Inwigilator napisał/a:Czyli nie ma żadych rad ,kursów ,ćwiczeń na to by być pewnym siebie ,komunikatywny i otwarty na ludzi ??
Są. Setki, tysiące - tu nie ma czego szukać, tu trzeba wybierać to, co dla Ciebie wydaje się najodpowiedniejsze.
Kursy:
jest mnóstwo. Wystarczy poszukać w necie. Je bym jednak nie obstawiała ściśle tematyki komunikatywności. Stawiałabym po prostu na szeroko rozumiany rozwój osobisty, poczynając od samoakceptacji, podniesienia poczucia własnej wartości, poprzez określenie celów, zmianę negatywnych przekonań itp., itd. Wbrew pozorom - od tego zaczyna się komunikatywność. Jeżeli sam sobie wydajesz się małym, szarym, nudnym człowieczkiem - nigdy nie będziesz umiał rozmawiać z ludźmi.
Na te tematy napisano mnóstwo książek. Są takie typowo o komunikacji, ale uważam, że brak otwartości i umiejętności rozmowy to u Ciebie skutek czegoś, nie podstawowa przyczyna. A wiadomo, że należy eliminować przyczyny
Więc tu również postawiłabym na określenie siebie i poczucie własnej wartości.
Rady:
- czytaj wszystko co Ci trafi w ręce. Chyba najprościej zacząć od czasopism. Tam znajdziesz treści różnych autorów i bardzo zróżnicowaną tematykę - co jest doskonałe w sytuacji, kiedy sam do końca nie wiesz czego chcesz i jaki masz problem. Polecam "Sens", "Coaching", "Charaktery", "Zwierciadło" i, uwaga, "Wróżka". Wszystkie te gazetki można kupić na stoiskach ze zdezaktualizowanymi numerami za max 4zł/szt. W kiosku są droższe.
- rób coś. Jest taka mądra rada: "jeśli nie wiesz co chcesz robić - rób cokolwiek". Prowadź najbardziej aktywne życie na jakie pozwala Ci sytuacja finansowa i miejsce zamieszkania. Kiedy już coś się dzieje - zwykle przychodzą pomysły i inspiracje. Najgorsze co może być to siedzenie w domu i obmyślanie trudności jakie mogą Cię spotkać na każdym kroku
- znajdź pracę. Jakąkolwiek. Oczywiście, że pieniądze nie są rozwiązaniem wszelkich problemów, ale są niezbędne do zaspokojenia podstawowych potrzeb. Posługujesz się dziwną wymówką "nie wiem czy nie będę męczył się z ludźmi". Zgroza. Jak będziesz się męczył i nic się z tym nie da zrobić to zmienisz pracę. Na razie blokujesz się wymyślaniem czarnych scenariuszy, które, prawdopodobnie, nigdy się nie sprawdzą.
- jeśli twierdzisz, że ze znajomymi sobie radzisz - idź krok dalej i zacznij spotykać się z nieznajomymi. W internecie znajdziesz mnóstwo chętnych. I nieważne, że kilka spotkań uznasz za beznadziejne - to tylko trening, dzięki któremu każde następne powinno być bardziej udane.