Mam duży problem. Obecnie jestem w związku 2 lata i nie jestem w nim szczęśliwa.
Mój chłopak jest dla mnie nie dobry. Zdarzyło się nawet, że jeden raz mnie pobił (pod dużym wpływem alkoholu), potrafi mnie wyzywać, że się puszczam itp. A co jest najlepsze to właśnie z nim straciłam dziewictwo.
Nieraz jest kochany, ale już rzadko to się zdarza. Zamiast mnie np. przytulić to woli sobie grać na komputerze. Strasznie mnie olewa, a kiedy chce z nim porozmawiać o naszym związku to bezczelnie wychodzi i nawet nie chce ze mną rozmawiać.
Gdy jestem smutna czy płaczę z jego powodu to potrafi mi powiedzieć ,,MYŚLISZ, ŻE MNIE NA PŁACZ WEŹMIESZ?".
Mieszkamy razem i z jego rodziną (matką, siostrzeńcem i siostrzenicą) od niecałego roku.
Nie mam za grosza szacunku w jego domu ale staram się to przecierpieć bo go kocham. Czekamy tylko jak znajdę pracę i chcemy pójść na swoje.
Chciał mi się nawet oświadczyć ale nie miał na tyle pieniędzy jak to on powiedział. Boję się, że jeśli przyjmę jego oświadczyny będzie dalej tak samo i on się nie zmieni.
Nikt z moich znajomych go nie lubi, ponieważ nie ma do mnie szacunku.
Wszyscy mi mówią żebym go zostawiła, że jestem głupia, że z nim jestem.
Ale ja go kocham i nikogo poza nim nie mam.
Boję się rozstania bo będę sama i znowu popadnę w depresję jak po pierwszym moim związku.
Pragnę się w nim odkochać i zacząć nowe, spokojne i szczęśliwe życie bez niego.
Tylko jak to zrobić?
Proszę, pomóżcie.
Podobne tematy
najpierw sobie kogos znajdz a pozniej go olej...
tylko, że właśnie nie mogę, bo mieszkamy razem a ja nigdzie praktycznie nie mogę sama wyjść.
Jestem strasznie kontrolowana
tak..to jest jedyny sposob..sama mam nie za ciekawie ..chociaz moj chlopak nigdy mnie nie uderzyl i nie obrazal w ten sposob..ale jedyny sposob to takie zebys najpierw sobie kogos znalazla zakochala sie i kopnęła go w dupe..wtedy bedzie ci latwiej :-)
nie mam jak bo nigdzie nie moge wyjsc bez niego, sprawdza mi nk, fb, telefon...
jest strasznie zazdrosny
nie mam nawet czasu kogos nowego zapoznac
Po pierwsze, to wydaje mi się, że to nie miłość tylko uzależnienie, przyzwyczajenie. Co więcej, będąc z nim można doszukać się u Ciebie braku miłości do samej. Ten związek jest toksyczny i radzę Ci jak najszybciej go zakończyć.
Tak jak już ktoś wiele razy radził, weź kartkę i napisz wszystko to, co zyskujesz w tym związku oraz wszystko to, co w nim tracisz.
Zastanów się, co jest dla Ciebie priorytetem. Podejmij decyzję w zgodzie ze sobą.
Nie masz co się bać rozstania
wydaje mi się, że dzięki niemu odżyjesz. Według mnie dużo więcej zyskasz bez niego niż z nim. Trzymaj się tego, co napiszesz na kartce. Przyjaciele mogą wiele pomóc
Wiadomo, w pierwszych chwilach będziesz się z tym czuć strasznie ale to przejdzie, wystarczy czas. Możesz rzucić się w wir pracy, nauki, hobby - w tedy szybciej uda Ci się zapomnieć.
Pamiętaj, chcieć to móc ![]()
nie mam jak bo nigdzie nie moge wyjsc bez niego, sprawdza mi nk, fb, telefon...
jest strasznie zazdrosny
nie mam nawet czasu kogos nowego zapoznac
hmm..a on nie pracuje? moze wtedyy..alo załoz sobie jakies kontoo gdzies i tak kogos zapoznasz..swoje prawdziwe zdj wyslesz przez wiadomosc..np:na fotce ;-)
mowa była o przyjaciołach, nie mam już ich bo od wszystkich musiałam się odizolować.
Nawet bym nie miała z kim iść na imprezę.
Po pierwszym rozstaniu z moją pierwszą miłością popadłam w alkoholizm i narkotyki. Boję się, że to się powtórzy.
Z rodziną dobrego kontaktu też nie mam.
Zostałam sama.
Tak, on pracuje ale wyjść i tak nie mogę bo konfidenci z jego rodziny są więc jestem w pustce.
Może jak bym się pomału od niego odzwyczajała to by było dobrze.
Tylko jak ![]()
mowa była o przyjaciołach, nie mam już ich bo od wszystkich musiałam się odizolować.
Nawet bym nie miała z kim iść na imprezę.
Po pierwszym rozstaniu z moją pierwszą miłością popadłam w alkoholizm i narkotyki. Boję się, że to się powtórzy.
Z rodziną dobrego kontaktu też nie mam.
Zostałam sama.
Tak, on pracuje ale wyjść i tak nie mogę bo konfidenci z jego rodziny są więc jestem w pustce.
Może jak bym się pomału od niego odzwyczajała to by było dobrze.
Tylko jak
kurde no nie zaciekawie.. ja tam cie rozumiem i najlepiej byloby to zakonczyc ale wiem ze bez przyjaciol trudnoo..musialabys moze np wyjechac gdzies? za granice gdzie nic by ci sie z nim nie kojarzylo..tak zeby nie wiedzial gdzie..gdzies zalatwic sobie prace i nic mu nie mowic..tak zeby cie nie znalazl:)
no wlasnie jest z tym bardzo ciezko, gdyz dopiero co w kwietniu skonczylam szkole i pisalam mature.
nie mam na tyle funduszy by gdzies wyjechac.
po pobiciu powiedzialam sobie, ze nigdy do niego nie wroce ale gdy patrzylam na jego zdjecie automatycznie sie poplakalam, nie wytrzymalam.
musialam go zobaczyc.
kocham go do szalenstwa, nie potrafie bez niego zyc.
juz taki mam charakter, bardzo sie przywiazuje do ludzi.
Musisz być dziewczyno bardzo silna. Wziąć się za życie. NIe możesz żyć z tym chłopakiem. Musisz zamieszkać gdzie indziej. Nie dasz rady się odkochać, nie ma takiej możliwość -- to musi samo przejść.
no wlasnie jest z tym bardzo ciezko, gdyz dopiero co w kwietniu skonczylam szkole i pisalam mature.
nie mam na tyle funduszy by gdzies wyjechac.
po pobiciu powiedzialam sobie, ze nigdy do niego nie wroce ale gdy patrzylam na jego zdjecie automatycznie sie poplakalam, nie wytrzymalam.
musialam go zobaczyc.
kocham go do szalenstwa, nie potrafie bez niego zyc.
juz taki mam charakter, bardzo sie przywiazuje do ludzi.
heh..ja tez w tym roku zdawalam mature,,no ale nie masz kogos kto ci ta prace zalatwi jakos?ja juz raz mialam wyjechac i bylo wiele okazji..nawet pieniedzy chcieli na poczatek pozyczac
tylko musialabys chciec...ja iwem ze to trudne bo ja tez duzo razy mowilam ze nie wroce do swojego a mimo to z nim jestem ..a dzis postawil mi warunek na ktory sie zgodzilam bo go kocham. ale widze ze ty bardzo chcesz sie uwolnic dlatego wyjazd i jeszcze raz wyjazd ! ![]()
Czarnula, po pierwsze znajdź pracę i zdobądź własne pieniądze. Wtedy będziesz mogła zacząć się usamodzielniać. Znajdziesz pokój do wynajęcia, czasami można trafić tak, że ktoś szuka współlokatorki, wtedy jest taniej. W pracy poznasz nowych ludzi i łatwiej będzie ci się z tego wyrwać.
To już nie jest miłość. Miłość kończy się tam, gdzie zaczyna brakować szacunku i zaufania w związku. To już jedynie przyzwyczajenie i lęk przed zmianami. Nie będziesz samotna, a jedynie sama (przez jakiś czas). Masz znajomych, którzy pomogą Ci przejść przez to. Odśwież kontakty z nimi. Zobaczysz, że gdy zobaczą że przejrzałaś na oczy, to sami zaproponują pomoc. Zrób coś ze swoim życiem, ono jest za krótkie aby marnować je na kogoś kto bije i poniża. Tak sobie wyobrażałaś swoje "szczęście"?
14 2013-06-20 16:13:38 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-06-20 16:16:05)
nie chce takiego zycia.
teraz pod koniec lipca jade z nim i z jego rodzina na wakacje na tydzien nad morze. po tym bede szukac pracy.
chce byc w koncu szczesliwa a nie cierpiec.
brzydka dziewczyna nie jestem, mam duze powodzenie u plci przeciwnej ale ja i tak nie chce nikogo wiecej niz jego.
kurde, piszac wszystkie te posty placze.
wiem ze jestem glupia ze sobie na to wszysto pozwalam.
na pewno zrozumie swoj blad po rozstaniu i kiedy ta milosc mi przejdzie
nikogo nie mam zeby mi zalatwilo wyjazd za granice do pracy. nie moge na nikim polegac...
jestem sama i tylko na sobie moge polegac
Czemu uważasz, że samemu nie jesteś w stanie niczego załatwić? Radzę się nad tym zastanowić.
nie chce takiego zycia.
teraz pod koniec lipca jade z nim i z jego rodzina na wakacje na tydzien nad morze. po tym bede szukac pracy.
chce byc w koncu szczesliwa a nie cierpiec.
brzydka dziewczyna nie jestem, mam duze powodzenie u plci przeciwnej ale ja i tak nie chce nikogo wiecej niz jego.
kurde, piszac wszystkie te posty placze.
wiem ze jestem glupia ze sobie na to wszysto pozwalam.
na pewno zrozumie swoj blad po rozstaniu i kiedy ta milosc mi przejdzie
dokładnie ..kiedys zrozumiesz jeli to zakonczysz..a ciezko bedzie bo nie ma co ..zawsze jest ..ale jesli sie uprzesz i widzisz ze juz nie ma w nim nadziei zadnej zeby sie poprawil too wlasnie musisz sie uwolnic..i nie dziwie sie ze placzesz ale jestes z nim i takze nie jestes szczsliwa-wiec jaki sens.bo bez niego bedzie gorzej?bedzie ale przez jakis czas a pozniej maz szanse byc szczesliwa i tylko sie z tego smiac
musisz sie zawziac:D
17 2013-06-20 16:28:12 Ostatnio edytowany przez CzarnulaDDZ (2013-06-20 16:29:28)
bo nie mam ani prawa jazdy, ani nie znam jezyka i nie mam doswiadczenia.
z tym jest bardzo ciezko
18 2013-06-20 16:32:49 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-06-20 16:37:46)
najpierw sobie kogos znajdz a pozniej go olej...
Czyli ma dzialac na dwa fronty?
Oszalalas...?
Autorko, znajdz robote, zarabiaj pieniadze, odkladaj kase, znajdz mieszkanie, wynajmij i odejdz od dupka. Tyle!
Absolutnie nie pchaj sie w nowe zwiazki tylko dlatego, ze boisz sie "nikogo nie miec".
Napisalas: juz taki mam charakter, bardzo sie przywiazuje do ludzi. - sorry, jak Cie raz tak pobije, ze wyladujesz na intensywnej terapii ze wstrzasem mozgu, to sie odzwyczaisz.
hehe boks trenuje wiec bedzie ciezko z pobiciem ![]()
ale taki wpierdziel motywujacy by mi sie przydal.
znajde prace, bede starala znalezc sobie mieszkanie i z glowy.
sprobuje
Skoro teraz nie jestes szczesliwa w tym zwiazku to z czasem bd jeszcze gorzej , a po co sie meeczyc skoro mozna byc szczesliwym z kims innym , jestes młoda wiec całe zycie przed Tb i nie warto je marnowac na kogos takiego Bo kochasz , a co Ci z tej miłosci ? uderzł cie a to jest nie wybaczalne , a poza tym Cie nie szanuje a bez tego sie nie obejdzie . znajdz sb prace , wyprowadz sie no i przedewszystkim zakoncz ten chory zwiazek , bedzie ciezko z poczatku ale z czasem zobaczysz ze to najlepsze co mogłas zrobic . Ciezko sie uwolnic z takiego zwiazku ale sie da
Ehh..nie jest to niestety takie proste ![]()
Ty nie jesteś głupia, właśnie przejrzałaś na oczy i rozsądnie spojrzałaś na przyszłość w tym określonym miejscu u boku popaprańca. głupia byś była gdybyś pragnęła z nim być. do dzieła. a i zgadzam się, że jak odezwiesz się do starych znajomych i wytłumaczysz im co do Ciebie dotarło i co zamierzasz znajdzie się ktoś kto będzie Ci pomagał i wspierał.
hehe boks trenuje wiec bedzie ciezko z pobiciem
Słucham? Przecież pisałaś, że Cię pobił, a teraz nagle, że ciężko mu będzie... Nie kumam.
Ty kochasz chłopaka który cię bije i wyzywa? Dobrze pomyśl... Mi się wydaje, że tego typu wyskoków z jego strony będzie coraz więcej. On cię traktuje jak śmiecia. Ocknij się. Wyżywa się na tobie bo wie że nie masz nikogo prócz niego. Udowodnij mu że jest inaczej. Pokaż, że siebie szanujesz i odejdź od niego ale najpierw znajdź pracę...
CzarnulaDDZ napisał/a:hehe boks trenuje wiec bedzie ciezko z pobiciem
Słucham? Przecież pisałaś, że Cię pobił, a teraz nagle, że ciężko mu będzie... Nie kumam.
on też trenuje boks ale ja to pisałam w formie żartów do pewnego tekstu
macie sluszna racje, musze wziac sie w garsc bo bedzie zle.
mam wasze wszystkie slowa w sercu i dziekuje za wsparcie ![]()