Moje dziecko od 4 roku (a ma teraz prawie 13 lat) chodzi z nami po górach. Robi to rewelacyjnie, oczywiście w głębi duszy umieram ze strachu gdy widzę jak chodzi po łańcuchach, nad górskim przepaściami i innymi niebezpiecznymi miejscami, ale robi to z dużą wprawą (prawie 10 letnie doświadczenie
) i młodzieńczą lekkością.
W tym roku jak go obserwowałam pomyślałam, że to mój sukces wychowawczy. Przekazałam mu fascynację górami. Mimo, iż nie jest to jakaś przydatna umiejętność, to świadomość tego sprawia mi dużo radości.
Pochwalcie się swoimi sukcesami wychowawczymi. Z czego jesteście dumni, co udało się przekazać waszym dzieciom.