Jestem tu nowa i chce opowiedziec o swoim problemie.
No wiec widuje pewnego chlopaka przez pol roku od 2 tygodni zaczelam cos do niego czuc. On czesto patrzy na mnie i ja na niego tez. Widuje go raz w tygodniu w kosciele, on tam jest organista. Dzis do niego podeszlam i zaczelam rozmawiac na temat gry na keyboardzie bo nie chcialam wprost powiedziec co do niego czuje. Rozmawiajac z nim czulam sie dziwnie pierwszy raz czulam cos takiego. Pogadalismy chwile o tej grze i tyle. Chcialam bysmy sie spotkali zeby on przejal inicjatywe ale nic takiego sie nie stalo. Gdy zaczelam z nim rozmawiac podszedl do nas jakis facet i rozmowa sie skonczyla.
Co powinnam teraz zrobic?
Za tydzien zaprosic go na kawe czy odpuscic i poczekac az on napisze?
Prosze o rade.