Witam wszystkie serdecznie ![]()
Otóż mam następujący problem, wynajmowałam mieszkanie od dawna płacę dosyć dużo, dwa miesiące temu poznałam partnera (ja 24 lata pracuję, partner 20 lat, otrzymuje rentę rodzinną po zmarłym ojcu, studiuje, przeprowadzka za zgoda jego mamy, która mnie lubi), partner się miesiąc temu przeprowadził do mnie, ale ani razu nie zapytał się czy ma coś płacić za mieszkanie, opłaty i w ogóle. Do tej pory jego rentę rodzinną brała jego mama (u niej mieszkał nie protestował) jednak począwszy od czerwca ta renta przychodzi na jego konto, jest to 600 zł.
Nie ukrywam, że byłoby mi wygodniej, prościej i łatwiej gdyby dorzucał się do opłat za mieszkanie, media - kocham go bardzo i pewnie dlatego boję się, wstydzę porozmawiać o tym z nim, partner jest młodszy może to też powód, ale partner jak to partner stołuje się u mnie, mieszka, używa mediów (prąd, woda, gaz) i to wszystko idzie za moją skromna wypłatę w wysokości 1300 zł na rękę mieszkanie - 500 zł - media około 150 zł miesięcznie, jedzenie też nie wychodzi najtaniej.
Totalnie nie wiem jak z partnerem o tym porozmawiać, żeby go nie urazić, deklaruje, że bardzo mocno mnie kocha, wierze mu, ufam mu, ale coraz ciężej jest mi finansowo , bardzo proszę Was o pomoc jak w bardzo delikatny sposób mu o tym powiedzieć, porozmawiać, dać jakąś propozycję.