Moje pytanie jest nastepujące: jest jakaś zależność pomiędzy czasem trwania stosunku a czasem trwania masturbacji?
Jako stary prawiczek wierny tylko ręce od prawie 9 lat, zaczynam mieć poważne obawy. Często zdarza się tak, że włączę film (lub nie), a tu po kilkunastu ruchach/sekundach już po wszystkim... Czy mozliwe jest, że ciało poprzez wieloletni onanizm jako jedyny bodziec seksualny utrwaliło sobie takie szybkie kończenie? Rzekomo doznania podczas seksu są zupełnie inne. Obawiam się jednak, że podczas przyszłych stosunków ten stan się nie poprawi z racji wieloletnich nawyków. staram się poprawić ten stan próbując wytrzymywać jak najdłużej, zmieniać też sposób np. poprzez uzycie nawilżenia, nie samej dłoni (zdarzało się wytrzymywać po 20, a nawet 30 minut). Czy po rozpoczęciu życia seksualnego szybko da się coś z tym zrobić bez pomocy specjalisty?
Jakie są doświadczenia Wasze/ Waszych partnerów z tym zagadnieniem?
Podobne tematy
2 2013-06-27 01:21:35 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2013-06-27 07:46:46)
Niezły jestś pistolecik
Po kilkunastu sekundach?
Przestań trzepać do porno? Jadąc do filmu, jesteś pewnie tak pochłonięty tym co się dzieje, że nie zwracasz zbyt wiele uwagi na swój poziom podniecenia.
Rób to bez pornografii, skup się nad tym co odczuwasz i na tym jak bardzo jesteś podniecony.
Może zauważyłeś, gdy jest zimno, np. po zimnym prysznicu, twoje jądra zbliżają się do ciała, by podnieść ich temperaturę. Odpowiada za to mięsień o nazwie "dźwigacz jądra".
Dzieje się to również przed samym wytryskiem, jądra idą do góry.
Członek w ostatnich dwóch "fazach" podniecenia przed wytryskiem:
3) Twardy penis, jądra na dole.
4) Gorący, twardy penis, jądra u góry.
Jeżeli chcesz więcej wytrzymywać to powinieneś kontrolować intensywność stymulacji w taki sposób, by twój penis był twardy, ale jądra wciąż na dole (a nie u góry, przygotowane do wytrysku), cały czas w tej fazie 3, a nie 4.
Będzie ci ciężko to zmienić, bo dla ciebie masturbacja to już nie jest tylko rozładowanie nagromadzonego napięcia, tylko metoda na dostarczenie dopaminy. Takie samo uzależnienie jak każde inne.
Jesteś zaprogramowany by dojść jak najszybciej. Nie liczy się nic innego.
nikt nie ma podobnych doswiadczeń?
Prawdę mówiąc nijak ma się czas spędzony z "Renią" do kontaktów z kobietami.
Może być tak że skończysz po kilku pchnieciach, bo jak sam zauważyłeś, doznania podczas prawdziwego stosunkju są całkowicie inne, ale może być i tak, że przyzwyczajony wyłącznie do stymulacji ręką, po prostu nie utrzymasz pełnej erekcji długo.
Jesteś w tej patowej sytuacji że nie masz prawdziwej partnerki i nie miałeś jej do tej pory więc ciężko przewidzieć jak zachowa się Twój żołnierz. Osobiście mogę sobie strzelić "szybką robótkę" (ale i to po kilkanaście minut, z szacunku i troski o sprzęt), ale z partnerką kochać się całą noc. Mogę też zaliczyć "szybki numerek" z partnerką (nawet kilku minutowy, jak czas i okoliczności naglą a podniecenie sięga zenitu:P), a przy pornosie, bez większego skupienia na sprawie mogę i godzinę machać ręką.
Wszystko zależy od wielu czynników: wiele zależy od partnerki (tego jak bardzo Ci się podoba, jak bardzo Cię podnieca), od okoliczności i komfortu psychicznego, stopnia zrelaksowania, odpowiedniej kontroli tempa i umiejętności kontrolowania swojego ciała (tej niestety jako onanista mogłeś jeszcze nie wypracować) i wielu innych czynników, więc chyba nie da się udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
Zabawy panią rączkowską mają się ni jak do stosunku, gdy miałem 18 lat namówiłem swoją byłą partnerkę do współżycia, zwał jak zwał przy masturbacji nie wytrzymywałem więcej jak 5-8minut.
Podczas pierwszego razu z kobietą robiliśmy to około 15minut, zmieniając pozycję, bałem się że nie wytrzymam nawet minuty a tu taka niespodzianka
Wtedy byłem jakieś 3 miesiące po obrzezaniu całkowitym (nie jestem Żydem) po prostu miałem problemy. Obrzezanie znacznie poprawia jakość odczuwania "tej" przyjemności, dodatkowo wizualnie "przyjaciel" jest większy ![]()
To ciekawe bo ja mam odwrotnie. Potrafie sie masturbowac nawet 2-3h powstrzymujac "zjazd" ze az mnie jaja bola.
To ciekawe bo ja mam odwrotnie. Potrafie sie masturbowac nawet 2-3h powstrzymujac "zjazd" ze az mnie jaja bola.
To biceps masz pewnie jak oszczepnik z "12 prac Asterixa" ![]()
Panowie,
Chyba fora pomyliliście.
Nie uważam, żeby wasz "case" był tu szczególnie dla nas atrakcyjny.
Cześć wszystkim ![]()
Odświeżam wątek, bo mam podobny problem. Mam 20 lat, poznałam wspaniałego chłopaka - 22 lata. Niestety on nie miał jeszcze dziewczyny. No i jak mi mówił, bardzo często się masturbował - prawie przez 10 lat. No i mówił mi, że kiedy robił to "na sucho", to zdarzało mu się wytrzymać i z 20 minut. Mówił jednak, że przy oglądaniu porno miał problem wytrzymać nawet minutę... Niby próbował się kontrolować, przerywał robótki ręczne, ale podniecenie było takie że sam z siebie tryskał, po prostu jakby organizm nie dawał się kontrolować. Obawiam się, że nasze współżycie tak będzie wyglądać... (dopiero co mamy zamiar rozpocząć pieszczoty)
Jeszcze jedno, miał krótkie wędzidełko i parę lat temu (chyba 3) przeszedł zabieg chirurgiczny. Może to jest ten powód? Dodam tylko, że jego napletek nie ściąga się bardzo daleko za żołądź, gdzieś z centymetr - mimo że nic nie ciągnie i nie wadzi. Z doświadczeń z exem i z filmów porno wiem, że przeważnie napletek zsuwa się dużo dalej.
Cześć wszystkim
Odświeżam wątek, bo mam podobny problem. Mam 20 lat, poznałam wspaniałego chłopaka - 22 lata. Niestety on nie miał jeszcze dziewczyny. No i jak mi mówił, bardzo często się masturbował - prawie przez 10 lat. No i mówił mi, że kiedy robił to "na sucho", to zdarzało mu się wytrzymać i z 20 minut. Mówił jednak, że przy oglądaniu porno miał problem wytrzymać nawet minutę... Niby próbował się kontrolować, przerywał robótki ręczne, ale podniecenie było takie że sam z siebie tryskał, po prostu jakby organizm nie dawał się kontrolować. Obawiam się, że nasze współżycie tak będzie wyglądać... (dopiero co mamy zamiar rozpocząć pieszczoty)
Jeszcze jedno, miał krótkie wędzidełko i parę lat temu (chyba 3) przeszedł zabieg chirurgiczny. Może to jest ten powód? Dodam tylko, że jego napletek nie ściąga się bardzo daleko za żołądź, gdzieś z centymetr - mimo że nic nie ciągnie i nie wadzi. Z doświadczeń z exem i z filmów porno wiem, że przeważnie napletek zsuwa się dużo dalej.
Próbował sikać na raty?
Jeśli stymuluje się przy pornosach tak intensywnie jak "na sucho" to nic dziwnego, że jest jak jest.
Próbował sikać na raty?
Jeśli stymuluje się przy pornosach tak intensywnie jak "na sucho" to nic dziwnego, że jest jak jest.
Z tego co wiem, to nie ma żadnych problemów z trzymaniem moczu.
Z tym stymulowaniem "na sucho", to po prostu jak się intensywnie podnieci, to chwila moment i po zabawie... Może przerywać sprawę, ale nawet po chwili przestoju parę ruchów i znowu osiąga punkt kulminacyjny... Zdarza się i tak, że przestaje się masturbować gdy wyczuwa już większe zadowolenie, ale napięcie jakby nie spadało tylko rośnie i tryska jakby sam z siebie.
Coś czuję, że będzie nas to kosztowało dużo czasu i nerwów...
Istnieje coś takiego jak zespół utrwalenia bodźców, twój organizm tak się w końcu przyzwyczai do masturbacji, że nie będziesz w stanie dojść w żaden inny sposób.
To, ze może dojść szybko, to pikuś. Nawet lepiej, żeby tak było, bo to da się naprawić (wspólnymi treningami oczywiście) Co jest gorsze? Seks z kobietą może nawet nie spełnić jego oczekiwań. Słyszałam o facetach, którzy byli tak przyzwyczajeni do silnej, męskiej dłoni na swoim penisie, że potem każda kobieta, nawet dziewica była dla nich ZA LUŹNA. No i nie dochodzili, albo mogli kochać się bardzo długo, bo nie odczuwali takiej przyjemności jak z masturbacji.
To, ze może dojść szybko, to pikuś. Nawet lepiej, żeby tak było, bo to da się naprawić (wspólnymi treningami oczywiście) Co jest gorsze? Seks z kobietą może nawet nie spełnić jego oczekiwań. Słyszałam o facetach, którzy byli tak przyzwyczajeni do silnej, męskiej dłoni na swoim penisie, że potem każda kobieta, nawet dziewica była dla nich ZA LUŹNA. No i nie dochodzili, albo mogli kochać się bardzo długo, bo nie odczuwali takiej przyjemności jak z masturbacji.
Przerażające jest to co piszesz ![]()
takijedenfacet820 napisał/a:Próbował sikać na raty?
Jeśli stymuluje się przy pornosach tak intensywnie jak "na sucho" to nic dziwnego, że jest jak jest.Z tego co wiem, to nie ma żadnych problemów z trzymaniem moczu.
Z tym stymulowaniem "na sucho", to po prostu jak się intensywnie podnieci, to chwila moment i po zabawie... Może przerywać sprawę, ale nawet po chwili przestoju parę ruchów i znowu osiąga punkt kulminacyjny... Zdarza się i tak, że przestaje się masturbować gdy wyczuwa już większe zadowolenie, ale napięcie jakby nie spadało tylko rośnie i tryska jakby sam z siebie.Coś czuję, że będzie nas to kosztowało dużo czasu i nerwów...
Nauczenie się kontroli podczas oddawania moczu może mu pomóc świadomie kontrolować wytrysk.
Próbował jakichś środków na opóźnienie?
Czy stymuluje żołądź bezpośrednio ręką czy pozwala aby napletek stymulował? Dla pewności: "na sucho" znaczy bez porno, ale nie na sucho w dokładnym znaczeniu tego słowa?
Oj będzie was kosztowało, będzie
Bądź cierpliwa
missF na racje, ale w tym przypadku pewna praca może być wykonana po stronie kobiety.
16 2014-02-23 02:22:23 Ostatnio edytowany przez missF (2014-02-23 02:29:59)
missF napisał/a:To, ze może dojść szybko, to pikuś. Nawet lepiej, żeby tak było, bo to da się naprawić (wspólnymi treningami oczywiście) Co jest gorsze? Seks z kobietą może nawet nie spełnić jego oczekiwań. Słyszałam o facetach, którzy byli tak przyzwyczajeni do silnej, męskiej dłoni na swoim penisie, że potem każda kobieta, nawet dziewica była dla nich ZA LUŹNA. No i nie dochodzili, albo mogli kochać się bardzo długo, bo nie odczuwali takiej przyjemności jak z masturbacji.
Przerażające jest to co piszesz
Czytałam o tym gdzieś w internecie, ale wydaje się to całkiem realne. W końcu po paru latach częstej masturbacji facet może potrzebować silniejszych doznań, zaciska więc rękę mocniej. Ale to już chyba przy silnym uzależnieniu od robótek ręcznych. Może jest tu jakiś nałogowy masturbator, to potwierdzi lub zaprzeczy moim teoriom ![]()
takijedenfacet820, mówisz o ćwiczeniu mięśni kegla? Żeby "uścisk" był mocniejszy? Łatwo powiedzieć, ale żeby był efekt, to trzeba ćwiczyć dużo i systematycznie, trochę to w końcu trwa, po tygodniu ćwiczeń facet nie zauważy różnicy.
No i przede wszystkim- jaki facet powie swojej kobiecie "Słuchaj skarbie, jesteś za luźna"? Musiałby być albo bardzo odważny, albo bardzo podły, albo mieć bardzo wyrozumiałą partnerkę (mnie by taki tekst osobiście strasznie zabolał). A kobitka sama może się nie domyślić i zmian nie będzie.
Sith'ari napisał/a:missF napisał/a:To, ze może dojść szybko, to pikuś. Nawet lepiej, żeby tak było, bo to da się naprawić (wspólnymi treningami oczywiście) Co jest gorsze? Seks z kobietą może nawet nie spełnić jego oczekiwań. Słyszałam o facetach, którzy byli tak przyzwyczajeni do silnej, męskiej dłoni na swoim penisie, że potem każda kobieta, nawet dziewica była dla nich ZA LUŹNA. No i nie dochodzili, albo mogli kochać się bardzo długo, bo nie odczuwali takiej przyjemności jak z masturbacji.
Przerażające jest to co piszesz
Czytałam o tym gdzieś w internecie, ale wydaje się to całkiem realne. W końcu po paru latach częstej masturbacji facet może potrzebować silniejszych doznań, zaciska więc rękę mocniej. Ale to już chyba przy silnym uzależnieniu od robótek ręcznych. Może jest tu jakiś nałogowy masturbator, to potwierdzi lub zaprzeczy moim teoriom
takijedenfacet820, mówisz o ćwiczeniu mięśni kegla? Żeby "uścisk" był mocniejszy? Łatwo powiedzieć, ale żeby był efekt, to trzeba ćwiczyć dużo i systematycznie, trochę to w końcu trwa, po tygodniu ćwiczeń facet nie zauważy różnicy.
No i przede wszystkim- jaki facet powie swojej kobiecie "Słuchaj skarbie, jesteś za luźna"? Musiałby być albo bardzo odważny, albo bardzo podły, albo mieć bardzo wyrozumiałą partnerkę (mnie by taki tekst osobiście strasznie zabolał). A kobitka sama może się nie domyślić i zmian nie będzie.
Żeby mieć pewnośc potrzebujemy całej grupy respondentów. Nie wiem czy znajdziemy tylu nałogowych masturbatorów Xd
[...]
takijedenfacet820, mówisz o ćwiczeniu mięśni kegla? Żeby "uścisk" był mocniejszy? Łatwo powiedzieć, ale żeby był efekt, to trzeba ćwiczyć dużo i systematycznie, trochę to w końcu trwa, po tygodniu ćwiczeń facet nie zauważy różnicy.
No i przede wszystkim- jaki facet powie swojej kobiecie "Słuchaj skarbie, jesteś za luźna"? Musiałby być albo bardzo odważny, albo bardzo podły, albo mieć bardzo wyrozumiałą partnerkę (mnie by taki tekst osobiście strasznie zabolał). A kobitka sama może się nie domyślić i zmian nie będzie.
Jasne, że nie jest łatwe. W tej sferze niewiele rzeczy jest.
Myślisz, że zaprzestanie rękodzieła jest łatwiejsze? Tydzień też nie wystarczy.
Trzeba o tym 1) rozmawiać, 2) poczytać fachowej literatury. Nikt nie rodzi się z wiedzą na ten temat, choć większość się tak zachowuje i durne zachowania zbierają swoje żniwo. Dużo winy jest po stronie facetów/chłopców.
Jak się dużo masturbował, to moim zdaniem lepsze rezultaty da odstawienie masturbacji albo chociaż ograniczenie, bo jeśli np onanizował się bardzo często codziennie lub co dwa dni, to chociaż żeby ograniczył do raz na tydzień albo jeszcze rzadziej najlepiej. Jak chce się mieć rezultaty, to wydaje mi się, że warto, chociaż nie jestem facetem. Zwłaszcza, że w tym przypadku pewnie partnerka wcale nie jest luźna, tylko właśnie on przez zbyt częstą masturbację i ogólne przyzwyczajenie do niej tak ma. Tak że no mnie by też zabolało, że z winy faceta tak jest, a każe mi ćwiczyć Kegla jak nie mam z tym problemu. Ogólnie mimo wszystko mogłabym poćwiczyć (jakbym była w tej opisanej sytuacji rzecz jasna), ale bez odstawienia masturbacji przez faceta niewiele by z tego wyszło, on po prostu musi się przestawić i bez sensu, by kobieta naprawiała coś co nie jest jej winą- w sensie czemu miałaby ćwiczyć, skoro nie jest zbyt luźna, a to facet za długo się masturbował.
Z tym na sucho, to tyczyło się to masturbacji bez dodatkowego bodźca w postaci porno. Wtedy może wytrzymać dłużej i jakoś się kontrolować.
Z tym na sucho, to tyczyło się to masturbacji bez dodatkowego bodźca w postaci porno. Wtedy może wytrzymać dłużej i jakoś się kontrolować.
No to mamy jasność.
Co do techniki. To jak to robi nie jest bez znaczenia. W pierwszym wariancie, może zrobić sobie krzywdę, w drugim jest nadzieja, że będzie mógł jakoś funkcjonować. Z pewnością stymulanty takie jak porno przed stosunkiem odpadają. Najlepiej niech to odstawi od zaraz. Zamierzacie ozacząć w jakiś określony sposób czy od razu iść na całość?
Czy on jest skłonny do współpracy, stosowania rad itp czy raczej robi co chce?
22 2014-02-23 19:03:23 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2014-02-23 19:03:47)
To, ze może dojść szybko, to pikuś. Nawet lepiej, żeby tak było, bo to da się naprawić (wspólnymi treningami oczywiście) Co jest gorsze? Seks z kobietą może nawet nie spełnić jego oczekiwań. Słyszałam o facetach, którzy byli tak przyzwyczajeni do silnej, męskiej dłoni na swoim penisie, że potem każda kobieta, nawet dziewica była dla nich ZA LUŹNA. No i nie dochodzili, albo mogli kochać się bardzo długo, bo nie odczuwali takiej przyjemności jak z masturbacji.
To potworne ...no ale jak on będzie zaciskal te dłoń coraz mocniejni mocniej to kiedyś się udusi czy jak ?
Zamierzacie ozacząć w jakiś określony sposób czy od razu iść na całość?
Czy on jest skłonny do współpracy, stosowania rad itp czy raczej robi co chce?
No nie chcemy od razu zacząć z grubej rury, tylko powoli, przez petting. A i to właśnie chłopak bardziej chce to naprawić, jakby bał się o swój honor jako mężczyzny.
takijedenfacet820 napisał/a:Zamierzacie ozacząć w jakiś określony sposób czy od razu iść na całość?
Czy on jest skłonny do współpracy, stosowania rad itp czy raczej robi co chce?No nie chcemy od razu zacząć z grubej rury, tylko powoli, przez petting. A i to właśnie chłopak bardziej chce to naprawić, jakby bał się o swój honor jako mężczyzny.
Niech odstawi pornosy do końca życia. Zanim zaczniecie, niech zrobi sobie przerwę w masturbacji. Kiedy zaczniecie zabawy szybko przekonasz się jak reaguje na to wszystko co mu będziesz robić. Jeśli będzie kończył szybko to niech idzie do lekarza, takiego żywego, z dyplomem ważnym w Polsce, i dowie się co można z tym zrobić.