Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 56 ]

Temat: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

bardzo proszę o konkretne odpowiedzi tzn jak to wygląda gdy chcę wziąć kredyt na mieszkanie? jestem kompletnie zielona i nie wiem czy najpierw załatwiać w banku kredyt i gdy już go ewentualnie dostane to wówczas poszukać mieszkania,czy wcześniej mieć upatrzone już  lokum np w biurze nieruchomości i potem za ich pośrednictwem załatwiać kredyt? ile czasu to może wszystko trwać?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

najpierw lokum potem kredyt,tak mi wiadomo,większość moich znajomych tak robiła,co prawda nie wiem jak jest z nowymi mieszkaniami
ale w przypadku kupienia od kogoś,najpierw przychodzi jakiś tam rzeczoznawca  czy jak on tam sie nazywa i wycenia nieruchomość

3

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Radzę najpierw pójść do kilku banków i sprawdzić zdolność kredytową.
Jeżeli takowa jest to poszukaj mieszkania. Podpisz umowę przedwstępną u notariusza i z nią do banku po kredyt.

4

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Najpierw mieszkanie, potem kredyt. Nikt Ci nie da kredytu w ciemno.
Najlepiej sprawdź w kilku bankach jakie są wymagania (np. wkład własny), jaka jest prowizja banku, oprocentowanie itp - zobaczysz na jakie mieszkanie Cię stać i gdzie Ci się najbardziej opłaca wziąć kredyt. A wniosek kredytowy składasz mając chyba co najmniej umowę przedwstepną sprzedaży. Rozpatrzenie wniosku trwa minimum 4 tygodnie ale może więcej, zalezy jaką masz sytuację

Jak ja nienawidzę życia!

5

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

uogólniając, sprawa wygląda tak, że spłacasz raty przez ok. 30 lat...

6

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Pracowałam jako doradca hipoteczny, jeśli masz jakieś pytania, to chętnie służę pomocą.
Tak jak zostało już wspomniane, na początku warto byłoby rozejrzeć się na rynku, zapytać co najmniej w kilku bankach o warunki udzielenia kredytu, sprawdzić swoją zdolność kredytową, bo ona pozwala zorientować się na co możesz sobie pozwolić i w jakim przedziale cenowym szukać lokum. Sama nazwa ,,kredyt" wskazuje, że jest to pożyczka tak zwana celowa, czyli z konkretnym przeznaczeniem. Aby bank udzielił Ci kredytu na zakup konkretnej nieruchomości, musisz mieć podpisaną umowę przedwstępną (zwykle nie jest wymagana notarialna, a tylko spisana pomiędzy sprzedającym a nabywcą) oraz kilka dokumentów, które zależne są od tego co kupujesz i z jaką formą własności.

Czasem wysyłałam dla swoich klientów tylko zapytanie do analityków czy taką i taką nieruchomość bank może skredytować i na jakich orientacyjnie warunkach (nawet w ramach jednego banku bywają one różne), a dopiero wówczas podpisywali umowę przedwstępną i kompletowaliśmy całą dokumentację - myślę, że w ten sposób czuli się bezpieczniejsi.

Bardzo ważne jest i na to zawsze zwracam uwagę, aby spisując umowę przedwstępną zawrzeć w niej klauzulę, że w przypadku nie otrzymania kredytu (zdarzają się bardzo różne sytuacje i lepiej wcześniej się zabezpieczyć) umowę uznaje się za niezwartą i z tego tytułu nie jest się zobowiązanym do ponoszenia jakichkolwiek kosztów. Oczywiście sprzedający nie musi się na to zgodzić, ale warto spróbować.

Uczulam także, aby wcześniej sprawdzić czy nieruchomość posiada KW (księgę wieczystą) oraz jaki jest jej stan (aktualne wpisy) - czy nieruchomość nie jest obciążona hipoteką lub służebnościami. Nie są to sytuacje beznadziejne i nie do rozwiązania, ale niewątpliwie ogromnie utrudniają zakup.

Na koniec dodam, że starając się o kredyt z pośrednictwem biura nieruchomości, co prawda unika się kilku formalności, bo biuro samo ściąga pewne dokumenty, ale za to najczęściej dolicza sobie prowizję, zatem całkowity koszt kredytu jest wyższy. Moim zdaniem nie warto, tym bardziej, że analitycy kredytowi zanim wydadzą decyzję i tak prześwietlą całą transakcję pod kątem jej bezpieczeństwa, czyli sprawdzą stan prawny (zwykle również techniczny) Twojego przyszłego mieszkania oraz wszystkie dokumenty związane z całym przedsięwzięciem.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

7

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Jak najdalej od kredytów chyba, że chcesz być niewolnikiem banku przez następne 30 lat cokolwiek będzie się działo....

8 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-06-14 10:38:50)

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?
Olinka napisał/a:

Na koniec dodam, że starając się o kredyt z pośrednictwem biura nieruchomości, co prawda unika się kilku formalności, bo biuro samo ściąga pewne dokumenty, ale za to najczęściej dolicza sobie prowizję, zatem całkowity koszt kredytu jest wyższy. Moim zdaniem nie warto, tym bardziej, że analitycy kredytowi zanim wydadzą decyzję i tak prześwietlą całą transakcję pod kątem jej bezpieczeństwa, czyli sprawdzą stan prawny (zwykle również techniczny) Twojego przyszłego mieszkania oraz wszystkie dokumenty związane z całym przedsięwzięciem.

małe sprostowanie..
Za pośrednictwem biura nieruchomości nie załatwiasz kredytu. Kredytu udziela bank. Jedynie pomaga w kompletowaniu dokumentów i pomoże wybrać najkorzystniejszy bank, gdyz współpracuje z doradacami kredytowymi. Biuro może i przedraża troche zakup nieruchomości, ale pomoże niezorientowanemu klientowi przebrnąć przez tony formalności.
Począwszy od wyszukania interesującej go nieruchomości, do momentu przekazania kluczy.

9

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

MoniuCo, zwróć uwagę, że wyraźnie zaznaczyłam, że biuro nieruchomości pośredniczy w udzieleniu kredytu, co znaczy, że jest wyłącznie ogniwem łączącym pomiędzy klientem a bankiem. Nie napisałam nic o tym, że go udziela.

moniaCo napisał/a:

Biuro może i przedraża troche zakup nieruchomości (...)

Trochę? Dla mnie to jest rozbój w biały dzień. Biuro zwykle bierze ok. 3% wartości nieruchomości za swoje pośrednictwo w zakupie (dodajmy, że najczęściej od obu stron transakcji), co daje 3 tys. zł od każdych 100 tys. wartości wpisanych w akcie notarialnym. Kredyt zwykle jest jeszcze droższy, bo powiększony o koszt remontu, ubezpieczeń, czasem opłat notarialnych czy innych składowych. Tutaj biuro narzuca sobie kolejną prowizję, której klient zwykle NIE JEST świadomy, bo ona jest sprytnie wrzucona w całkowity koszt kredytu, a to bank fizycznie wypłaca tę wartość pośrednikowi. Zatem łatwo policzyć, że za parę papierków, które agent i tak musi ściągnąć, aby skompletować dokumenty niezbędne do podpisania aktu notarialnego i wskazanie banku, do którego klient może dotrzeć sam, znów pobiera niemałą kwotę.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

10 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-06-14 14:21:09)

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?
Olinka napisał/a:

MoniuCo, zwróć uwagę, że wyraźnie zaznaczyłam, że biuro nieruchomości pośredniczy w udzieleniu kredytu, co znaczy, że jest wyłącznie ogniwem łączącym pomiędzy klientem a bankiem. Nie napisałam nic o tym, że go udziela.

moniaCo napisał/a:

Biuro może i przedraża troche zakup nieruchomości (...)

Trochę? Dla mnie to jest rozbój w biały dzień. Biuro zwykle bierze ok. 3% wartości nieruchomości za swoje pośrednictwo w zakupie (dodajmy, że najczęściej od obu stron transakcji), co daje 3 tys. zł od każdych 100 tys. wartości wpisanych w akcie notarialnym. Kredyt zwykle jest jeszcze droższy, bo powiększony o koszt remontu, ubezpieczeń, czasem opłat notarialnych czy innych składowych. Tutaj biuro narzuca sobie kolejną prowizję, której klient zwykle NIE JEST świadomy, bo ona jest sprytnie wrzucona w całkowity koszt kredytu, a to bank fizycznie wypłaca tę wartość pośrednikowi. Zatem łatwo policzyć, że za parę papierków, które agent i tak musi ściągnąć, aby skompletować dokumenty niezbędne do podpisania aktu notarialnego i wskazanie banku, do którego klient może dotrzeć sam, znów pobiera niemałą kwotę.

Nie spotkałam się z tym, żeby koszty prowizji, remontu, czy opłat notarialnych doliczało sie do kredytu. Chyba, że bierze się kredyt właśnie na ów remont.
Jeśli ktos decyduje sie na korzystanie z usług biura, musi się liczyć z opłatą, jak za każdą inną usługę.
Są ludzie, którzy wolą sami szukać nieruchomości, biegać po urzędach i zaoszczędzić te 3%. Są też tacy, którzy wolą zlecić to pośrednikowi, bo nie mają czasu, głowy do tego, lub nie czują się pewnie w tym temacie.
Dla mnie rozbojem są marże banków, które i tak zarabiają na kredytach niemałe pieniądze. Jeśłi bank podwyższa koszt kredytu o kwotę, którą płaci pośrednikowi za przyprowadzenie klienta, to moim zdaniem jest nieuczciwy.

11

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?
moniaCo napisał/a:

Nie spotkałam się z tym, żeby koszty prowizji, remontu, czy opłat notarialnych doliczało sie do kredytu. Chyba, że bierze się kredyt właśnie na ów remont.

Dolicza się i to niezwykle często - zawsze jednak na wniosek klienta, który woli wrzucić to sobie w kredyt niż wykładać gotówkę, którą to notabene nie zawsze posiada. Niemniej oczywiście to jest jego wybór i jego decyzja. Podobnie jest z remontem - kiedy nieruchomość tego wymaga, a klient nie ma własnych środków na jego sfinansowanie. 

moniaCo napisał/a:

Jeśli ktos decyduje sie na korzystanie z usług biura, musi się liczyć z opłatą, jak za każdą inną usługę.

Owszem, zgadza się. Ja jednak twierdzę, że w praktyce nie jest to ani tak skomplikowane, ani tak trudne, żeby sobie z tym samodzielnie nie poradzić, a zaoszczędzone w ten sposób (wcale niemałe) środki można przeznaczyć na przykład na zakup mebli wink. Zresztą dobry doradca kredytowy naprawdę pomaga w załatwieniu wszystkich formalności, a w ten sposób za te same czynności płacimy tylko raz. Niemniej każdy ma wybór i każdy dokonuje go (przynajmniej taką mam nadzieję) świadomie.

moniaCo napisał/a:

Dla mnie rozbojem są marże banków, które i tak zarabiają na kredytach niemałe pieniądze.

Dla mnie rozbojem jest i jedno, i drugie wink, ale z pośrednictwa biura nieruchomości można zrezygnować, jeśli jednak nie posiada się pieniędzy na zakup dachu nad głową, to (poza pożyczką prywatną lub darowizną) bank jest jedynym dostępnym ich źródłem.

Natomiast co do uczciwości - ja po prostu przekonuję, że najlepiej jest przyjść wprost do źródła, czyli do placówki banku i nie korzystać z pośredników. Bank nie jest przecież instytucją charytatywną, skądś te środki musi pozyskać, aby móc pośrednikowi potem zapłacić.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

12

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Wiesz Olinko, prawda jak zwykle leży pośrodku:-)

Ani bank, ani biuro nie są instytucjami charytatywnymi prawda?
Jeśli klient chce skorzystac z usług, musi za to zapłacić:-)
Prowizje biura sa negocjowalne, tak jak marże w banku.
Zdarzają się klenci na prawdę zieloni, którzy wolą dopłacić i być poprowadzeni "za rączkę"

13

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?
moniaCo napisał/a:

Zdarzają się klenci na prawdę zieloni, którzy wolą dopłacić i być poprowadzeni "za rączkę"

Ale przyznasz, że kilka, czasem kilkanaście tysięcy złotych za poprowadzenie za rączkę, to trochę wygórowana kwota. 
Biuro udostępnia ofertę, pomaga spisać umowę przedwstępną (gotowce są w Internecie), ściąga z sądu KW (nic trudnego), parę innych, moim zdaniem nieskomplikowanych do 'zorganizowania' papierków (każdy sobie z tym poradzi), na koniec umawia notariusza i na tym jego rola się kończy.
Ja nie twierdzę, że dla niektórych klientów nie jest to wygodne, bo są osoby, które taką transakcją są zwyczajnie przerażone, ale że spokojnie można poradzić sobie samemu - doprawdy nie jest to żadna filozofia, tym bardziej, że to notariusz jest odpowiedzialny za stronę prawną całego przedsięwzięcia oraz sprawdzenie rzetelności i wiarygodności dokumentów. Najczęściej tylko zwykła nieświadomość kieruje nasze kroki ku agencji, a płacić za to trzeba słono. Mnie by w każdym razie bolało okrutnie cool.

moniaCo napisał/a:

Prowizje biura sa negocjowalne, tak jak marże w banku.

Teoretycznie tak, ale jak to wygląda w praktyce, to obie doskonale wiemy.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

14

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Nekoniecznie nieświadomość i nie zawsze można zrezygnować z biura nieruchomości. Jeśli ta wymarzona nieruchomość jest wystawiona przez biuro, to nie ma możliwości ominięcia go. No chyba, że jakimś cudem uda sie znaleźć właściciela przed podpisaniem z biurem umowy na wyłączność i namówić go na transakcję bez pośredników.
Niby zawsze można poszukać innego mieszkania, ale często dla kilku tysięcy nie ma sensu rezygnować z tego, które jest dla nas idealne.
Do tego np. w okolicy, która mnie inteteresuje, w ciągu ostatniego roku pojawiło się tylko jedno ogłoszenie od osoby prywatnej. Cała reszta to biura nieruchomości.

15

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Merredithhh, zgadzam się w 100%. Jeśli uznałabym, że to jest właśnie TA i żadna inna nieruchomość, a przy tym nie ma sposobu na ominięcie agencji, to byłabym skłonna dopłacić, ale w żadnym innym wypadku.
W ubiegłym roku sprzedawałam i kupowałam mieszkanie - bez pośredników. W celu sprzedaży dałam ogłoszenie do lokalnego portalu internetowego - w ciągu zaledwie kilku dni miałam dwóch zdecydowanych nabywców, którzy wzajemnie podbijali sobie cenę, na czym my tylko skorzystaliśmy. Kupując też ominęłam agencję, pomimo że mieszkanie w jednej z nich było już wystawione - po prostu pochodziłam i popytałam w okolicy, która mnie interesowała, a sąsiedzi dali namiar na sprzedających. Co prawda właściciele ze swojej strony zdecydowali się skorzystać z pomocy agencji (nie mieli czasu na samodzielne załatwianie formalności), ale ja uznałam, że nie ma takiej siły, która byłaby w stanie zmusić mnie do podpisania agencyjnego papierka, do czego podstępnie usiłowano mnie zmusić, pomimo że ja przecież w żaden sposób nie byłam z nimi związana - tu wyszła z pośrednika paskudna pazerność. Mój mąż tylko patrzył i podziwiał big_smile. W zamian za prowizję kupiłam piękne, nowe meble do kuchni.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

16

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?
Olinka napisał/a:

Co prawda właściciele ze swojej strony zdecydowali się skorzystać z pomocy agencji (nie mieli czasu na samodzielne załatwianie formalności), ale ja uznałam, że nie ma takiej siły, która byłaby w stanie zmusić mnie do podpisania agencyjnego papierka, do czego podstępnie usiłowano mnie zmusić, pomimo że ja przecież w żaden sposób nie byłam z nimi związana - tu wyszła z pośrednika paskudna pazerność. Mój mąż tylko patrzył i podziwiał big_smile. W zamian za prowizję kupiłam piękne, nowe meble do kuchni.

Moim zdaniem pracownicy agencji bardzo często "przeginają". Ostatnio jeden taki geniusz poinformował nas, że przekaże swojemu klientowi informację o naszej (bardzo nietypowej) ofercie pod warunkiem, że my tez zapłacimy mu prowizję. Tylko (do jasnej cholery) przecież on bierze od tamtego pieniądze za szukanie takiego konkretnie obiektu i niepoinformowanie klienta o wynikach zapłaconych poszukiwań jest zwykłym przestępstwem.

17

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Yogi, jest dokładnie tak, jak piszesz. Jak sama nazwa wskazuje agent powinien reprezentować interesy strony, która podpisze z nim umowę. Zgodnie z kodeksem cywilnym tylko jednej (!) strony,  bo to w imieniu tej strony występuje, a oni roszczą sobie prawo do pobierania prowizji zarówno od sprzedającego, jak i kupującego, a jako podkładkę podsuwają do podpisania papier, że każda ze stron wyraża na to zgodę.

Co prawda nieco odchodzimy od tematu głównego, ale myślę, że osobie, która po raz pierwszy ma zamiar kupić dom czy mieszkanie, takie praktyczne informacje bardzo się przydadzą.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

18

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Macie rację, dlatego dobrze jest konsultować się z kompetentnym doradcą, albo chociażby z kimś znajomym znającym się na rzeczy.
No i oczywiście nie podpisywać niczego, jeśli nie jest się pewnym na 100% każdej literki, choćby niewiadomo jak pośrednik namawiał.

19

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Gdybym nie obawiał się, że ktoś mnie poda do sądu za zniesławienie, to pewnie napisałbym, że część biur nieruchomości każe podpisywać zawiłe umowy tylko po to, by zgarnąć prowizję nawet, gdy klient sam rozwiąże swój problem, nie robiąc niczego na rzecz klienta, ale oczywiście tego nie napiszę big_smile big_smile big_smile. A żartować można zawsze smile.

20

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?
YOGI bear napisał/a:

Gdybym nie obawiał się, że ktoś mnie poda do sądu za zniesławienie, to pewnie napisałbym, że część biur nieruchomości każe podpisywać zawiłe umowy tylko po to, by zgarnąć prowizję nawet, gdy klient sam rozwiąże swój problem, nie robiąc niczego na rzecz klienta, ale oczywiście tego nie napiszę big_smile big_smile big_smile. A żartować można zawsze smile.

Szanujace sie biura tak nie robia, bo to zwykle naciaganie...
W kazdym zawodzie zdarzaja sie nieuczciwi luodzie prawda?
I niestety robia zla reklame reszcie...

21

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?
YOGI bear napisał/a:

Gdybym nie obawiał się, że ktoś mnie poda do sądu za zniesławienie, to pewnie napisałbym, że część biur nieruchomości każe podpisywać zawiłe umowy tylko po to, by zgarnąć prowizję nawet, gdy klient sam rozwiąże swój problem, nie robiąc niczego na rzecz klienta, ale oczywiście tego nie napiszę big_smile big_smile big_smile. A żartować można zawsze smile.

Z takim kwiatkiem też miałam do czynienia - biuro kazało mojemu mężowi podpisać umowę, że jeśli wystawi nasze mieszkanie na sprzedaż, a sami znajdziemy na niego nabywcę, to prowizja im się również należy. Ja się pytam: za co??? Nie muszę chyba dodawać, że szybko im za taką współpracę podziękowaliśmy.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

22

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Nie polecam też dawania zbyt wysokich zadatków przy podpisywaniu umowy przedwstępnej i ustalenie terminu kupna na tyle odległego, żeby być pewnym, że do tej pory bank podejmie decyzję co do naszego kredytu.
Poza tym warto szczegółowo wypisać co z obecnego wyposażenia mieszkania ma w nim zostać.

23 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-11-28 02:44:32)

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Kredyt hipoteczny to niełatwa sprawa, na dodatek ofert jest pełno i trudno się na coś zdecydować, a wiadomo - decyzja odciśnie się na przyszłość bardzo mocno. Dlatego zanim zdecydujemy się na jakiś kredyt, dobrze dowiedzieć się czegoś więcej. Polecamy vlog spam. Eksperci wypowiadają się tam na temat kredytów oraz innych problemów związanych z finansami.

24

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?
Merredithhh napisał/a:

Macie rację, dlatego dobrze jest konsultować się z kompetentnym doradcą, albo chociażby z kimś znajomym znającym się na rzeczy.
No i oczywiście nie podpisywać niczego, jeśli nie jest się pewnym na 100% każdej literki, choćby niewiadomo jak pośrednik namawiał.

Zdecydowanie tak. Doradca na pewno powie nam lepiej, niż lektura materiałów w sieci. Zawsze po drodze wynikają jakieś dodatkowe okoliczności albo rozwiązania, na które byśmy sami nie wpadli.

25 Ostatnio edytowany przez mika2068 (2013-12-04 11:35:59)

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Witaj!
Jestem właśnie w takiej samej sytuacji i już Ci pisze jak to wszystko wygląda!.

Razem z mężem postanowiliśmy kupić mieszkanie. Z racji takiej, że nie bardzo wiedzieliśmy od czego zacząć, udaliśmy się do doradcy kredytowego. Najpierw wygląda to w ten sposób, że określa Ci jaką masz zdolność kredytową, w zależności od zarobków. Później potrzeba będzie wyciąg z banku z 3 miesięcy wstecz. Następnie będziesz musiała poszukać odpowiedniego mieszkania, pod które kredyt dostaniesz. My udaliśmy się do biura nieruchomości. Później to już będą ci mówić dalej co masz zrobić, jakie donieść dokumenty itp. Będą ci wciskać oczywiście ubezpieczenie i inne pierdoły, za które dodatkowo trzeba będzie płacić. My zrezygnowaliśmy z jednego i tym samym obniżyła nam się kwota kredytu, ale niewiele.

Jeśli chodzi o mieszkanie, żeby wcześniej sprawdzić czy nieruchomość posiada KW (księgę wieczystą) oraz jaki jest jej stan (aktualne wpisy) - czy nieruchomość nie jest obciążona żadną hipoteką.

U nas zajęło to 1,5 miesiąca, wczoraj mieliśmy wizytę u notariusza, a od dziś jesteśmy właścicielami pięknego, trzypokojowego mieszkanka.

W naszym przypadku zadatku żadnego nie było. Biuro nieruchomości wzięło od nas 1.000 tyś zł za zablokowanie oferty, i wczoraj jak rozliczaliśmy się z biurem nieruchomości, dopłacaliśmy tylko 2.990 zł. Czyli Łącznie wyniosło Nas niecałe 4 tyś. Notariusz jakieś 3 tyś. a doradca nic.

26

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Najpierw to się zastanów czy chcesz brać kredyt.

27 Ostatnio edytowany przez salvame (2014-02-24 20:45:04)

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Hej,

Może trochę odświeżę wątek, gdyż też rozważam powoli kredyt hipoteczny i zieloooooona jestem w temacie:)
Wiem, ze na start doradca kredytowy.

Jeśli chodzi o doradców kredytowych to czy są oni bezpłatni? Gdzie najlepiej się udać? Ktoś może coś polecić? Będę wdzięczna za pomoc

No matter where we go
Souls adrift never say goodbye

28

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?
salvame napisał/a:

Jeśli chodzi o doradców kredytowych to czy są oni bezpłatni? Gdzie najlepiej się udać?

Teoretycznie są bezpłatni, jednak w praktyce ich prowizja ukryta jest w taki sposób, że masz wrażenie, że jej tam nie ma. Co prawda przeważnie to bank rozlicza się z pośrednikiem, ale w życiu nie ma nic za darmo, więc ktoś musi za to zapłacić, a tym kimś zwykle jest klient.

Proponuję usługi Expandera lub Open Finance, ale po przedstawieniu oferty przez pośrednika wybrałabym się do placówki zaproponowanego banku i porównała obydwie oferty (czyli pośrednika i banku), w tym oprocentowanie, wysokość ubezpieczeń oraz oczywiście wysokość raty. Produkt niby ten sam, oferta ta sama, ale różnice naprawdę potrafią być zaskakujące.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

29 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-06-02 16:58:45)

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

link usunięty porównacie sobie różne oferty i wybierzecie ten bank, który według Was ma najlepszą. Super sposób na znalezienie najbardziej odpowiedniej dla ciebie oferty, ja z niego też korzystałam smile

30

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Faktycznie biuro nieruchomości pobiera prowizję i inne opłaty, do tego cena nieruchomości jest powiększona o prowizję od sprzedającego,ale przecież nie za darmo. Agent wyszukuje mieszkanie, pokazuje, umawia zainteresowanych, zbiera dokumenty, organizuje notariusza itd. To nie jest "rozbój w biały dzień" tylko opłata za świadczoną usługę, za to że czujesz się bezpieczniej gdy chodzi o spore w końcu pieniądze. Nikt Cię nie zmusza do korzystania z ich usług. Możesz sama przeglądać ogłoszenia, latać po mieście, umawiać się z właścicielami mieszkań albo daweloperami, latać za dokumentami, wydzwaniać do banków i brać na siebie całe ryzyko jeżeli chcesz zaoszczędzić, ale jak nie masz o tym zielonego pojęcia to będzie ciężko. Dlatego są pośrednicy w obrocie nieruchomościami, doradcy i pośrednicy kredytowi, czyli ludzie z odpowiednią wiedzą aby Ci pomóc - oczywiście nic nie ma za darmo.

jeżeli jest źle, tak bardzo źle, że czujesz, że gorzej już nie może - to na pewno będzie lepiej

31

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?
Olinka napisał/a:

Proponuję usługi Expandera lub Open Finance, ale po przedstawieniu oferty przez pośrednika wybrałabym się do placówki zaproponowanego banku i porównała obydwie oferty (czyli pośrednika i banku), w tym oprocentowanie, wysokość ubezpieczeń oraz oczywiście wysokość raty. Produkt niby ten sam, oferta ta sama, ale różnice naprawdę potrafią być zaskakujące.

Tylko nie Open Finance! Pracowałam dla tej grupy (w tym Home Broker) i są bardzo nachalni, a przy okazji wciskają plany regularnego oszczędzania, polisy inwestycyjne, które tylko klienta udupią. A mają tak cudowne gadki sprzedażowe, że jak jesteś zielony w finansach to zrobią z Ciebie jelenia. Można się przejść, zorientować, ale na pewno nie korzystać z ich pośrednictwa. Najlepiej się wysilić, usiąść z kalkulatorem, wybrać najkorzystniejszy bank i już z nimi bezpośrednio ustalać warunki.

Ze swojej strony polecam ciekawy portal proferto (można wpisać w google). Teoretycznie polega to na aukcji, gdzie banki "licytują się" kto da potencjalnemu kredytobiorcy najlepszą ofertę. Warto się przygotować na dodatkowe produkty (konto, karta kredytowa, może inwestycje jak umiecie dobrze liczyć), bo to wszystko otwiera drogę do niższych kosztów kredytu.

Na seriwisie bankier.pl są też bardzo dobre kalkulatory kredytowe, gdzie można zobaczyć jak wyglądają całkowite koszty kredytu, obliczyć sobie jak to wygląda z marżą, prowizją, wkładem własnym.

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

32

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Busiu, toż dlatego napisałam, żeby przejść się do pośrednika, ale po zestawieniu ofert różnych banków i wybraniu "najkorzystniejszej" udać się bezpośrednio do placówki wink - tam kredyt raz jeszcze przeliczyć i tam włożyć wniosek, a na koniec podpisać umowę.

Jestem/byłam doradcą hipotecznym, ale pracowałam dla konkretnego banku, więc nie do końca wiedziałam co proponuje konkurencja (oczywiście orientowałam się, ale bez niuansów), dlatego szukając ofety dla siebie, a przy tym doskonale orientując się gdzie mogą być haczyki, przeszłam się do pośrednika, aby coś mi podpowiedział. Ich doradca po pytaniach, jakie zadawałam, od razu zorientował się, że mocno siedzę w temacie, więc za wiele nie ugra, ale starał się, po czym ja i tak na koniec poszłam do placówki wink. Wiem, że wredne, ale takie jest prawo rynku.

Weźmy też pod uwagę, że niemal każdy bank ma mnóstwo ofert specjalnych i to wyłącznie od kompetencji i "lotności" doradcy zależy czy się w nich orientuje oraz potrafi/chce dla danego klienta dobrać najkorzystniejszą. Często jest tak, że doradcy bazują na jednym, głównym produkcie, a to jest ogromny błąd. Tym bardziej pośrednicy, którzy samych banków mają tak dużo, że w ogóle ciężko im to ogarnąć.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

33

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Polecam przejść się do doradcy finansowego np w Open Finance. Nie pobierają prowizji od klienta tylko od banku który wybierzesz spośród szerokiego wachlarza ofert banków i podpiszesz umowę. Doradca za Ciebie zgromadzi dokumenty i co jest fajne u nich, dostaniesz zniżkę na notariusza, z którym mają podpisaną umowę. Ja korzystałam z ich oferty i zaoszczędziłam mnóstwo czasu i pieniędzy.

34

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?
Halinka854 napisał/a:

Nie pobierają prowizji od klienta tylko od banku który wybierzesz spośród szerokiego wachlarza ofert banków i podpiszesz umowę.

Cóż z tego, że od banku, jeśli bank i tak tą samą kwotą obciąży klienta, z tą różnicą, że będzie stanowić tak zwane koszty ukryte.
Większość dokumentów też samemu trzeba dostarczyć, bo część z nich może zostać wydana wyłącznie kredytobiorcy, a za innymi (wiem z obserwacji) doradcom nie chce się biegać. Tak więc tylko ta zniżka u notariusza wydaje się realna.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

35

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?
Olinka napisał/a:
Halinka854 napisał/a:

Nie pobierają prowizji od klienta tylko od banku który wybierzesz spośród szerokiego wachlarza ofert banków i podpiszesz umowę.

Cóż z tego, że od banku, jeśli bank i tak tą samą kwotą obciąży klienta, z tą różnicą, że będzie stanowić tak zwane koszty ukryte.
Większość dokumentów też samemu trzeba dostarczyć, bo część z nich może zostać wydana wyłącznie kredytobiorcy, a za innymi (wiem z obserwacji) doradcom nie chce się biegać. Tak więc tylko ta zniżka u notariusza wydaje się realna.

Nieprawda, nie ma żadnych kosztów ukrytych. Wiem, bo sama jestem na tym punkcie wyczulona i sprawdzałam ofertę bezpośrednio w banku. Była taka sama, a potem ta, którą wybraliśmy z mężem była korzystniejsza, dzięki pracy naszego doradcy. W takim razie taką samą ofertę dostajesz w banku, bez korzystania z doradcy... Czyli biegasz sam za kredytem i nikt Ci nie pomaga, za taką samą cenę.

36

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Hej.
Wypowiem się bo jestem w trakcie tego koła....
Staramy się mężem właśnie o kredyt. Wnioski poszły do 4 banków, z czego dwa odpadły bo za niska zdolność kredytowa.
My upatrzyliśmy sobie dom w stanie surowym zamkniętym.Skontaktowaliśmy się z pośrednikiem sprzedaży ( jest on opłacony przez właściciela domu ,w tym przypadku przez firmę z warszawy).
Pojechaliśmy obejrzeć dom. Pośrednik sprzedaży skontaktował Nas z doradcą finansowym i po wstępnej rozmowie, podpisaliśmy umowę WSTĘPNĄ kupna domu. Oczywiście aby nikt nam tego domu nie sprzątnął sprzed nosa to wpłaciliśmy 7 tys.Żeby nie stracić tego, to w umowie wpisaliśmy,że w wypadku odmownej decyzji z banku, zadatek ten zostanie zwrócony. Bo jak nie patrzeć,sami z tego nie rezygnujemy.

Wkurzają mnie ludzie,którzy piszą teksty w stylu " zastanów się czy chcesz płacić przez 30 lat", " nie bierz kredytu". Nie kurde, nie zastanowiłam się nad tym tylko mam takie widzi mi się i biorę bo dają....
Ludzie są świadomi tego,że spłacą dwa razy więcej....
Ja np. wolę płacić ratę 1600-1800 i za 20-30 lat mieć SWÓJ DOM czy tam mieszkanie....niż do końca życia płacić spółdzielni albo prywaciarzowi za wynajem, praktycznie te same pieniądze. I przynajmniej w przyszłości moje dzieci będą coś miały po nas smile

My skorzystaliśmy z pomocy doradcy finansowego DORADCY24.
Jak na razie nie wciskają nam żadnych ubezpieczeń itp.Tylko kurde wydaje mi się,że taki doradca powinien z góry wiedzieć albo nawet założyć, jakie papiery będą potrzebne albo chociaż jakie prawdopodobnie mogą być potrzebne.A nie pisać i dzwonić potem i domagać się o coś na WCZORAAAAJ.

Nam taki doradca powiedział,że to bank się z nim rozlicza za usługę,ale wiadomo,że ta usługa jest wliczona w nasz kredyt i tak czy inaczej my za to zapłacimy tongue
Wnioski poszły ok. 25 maja a jedyną rzeczą jaką wiemy to że z 4 banków, dwa nadal ANALIZUJĄ  nasze wnioski i,że w ciągu 10 dni powinniśmy wiedzieć jak wygląda sprawa.Na dziś PKO ustaliło "inspekcję" w tym domu. A Alior bank tylko domaga się większej ilości makulatury...niekończąca się opowieść.
Przyznam,że samo czekanie to istna udręka:( Człowiek tylko siedzi i myśli i czyta...czasem głupoty smile
A tak zapewaniali...max 3 tyg i będziecie podpisywać umowę, YHY ciekawę tongue

Marcelina 14.10.2014r.-3770g 53cm

22.04.2015-8135g 67,5cm.

37

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Pamiętam, jak my biegaliśmy za kredytem i jaki był poziom adrenaliny przy załatwianiu. Na szczęście kupiliśmy wymarzony dom, później udało się sprzedać mieszkanie i spłacić go przed czasem. I całe moje zasrane szczęście. Dzisiaj mąż nie żyje i gdyby nie wcześniejsza spłata zostałabym sama z kredytem jeszcze przez 10 lat. Dlatego ludzie mówią o zastanowieniu się. My braliśmy tylko na 16 lat i tylko 140 tys.

jeżeli jest źle, tak bardzo źle, że czujesz, że gorzej już nie może - to na pewno będzie lepiej

38

Odp: Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?
Aga987 napisał/a:

Pamiętam, jak my biegaliśmy za kredytem i jaki był poziom adrenaliny przy załatwianiu. Na szczęście kupiliśmy wymarzony dom, później udało się sprzedać mieszkanie i spłacić go przed czasem. I całe moje zasrane szczęście. Dzisiaj mąż nie żyje i gdyby nie wcześniejsza spłata zostałabym sama z kredytem jeszcze przez 10 lat. Dlatego ludzie mówią o zastanowieniu się. My braliśmy tylko na 16 lat i tylko 140 tys.

Niestety nieszczęścia chodzą parami. Przykro mi z powodu męża.

Faktycznie poziom adrenaliny przy tym wszystkim wzrasta...potem człowiek dochodzi do siebie kilka dni. Od samych podpisów głowa boli i oczopląsu można dostać.
I leży się w nocy, patrząc w sufit i zastanawia się człowiek nad tym wszystkim, wszystko się analizuje na nowo i nowo.
Niestety nie trafiłam szóstki w lotka a lata lecą,więc albo czynsz albo rata.
Wybraliśmy to drugie. Tym bardziej, że teraz mamy większe możliwości finansowe i przez kilka lat możemy spłacać wysoką ratę.

Marcelina 14.10.2014r.-3770g 53cm

22.04.2015-8135g 67,5cm.

Posty [ 1 do 38 z 56 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Jak wygląda sprawa z kredytem na mieszkanie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018