Powiem szczerze, że to dość dziwny pomysł, a słowo sponsoring już zupełnie nie pasuje do tego czego oczekujesz...
Myślę, że lepiej rozejrzeć się za firmami które oferują coś na zasadzie stypendium, które tobie gwarantuje kasę na kurs a im to, że przez 2 lata będziesz u nich pracować (za normalną pensje). Podpisujesz tylko umowę, że po skończeniu kursu będziesz musiała pracować rok czy dwa, w sumie sam zysk, bo masz pewną pracę... tylko potrzebujesz firmy dla której ty w połączeniu z tym kursem będziesz bardzo wartościowa.
To było kiedyś dość często praktykowane i nie wiem jak jest teraz, ale raczej bym się za czymś takim rozglądała.