netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Ja, On i mój były.

8 odpowiedzi4 490 wyświetleńzałożony przez nemeziis, 24.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ja, On i mój były.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Ja, On i mój były.

Witajcie.

Zacznę od samego początku. Po nieudanym związku(zdrada) męczyłam się 7 miesięcy nie chcąc się z nikim umawiać, wiązać itd. Po tych siedmiu miesiącach trafił się kolejny "kandydat na faceta". Oczywiście spławiałam, nie chciałam się spotkać etc. Nie żeby nie był przystojny czy coś, bo to akurat jak najbardziej... Chłopak nie odpuszczał przez 2 miesiące. Zdobył jakoś mój numer telefonu i pisał, (telefon, facebook(byliśmy znajomymi już wcześniej) Nawet jeśli mu nie odpisywałam.. Dodam, że ten chłopak był typem casanovy, bajerant, przelecieć i zostawić. Stąd też moje zachowanie.. Po dwóch miesiącach zgodziłam się łaskawie spotkać.. Miałam nadzieję, że odpuści, ale on się nakręcił jeszcze bardziej. Kolejny miesiąc starań z jego strony. W sumie.. polubiłam go, rozmawialiśmy dużo o jego zamierzeniach do mnie i powiedział "wiem jaką mam opinię.. nie zmienię jej.. przyznam - lubiłem bawić się dziewczynami ale Tobą bym nie potrafił, właśnie w Tobie jest coś takiego, co mnie do Ciebie ciągnie i tu nie chodzi o ciało, chociaż przyznam, że pociągasz mnie niemiłosiernie, ale nie w takim stopniu jak to drugie" przez pół kolejnego miesiąca(podsumowując - 3,5 msc starań) zaczęliśmy się spotykać tak naprawdę. Po jakimś czasie zaczęliśmy być ze sobą, on informowany był wcześniej, że jeśli chce mnie tylko "spróbować" to niech nie traci czasu, bo trochę to potrwa. Było świetnie, dużo rozmawialiśmy, na początku nie mogłam mu zaufać, jakoś w połowie to się udało. Po 4 miesiącach mnie zdradził. Dowiedziałam się o tym na sylwestrze, na którym byłam bez niego. Byłam zła, wkurzona, upokorzona, rozczarowana i upita i "przelizałam" się z innym, wiedząc, że mój związek i tak jest już skończony. Rozstaliśmy się, oczywiście do dziś nie przyznaje się, że mnie zdradził(źródło potwierdzone kilkoma osobami, nawet z tą kobitką z którą mnie zdradził) Przez pół roku się męczyliśmy, to było dobrze, chcieliśmy wracać, to się znowu kłóciliśmy i tak w kółko. Po pewnej dość ostrej sprzeczce, postanowiłam to zakończyć całkowicie. Wyrwałam się z kumpelą na koncert i tam spotkałam znajomego, z którym zaczęłam się później umawiać. Po  kilku miesiącach zaczęliśmy ze sobą być. Nasz związek trwa tylko miesiąc jak na razie, żadne z nas nie powiedziało "kocham Cię". To jest wymarzony facet i nie chcę się z nim rozstawać. Ostatnio miałam wypadek i mój były się o tym dowiedział, chciał do mnie przyjechać, ciągle pisze i wgl. Wszyscy mi mówią, że on mnie okropnie kocha, nie może się pogodzić z tym, że mnie stracił od stycznia i widać, że naprawdę mnie kocha. Mojego obecnego faceta to denerwuje, bo mój ex ciągle się ze mną kontaktuje.. Co powinnam zrobić, żeby żadnego nie ranić? Nie chcę robić przykrości mojego obecnemu ale nie chcę urywać kontaktu z moim byłym..
ps. wszyscy "trują mi tyłek" żebym ustawiła w końcu status na fb, dla mnie to bez znaczenia, ale nie wiem jak dla mojego faceta, jak o to zapytać?

2

Odp: Ja, On i mój były.

Nie chcę robić przykrości mojego obecnemu ale nie chcę urywać kontaktu z moim byłym..
ps. wszyscy "trują mi tyłek" żebym ustawiła w końcu status na fb

Nie rób przykrości obecnemu, nie zrywaj kontaktu ze swoim byłym, nie ustawiaj statusu na fb.

Tak krótko napisałem, ale przeczytaj to sto razy... jakie to proste...

"Nie rób przykrości obecnemu" -- wytłumacz, że twój były chłopak jest były, że nie zerwiesz z nim kontaktu, bo to kolega, że Cię zdradził, że nie kochasz go, ale kontaktu nie masz zamiaru zrywać, bo go lubisz. Jeśli twój obecny facet jest zazdrosny, to będizesz miała awantury za 10 lat.

"Nie zrywaj kontaktu z byłym" -- powiedz byłemu, że masz teraz nowego chłopaka, że go kochasz, że nie kochasz byłego, ale wcale nie chcesz go stracić, że go lubisz, więc zachowajmy kontakt. Prawdopodobnie sam przestanie się kontaktować.

"Nie zmieniaj statusu na fb" -- w mordę! Ustaw "jestem wolna i daję d**** każdemu kto poprosi" i ignoruj wszystkich komentarze.

3

Odp: Ja, On i mój były.
James napisał/a:

"Nie zmieniaj statusu na fb" -- w mordę! Ustaw "jestem wolna i daję d**** każdemu kto poprosi" i ignoruj wszystkich komentarze.

jakież to ciekawe. big_smile nie chcę zmieniać, bo to dla mnie bez znaczenia, ale czy pytać swojego faceta o to? jestem przekonania, że jak by chciał to by zmienił. smile

i czy powinnam z nim porozmawiać o tym co czujemy? żadne jeszcze nie powiedziało "kocham Cię", nie żeby mi to przeszkadzało, bo z czasem na pewno się to usłyszy, zresztą wiem, że faceci mają delikatne problemy z mówieniem takich rzeczy na początku. Ale czy powinnam rozpocząć ten temat?

4

Odp: Ja, On i mój były.

A spotykacie sie w realu? Mów mu co czujesz, ale na "kocham Cię" chba za wczesnie?? Lepiej mówić "zakochałem się w Tobie", albo "zauroczłaś mnie", "podobasz mi się", "zafascynowałaś mnie".

5

Odp: Ja, On i mój były.
kenobi napisał/a:

"Nie rób przykrości obecnemu" -- wytłumacz, że twój były chłopak jest były, że nie zerwiesz z nim kontaktu, bo to kolega, że Cię zdradził, że nie kochasz go, ale kontaktu nie masz zamiaru zrywać, bo go lubisz. Jeśli twój obecny facet jest zazdrosny, to będizesz miała awantury za 10 lat.

No i było by tak różooowo, gdyby nie taki jeden drobny szczegół- ten były dalej leci na dziewczynę. Utrzymując z nim kontakt droga nemeziis dajesz mu szanse do flirtów, prób uwodzenia, czy innych takich, a jeśli chłopak zna się na rzeczy to będzie sprawnie rzucał kłody pod Twój obecny związek tak, że nawet nie będziesz świadoma, że to robi. A widząc txt, cytuję: "wiem jaką mam opinię.. nie zmienię jej.. przyznam - lubiłem bawić się dziewczynami ale Tobą bym nie potrafił, właśnie w Tobie jest coś takiego, co mnie do Ciebie ciągnie i tu nie chodzi o ciało, chociaż przyznam, że pociągasz mnie niemiłosiernie, ale nie w takim stopniu jak to drugie", stwierdzam, że gość daje radę.

Inaczej sprawa by wyglądała gdybyście oboje mieli w dupie to co było między wami i uznali to za zamknięty rozdział. Wtedy psiapsiółkujcie się do woli, ale póki co- nie jesteś fair wobec  obecnego.

Chciałabyś by Twój obecny sesemeskował sobie ze swoją atrakcyjną ex, która najchętniej przy najbliższej okazji rozwarła by dla niego uda? No właśnie.

Także powiedz bye bye  swojemu eksowi, znajdziesz sobie innych fajnych kolegów.

A co do statusu na fb- dziecinada. Daruj sobie.

6

Odp: Ja, On i mój były.

spotykamy się i to bardzo często, codziennie albo co dwa dni. Przyjeżdża do mnie, bo ja niestety się ruszać obecnie nie mogę.. Od samego początku naszego związku tak było, spędzamy ze sobą naprawdę dużo czasu.

Prawy napisał/a:

No i było by tak różooowo, gdyby nie taki jeden drobny szczegół- ten były dalej leci na dziewczynę. Utrzymując z nim kontakt droga nemeziis dajesz mu szanse do flirtów, prób uwodzenia, czy innych takich, a jeśli chłopak zna się na rzeczy to będzie sprawnie rzucał kłody pod Twój obecny związek tak, że nawet nie będziesz świadoma, że to robi.

dzisiaj to zauważyłam, po Twoim komentarzu, albo sobie to wmawiam.. ostatnio mam problemy o których on się również dowiedział(nie ode mnie) i ciągle do mnie o to wypisuje, pyta jak się czuję, żebym się niczym nie przejmowała, że trochę mnie zna i wie że sobie poradzę, że mogę na niego liczyć itd..
w niedziele pisał że chciał do mnie wpaść, bo jeździli na motorach niedaleko mnie, ale stwierdził, że pewnie mój facet się mną teraz opiekuje i nie chciał przeszkadzać.

Skoro powinnam się z nim pożegnać to jak zrobić to delikatnie? Dodam, że mój obecny zaczyna się trochę wkurzać, bo gdy siedzimy i czasami nie wyłączę wi-fi w telefonie, a co za tym idzie facebooka, mój były pisze. JA MU NAWET NIE ODPISUJĘ! sad

7

Odp: Ja, On i mój były.

Twój problem to przede wszystkim priorytety:

spójrz na to z tej strony - masz byłego który Cię zdradził i obecnego z którym chcesz stworzyć poważny związek. Były ciągle coś do Ciebie ma a co za tym idzie ciągle szuka z Tobą kontaktu. Co naturalnie coraz bardziej wkurza Twojego obecnego.

A nad czym Ty się zastanawiasz? Jak tu zrobić żeby nie zranić byłego...

Z mojego punktu widzenia wygląda to tak - jak by moja dziewczyna miała byłego który ja zdradził i ciągle jeszcze próbuje ją zdobyć ponownie to dostała by od razu ultimatum - albo odcinasz go od siebie albo papa...
Dlaczego tak radykalnie?
Bo moja dziewczyna powinna mi być wierna - co dla mnie oznacza zgniatanie przez nią każdej próby poderwania jej przez kogokolwiek innego w zarodku - bez tłumaczenia że "przecież ja z nim to nigdy bym nie..." Bo skoro nigdy nie to na co dawać mu nadzieje a mnie wkurzać? Poza tym mało się widziało/czytało/słyszało historii gdzie pada to "piękne" zdanie: "...ja nie chciałam się zakochać, to uczucie, samo tak wyszło, nie mogłam już potem tego kontrolować..." czy coś w tym stylu?  I od razu odpowiem na pytanie: tak, możesz mieć kolegów, przyjaciół - ale nie takich którzy do Ciebie startują, nawet wiedząc że kogoś masz...

Poza tym co mam myśleć o dziewczynie która tak dba o dobre samopoczucie swojego ex który ją zdradził - że w trosce o to by go nie ranić woli trwać w sytuacji która sprawia że ja się źle czuje...

Może to pomoże Ci spojrzeć na sytuację z innej prerspektywy

8

Odp: Ja, On i mój były.

chodzi o to, że ja mu naprawdę nie odpisuję, taaaak? neutral NIE KOCHAM GO i już nie pokocham. Kocham tylko mojego obecnego chłopaka i nie przestanę, bo to jest facet, który z dnia na dzień się o mnie stara i pokazuje jak bardzo mu zależy. A co mi z mojego byłego? Nie chcę go. Ale nie chcę go też w jakiś sposób jeszcze bardziej zranić, bo nie chcę żeby znów wymyślił coś głupiego tak jak po naszym rozstaniu..

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ja, On i mój były.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026