Poświęciłaś drugiemu człowiekowi prawie 5 lat życia, i uważasz że przez 7 miesięcy o nim zapomnisz ?
Kogoś takiego nie da się wymazać z pamięci. Może przejść ból, żal, rozgoryczenie, z perspektywy czasu możesz patrzeć na niego inaczej, z sentymentem, choć bez jakichkolwiek uczuć, ale NIGDY nie zapomnisz.
Ja byłam z facetem rok, i przez następny rok leczyłam się z niego - nie zdradził mnie, nasze rozstanie było z zachowaniem zimnej krwi zarówno z mojej, jak i jego strony, i w moim przypadku to było w tym wszystkim najgorsze, bo gdybym usłyszała, że mam największy cellulit na pośladkach, jaki kiedykolwiek widział, że okropnie gotuje, jestem tępa, i tak naprawdę nigdy mnie nie kochał, to jakoś bym go sobie obrzydziła, i by łatwiej poszło. W rzeczywistości opatulona kocem, zasmarkana, z dużym opakowaniem chusteczek na kolanach, odpaliłam komputer i z braku lepszej alternatywy, zaczęłam poszukiwać w sieci złotych rad na stłumienie tych wszystkich natrętnych myśli, smutku, miłości, a przede wszystkim tęsknoty. Przetestowałam wszystkie - od zmiany otoczenia, po wciągające hobby, obowiązki & pracę, po wyciszenie się i głębokie przemyślenia. Największą rolę odegrał jak zwykle czas. Pracowałam po 12 godzin dziennie, wracałam do domu i sprzątałam jakbym była w transie, zaczęłam biegać, trenować jogę, w weekendy jak najczęściej wychodzić na miasto, spotykać się z ludźmi, i efekt był taki, że czas mijał o niebo szybciej, ale to kłucie w mostku, gdy budziłam się rano, szłam do łazienki i widziałam w lustrze zmęczoną, sfrustrowaną, zdesperowaną dziewczynę, było nie do przeskoczenia...
Rozstania są bolesne, ale koniec zawsze jest początkiem, i dlatego warto przez to przejść, obojętnie jak - czy wyjąc w poduszkę, czy froterując podłogę na kolanach o 4:00 nad ranem. Ja dziś jestem w udanym związku, z fajnym chłopakiem, a byłego po prostu miło wspominam. Zachowałam nasze wspólne zdjęcia, pluszaki, które dostałam od niego podczas pierwszego spotkania, w pamiętniku pozostały wpisy z tamtego okresu. Jest częścią mojego życia, i zawsze nią będzie - teraz, gdy jestem już oczyszczona z tego całego świństwa, które oblazło mnie w dniu naszego rozstania, czuję satysfakcję, bo każdy człowiek, który zagości w naszym życiu, ma za zadanie przekazać nam jakieś doświadczenia. Dzięki niemu wiem, na jakich muszę uważać. 