netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

To wciąż boli.

28 odpowiedzi6 527 wyświetleńzałożony przez Kajka5, 15.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1

Temat: To wciąż boli.

W styczniu dokładnie w nowy rok zerwał ze mną mój chłopak po w sumie niecałym roku (brakowało kilku dni) bycia razem. Przez tydzień nie spałam, snułam się po domu wszystko robiłam mechanicznie nic nie miało znaczenia.. Na koniec tygodnia upiłam się jak nie wiem.. Postanowiłam znów zacząć żyć, nawet poszłam na kilka randek w sumie sama nie wiem po co. Udaje przed wszystkimi, że to już jest mi obojętne ale wszystko mi go przypomina widzę go wszędzie, na ulicy, w miejscach gdzie bywaliśmy razem. Nawet w sklepie kiedy robie zakupy oczami wyobraźni widzę jak to kiedyś z nim robiłam zakupy. Przestaje sobie radzić wydaje mi się, że moje życie się skończyło i już zawsze będę sama. Podobno czas leczy rany w moim przypadku to chyba działa na odwrót.. Jak mam pozbierać własne życie, jak mam coś z kimś stworzyć? Wydaje mi się, że uczucia we mnie umarły, nikt dla mnie jest dość dobry wszystko mnie irytuje.. Nawet teraz pisząc to płacze. Po co ja to właściwie robie?
Kochałam go całą sobą, postawiłam całe swoje życie do góry nogami dla niego, byłam zawsze, robiłam wszystko czego chciał. Gdzie popełniłam błąd? Jak można po roku czasu bycia razem i praktycznie mieszkania ze sobą ( pracował na budowie i przyjeżdżał na weekendy) powiedzieć komuś zauroczenie mi przeszło? Do dziś w głowie mi się to nie mieści.
Myślałam, że coś dla niego znaczę a tu taki cios.

Jak zapomnieć, jak  żyć....

2

Odp: To wciąż boli.

Gdzie popełniłaś błąd?Robiąc wszystko to co on chciał, wywracając całe życie do góry nogami.
Mężczyźni nie lubią takich kobiet, które ofiarowują całe siebie.Albo to bezczelnie wykorzystują, albo się nudzą.Ten się znudził...
Zamiast rozpamiętywać, wracać do wspomnień dla własnego dobra powinnaś go mocno znielubieć.Przypominać sobie wszystkie złe chwile, mankamenty, wady.Wyobrazić sobie czarne scenariusze życia z nim.Jednym słowem zohydzić.By kiedyś wspomnieć z przyjemnością.
Kajka trzeba żyć dla samej siebie, nie budować życia wokół kogoś.Mężczyźni przychodzą i odchodzą.Nic nie jest na zawsze.Zawsze więc trzeba mieć coś swojego : swoich znajomych, swoje zainteresowania i czas tylko dla siebie.By jeśli związek nie wypali mieć jakieś koła ratunkowe i sens w życiu.Bo facet nim nie jest.

3

Odp: To wciąż boli.

przykro mi że tak cierpisz. On widocznie nie był Ciebie wart. Pokaż mu, że dobrze Ci bez niego. wyjdź z domu, zacznij żyć. Niech zobaczy kogo stracił. Faceci lubią silne kobiety. Żeby się paliło i walilo nie pisz do niego pierwsza. Pomyśl że teraz żyjesz dla siebie i tylko Twoje potrzeby się liczą.

4

Odp: To wciąż boli.

Niestety 'zohydzić' sobie kogoś kogo się kocha jest bardzo ciężko. Zazwyczaj udaje się tylko na chwilę. Oczywiście, że pamięta się i te złe chwile, ale trudno znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego w ogóle takie się pojawiły. Wiem jedno - jeżeli uczucie było prawdziwe, to nie przeminie. Tyle, że niektórzy potrzebują czasu, żeby sobie uświadomić, że kochali naprawdę. Problem polega na tym, że żadna z osób, których zostawiły najbliższe osoby nie będzie wiedzieć, czy rzeczywiście coś takiego nastąpi. I nie możemy na to czekać. Trzeba zamknąć w sobie wszystko. Nie tworzyć w sobie nienawiści, bo to wbrew pozorom wcale nie pomaga. Nie pisać. Nie dzwonić. Nie pytać o niego. Choćby nie wiem jak ciekawiło Cię co u niego - zostawić to. Jeżeli chce Ci się płakać - płacz. Krzyczeć - krzycz. Ale w domu. Nie przed nim, nie przed ludźmi. A sens i chęci do życia kiedyś wrócą, ale wszystkiego co przeżywasz teraz po prostu nie przeskoczysz, nie ominiesz. Zadbaj o to, żeby kiedyś móc spojrzeć w oczy sobie, jemu i wszystkim dookoła.

5

Odp: To wciąż boli.

Dziekuję za wszystkie opinie. To rozstanie bardzo wiele mnie kosztowało miesiac po rozstaniu szukałam jeszcze z nim kontaktu teraz jednak staram się skupić na sobie chociaż ciężko mi to idzie. Nie potrafie się odnaleść, mam wrażenie że cały czas stoję gdzieś z boku jestem ale jak by mnie nie było. Mam poczucie, że już nigdy nikogo miała nie będę i do końca życia będę sama a marzenia o rodzinie pozostaną tylko i wyłącznie marzeniami..

6

Odp: To wciąż boli.

Doskonale wiem co czujesz bo mam bardzo podobnie u mnie minelo 5 miesiecy od rozstania a ja nadal kocham tak samo jak wczesniej. Wychodze umawiam sie z innymi facetami ale gdzie bym nie byla to zawsze mysle o nim co teraz bysmy robili gdzie bysmy byli pomimo tego ze nie jestesmy razem jakis kontakt mamy. Ale to co czuje kiedy przychodzi weekend i wiem ze znowu go nie bedzie jest nie do opisania. Pomimo tego ze uplynelo tyle czasu dalej mam takie dni ze nie jem i nie spie. Nie wiem czy to kwestia czasu ale bardzo bym chciala zeby to juz minelo zebym mogla zlapac sie na tym ze nie mysle o  nim i ze nie interesuje mnie co u niego.

7

Odp: To wciąż boli.

Też mam tak mam smile. 10 miesięcy temu zostawiła nmie dziewczyna dla innego. Serducho pękło na pół, pojawiło się pytanie dlaczego do tego doszło itd. Bardzo często o niej myślę, kocham mocniej niż kiedyś ale jestem świadomy tego że już nigdy do siebie nie wrócimy i mam szczerą nadzieję,że nigdy już w zyciu jej nie spotkam ponieważ wiem,że serce wyskoczyłoby mi z piersi. Od czasu rozstania z moją M nie zbliżyłem się do żadnej kobiety, zwyczajnie nie potrafię zaufać nikomu. Nauczyłem się byc singlem i wiecie co ? nie jest już tak źle. Nie mając partnerki mam dużo więcej czasu dla siebie, wziąłem się za ćwiczenia, zlecialem w wagi o 14kg, w paźnierniku idę na drugi kierunek studiów. Jedynym sensownym rozwiązaniem po rozstaniu jest zainwestowanie w siebie. Lepiej odpuścić kontakty damsko męskie ponieważ nie prędko ktoś będzie w stanie dorównać naszej byłej, wielkiej miłości. Ktoś taki pewnie kiedyś się pojawi a ja w ten czas będę 5 razy silniejszym człowiekiem niż jestem obecnie smile. Grunt to nie myśleć o ex i sie nie łamać !!!

8

Odp: To wciąż boli.

Zapewne kiedys przyjdzie taki dzien ze bedzie dobrze bez tej osoby. Szkoda tylko ze to my sie tak meczymy a oni potrafia z taka latwosica sie odciac i isc dalej. Chcialabym umiec byc tak zawzieta jak on postanowilam sobie ze nie wroce chocby nie wiem co ale wiadomo jak to jest w zyciu i jak to mowia ze Nigy nie mow NIgdy. Podziwiam ludzi ktorzy po dluzszej przerwie ktora wynosi np pol roku czy nawet wieciej potrafia ze soba byc majac swiadomosc ze ta druga osoba mogla sypiac z kims innym itp

9

Odp: To wciąż boli.

Oliwko a czy nie byłoby prościej unikac tej osoby? stronic od kontaktu z nią ? wiem co to znaczy kochac mocno kogoś kto Cię porzucił. Jednak takie uczucie nie ma żadnego sensu i należy jest stłumić, pozwolić by zostało uśpione. Ono nigdy nie zniknie, to fakt ale jeśli będziesz myslała o nim, jesli będziesz nawiązywała kontakt to nigdy się nie pozbierasz. Łatwo powiedziec , trudniej zrobić ale w moim przypadku wygląda to tak,że dopóki odpisywałem na jej wiadomości byłem rozbity w 100 procentach. Ona nadal pisze, nadal zagaduje czasem a ja milczę i mój ból tym samym stopniowo maleje

10

Odp: To wciąż boli.

ja się rozstałam 3 miesiące temu z moim chłopakiem ... tzn on sie ze mną rozstał.. bylismy ze soba 3 lata... a on z dnia na dzien chcial sie rozstac. Po miesiacu wyszlo ze ma juz inną... od miesiaca z nim pracuje:( mijam go codziennie.. spedzam  z nim przerwę sniadaniowa.. i chcialam udac ze jestem szczesliwa bez niego, ze sobie radze.. ze mam kogos tez.. i po co to.. nawet go to nie ruszylo:( zaczal mowic jedynie o swoich planach z nowa dziewczyna na wakacje itp.. co mam zrobic zeby o nim zapomniec mijajc go codziennie?:( kocham go nadal... mimo ze mnie tak zranil..

11

Odp: To wciąż boli.

Z biegiem czasu patrząc przez pryzmat tych kilku miesięcy rozłąki która kiedyś była dla mnie czymś niewyobrażalnym śmiało mogę stwierdzić, że najgorzej to jak się komuś okaże zainteresowanie lub że zależy. Jedyny facet którego byłam w stanie wyobrazić sobie w roli mojego męża ojca moich dzieci....Moja mama kiedyś mi powiedziała, że mniej bym cierpiała gdybym to ja to zakończyła bo nie do końca był taki jakiego udawał. Przy rodzicach do rany przyłóż za zamkniętymi drzwiami hmm bywało różnie. Mam 20 lat a czuję się tak jak bym była bliska śmierci. Czy mnie coś jeszcze czeka? Czy w końcu ułożę sobie z kimś życie?

12

Odp: To wciąż boli.

Niestety psychika ludzka jest skonstruowana tak a nie inaczej i jakoś dziwnie zazwyczaj jest tak,że osoba porzucona tęskni i kocha jeszcze bardziej po rozłące mimo iż z logicznego punktu widzenia powinna znienawidzić swojego ex partnera. Ja sobie to wytłumaczyłem w ten prosty sposób, dlaczego kocham i tesknię za kimś kto bez skrupułów mnie zdradził, oszukał i zranił ? dlaczego gloryfikuję miłość do kogoś dla kogo zupełnie nic nie znaczyłem ? to są dwa bardzo proste pytania a cięzko na nie sensownie odpowiedziec ale kiedy zadaję sobie trzecie pytanie już wiem wszystko. Czy chciałbym ją spotkac i dać nam szansę jakby zaistaniała taka możliwość ? Odpowiedź oczywiście brzmi nie. Nie wyorażam sobie sytuacji,że kolejny raz daję komuś swoje serce na ktoś je kolejny raz wyrzuca do kosza. Skoro nie potrafiłbym dasz szansę mojej ex to tym bardziej nie widzę sensu by się zamatrwiac z jej powodu...

13

Odp: To wciąż boli.

To wszystko jest takie proste tylko w teorii. Ludzie często do mnie przychodzą ze swoimi problemami doradzam im a sama jednak nie potrafię zastosować się do tych rad. Sama nie wiem czego oczekiwałam pisząc tu o swoim problemie. Rady, pocieszenia czy może nadzieji, że usłyszę to co chcę usłyszeć " jeszcze znajdziesz faceta i będziesz z nim szczęśliwa " niby banał  a tak cholernie podnosi na duchu..

14

Odp: To wciąż boli.

Kajka5, ależ oczywiście, że znajdziesz faceta i będziesz z nim szczęśliwa. Nie znam Cię, ale po tym jak piszesz mogę wnioskować, że jesteś bardzo wrażliwą i rozsądną kobietą. Inaczej - to nie Ty go znajdziesz, ale On znajdzie Ciebie. Nie ma innej możliwości:) Teraz trzeba tylko czekać, a może i tęsknić za tym, który dopiero się zjawi smile

15

Odp: To wciąż boli.

Kajka mocno Cię ściskam. Jestem też po rozstaniu, nie wiem co będzie dalej i czy przetrzymam ten ból kótry zżera mnie od środka, ale muszę dać radę. Musimy się pozbierać po rozstaniu. Trzymaj się. WIem jak to boli, ale wierzę, że będzie dobrze.

16

Odp: To wciąż boli.

Dziękuję za wszystkie słowa. Ikesa ja jestem zbyt wrażliwa dlatego tak często dostaje kopa... I najgorsze jest to, że z każdym kopniakiem coraz gorzej jest mi się podnieść. W ten związek włożyłam zbyt dużo uczuć, emocji..

17

Odp: To wciąż boli.

Kaja wyluzuj nie co. Nie myśl o nim prosze Cię i też nie szukaj na siłę kogoś na jego miejsce. Miłość przychodzi do nas sama w najmniej oczekiwanym momencie smile

18

Odp: To wciąż boli.

U mnie minęło 3 tygodnie i chociaż jakoś daje radę to czuje cholerne rozczarowanie i pustkę , boli strasznie i chociaż powtarzam będzie dobrze,dasz radę to czuję się jakby mi ktoś napluł w twarz i przyłożył kaloszem.Najgorsze są wieczory i świadomość że innego wyjścia nie było.Żal mi 3 lat razem bo wywróciłam życie do góry nogami a teraz jestem zdana tylko na siebie.Patrze na naszego synka i serce mi pęka .Chciałabym zapomnieć,nie myśleć już o nim ale nie potrafię ,a najgorsze jest to że kocham go a on ... zwyczajnie mu dobrze beze mnie .Tak bardzo mi go brakuje ,tak bardzo .Chyba nic dla niego nie znaczyłam i to najbardziej boli.Dać siebie ze wszystkich sił tylko po to żeby po 3 latach być dla kogoś zbędnym.Mam 31 lat ,4 dzieci,jestem po rozwodzie  i po rozpadzie kolejnego 3- letniego związku , i co dalej ......nie wiem ,po prostu nie wiem.

19

Odp: To wciąż boli.

Masz dla kogo żyć !!! Wiem,że to ciężka sytuacja ale do przejścia. Czasem lepiej przez chwilę być samemu niż przez całe życie z nieodpowiednią osobą

20

Odp: To wciąż boli.

Ja nie mam zamiaru wiązać się już nigdy  z nikim.. Po co? By znów cierpieć? By znów nie być wystarczająco dobrą czy inteligentną? Faceci to nie moja bajka..
Na szczęście mam wspomnienia, mam czym żyć..

21

Odp: To wciąż boli.

A najlepsze w tym wszystkim jest to że to on błagał o szanse ,on mi płakał , a jeszcze parę dni temu pisał jak mu ciężko bez nas i kolejny weekend ten sam scenariusz ,zero kontaktu i zero zainteresowania rodziną ,bo w końcu tworzyliśmy rodzinę.Dobrze mu bez nas i w ogóle go to nie ruszyło ze nie jesteśmy już razem.Można to jedynie tłumaczyć że nigdy mu nie zależało i znalazł sobie ciekawsze zajęcie .Zmarnowałam 3 lata dla kogoś kto nawet nie ma wyrzutów sumienia że rozwalił nasze życie ,że to on zawinił ,że to on zrobił wiele złego.Zastanawiam się czy są jacyś odpowiedzialni i fajni faceci na tym świecie i dlaczego ja spotykam tylko kretynów:/

22

Odp: To wciąż boli.

Nie tylko ty sie nad tym zastanawiasz wink

23

Odp: To wciąż boli.

Kajka, doskonale Cię rozumiem i wiem co czujesz bo przechodziłam przez to samo i bardzo to przeżyłam. U mnie od rozstania minęło prawie pół roku, a byliśmy ze sobą ponad 5 lat! I dopiero teraz zaczynam rozumieć, że dla mnie tak jest lepiej, że to był tak naprawdę toksyczny związek, w którym zawsze to rodzice byli na pierwszym miejscu.
Czasami mam gorsze momenty, w których brakuje mi go, w których tęsknię, ale wiem już,że nie było warto przepłakać tylu nocy i dni, bo on bardzo szybko znalazł sobie pocieszenie.
Wiem, że to bardzo boli, po 4 miesiącach od rozstania jeszcze nie raz i nie dwa zdarzało mi się płakać do poduszki, ale od jak zerwaliśmy ze sobą wszelki kontakt czuję się dużo lepiej. Na początku było ciężko, kusiło, żeby zadzwonić, napisać, ale dałam radę i teraz wiem, że dopiero brak wszelkiego kontaktu pozwolił mi całkowicie uwolnić się od niego i zacząć żyć od nowa.
Powoli staję na nogi i buduję poczucie własnej wartości. Wierzę, że tak miało być, że to nie on był mi pisany i że jeszcze kiedyś spotkam kogoś, kogo przeznaczył dla mnie Bóg na całe życie i będę z nim na zawsze szczęśliwa.
To, co polecam Tobie to nieutrzymywanie jakiegokolwiek kontaktu z nim. Wiem jak bardzo ciężko będzie na początku, ale uwierz mi, że z biegiem czasu dojdziesz do wniosku, że to Ci pomogło.
Trzymam kciuki za Ciebie i wierzę, że dasz sobie radę!
Powodzenia, pozdrawiam Cię i ściskam mocno!

24

Odp: To wciąż boli.

Nawet gdybym chciała mieć z nim kontakt nawet najmniejszy to on nie chce.. Chociaż mówił że zostaniemy przyjaciółmi - wiem typowt tekst przy rozstaniu.. Na żadnego faceta nie umiem już spojrzeć tak.. I  nie wiem czy jeszcze spojrze.. Po co?

25

Odp: To wciąż boli.

I dobrze, nie utrzymuj z nim kontaktu bo będziesz tylko rozgrzebywała rany.
Też mówiłam, że nie chcę na nikogo patrzeć, nie chcę nikogo poznać, ale to nie prawda. Nie jesteśmy stworzeni do samotnego życia. Jesteś jeszcze bardzo młodą osobą, zobaczysz,  że wszystko sie ułoży, tylko uwierz w siebie! Nie siedź i nie rozpamiętuj jak było Wam wspaniale, bo to Ci nie pomoże zapomnieć. Otwórz się na innych, nie mówię, że od razu na facetów, na przyjaciół, spotykaj się z nimi, wychodź z nimi, nie siedź w domy w czterech ścianach.
Zobaczysz, przyjdzie taki moment, w którym będziesz mogła powiedzieć sobie ''już go nie kocham''. Ja się doczekałam tego momentu i przyniosło mi to wielką ulgę.
Głowa do góry, dasz radę, tylko zawalcz o siebie i o własne szczęście!

26

Odp: To wciąż boli.

No własnie wychodze, spotykam sie z przyjaciółmi mam swietna prace dzieki której poznałam tylu wspaniałych ludzi ale on  zawsze w jakims tam stopniu do mnie wraca przy piosence czy nawet widze jego i siebie w miejscach w ktorych bywalismy razem.. to takie dziwne..

27

Odp: To wciąż boli.

Też tak kiedyś miałam, ale z czasem to minęło. Minie jeszcze trochę czasu i dasz sobie radę, zapomnisz. Ja też bardzo kochałam i bardzo cierpiałam, wiele razy płakałam przez niego, nawet wtedy, kiedy byliśmy razem. A teraz....? Teraz, jak pogodziłam się z tym wszystkim, nie pamiętam kiedy płakałam ostatni raz... Podniosłam sie, stanęłam na nogi. Nie mówię,że całkiem o nim zapomniałam, bo to nie prawda. Mam takie momenty, kiedy o nim myślę, zastanawiam się co robi albo co my byśmy mogli razem robic, w jaki sposób wspólnie spędzać czas. wiem, że on na zawsze pozostanie w mojej pamięci, bo wiele razem przeżyliśmy, ale wiem też, że potrafię żyć bez niego i Ty też się nauczysz.
Pamiętaj, ten, kto jest wart Twoich łez nigdy Cię do nich nie doprowadzi...

28

Odp: To wciąż boli.

Pamiętam..tylko jest tak emocjonalnie ozięłba, jak jeszcze nigdy.. Z samotnością z tym że już zawsze będę sama pogodziłam się nikogo nie szukam i nikogo nie podrywam i nie chce być podrywana zapraszana na spotkania na kawe czy na cokolwiek.

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026