Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?

Od czasu do czasu zastanawiam się czy nie powinnam sobie nadać łatki "skoczka". Życie zawodowe tak mi się ułożyło, że często zmieniałam (w tak krótkiej karierze zawodowej) pracę. Oczywiście marzę o stałym miejscu pracy, która dawałaby mi satysfakcję, a jednocześnie przebiegała w przyjaznej atmosferze (już raz takie miejsce znalazłam, ale wybrałam przeprowadzkę do mojego M.). A Wy jak często zmieniacie pracę? Jak długo szukałyście tej wymarzonej?

Na koniec pytanie do specjalistów ds. rekrutacji (i tacy tutaj są, z tego co zauważyłam) jak odbieracie częste zmiany pracy przez potencjalnego pracownika?
Z tego, co czytałam opinie są podzielone i nadal dominuje bardziej ta negatywna, że nie jest to osoba lojalna itp.

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez KGB (2013-06-10 09:07:44)

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?

W każdej firmie przyjęte są pewne kryteria rekrutacji i na tej podstawie wiadomo dokonuje się selekcji i zatrudnienia pracowników. Jeżeli kandydat spełnia wszystkie oczekiwania, przykuwa uwagę swoim Cv ( a dobrze napisane CV nie uwidoczni aż tak częstej zmiany firm ) to na rozmowie kwalifikacyjnej będzie miał okazję opowiedzieć o tym dlaczego następowały zmiany kolejnej pracy. Kluczowe więc jest to jak skonstruujesz cv.

Wiesz, ja wychodzę z założenia że każde doświadczenie buduje i być może częste zmiany mogą wynikać z faktu, że kandydat szukał "swojego miejsca" - sprawdzał, testował. To rozległy temat i moje subiektywne odczucia. Dobry rekruter podczas rozmowy zorientuje się czy ma do czynienia ze "skoczkiem" , któremu nie chce się pracować i bezcelowo trafia gdzie popadnie  czy też z osobą, której się po drodze coś nie układało etc.

Cel bez planu jest tylko marzeniem

3

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?

Witam!

Mam taką samą "przypadłość". Ciągle szukam swojego miejsca i pomysłu na siebie pomimo, że mam już 23 lata. Nie jest to kwestia lenistwa a chęć rozwoju.
Nie wiem dokładnie co mnie interesuje i chciałam się sprawdzić w różnych zawodach. Nie wiem jak patrzą na to pracodawcy czytając moje CV . Domyślam się, że ,może to robić złe wrażenie. Mimo wszystko uważam, że każda praca czegoś mnie nauczyła i pozwoliła mi sobie uświadomić jak dużo potrafię. W każdej pracy poradziłam sobie z nowym wyzwaniem chociaż na początku wydawało mi się, że nie dam sobie rady.
W każdym bądź razie ja nie widzę nic złego w tym, że często zmienia się miejsce pracy. Myślę nawet, że to lepsze niż spędzenie całego życia w jednej firmie na jednym stanowisku.

4

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?

Jak miałam naście i dwadziescia parę lat to tez zmieniałam, to wiek poszukujacy, kiedy pracodawcy chcieli żebym pracowała to mi się odkręcało w drugą strone i odchodziłam a kiedy mi się podobała praca i spełniałam sie w niej to wtedy mnie nie chcieli, taka przekornosc losu.

Szybko sie nudzę, potrzebuję urozmaicenia żeby nie myśleć o zmianach.

Spora liczba prac moze budzić wątpliwosci, czy taki kandydat nie ma czegoś za skórą. Z drugiej strony nastały takie czasy ze coraz mniej to dziwi.

Takie buty z cholewami...

5

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?

W 5 letniej "karierze zawodowej" mam, póki co, trzy miejsca zatrudnienia.
Wydaje mi się, że to niewiele, bo faktycznie znajomi mają tendencję do częstej zmiany pracy.

6

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?

Bardzo dziękuje za udzielone odpowiedzi na w/w pytanie.

Zastanawiam się jeszcze, co z sytuacjami/osobami, które trafiają/pracują w "tragicznych" warunkach. Mam tutaj na myśli wszystkie niekomfortowe dla nas czynniki, jakie by one nie były. Zaciskać zęby i trwać w nich do momentu przepracowania dłuższego okresu czy rozglądać się za czymś innym, lepszym dla nas?

Sama podziwiam osoby, które pracują dłuższy czas w niekomfortowej pracy. Ja jestem słaba psychicznie (co ujawnia się w bardzo dolegliwy sposób)i choć zaciskam zęby to jest mi niezwykle ciężko. Pracować trzeba, aby mieć za co żyć itp. Oczywiście coś kosztem czegoś. Szkoda, że cierpi na tym moje zdrowie. Już mam szargane nerwy i praca jest dla mnie czymś strasznym w obecnej sytuacji. Może coś się zmieni, może nie. Nie zamierzam żyć nadzieją, bo i tak takiego krótkiego okresu zatrudnienia nie zamieściłabym w CV.

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

7

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?

To zależy co dla kogo jest tragiczne....

Smutna, ale pamietam ze znalazłaś pracę z której w końcu byłaś zadowolona i cieszyłaś się ze twoje wysiłki sie opłaciły?to ta obecna czy inna juz?

Nie patrz na to czy sobie zasmiecisz CV, zdrowie masz jedno.
Jak nie masz teraz możliwosci zmienić to pracuj z myślą ze to jest praca na jakiś czas, na przetrwanie a powoli przeglądaj ogłoszenia.

Takie buty z cholewami...

8

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?
Koliber napisał/a:

To zależy co dla kogo jest tragiczne....

Smutna, ale pamietam ze znalazłaś pracę z której w końcu byłaś zadowolona i cieszyłaś się ze twoje wysiłki sie opłaciły?to ta obecna czy inna juz?

Nie patrz na to czy sobie zasmiecisz CV, zdrowie masz jedno.
Jak nie masz teraz możliwosci zmienić to pracuj z myślą ze to jest praca na jakiś czas, na przetrwanie a powoli przeglądaj ogłoszenia.

Owszem i tęsknie za nią. Moja ekipa stara, za mną też. Odwiedzam ich i dzwonię. Namawiałam byłego szefa, aby się rozbudowywał w kierunku moich okolic;p ale nie jest zainteresowany.
Zostawiłam tę pracę i pojechałam za moim M. Moja decyzja i nie mam pretensji do nikogo. Wątek założyłam, bo interesowała mnie opinia innych na ten temat, a i sama mogę się nazwać chyba takim skoczkiem (wcześniej ze względu na okoliczności/sytuację, a teraz już chyba z wyboru, bo jak już nie będę mogła wytrzymać to zostawię tę pracę i to będzie moje drugie wypowiedzenie w tym roku).

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

9

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?

czasami się tak pokiełbasi ze czego by się człowiek nie dotknął to źle....

Takie buty z cholewami...

10

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?
smutna123 napisał/a:

Zastanawiam się jeszcze, co z sytuacjami/osobami, które trafiają/pracują w "tragicznych" warunkach. Mam tutaj na myśli wszystkie niekomfortowe dla nas czynniki, jakie by one nie były. Zaciskać zęby i trwać w nich do momentu przepracowania dłuższego okresu czy rozglądać się za czymś innym, lepszym dla nas?

Od wczoraj na ten temat myślę. Moim zdaniem nie warto pozostawać w niekorzystnych dla nas warunkach, ponieważ jest to destrukcyjne. Niestety bardzo dużo ludzi pozostaje w przeświadczeniu, że "lepiej mieć taką pracę niż wcale" - no jasne, że lepiej ! ale co zrobić aby polepszyć swoją sytuację ?

Wiesz smutna123,  w życiu zdarzają się różne sytuacje ale bez względu na to co się dzieje dookoła najważniejsze jest aby to co robisz sprawiało ci satysfakcję i było zgodne z twoimi wartościami.
Nie ma sensu tkwić gdzieś tylko dlatego żeby przepracować w jednej firmie większy okres czasu. To od ciebie zależy w jaki sposób zaprezentujesz tą sytuację potencjalnemu pracodawcy. Zostając w trudnych warunkach można doprowadzić do sytuacji w której nie będzie nam się chciało wyjść z domu a co dopiero szukać nowej pracy. Nie warto się poddawać a nawet nie wolno !.

Cel bez planu jest tylko marzeniem

11 Ostatnio edytowany przez smutna123 (2013-06-16 23:25:04)

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?

I nie muszę sama odchodzić. Dziś się dowiedziałam, że nie podpiszą ze mną kolejnej umowy, bo się nie nadaję (mam umowę do końca tego miesiąca). Z jednej strony mnie to dobiło, ale z drugiej czuje radość. Biorę się za szukanie zanim pogrąża mnie myśli o tym, że może faktycznie jestem beznadziejna.

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

12

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?

Smutna, czasami decyzje podjęte za nas okazują się bardziej słuszne niż mogłoby nam się wydawać. Jeżeli potrzebujesz jakiekolwiek pomocy w kwestii analizy dokumentów lub innej to ja jestem do twojej dyspozycji.

Co do odczuć to normalne, że są teraz ambiwalentne. Najlepiej teraz zabrać się za działanie, nie ma co roztrząsać - a jeśli nawet to jedynie po to aby na tym skorzystać smile.

Cel bez planu jest tylko marzeniem

13 Ostatnio edytowany przez smutna123 (2013-06-18 08:20:36)

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?
KGB napisał/a:

Smutna, czasami decyzje podjęte za nas okazują się bardziej słuszne niż mogłoby nam się wydawać. Jeżeli potrzebujesz jakiekolwiek pomocy w kwestii analizy dokumentów lub innej to ja jestem do twojej dyspozycji.

Co do odczuć to normalne, że są teraz ambiwalentne. Najlepiej teraz zabrać się za działanie, nie ma co roztrząsać - a jeśli nawet to jedynie po to aby na tym skorzystać smile.

Dziękuje za dobre słowo skierowane do mojej osoby i czas poświęcony na pochylenie się nad moim postem.
Masz całkowitą rację. Trochę szkoda, ale spoglądając prawdzie w oczy i tak bym tam nie wytrzymała zbyt długo.
A więc stało się bardzo dobrze.
Dziś mam  rozmowę o pracę.

Wracając do tematu to moi rodzice całe życie przepracowali w max. 2 miejscach pracy. Oczywiście, wtedy trochę inaczej wyglądał rynek i jego otoczenie (o ile tak to mogę nazwać).

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

14 Ostatnio edytowany przez KGB (2013-06-23 07:38:42)

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?

Wracając do tematu to moi rodzice całe życie przepracowali w max. 2 miejscach pracy. Oczywiście, wtedy trochę inaczej wyglądał rynek i jego otoczenie (o ile tak to mogę nazwać).

Zgadza się, kiedyś rynek pracy kierował się zupełnie innymi kryteriami. Czy lepszymi ?

Ja mam dość ambiwalentne odczucia, ponieważ z jednej strony zapewniało to stabilizację, ale z drugiej strony nie było takich możliwości do rozwoju, samodoskonalenia.

Wracając do pytania, jak postrzegane są częste zmiany to jeszcze raz podkreślę, że zależy to od tego do kogo trafi twoja aplikacja. Jesteśmy tylko ludźmi i chociaż życzyłabym sobie, żeby każdy działał etycznie i profesjonalnie to niestety życie pokazuje inaczej.


smutna a jak poszło na rozmowie ?

Cel bez planu jest tylko marzeniem

15

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?

Samodoskonalenie to chwyt psychologiczny,żyłam w tamtych czasach jako dziecko, wiec tyle co z opowieści wiem, była możliwość rozwoju społecznego tylko nie odbywało się to na łapu capu, tak jak często dzis, zrobisz sobie kurs i już "coś masz", było zdecydowanie więcej fachowców w swojej dziedzinie. Dawniej w duzych zakładach żeby być kierownikiem trzeba było zacząć od najniższego szczebla, tak zdobywało się szacunek, a teraz róznie bywa, zaraz po szkołach idą na kierowników i wiedzą mniej niż szary pracownik.

Idąc dalej, nie było tego parcia na piekne CV z conajmniej szkoła srednią, wiekszosć miała ukończone zawodowe szkoły i pracę a teraz robi jeden z drugim studia tylko po to zeby w markecie pracować.

Juz nie wspomnę o rynku pracy i konkurencji na każdym kroku.

Takie buty z cholewami...

16

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?
KGB napisał/a:

smutna a jak poszło na rozmowie ?

Jak widać, a właściwie mnie nie widać co ozn. że dobrze mi poszło i mam pracę, a w związku z tym nie mam zbyt wiele czasu. Znowu dobrze trafiłam i bardzo mi się podoba w tym miejscu.
Dziękuje za zainteresowanie i pozdrawiam wink

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

17

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?

Żeby nie zakładać kolejnego tematu - jak myślicie co ile miesięcy, lat musimy zmieniać pracę, żeby dostać łatkę "skoczka"? 
Pewnie jest to też uzależnione od branży, ale nie bierzmy tego pod uwagę.

No i na koniec podbijam:

Na koniec pytanie do specjalistów ds. rekrutacji (i tacy tutaj są, z tego co zauważyłam) jak odbieracie częste zmiany pracy przez potencjalnego pracownika?
Z tego, co czytałam opinie są podzielone i nadal dominuje bardziej ta negatywna, że nie jest to osoba lojalna itp.

18

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?
Poker napisał/a:

Żeby nie zakładać kolejnego tematu - jak myślicie co ile miesięcy, lat musimy zmieniać pracę, żeby dostać łatkę "skoczka"? 
Pewnie jest to też uzależnione od branży, ale nie bierzmy tego pod uwagę.

No i na koniec podbijam:

Na koniec pytanie do specjalistów ds. rekrutacji (i tacy tutaj są, z tego co zauważyłam) jak odbieracie częste zmiany pracy przez potencjalnego pracownika?
Z tego, co czytałam opinie są podzielone i nadal dominuje bardziej ta negatywna, że nie jest to osoba lojalna itp.

Nie do końca. Zależy od branży.
Ja pracuję w korpo i tutaj normą jest to, że człowiek pracuje na jednym stanowisku 3-4 lata, a potem szuka czegoś innego. Jest to znakiem tego, że ważny jest rozwój i właśnie nie przywiązuje się do jednego pracodawcy

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

19

Odp: Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?
Lady Loka napisał/a:
Poker napisał/a:

Żeby nie zakładać kolejnego tematu - jak myślicie co ile miesięcy, lat musimy zmieniać pracę, żeby dostać łatkę "skoczka"? 
Pewnie jest to też uzależnione od branży, ale nie bierzmy tego pod uwagę.

No i na koniec podbijam:

Na koniec pytanie do specjalistów ds. rekrutacji (i tacy tutaj są, z tego co zauważyłam) jak odbieracie częste zmiany pracy przez potencjalnego pracownika?
Z tego, co czytałam opinie są podzielone i nadal dominuje bardziej ta negatywna, że nie jest to osoba lojalna itp.

Nie do końca. Zależy od branży.
Ja pracuję w korpo i tutaj normą jest to, że człowiek pracuje na jednym stanowisku 3-4 lata, a potem szuka czegoś innego. Jest to znakiem tego, że ważny jest rozwój i właśnie nie przywiązuje się do jednego pracodawcy

Ja pracuję w szkole i zmieniam pracę co dwa,trzy lata.Max to cztery.Kiedy widzę,że np już nie da się nic w szkole zrobić to zaczyna mnie to nudzić i zmieniam bo nie mam już zapału.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Skoczek, czyli jak często zmieniacie pracę?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018