netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Wielki problem z jego rodzicami ...

7 odpowiedzi1 684 wyświetleniazałożony przez Szczesciara19, 15.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wielki problem z jego rodzicami ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Wielki problem z jego rodzicami ...

Witam , mam 19 lat, a mój partner 22 . Niedawno dowiedziałam się, że będziemy rodzicami smile
Oboje bardzo się cieszyliśmy . A Adam już w ogóle był wniebowzięty .
Z jego rodzicami od zawsze był problem, a zwłaszcza z jego matką. Nigdy mnie nie akceptowała.
Może zacznijmy od tego, że gdy powiedzieliśmy matce Adama,że spodziewamy się dziecka rzucała we mnie talerzami, szklankami i w ogóle czym popadnie !
Nie uważam ,że jestem dla niego złą kobietą. Zawsze ma to  czego chce, zawsze staram się mu to wszystko dać. Bardzo rzadko się kłócimy, a nawet jak już to jest mała wymiana zdań.
Wiem ,że bardzo mnie kocha, ale zachowania jego matki nie mogę znieść, zwłaszcza teraz... W tym stanie .
Na samym początku gdy się poznaliśmy spotykaliśmy się przez jakiś czas. Ale ja musiałam wyjechać i kontakt się urwał. Później gdy wróciłam wszystko wróciło do normy. Jego matka prosiła mnie żebym pomogła im przy remoncie, ponieważ ona nie ma za dużo czasu a jej mąż - zdrowia. Więc pomagałam. Robiłam wszystko co tylko mogłam . Szorowałam każdy kącik ich mieszkania sama, a jego matka stała nade mną i opowiadała rodzinne historie... W niczym mi nie pomagając... Zniosłam to. Miałam satysfakcje, że pomogłam im w tym remoncie, ale z drugiej strony bałam się, że nie zwracając na nic uwagi dam sobie wejść na głowę  ...
Długo na dalsze wydarzenia nie musiałam czekać. Matka Adama w trakcie kłótni z Adamem powiedziała, że dzwoniła do jego przyjaciół i wszyscy powiedzieli, że jestem pieprzoną księżniczką, że jestem z nim tylko dla pieniędzy... (co jest kompletną bzdurą ponieważ nie zarabia dobrze, z reszta nigdy o tym nie pomyślałam, a jego przyjaciele gdy usłyszeli to , to po prostu sami nie mogli uwierzyć w te bzdury). Innym razem matka Adama zadzwoniła do swojej córki, która jest zakonnicą . (Adam ma 2 siostry, które już dawno z gniazdka wyleciały). I kilka dni później Ona napisała jemu maila żeby się zastanowił , że ma na nosie różowe okulary , że jestem z nim tylko dla pieniędzy , i żeby powiedział mi że stracił pracę... Boże, w głowie mi się to nie mieści., tym bardziej, że ona NIGDY ze mną nie rozmawiała . Nic o mnie nie wie jak i cała jego rodzina.
Tak , wiem. Troszkę to wszystko pogmatwane, ale proszę was o pomoc bo już naprawdę nie wiem co robić !
Adam dostał pracę w innym mieście i tam też mieszka. Od matki po tym , jak obrzucała mnie talerzami nawet nie odbiera telefonów. Powiedział, że po tym co zrobiła nie chce jej znać. Ale ja wcale go do tego nie zmuszam . Czasami sama już myślę ,że to może rzeczywiście ze mną coś jest nie tak ... Nie wiem sad  Dla mnie samej moja rodzina jest dla mnie ważna, chyba jak i dla każdego. Ale czemu w nich tyle nienawiści ? Starałam się jak mogłam ... Co będzie ze ślubem? Przecież to ma być jeden z piękniejszych dni w życiu a tymczasem w ogóle boje się ,że wyjdzie z tego jedna wielka awantura sad

2

Odp: Wielki problem z jego rodzicami ...

Nie tylko ty masz ten problem... ja tez mam podobnie tylko u mnie on jest bardziej za rodzicami. Wiec powinnas sie cieszyć,ze jest za Toba ...a czy ona jest Wam potrzebna do szczescia??

3

Odp: Wielki problem z jego rodzicami ...

Madziunia88 - Niby nie , ale widzę ,że jego też to boli ... Nie chcę żeby tak bylo sad

4

Odp: Wielki problem z jego rodzicami ...
Szczesciara19 napisał/a:

Madziunia88 - Niby nie , ale widzę ,że jego też to boli ... Nie chcę żeby tak bylo sad

Może się wkoncu przekona i zrozumie

5

Odp: Wielki problem z jego rodzicami ...

jeżeli twój chłopak sam podjął decyzję że zerwie ze swoją matka na pewien czas kontak to niech tak będzie, niech jego matka zobaczy, że ty jesteś dla niego najważniejsza, a nie ona, że się Kochacię i spodziewacię się dziecka. Daj tej całej sytuacji czasu. A chłopaka wspieraj, bo pewnie strasznie mu wstyd przez to zachowanie jego matki.

Mam nadzieję że będziecie mieli gdzie zamieszkać z maleństwem i dacie sobie radę pod względem finansowym? smile

6

Odp: Wielki problem z jego rodzicami ...

Tak. Z tym nie będzie problemu : )
Akurat teraz Adaś jest w Szczecinie od kilku dni. Pracuje tam i od firmy dostanie mieszkanie. W końcu ktoś go docenił i zajął lepsze stanowisko w lepszej firmie.
Wiem, że zawsze mogę liczyć na moją mamę. Nie chcę żyć ponad stan . To co przyniesie los to tak będzie smile Najważniejsze jest to żeby maleństwo miało wszystko co najważniejsze. I żeby miało zawsze całą rodzinę bo to to już w ogóle priorytet.
Ona nie może się pogodzić z tym, że jej "mały jedyny synek" tak szybko stał się dojrzałym i odpowiedzialnym mężczyzną... Przynajmniej tak mi się wydaję .

7 Ostatnio edytowany przez nocnalampka (2013-07-16 02:54:00)

Odp: Wielki problem z jego rodzicami ...

Dobra, niewykluczone, że z Tobą jest "coś nie tak" - skoro sama nawet bierzesz pod uwagę taką ewentualność. Ale z drugiej strony - co może być w człowieku aż do tego stopnia "nie tak", co usprawiedliwia rzucanie w niego kuchenną zastawą? Jak dla mnie, to raczej rzucający ma ze sobą pewne problemy. I to raczej niebagatelne... Że już nie wspomnę o rzucaniu czymkolwiek w kobietę w ciąży...

Raczej cała historia wygląda mi tak, jakby matka Twojego chłopaka po prostu nie akceptowała faktu, że jest w jego zyciu jakakolwiek kobieta. I wbrew pozorom, to nie ma związku z Tobą, to zupełnie nie jest sprawa personalna. Nie wiedzieć czemu, niektóre matki synów, w swoich synowych, zamiast sprzymierzeńca ( w końcu to też kobieta, która bezgranicznie kocha i jest kochana przez jej syna), widzą rywalkę. Jakby zupełnie nie rozumiejąc, że dla mężczyzny bycie mężem i ojcem jest po prostu uzupełnieniem, zwienczeniem jego męskości (a bycie dobrym, odpowiedzialnym mężem i powinno napawać rodziców delikwenta dumą, że wychowali go na mężczyznę godnego zaufania) a nie wyparciem się bycia synem. I to nie ma znaczenia, że to Ty jesteś. Każda na Twoim miejscu byłaby równie wstrętną babą, która odebrała jej syneczka, każda leciałaby na jego kase i każda tylko marzyłaby aby zmarnować mu życie... Los chciał, że padło na Ciebie wink

Z mojej strony tylko wielki plus dla Twojego mężczyzny, że nie chowa głowy w piasek, jak to lubią czasem panowie zrobić w takiej sytuacji. To dobrze wróży na przyszłość, że facet ma jaja i od początku potrafi postawić Ciebie i Waszą rodzinę na pierwszym miejscu i odróżnić idiotyczny szantaż i zwykłe chamstwo mamusi od faktycznej potrzeby i rzeczowych racji.

Dlatego Ty o tym już nie myśl. Tobie nie wolno się teraz stresować! Masz faceta, który stoi za Toba murem. Masz miłość, a to nie zdarza się każdemu, więc trzeba o nią dbać! Niedługo będziecie też mieli malenstwo. Powoli poprawia Wam się sytuacja finansowo - bytowa. Więc naprawdę masz wiele powodów do radości i dziękowania losowi, czy Bogu - w co tam wierzysz - bo naprawdę sporo dobrego Cię spotkało. Nie przejmuj się głupotami, ciesz się tym co masz. Oby dalej Wam się wiodło tak jak planujecie. No i dużo zdrowia dla Ciebie i dla maleństwa smile

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wielki problem z jego rodzicami ...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026