witam. mam 18 lat i dostalam ostatnio propozycje od kolezanki zeby z nia jechac i z dziewczynami z agencji hostess z jaka ona juz od dluzszego czasu wspolpracuje na 7dni na Chorwacje do pracy.. a nasza praca mialaby polegac na towarzyszeniu na jachcie ekipie ktora to wszystko sponsoruje i jeszcze placi 500zl dziewczyna... (wlascicielka agencji juz 2gi raz bierze udzial ze swoimi hostessami w takim wypadzie i ponoc ta cala ekipa ktora chce miec dobre towarzystwo na wakacjach to jej znajomi,oczywiscie zapewnia ze praca nie jest zwiazana w zadnym wypadku z sexem)... sama nie wiem.. niby kusi a jednak jest ta niepewność... co sadzicie?
Podobne tematy
Seks na bank. Nawet jak nie będziesz chciała to koleś Cie tak zbajeruje że polecisz.
Nie wiem... w sumie to takie podejrzane...
Trochę to podpadające.Z pewnością nie skusiłabym się na takiego typu pracę,bo dosyć,że to daleko od domu to w dodatku jacht którym z pewnością wypłyniecie na morze,a potem może się okazać,że i owszem jesteś tam jako pani do towarzystwa ale z pełnym serwisem obsługi.
Na twoim miejscu dokładnie bym się podpytała koleżanki jak dokładnie ma wyglądać tam twoja rola jako owej pani to towarzystwa,jak również że oczekujesz szczerej odpowiedzi bo masz mieszane uczucia co do proponowanej pracy.
badz ostrożna
zbyt piękne by było prawdziwe
poco ryzykowac? Poza tym pomysl co o Tobie pomysla sobie Tamci goscie jachtu ?
Dla mnie to pachnie seksem. Kiedys pracowalam jako sekretarka w Warszawie w pewnej agencji artystycznej, ktora organizowala wyjazdy do Wloch dla hostess. Skonczylo sie tym, ze okazalo sie, ze handlowali kobietami, byla to szajka polsko-wloska. Byl glosny proces w Polsce zwiazany z ta sprawa.
Takze uwazaj, ryzykujesz swoje mlode zycie, a wiadomo dokad doplyniesz tym jachtem?. Moze jestem czarnowidzka, ale jestem uczulona na takie propozycje prac. Odradzalabym ci taki wyjazd.
To jest bardzo duże ryzyko. Przede wszystkim, żeby poczuć się bezpiecznie nie powinnaś zaniedbywać formalności takich jak podpisanie umowy o pracę (najprawdopodobniej umowy zlecenia). Wtedy Twoje obowiązki są określone w umowie i możesz się na nią powoływać - umowa określa też, kto ponosi koszty pracy (czyli w tym wypadku Twojego "oni za wszystko płacą").
Dodatkową sprawą jest, że pracodawca będący pośrednikiem pracy zagranicą musi posiadać stosowne uprawnienia Ministerstwa Pracy i na jego stronie powinnaś mieć możliwość zweryfikowania, czy owa agencja takie pozwolenie posiada.
Pytaj, pytaj i jeszcze raz pytaj - pracodawcę oczywiście. Niech powie Ci dokładnie, na czym mają polegać Wasze obowiązki itd.
Każda oferta "trochę podpadająca" to czysty seks. Niestety przekonałam się o tym...
zbyt piekne aby było prawdziwe... choć zdarzają sie i takie propozycje pracy bez poddtekstów....
ale ja osobiscie bym sie bała i rysowałabym w swoim umyśle najczarniejsze scenariusze!!!
Według mnie to bardzo podejrzane, nie wierz koleżanko we wszystko co mówią, może tak tylko specjalnie powiedziała że to już drugi raz. Chorwacja to bardzo daleko a poza tym jacht.... Praca na jachcie czy zwykła przykrywka na burdel? Można w różny sposób zarobić pieniądze niekoniecznie własnym ciałem. Ryzyko jest ogromne ja nie zgodziłabym się na coś takiego.
10 2009-06-13 13:21:24 Ostatnio edytowany przez mala_mi (2011-01-16 22:16:45)
...
Znasz już zdanie tych którzy patrzą z dużym dystansem teraz Twoja kolej by podjąć ważną decyzje
Ja moge za ciebie pojechac wakacje i 500 zl . Tylko palke sobie kupie
.
zdaj sie na intuicję-ona ci podpowie co masz robic-jakiekolwiek pojawiajace sie watpliwości to oznaka ze juz cos jest nie tak- ja bym na pewno nie pojechała
tez mi sie to nie podoba
ja bym chyba nei ryzykowala
i to jeszcze na jachcie, skad nie bedziesz mogla uciec w razie czego
Dla mnie to podejrzane..I skoro na jachcie..to nawet jesli bedziesz chciala to z niego nie odplyniesz..nie?
Ryzykowna oferta.
Nie odważyłabym się podjąć takiej "pracy"
nie pojechalam... przemyslalam wszystko i dzieki Waszym poradą zdecydowalam! dzieki
I dobrze zrobiłaś. To jakieś takie podejrzane było. Jesli chcesz zarobić to lepiej robić coś mniej podejrzanego, zeby nie żalować.
ja bym się nie zdecydowala...
dobrze postapilas.Wiesz Pralinko,sama balabym sie,bo
to taka podejrzana oferta tej pracy.
Myślę że to w 100% był sponsoring a koleżanka pewnie dostawała dodatkową kase za przyprowadzenie dziewczyny.
Dobrze że zrezygnowałaś
Nie warto ryzykować życia dla Chorwacji i 500 złotych
w życiu bym się nie zgodziła.
podejrzane na wstępie to jest.
Zdarzają się wypadki, że koleżanki z pełną świadomością wciągają dziewczyny w handel ludźmi. Wykorzystują zaufanie dla prowizji, jaką dostają od alfonsów. Nie ufaj. Może i ta oferta jest uczciwa. Ale może zabiorą Ci dokumenty, pieniądze i telefon, zamkną w klitce z której wypuszczą tylko do "pracy".
Międzynarodowe organizacje szacują, że ofiar handlu ludźmi związanych z Polską jako krajem pochodzenia, przeznaczenia i tranzytu może być nawet 15 tys. rocznie. Większość ofiar to osoby w wieku 17-24 lat.
"Zwykle zaczyna się niewinnie. Ciekawa oferta pracy, możliwość wyjazdu za granicę, wysokie zarobki, nowa przygoda. Potencjalny pracodawca wydaje się być przemiłym człowiekiem, który nie pragnie niczego innego, jak tylko dać nam szansę na spełnienie marzeń. Ale bądźmy czujni, nie dajmy się zwieść pozorom" - ostrzega rzecznik komendanta głównego policji, Mariusz Sokołowski.
Może to pomoże Ci spojrzeć na sytuację.