Moja dziewczyna namówiła mnie do założenia tego wątku. Chetnie pomoge korzystając z doświadczenia w wszelkich sprawach dotyczących narkotyków, uzależnien w mniejszym stopniu na temat alkoholu.
Chciałbym zrobić pożytek z tej niechlubnej wiedzy i doradzić najlepsze wyjścia z każdej sytuacji.
Oczywiście mam na myśli tematy związkowe, jak rozpoznać czy ktoś bierze, negatywne skutki poszczególnych substancji i ich wpływ na relacje między partnerami.
Proszę pytać smiało o cokolwiek związnego z tą tematyką.
Podobne tematy
Ok, to ja pierwsza
Czy jest jakiś uniwersalny sposób na rozpoznanie, że ktoś pali marihuanę? Zawsze mnie to nurtowało, bo mam znajomych, którzy na "zioło" zupełnie różnie reagują - niektórzy zachowują się jak kompletnie pijani, po innych (przeważnie tych, którzy palą często) wcale nie widać, że przed chwilą zapalili. Ja sama nigdy nie paliłam, więc nie mam pojęcia jak to jest.
3 2013-06-11 18:57:02 Ostatnio edytowany przez STH (2013-06-11 19:04:19)
Niestety uniwersalny sposób nie istnieje, każdy reaguje troszkę inaczej na marihuanę. Po osobie która paliła kilka razy w życiu raczej nie poznasz że to robiła. Najlatwiej jest poznać kogoś po zapaleniu, porównanie zachowań kiedy wiesz że nie miał okazji zapalić, a sytuacja gdy kogoś o to podejrzewasz. Spowolnione ruchy, lekka niezdarność, gubienie i dalekie odbieganie od początkowego tematu rozmowy. Oczy są również bardzo ważne, zaczerwienione, przymkniete, czasami widać również po bladej twarzy, niechęci do wysiłku. Pewnie slyszałaś również o tak zwanej gastrofazie.
Regularnie palący wiedzą iż podczas rozmowy z niepalącym powinni zachowywać sie normalnie dlatego nie widzisz tego po znajomych.
Kolejnym problemem przy rozpoznaniu jest również iż w naszym pięknym kraju większość pali zanieczyszczone świństwa, które maja na celu dać większego ,,kopa'' lub uzależnić palących, dlatego ludzie mogą wyglądać i zachowywać się jak pijani. Dlatego jeśli kiedykolwiek chciałabyś spróbować to tylko od ludzi godnych zaufania, znających się na rzeczy.
Jeśli zauważysz u kogoś lufki, sreberka, fajki z których wysypywany był tytoń, bletki możesz być prawie pewna że pali.
Niewiem też czy masz przypuszczenia do jakiejś konkretnej osoby, dlatego nie mogę powiedzieć nic więcej.
Edit: Osoby palące duże ilości papierosów, przeważnie po zapaleniu zioła nie odczuwają takiego głodu nikotynowego i palą znacznie mniej fajek przez pewien czas.
Dlatego jeśli kiedykolwiek chciałabyś spróbować to tylko od ludzi godnych zaufania, znających się na rzeczy.
Poważnie? I to ma być ta pomoc...?
Anemonne napisała iż nigdy nie paliła, jeśli by już musiała sprobować ( do czego w żadnym przypadku nie namawiam) to chyba lepiej żeby spróbowała od dobrego znajomego niż od ludzi poznanych w klubie lub na domówce.
Mam 25 lat, gdybym kiedykolwiek chciała spróbować to myślę, że zrobiłabym to już dawno temu
Miałam kilka okazji, ale zupełnie mnie do tego nie ciągnie.
Nie podejrzewam konkretnej osoby, po prostu byłam ciekawa, czy są jakieś charakterystyczne objawy w przypadku marihuany, bo wiem, że to chyba najpopularniejszy obecnie narkotyk (nazywany przez wielu używką). Wprawdzie swego czasu zastanawiałam się, czy mój facet cichaczem nie popala, ale te objawy o których piszesz - gastrofaza, niezdarność, niechęć do wysiłku - to on ma na co dzień
A co do tego, że nie pali na co dzień, jestem pewna, bo nie miałby nawet takiej możliwości (tzn. nie byłoby możliwości, żebym o tym nie wiedziała).
Anemonne napisała iż nigdy nie paliła, jeśli by już musiała sprobować ( do czego w żadnym przypadku nie namawiam) to chyba lepiej żeby spróbowała od dobrego znajomego niż od ludzi poznanych w klubie lub na domówce.
No i tak trzeba to było napisać.
Bo w innym przypadku wygląda to na zachęcanie.
Anemonne
Bardzo dobrze że Cie do tego nie ciągnie. Niestety jest to bardzo popularny narkotyk, uważany przez młodzież i nie tylko za coś nawet mniej szkodliwego niż alkohol...
Nawet jesli twojemu chłopakowi zdarza się, to nie jest to powód do strachu, póki nie odbija się to na waszej relacji.
Nawet jesli twojemu chłopakowi zdarza się, to nie jest to powód do strachu, póki nie odbija się to na waszej relacji.
Dla mnie byłby to powód do strachu, bo mój partner w bardzo młodym wieku palił bardzo często, podejrzewam nawet, że mógł być uzależniony. Dlatego gdyby teraz do tego wrócił, rozstałabym się z nim, tym bardziej, że używanie narkotyków jest niezgodne z moim światopoglądem i nie tolerowałabym tego w moim związku. Ale jak napisałam - na razie nie mam raczej podstaw, by się obawiać, że pali.
Czy odwiedzasz jeszcze forum?
Mam chłopaka, a raczej miałam bo nie utrzymuje ze mną od kilkunastu dni kontaktu który kiedyś brał i na początku związku dowiedziałam się o tym od innych osób, ja sama z siebie niemiałam nigdy do czynienia z narkotykami jedynie po operacji morfina przez jakiś czas i wiem jak potrafią uzależnić. Oczywiście mówił mi, że to było kiedyś że już nie bierze. Jednak po jakimś miesiącu przestał się odzywać i dowiedziałam się że zaczął znów choć może w ogóle nie przestał, prawdopodobnie był to mefedron lub amfa.. Podniósł się, poszedł do psychologa. Było ok, chyba. Teraz sytuacja się powtarza znów nie utrzymuje kontaktu, więc wiem że zaczął, co więcej zrobił to przy koledze który powiedział o tej sytuacji. Przeważnie łączył to z alkoholem. Czy można pomóc takiemu człowiekowi? Jak rozpoznać skoro się tego wypiera? Proszę o odpowiedź.