Witam ! Chciałabym prosić o pomoc, bo nie daję sobie rady sama. Od roku jestem z chłopakiem. 3 miesiące temu musiał wyjechać do Niemiec, do pracy. Dostał kontrakt na 3 miesiące, bez urlopów. Od 15 kwietnia widzieliśmy się tylko raz.
. Jak wrócił to obiecał mi, ze zrobi wszystko by wrócić do mnie 6 czerwca i już nie wróci do Niemiec. Niestety nie poszło tak jak obiecał, ale starał się o urlop na 9 czerwca. I tu niestety nie poszło po naszej myśli i musi zostać tam do 30 czerwca. To jest cały miesiąc, a ja już Go tak dawno nie widziałam. Potrzebuję Go, brakuję mi Go tak bardzo i tęsknię, ale nie wiem, czy nasz miłość przetrwa to rozstanie i czy po tak długiej nieobecności nie oddalimy się od siebie. Bardzo Go kocham ale On ma dziwne podejrzenia co do mnie. Ciągle myśli, ze Go zdradzam i wg. nie wiadomo co odwalam. Przykro mi z tego powodu, a tym bardziej, ze ciągle mi dopieprza. Mówię Mu, ze to wcale nie jest miłe i nie zdradzam Go bo nie chcę Go stracić. Wczoraj stwierdził, ze nie wytrzymam tak długiej rozłąki i myśli nad rozstaniem. Ale z tego wynika, że to On nie jest pewny siebie. To wszystko jest dziwne. Ale może ma rację, może właśnie ta rozłąka pokazała nam ile dla siebie znaczymy i komu tak naprawdę zależy. Chciałabym się z nim spotkać, przytulić. Chcę wiedzieć, czuć, ze to wszystko ma sens, że warto się postarać. On mówi, ze jest tam dla nas, ale ja wolałabym żeby był przy mnie. W Polsce też znajdzie pracę, może nie tak dobrą, ale zawsze coś. Jak myślicie, czy warto? Ta tęsknota mnie zabija
. Pomóżcie, co zrobili byście na moim miejscu? Potrzebuje rad, bo sama już nie jestem w stanie sobie pomóc. Jeśli potrzebujecie coś jeszcze wiedzieć by mi pomóc pytajcie. Bardzo mi na tym zależy. Z góry dziękuję. ![]()
Podobne tematy
Ja tez jestem z związku na odległość, nie widzieliśmy się już pół roku. Spotkamy się dopiero w lipcu. Tęsknota też Nas wykańcza ale dajemy jakoś radę bo wiemy że warto na siebie czekać. Musicie sporo rozmawiać, zapewniać się o własnej miłości i że na siebie poczekacie tyle ile będzie trzeba. Takie zapewnienia sporo dają. Bądź dobrej myśli!
zabcia20 - codziennie mu mówię, że go kocham, że tęsknie, jak bardzo mi na nim zależy. dzwoni parę razy dziennie, rozmowa niby normalna, a zaraz wszystko się pieprzy i zaczyna gadać te swoje głupoty, ze go zdradzam i takie tam. to jest nie do wytrzymania. Brak mi juz sił na to, ale nie potrafię z niego zrezygnować. Dam radę przez ten miesiąc bo szczerze go kocham. Ale, czy on wytrzyma? ![]()
Rozumiem Cię. Zazdrość jest wszechobecna w związkach szczególnie w tych na odległość. To jest dla Was obojga nowa sytuacja, może on po prostu nie może znieść tego że nie jest przy Tobie i reaguje w taki sposób. Porozmawiaj z nim, zapytaj co sprawia że on myśli że go zdradzasz.
W sumie nie wiadomo co on może zrobić ale myślę że jeśli naprawdę Cię kocha to nie zrezygnuje z Ciebie bo jesteście za daleko. Fakt takie próby pokazują jak silny jest związek, ale najważniejsze jest by sobie wzajemnie ufać.
Mój chłopak też czasem robi dziwne aluzje, mi tez się to zdarza. To wszystko przez tęsknotę, która jest dobijająca. Porozmawiajcie na spokojnie o jego zazdrości bo to jedyne co teraz możecie zrobić. A gdy przyjedzie do Ciebie pokaż mu jak bardzo Ci na nim zależy, niech wie że ty tu wiernie na niego czekasz.
Moj maz wyjechal prawie 1,5 roku temu za granice. Co prawda wraca raz na miesiac,albo co 6-7 tyg. na tydzien ale to tez nie jest zycie. Malzenstwem jestesmy dopiero okolo 2 miesiecy i moge powiedziec że nasz zwiazek jest silny bo przetrwal ten rok zanim sie pobralismy. Sam mi powiedzial na poczatku że bedziemy wiedziec jak nasze uczucie jest silne i albo nas bardziej wzmocni albo po prostu nie wytrzymamy. I oczywiscie jest ciezko ale jakos dajemy rade. Najgorsze jest tez jak trzeba isc na jakies wesele i tej drugiej osoby nie ma to dopiero wkurza i dobija.