Otóż chodzi o moje małżeństwo;(Mamy polrocznego synka, ktorym maz wcale nie chce sie zajmowac, wezmie go na chwile albo z laska a jak mu o tym powiem to wielka obraza majestatu...o mnie nie wspomne czepia sie o wszystko krytykuje moj wyglad mam wrazenie ze ucieka ode mnie.w dodatku jestem tutaj sama nie znam nikogo z kim moglabym pogadac bo rodzina mieszka z 200 km ode mnie.Przez to wszystko zaczelam codziennie myslec o naszym sasiedzie widac ze jest taki spokojny i wogole przystojny ajc...jak idzie do auta to zerkam specjalnie albo wychodze na chwile na balkon ,moze ze mna cos jest nie tak;'(nawet go nie znam ...zreszta zeby chociaz chcial czasem pogadac to juz byloby cos...a pozatym do pieknych nie naleze-rzywe nogi sitano na wlosach zreszta ogolnie brzydula na gebie jestem...wiem ze to nie fair mam meza dziecko ale on bardziej woli pic piwo niz nas.ostatnio o to sie tak poklocilismy ze zaczelam pakowac siebie i malego,a te nasze klotnie zdarzaja sie zbyt czesto i jakby nawet sobie inna znalazl to szczerze mowiac chyba by mi jedynie ulzylo, niby kocham ale tak dziwnie sie czuje;/glowa mi peka od tego wszystkiego...
Podobne tematy
Może powinnaś wziąć dziecko pod pachę i na jakiś czas się wynieść - może mu trochę lepiej zrobi i otrzeźwieje, a Tobie też pomoże uciec od nieciekawej sytuacji. Przynajmniej się przekonasz czy mu jeszcze w ogóle zależy, czy będzie tylko zadowolony, że Cię nie ma. Jeśli to pierwsze to może uda się Wam naprawić związek, a jak to drugie to przynajmniej wiesz i nie musisz marnować życia na mrzonki.
Sebkowa
a czy Ty widzialas jakie nogi ma Sarah Jessica Parker ? Albo Pamela Anderson ?
To tylko dwa przyklady , z mnostwa im podobnych...
A moze powinnas bardziej eksponowac atrakcyjne czesci twojego ciala , a wtedy te mniej atrakcyjne odejda na plan dalszy. No i nie rozklepywac na okolo ze - nogi nie takie i wlosy nie takie i twarz nie taka , bo i po co przekonywac o tym innych, ktorzy moze nawet tego nie zauwazyli.
Jesli chodzi o wasz kryzys malzenski, zanim zaczniesz flirtowac z sasiadem, napisz do meza list i opisz w nim to co cie boli i co musi byc inaczej. Napisz rzeczowo, konkretnie, wyznacz termin, itd
Napisz co jest dla ciebie wazne i co ty ze swojej strony jestes w stanie zmienic aby polepszyc sytuacje. To taki moj pomysl na rozwiazanie paru problemow. Trzymam kciuki ![]()