netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Przeszłość nie daje mi spokoju...

36 odpowiedzi8 980 wyświetleńzałożony przez black.jane, 31.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Przeszłość nie daje mi spokoju...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

1

Temat: Przeszłość nie daje mi spokoju...

Otóż mam taki problem, że przeszłość nie daje mi spokoju... rozstałam się z chłopakiem 7 miesięcy temu po prawie 4,5 latach związku, wymienił mnie na młodszy model!

Problem tkwi w tym, że nie mogę o nim zapomnieć co mnie dręczy, dobija mnie szara rzeczywistość. Teraz byłam na wakacjach w Bułgarii przez 2 tygodnie, w momencie jak wróciłam to i przeszłość dała mi o sobie znać.
Bawiłam się tam bardzo dobrze, nie myślałam o NIM, życie mnie porwało do tańca i zabaw;)
Tak więc dlaczego powrót do domu tak strasznie mnie dobija, że nie umiem sobie znaleźć miejsca dla siebie tylko znowu się zamykam w sobie... nie chce takiego czegoś, jestem młoda, mam dopiero 22 lata w jestem już zmęczona.

Miał ktoś podobnie i czy ktoś może mi powiedzieć jak sobie z tym wszystkim poradzić? wink

2

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

Witaj black.jane,

Niestety ja jestem tak naprawdę po rozstaniu dopiero miesiąc i czuję, że zapdam się coraz bardziej, nie idę do przodu a wręcz się cofam. Wiesz właśnie boję się tego co napisałaś....od razu stają mi przed oczami historie ludzi, którzy cierpią po rozstaniach 2-3 lata i nie potrafią ułożyć sobie życia. Nie wiem z czego to wynika. Chciałabym dać Ci jakaś radę, ale jeszcze nie umiem, sama oczekuję tego od innych.

Liczę na to, że sobie poradzisz, że będziesz mogła za jakiś czas napisać tutaj, że już jesteś wolna od tego związku i szczęśliwa, sama bądź z kimś innym.

Życzę powodzenia z całego mojego złamanego serca.

3 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-07-31 18:09:55)

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

Może nadszedł czas na odkrycie swoich zainteresowań? Może odkrycie siebie, wyciszenie, zrozumienie samej siebie.
Polecam piosenkę chyba będzie dobra na Twój stan. smile

4

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

Dystans geograficzny zwiększa dystans psychiczny. Dlatego na urlopie czułaś się lepiej.  A może zamiast o przeszłości myśl o przyszłości? smile wyobraz sobie to ciacho które za jakiś czas poznasz :>

5

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

Mnie pomogła praca i nawał obowiązków w domu oraz rozmowy z koleżankami... Z miesiąca na miesiąc będzie lepiej, lżej smile.

6

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

black.jane ja też chcąc odreagować rozpad mojego związku (trwał 4 lata,też zdrada, tylko nie wiem czy na młodszy, ale na pewno wygodniejszy dla niego model) po prawie już 5 miesiącach spędziłam 2 tyg. na Bałkanach, jechałam na tę wycieczkę z taką niechęcią, pełna bólu, że do ostatniego momentu zadawałam sobie pytanie czy ma to w ogole jakiś sens... skoro nawet dokładnie nie wiedziałam jakie kraje bedę zwiedzać, bylo mi to totalnie obojętne, równie bus mógł mnie powieżć w zupelnie innym kierunku, nie wiem czy to bym zauważyła, wątpię. Myślalam, że będę upierdliwa dla moich koleżanek z tym swoim smutkiem, nieciekawym nastrojem..., ale pojechałam i  fakt trochę zdażalo mi się NIE myśleć o nim, ale gdzieś tam z tyłu głowy stale dawał o sobie przypominać, hamowałam łzy gdy widziałam w pięknej zatoczce żaglowce/byl zapalonym zeglarzem/ na widok motorów-mnóstwo motocyklistów porusza się na Balkanach tym środkiem kom./jeździlam z nim motorem/ ściskało mi tak gardło, ze nie moglam złapać oddechu, dla jednych może okazać się przesadą, aby tak reagowac, ale ja przeżywalam tam takie katusze,...ale tak jak Ty trochę tańca,dobrego humoru przytlumiło ten mój beznadziejny stan...ale niestety gdy po powrocie wjeżdżałam do miasta wszystko powróciło na nowo, miałam wrażenie, że juz nigdy nie uwolnię się od tego bólu i rozpaczy, że przelgnęło to do mnie na zawsze ....I jak to się ma do tych porad, aby się oderwac od tego, wyjechać w inne miejsce, zmienić na chwilę otoczenie,  mi wyjazd niewiele pomógł, ale może jeszcze za wcześnie, może w póżniejszym etapie dochodzenia do siebie daje jakieś rezultaty....myślę, że nic na siłę, nie  łudzę się, że jest jakieś cudowne lekarstwo na nasze złamane dusze, jeden może przemierzać miesiącami rzeki i oceany i nie zapomni, drugi przesiedzi 3 dni w fotelu z fajną ksiązką i coś mu sie pod jej wpływem przestawi na pozytywniejsze myślenie- nie ma reguły... Życzę Ci i sobie abyśmy odnalazły spokój i ukojenie w tym bólu, a potem przyjdzie/mam nadzieję/ normalność i optymizm...szczęście na dzień dzisiejszy to już wygórowane jak dla mnie pragnienie, pozdrawiam smile

7

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

nic nie przychodzi od razu. Zapominanie o kimś koogo się kochało przychodzi z czasem i jest to bardzo monotonny proces ale na szczęście do przejścia smile. Tez zostałem zdradzony, wymieniony na inny model. Minęło 11 miesięcy a we mnie gdzieś to jeszcze siedzi, pewnie zawsze będzie siedziało. Jednak muszę przyznać,że z czasem jest lepiej. Pierwsze 6 miesięcy nie mogłem się zebrać, wkręcałem sobie tęsknoty, historie z przeszłości zupełnie bez sensu. nie ma co stać w miejscu, trzeba iśc przed siebie nie myśląc o przeszłości smile. Poradzisz sobie, z czasem będzie lepiej

8 Ostatnio edytowany przez AdrianDąbrowski (2013-08-01 17:02:23)

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

Znajdź się w swoim hobby żywiole, później znajdź nowego lepszego takiego który spełni twoje oczekiwania i gwarantuję ci że zapomnisz o swoim ex. wink

9 Ostatnio edytowany przez Procontra (2013-08-01 17:28:18)

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

Poświęciłaś drugiemu człowiekowi prawie 5 lat życia, i uważasz że przez 7 miesięcy o nim zapomnisz ? smile Kogoś takiego nie da się wymazać z pamięci. Może przejść ból, żal, rozgoryczenie, z perspektywy czasu możesz patrzeć na niego inaczej, z sentymentem, choć bez jakichkolwiek uczuć, ale NIGDY nie zapomnisz.

Ja byłam z facetem rok, i przez następny rok leczyłam się z niego - nie zdradził mnie, nasze rozstanie było z zachowaniem zimnej krwi zarówno z mojej, jak i jego strony, i w moim przypadku to było w tym wszystkim najgorsze, bo gdybym usłyszała, że mam największy cellulit na pośladkach, jaki kiedykolwiek widział, że okropnie gotuje, jestem tępa, i tak naprawdę nigdy mnie nie kochał, to jakoś bym go sobie obrzydziła, i by łatwiej poszło. W rzeczywistości opatulona kocem, zasmarkana, z dużym opakowaniem chusteczek na kolanach, odpaliłam komputer i z braku lepszej alternatywy, zaczęłam poszukiwać w sieci złotych rad na stłumienie tych wszystkich natrętnych myśli, smutku, miłości, a przede wszystkim tęsknoty. Przetestowałam wszystkie - od zmiany otoczenia, po wciągające hobby, obowiązki & pracę, po wyciszenie się i głębokie przemyślenia. Największą rolę odegrał jak zwykle czas. Pracowałam po 12 godzin dziennie, wracałam do domu i sprzątałam jakbym była w transie, zaczęłam biegać, trenować jogę, w weekendy jak najczęściej wychodzić na miasto, spotykać się z ludźmi, i efekt był taki, że czas mijał o niebo szybciej, ale to kłucie w mostku, gdy budziłam się rano, szłam do łazienki i widziałam w lustrze zmęczoną, sfrustrowaną, zdesperowaną dziewczynę, było nie do przeskoczenia...
Rozstania są bolesne, ale koniec zawsze jest początkiem, i dlatego warto przez to przejść, obojętnie jak - czy wyjąc w poduszkę, czy froterując podłogę na kolanach o 4:00 nad ranem. Ja dziś jestem w udanym związku, z fajnym chłopakiem, a byłego po prostu miło wspominam. Zachowałam nasze wspólne zdjęcia, pluszaki, które dostałam od niego podczas pierwszego spotkania, w pamiętniku pozostały wpisy z tamtego okresu. Jest częścią mojego życia, i zawsze nią będzie - teraz, gdy jestem już oczyszczona z tego całego świństwa, które oblazło mnie w dniu naszego rozstania, czuję satysfakcję, bo każdy człowiek, który zagości w naszym życiu, ma za zadanie przekazać nam jakieś doświadczenia. Dzięki niemu wiem, na jakich muszę uważać. wink

10

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

Wszystko to co mówicie jest prawdą i prędzej czy później się z tego otrząsnę... jest tylko jeszcze mały szkopuł. W momencie jak dowie się On ze gdzieś byłam tak jak teraz na wakacjach to pisze do mnie i interesuje się co robię. I po jaką cholerę? Sam zerwał ze mną dla innej a mimo tego ciągle sobie o mnie przypomina, więc ten fakt nie ułatwia mi sprawy pod tytułem 'zapomnienie'.

Po tym wszystkim w końcu odżyłam, ciesze się życiem, robię to czego nigdy nie miałam okazji zrobić będąc z nim, tylko zawsze on gdzieś się przewija w moim życiu w ten czy inny sposób, jest to uczucie jakbym dostała obuchem w łeb. I tego jednego chce się pozbyć. wink

11

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

A nie możesz po prostu napisać mu, że nie życzysz sobie takich kontaktów ?

12

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

no i jak grom z jasnego nieba znowu mnie trafił szlag! nie mijają 2 dni odkąd wróciłam z Bułgarii to on dowiedział się o moim wyjdzie i od razu do mnie sms.. ciekaw znowu mojego życia! no i o co kaman? on zawsze potrafi wszystko zepsuć w najmniej oczekiwanym momencie, kurczę to jest na prawdę dziwne yikes czy tak ma wyglądać moja przeszłość?

jak ucięłam z nim kontakt okolo 3 miesiące temu to powiedziałam, ze nie życze sobie jego telefonu, pisania itp. no i wytrzymał tylko te 3 miesiące i znowu ciekaw jest wszystkiego !!

13

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

Eh... powiem tak. 11 miesięcy temu dradziła mnie kobieta, dradziła i wyjechała za granicę do niego. Bolało ale zacząłem sobie wszystko układać w głowie ponieważ jej nie było na terenie, była gdzieś tam daleko. Wczoraj usłyszałem od znajomych,że przyleciała do Polski z tym mężczyzną. Ponoć planują ślub już za 2miesiące i przyleciei prosić ludzi na przyjęcie. Do wczoraj było ok, dziś jest dramat. Serce ściśnięte, ręce drżą i nawałnica myśli. Boję się,że ją spotkam i się rozsypię na milion kawałków. Eh śmiesne to jest, jestem dorosłym facetem a myślę,że nie poradziłbym sobie z konfrontacją z nią.
Wiem,że nie jest warta tych emocji ale serce mimo wszystko bierze górę nad rozumiem. Niech wyleci tam skąd przyleciała a ja się wyciszę ponownie

14

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

Michmo,

to życzę Ci żebyś jej nie spotkał wink na swoje nieszczęście albo szczęście spotkałam go wczoraj ze swoją dziewczyną. Najśmieszniejsze jest to, że mnie chłopak nie poznał, musiał mi się przypatrzeć z czego akurat mam satysfakcję wink nie wie co stracił i na rzecz kogo, bo wg mnie kultura wymaga żeby odpowiadać jak mówi sie komuś 'cześć'... ilekroć widzę ich razem to nigdy mi jeszcze nie odpowiedziała a jest to już chyba 5-6 raz...!
Ale co jest przykre, że satysfakcja jest chwilowa i emocję idą w górę, a rano się budzę i znowu to samo, kłęby uczuć i myśli w głoowie sad

15

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

No niestety tak to jest. Na codzień nie myślę o niej wcale i jest mi z tym bardzo dobrze. Głupi uwierzyłem,że żal do niej może kiedyś mi minąć. Fakt jest taki,że może minąć 5, 10, 15 czy 20 lat a jak ją spotkam to serce mi zadrży i żal wróci. Jak się kogoś kochało kto później nas zranił to emocje chyba u każdego są podobne...

Ona przyleciała pewnie na około 2-3 tygodnie, jeśli jej nie spotkam to jakoś to przeżyję smile

16

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

Jeśli facet pisze a Ty sobie tego nie życzysz to albo go zablokuj , albo zmień numer- cokolwiek. Bo to pogarsza sytuację.
Odetnij się maksymalnie, jak tylko się da. Pisanie z nim to jak grzebanie brudnym paluchem w otwartej ranie...Dezynfekuj, zaklej kolorowym plastrem i spróbuj się odciąć. Nie zdziera opatrunku choćby nie wiem co się działo!
Wielu osobom udało się podnieść po takim ostrym kopniaku. Kochasz/kochałaś? ok! Gdzieś kiedyś słyszałam/przeczytałam coś w tym stylu - to,że Twój świat się zatrzymał , nie znaczy ,że wszystko inne stoi. I tak to działa. Ty jesteś 'w zawieszeniu' a wszystko inne płynie. Życie toczy się dalej. Ta sytuacja to dla Ciebie najlepsza okazja żeby pokazać innym a PRZEDE WSZYSTKIM sobie ,że jesteś twarda. Boli? Wierzę! I domyślam się ,że boli jak cholera.
Tylko ,że przecież Ty się potrafisz podnieść. Baa świetnie potrafisz. Wstaniesz na równe nogi, otrzepiesz kolańska i żyjesz dalej. On był w Twoim życiu , ale już go nie ma. Jesteś TY. Silna i gotowa żyć dalej.
Nie daj się sprowadzić do parteru. Twoje życie i nie daj sobie zabrać choćby najkrótszej chwili.
Wiem,że ciężko się odciąć od przeszłości.
Ale dasz radę smile Zwyciężysz!

17

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

a może ja już sama nie wiem czego chce tak naprawdę... bo jakaś nadzieja tli się we mnie, bo skoro byłby taki szczęśliwy ze swoją dziewczyną to by przecież nie pisał do mnie prawda?! nie chciałby mojej rady ani też nie interesowałby się moim życiem... nie rozumiem takiego postępowania.
wiem, że sama sobie szkodzę, bo powinnam raz na zawsze skończyć to albo zabrać go na rozmowę i zapytać czego on ode mnie chce? wtedy może uwolnię się tak naprawdę? przez to wszystko co też znajomi mi mówią na jego temat nie umiem zapomnieć, zwłaszcza, że dowiedziałam się ostatnio od jego kolegi, że jego rodzice nie akceptują dalej tej sytuacji, ani jego dziewczyny ani jego związku i po 8 miesiącach moje imię dalej nie schodzi z tapety (a ja o to nie pytałam wcale). a takie słowa powodują, że włącza mi się myślenie wink

nie wiem czy ja się czegoś doszukują w tym wszystkim??

18

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...
black.jane napisał/a:

a może ja już sama nie wiem czego chce tak naprawdę... bo jakaś nadzieja tli się we mnie, bo skoro byłby taki szczęśliwy ze swoją dziewczyną to by przecież nie pisał do mnie prawda?! nie chciałby mojej rady ani też nie interesowałby się moim życiem... nie rozumiem takiego postępowania.
wiem, że sama sobie szkodzę, bo powinnam raz na zawsze skończyć to albo zabrać go na rozmowę i zapytać czego on ode mnie chce? wtedy może uwolnię się tak naprawdę? przez to wszystko co też znajomi mi mówią na jego temat nie umiem zapomnieć, zwłaszcza, że dowiedziałam się ostatnio od jego kolegi, że jego rodzice nie akceptują dalej tej sytuacji, ani jego dziewczyny ani jego związku i po 8 miesiącach moje imię dalej nie schodzi z tapety (a ja o to nie pytałam wcale). a takie słowa powodują, że włącza mi się myślenie wink

nie wiem czy ja się czegoś doszukują w tym wszystkim??

Do mnie też cały czas pisała moja była i miałem podobne emocje do Twoich. Zadawałem sobie pytanie dlaczego pisze ? czy jest szczęśliwa ? przecież nie pisałaby do mnie jakby była szczęśliwa z innym facetem prawda ?

Wiesz co ? to co ja sobie w ten czas wkręcałem to były zwykłe głupoty. Myślałem,że nie ejst szczęśliwa a prawda jest taka,że przyjęła zaręczyny tego faceta po 10 miesiącach znajomości z nim, ślub planuje za 2 miesiące... Możesz myśleć co chcesz i wiem jak jest Tobie trudno ale prawda jest taka,że Twój ex nie wróci do Ciebie a pisząc z Tobą podtrzymuje tylko Twoje nadzieje bez sensu. Poza tym czy chciałabyś wrócic do kogoś kto Cię kiedyś zranił ?

19

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

Michmo

wiesz co, ja niczego sobie nie wkręcam, bo wolę sobie niczego nie wyobrażać i być mile zaskoczona niż ciągle myśleć o tym wszystkim! tylko ciągle mnie zastanawia dlaczego on nie daje mi spokoju, co w nim siedzi ze ciągle sobie o mnie przypomina zwłaszcza w momencie jak wie, ze coś się dzieje u mnie tak jak wakacje na spontanie wink a czy wróci czy nie wróci, tego akurat nikt nie wie i jakoś nie zastanawiam się nad tym...
chce tylko zrozumieć co nim kieruje pisząc do mnie, chce mieć otwartą furkę w razie czego?
czy chce z nim być? nie wiem, mózg swoje, serce swoje... nie odpowiadam na to pytanie bo nie wiem !

20

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

black jane

Ależ ja doskonale wiem co ty czujesz, naprawdę smile.
Dlaczego ona pisze, nie wiem. Podobnie jak ty byłem na wczasach, imprezowałem nie co o czym ona się dowiedziała i odrazu się odezwała. Dowiedziałem się o jej zaręczynach od znajomego. Nie minęły dwa dni a ona mnie poinformowała że jest zaręczona, napisała do mnie. Nie wiem o co w tym wszystkim chodzi jesli mam byc szczery... Jednak wiem co czujesz.

Kiedyś jej siostra screen-a mi wysłała z rozmowy z nią na fb. Moja ex wypytywała co u mnie słychać. Siostra pisała,że nie powinna się interesowac moim zyciem poniewaz sama mnie zostawiła i powinna dac mi spokój. Moja ex odpisała jej,że ejstem dla niej kimś bardzo ważnym i nie potrafi o mnie zapomnieć... Z jednej strony zostawiła mnie dla innego, z drugiej strony tak pisała do siostry. Nie wiem, nie rozumię o co chodzi ludziom którzy decyduja się na rozstanie a później dążą do kontaktu ze swoim ex

21

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...
black.jane napisał/a:

Wszystko to co mówicie jest prawdą i prędzej czy później się z tego otrząsnę... jest tylko jeszcze mały szkopuł. W momencie jak dowie się On ze gdzieś byłam tak jak teraz na wakacjach to pisze do mnie i interesuje się co robię. I po jaką cholerę? Sam zerwał ze mną dla innej a mimo tego ciągle sobie o mnie przypomina, więc ten fakt nie ułatwia mi sprawy pod tytułem 'zapomnienie'.

Po tym wszystkim w końcu odżyłam, ciesze się życiem, robię to czego nigdy nie miałam okazji zrobić będąc z nim, tylko zawsze on gdzieś się przewija w moim życiu w ten czy inny sposób, jest to uczucie jakbym dostała obuchem w łeb. I tego jednego chce się pozbyć. wink

Niedawno będąc w szpitalu rozmawiałam z jedną z pacjentek. 40-letnią - dziś się mówi singielką, kiedyś starą panną. Każdy czasem potrzebuje się komuś zwierzyć, może fakt że dzieli nas ponad setka kilometrów  dał jej swobodę w opowiedzeniu mi swojej historii.
Ona miała to nieszczęście, że jej facet miał dwie rónocześnie. I wybrał nie ją. Tak to ją zniechęciło do płci przeciwnej, że jest sama, bo jak powiedziała po raz drugi nie potrafiła by nikomu zaufać.
Jak na ironię gdzieś od roku jej były zasypuje ją telefonami, sms-ami z prośbą o spotkanie, bo ma świadomośc jak bardzo ją skrzywdził. Twierdzi że nie odpowiada na sms-y, nie umawia się na spotkanie, bo nie interesuje co ma jej do powiedzenia.
Ja myślę, że znudziła go małżeńska monotonia i zaczął rozważać - co by było gdyby?
Czy kiedyś ulegnie, tego się nie dowiem.
Myślę jednak, że jest szczęściarą, bo w odwrotnej sytuacji mógłby dzwonić i esemesować do tej drugiej albo raczej równoległej, bo czyżby nie był znudzony?
Co jest w porzucających, że mówią - bay, ale tak nie do końca? Może po prostu człowiek nie jest monogamiczny, tylko kultura, wiara, opinia społeczna nie pozwalają na poligamię?

Powoli zapominaj, ale nie bój się w przyszłości komuś zaufać.

22

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

black jane

Hmm smile. Wczoraj pisałem odnośnie byłej partnerki, pisałem że cieżko zapomnieć i tak faktycznie jest ale... życie jest na tyle ciekawe, na tyle interesujące że dziś spotkało mnie coś czego zupełnie się nie spodziewałem. Jadąc jak co rano do pracy tramwajką przepełnioną ludzmi i mając jedno miejsce wolne obok podeszła do mnie sliczna dziewczyna i spytała czy miejscówka obok mnie jest wolna. Usmiechnąłem się od ucha do ucha i odpowiedziałem twierdząco. Długo plułbym sobie w brodę gdybym nie zagadał do niej. Fajnie się złożyło ponieważ mieliśmy 10 przystanków na to żeby na spokojnie ze sobą porozmawiać. Wychodząc poprosiłem ją o numer telefonu i spytałem czy ma plany na weekend. usmiechnęła się i powiedziała,że mogę jej weekend umilić swoim towarzystwem smile

Wczoraj jeszcze usychałem gdzieś w środku i nawet nie pomyślałbym że coś fajnego się nagle stanie a tutaj proszę... Nie smuć się, głowa do góry i pomyśl,że jutro będzie lepszy dzień smile

23

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

Kurczę, no to widzisz wink rewelacja!!!
powiem, że torszkę Ci zazdroszczę! bo ja własnie dziś wpadłam w emocjonalnego doła ;/ powinnam coś pouczyć się do poprawki na wrzesień a ja siedzę i nic nie robie, bo nie moge się zebrać w sobie! miałam kiedyś taki okres, że w ogole o nim nie myślałam, olałam chłopaka totalnie! był dla mnie nikim i wmówiłam to sobie, ale w momencie jak umówiłam się z nowo poznanym chłopakiem na randkę, to moj ex nagle mi się snił w nocy a w tym samym dniu spotkałam jego tatę na swojej drodze! sytuacja, jakby czerwona lampka mi się zapaliła i ślepy los gdzieś nade mną wisiał!! sad

24

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

To co napisałaś odnoście tej lampki i że coś wisi w powietrzu równiez mnie dotykało. Nie wiem jak to jest, naprawdę nie wiem ale tak się jakoś dziwnie składało,ze wiedziałem dokładnie kiedy moja była do mnie napisze. Może to głupio zabrzmi ale wystarczy,że coś się w moim życiu wydażyło o czym ona nie mogła nic wiedzieć od osób trzecich a nastepnego dnia albo dwa dni póxniej do mnie pisała, a ja wiedziałem ze ona się do mnie wtedy odezwie. Może faktycznie czasem coś wisi w powietrzu...

Jeśli chodzi o nowo poznaną dziewczyne to strasznie się cieszę ponieważ życie w zawieszeniu jest bardzo nie przyjemne, z resztą sama dobrze wiesz o czym piszę smile

25

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

to już jest śmieszne, a może zrządzenie losu? nie wiem o co w tym wszystkim chodzi...ale dziś znowu do mnie napisał a potem jakby nigdy nic 2h później spotykam go na mieście wink już nie wiem co mam sobie o tym myśleć...bo to dziwne, żeby w ciagu 4 dni spotkać się 2x całkiem przypadkiem, zwłaszcza ze kiedyś tak nie było wink a on w moim rodzinnym mieście mieszka ode mnie 5km! więc tym bardziej to jest dziwne:/ śmiać mi się chce z tej całej sytacji, ale poki co nie odpisuje na wiadomość jego i nie wiem czy to zrobię wink

mam nadzieję, że randka wypali i dziewczyna będzie fascynująca! bo ja póki co spotykam pacanów na swej drodze i nie mam siły do nich już... jednego chłopaczka zbywam grzecznie od 3 miesięcy a ten dalej nie daje mi za wygraną ;D

26

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

black.jane! Musisz czym prędzej znaleźć normalnego gościa, z którym się umówisz na kawę, do kina, na spacer. NIe musisz go nawet kochać -- wystarczy, że będzie towarzystwem dla Ciebie.

Wiem, że moja rada brzmi absurdalnie, ale to zadziała nawet jak będziesz niechętna.

Nie zbywaj chłopczyka grzecznie. Powiedz, że nie jesteś zainteresowana, że bardzo go przepraszasz, ale niech się z Tobą nie kontaktuje więcej, albo niech poczeka i spróbuje za rok. Jeśli tego nie zrobi, to uznasz, że jest nahalny i będziesz musiała podjąć ostrzejsze środki ratowania siebie.

27 Ostatnio edytowany przez AdrianDąbrowski (2013-08-07 17:35:27)

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

Lepiej posłuchaj rady kenobi, tu on ma rację, jak będzie ci się naprzykrzał to poznaj kogoś i wyślij mu fotki to gwarantuję że jeśli to nie jest z jego strony poważna  miłość(a jest tak na  99.9%) to natychmiast zerwie z tobą kontakt.

28 Ostatnio edytowany przez black.jane (2013-08-07 17:54:25)

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

Kenobi

a niby w jaki sposób to zadziała jeśli możesz mi zdradzić? smile

29

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

black.jane

Eh... cieszyłem się zbyt wcześnie powiem Tobie. Głupi jestem i wszystko spier....em hmm
Miałem spotkać się z nowo poznaną dziewczyną dopiero w sobotę ale sytuacja się zmieniła na tyle,że spotkaliśmy się wczoraj. Dziewczyna super, naprawdę super, hmm... zauroczyłem się tak myślę.Rozmowa szła fajnie, poszliśmy na spacer, wieczorem na piwko. Nagle zadała mi pytanie na które zupełnie nie byłem przygotowany. Dlaczego jesteś sam ? zapytała . Odpowiedziałem oczywiście,że wole tego tematu nie poruszać, to długa historia która jest juz za mną. Wiedziałem,ze jak powiem jej prawdę to może poczuć się źle. Drążyła jednak temat a ja miałem dwie opcje. Albo wymyslić jakąś historyjkę i ją skłamac już na pierwszym spotkaniu co moim zdaniem byłoby złym startem, od kłamstwa nie nalezy budowac znajomości ale powiedzieć jej prawdę,że rok temu ktoś mnie zdradził i zraziłem się na związki po prostu. Wybrałem drogę szczerości. Powiedziałem jej jak jest, dodałem,że przeszłośc jest za mną i nie myślę do niej wracać myslami. Ona zareagowała tak jak się spodziewałem niestety... Powiedziała,że pół roku temu zaczęła się spotykac z facetem. Mówiła że był bardzo fajny, że się zauroczyła w nim i miała nadzieję na coś więcej. jednak on po miesiącu powiedział jej,że kocha byłą i za byłą tęskni i nie może się spotykac z nią dłużej. Dziewczynie serducho pękło co jest zrozumiałe i powiedziała sobie,że drugi raz z porzuconym mężczyzną w bliższe relacje wchodzić nie będzie dla własnego bezpieczeństwa... Skończyła spotkanie a ja zrozumiałem ,że ejstem debilem. Czasem lepiej skłamać jesli tego wymaga sytuacja bo nie każda prawda jest dobra. Miałem szansę kogos poznac fajnego a sam to wszystko spartoliłem od poczatku do końca

30

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

No szkoda, że tak się stało... a powiedziałeś jej przynajmniej, że Twoja eks bierze ślub i Twoja przeszłość jest naprawdę za Tobą? może to by jej dało coś do myślenia ..

ale nie martw się, powiem Ci na pocieszenie ze jestem głupsza od Ciebie hmm jak mój były mi napisał w środę wiadomość to jakoś to miałąm w nosie i siedziałam cicho i nic nie pisałam! ale w sobotę się złamałam i w końcu odpisałam mu, tylko że teraz to on milczy jak zaklęty i nie rozumiem o co mu chodzi? pisze kiedy chce a jak przyjdzie co do czego to nic nie odpisuje sad i teraz siedzę i zachodzę w głowę o co chodzi! czemu nadal żyję jakąś nadzieją skoro jej nie ma już...

31

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...
Michmo napisał/a:

Skończyła spotkanie a ja zrozumiałem ,że ejstem debilem. Czasem lepiej skłamać jesli tego wymaga sytuacja bo nie każda prawda jest dobra. Miałem szansę kogos poznac fajnego a sam to wszystko spartoliłem od poczatku do końca

Fajnego, bo ocenia po pozorach czy fajnego, bo ładna? Po jednym spotkaniu nic poza urodą za specjalnie ocenić nie jesteś w stanie. I dobrze zrobiłeś wybierając prawdę, bo kłamstwo prędzej czy później, ale zawsze wychodzi na jaw.


Widzisz mój poprzedni związek był budowany na kłamstwie - z jej strony. Wyszło to dopiero po latach. Niecałe 7 lat psu w dupę. Czas stracony, którego nie odzyskam. I widzę to dopiero teraz - będąc w normalnej, zdrowej relacji z inną kobietą. Była odzywała się co jakiś czas. Ot tak pytała co u mnie, składała mi życzenia itp. Wiele razy mówiłem, aby dała mi spokój. A wiesz co w końcu pomogło? Jak zażądałem zwrotu pierścionka zaręczynowego....lub jego wartości jeśli go sprzedała. A dodam, że to białe złoto z brylantem. Normalnie wcięło ją. Zapadła się jak kamień w wodę. A niby materialistką nie jest....


Do czego zmierzam - ktoś, kto buduje relacje na kłamstwie, ten kopie sobie grób. Ktoś, kto daje się robić na ładny uśmiech i duże cycki, ten sam sobie kręci powróz na własną szyję....

32 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-08-11 14:00:53)

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...
Michmo napisał/a:

....... miałem dwie opcje. Albo wymyslić jakąś historyjkę i ją skłamac już na pierwszym spotkaniu co moim zdaniem byłoby złym startem, od kłamstwa nie nalezy budowac znajomości ale powiedzieć jej prawdę,...

Mylisz się. Istniała trzecia opcja. Zgadnij jaka.

33

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

Czy może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego idealizujemy swoich byłych partnerów, skoro z nami się rozstali i zrobili nam tyle krzywdy w życiu?! Wspomnienia nas nachodzą i jest chęć powrotu i naprawy.
Chodzi mi głównie o rozstania, które przyniosły nam wiele bólu.

34

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

moj eks zostawil mnie po 2 letnim zwiazku bez powodu do tego przez telefon !!! mad niedojrzały dupek !!! dziewczyny, bylam sama przez ponad pol roku, stwierdzilam ze nie bede sie przejmowac palantem, jeszcze za mna zateskni ! najgorsze jest nic nie robienie, siedzenie w domu, rozmyslanie itp.. przebywalam z przyjaciolmi, poznalwalam nowych ludzi (facetow w moim guscie) , imprezowalam, stwierdzilam - to moje zycie i bede w 100% niezalezna, sama dam rade. oczywiscie byly momenty gdy lezalam sama w lozku, czasem nawet i lzy lecialy ale przerywalo to moje pzytywne myslenie, ktorego staralam sie nauczyc, a czasem mysl o eks przerywal mily sms od kolegi smile i stalo sie - poznalam wyjatkową osobe, zauroczyl mnie, pozniej sie zakochalam ... jestesmy szczesliwa parą juz 10 miesiecy, kazdy dzien i kazda noc jest jak spelnienie marzen. zupelne przeciwienstwo eks partnera ktory odezwal sie do mnie, prosil o wybaczenie i powrot juz w trakcie mojego obecnego zwiazku smile TRUDNO, niczego nie zmnienilabym tongue

35

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

czarnulka 90

życzę Ci dużo szczęścia w życiu z nowym partnerem wink ja niestety mam blokadę jeśli chodzi o facetów, ktoś mnie zaprasza gdzieś a ja od razu myślę, jak się z tego wymiksować! wiem, że to głupie...ale też nie siedzę w domu i nie wzdycham do jego zdjęcia, tylko chodzę na siłownię, spotykam się ze znajomymi itp. ale przyjdzie taki czas, że za nim zatęsknię a on pisząc do mnie powoduje, że wspomnienia wracają! hmm

jak mam się odblokować? !!

36

Odp: Przeszłość nie daje mi spokoju...

black.jane dziekuje wink
rozumiem, ze masz blokade wynika to zapewne z tego, że ze swoim eks partnerem bylas przez bardzo dlugi okres czasu, pewnie planowaliscie przyszlosc, rodzine, a nagle wszystko runęło.. przede wszystkim musisz "odblokowac" swoje mysli, nie wiem jak to dokladnie nazwac ale ja kiedys przeczytalam na jakiejs stronie, ze aby zapomniec o osobie, ktora miala w Twoim zyciu duze znaczenie nalezy wyobrazic sobie pokoj ze wspomnieniami, badz z przedmiotami ktore kojarzą Ci sie z bylym, nastepnie musisz wyobrazic sobie, ze wynosisz te wszystkie rzeczy a pokoj zostaje pusty, mozna powiedziec ze probujesz otworzyc nowy rozdzial w zyciu:) trzeba sobie to wyobrazac codziennie i w koncu się do tego przywyknie:)
ile w tym prawdy hm, zalezy indywidualnie od osoby..
ja wyobrazalam sobie to przez jakis czas po rozstaniu codziennie i przyzwyczailam sie, ze to juz za mną smile
moja jeszcze jedna rada - sprobuj byc niezalezna (wiem ze bedzie cięzko ale wierze w Ciebie ze dasz rade ! smile ja dałam, wiec i Tobie sie uda smile ), pomysl sobie ze teraz Ty jestes najwazniejsza, Twoje zachcianki itp:) na pewno humor poprawi Ci wypad do spa bądz kosmetyczki smile pozdrowionka !!

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Przeszłość nie daje mi spokoju...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026