netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Złość w związku.

6 odpowiedzi2 952 wyświetleniazałożony przez Tamiza, 01.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Złość w związku.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Złość w związku.

Witam,
Niedawno odkryłam to forum i widzę tu wiele mądrych porad. Dlatego zdecydowałam się założyć tu wątek, choć długo się zastanawiałam który działa będzie najodpowiedniejszy. Bo rzecz dotyczy po części związku, ale chyba bardziej mojego zachowania, charakteru.

Niedawno rozpadł się mój związek po kilku latach i mieszkaniu razem.
Ogólenie wydawało by się że byliśmy świetną parą. Bez większych problemów, bo nie zdardzalismy się, szanowaliśmy, mieliśmy podobne cele i pragnienia w życiu. Jednak ostatnim czasem nie dogadywaliśmy się, były sprzeczki o drobne rzeczy, no i w sumie żyliśmy bardziej jak współlokataorzy niż para. Ciągle podobny schemat dnia. W sumie ostatnio chyba żadne z nas nie było szczęśliwe, jakby czegoś brakowało. Nie wiem czy uczucie się wypaliło, czy wdarła się rutyna.
Partner chciał przerwy, żebysmy sobie wszystko przemysleli co dalej. Dla mnie tak przerwa i wyprowadzka oznaczała jedynie rozstanie.
Chłopak zarzucał mi ciągle chodze zła i wyładowuje się na nim, że się czepiam o wszystko. Że zamiast porozmawiać jak coś mi przeszkadza to sie obrazam i potrafie się nie odzywać dość długo. Nie przechodzą mi te emocje szybko, tylko się na kręcam. No i właśnie tu jest mój problem. Sama widzę, że moje zachowanie jest złe, że nie powinnam tak robić. Jestem uparta jak osioł i nie umiem przyznać się do błędu i przeprosić. Wydaje mi się że czasemi próbwoałam też mu rozbić na złość. Że rzeczywiście czepiłam się o bzdety. Że jak tylko wraca z pracy to dla mnie coś było nie tak i już się czepiałam. Mówił że już ma dość wracać do domu, że nie ma tam spokoju,że ja jestem ciągle skwaszona, że nie odpoczywa w domu. No ale właśnie irytowały mnie drobne rzeczy i tylko się nakręcałam jak coś było nie tak. Np że partner zostawiał rzeczy w jakimś miejscu, mimo że wiele razu mówiłam, że ton nie jest miejsce na to i żeby zostawiał je w odpowiednim miejscu. No i tu kolejny problem, że ciągle muszę postawić na swoim i nie uznaje sprzeciwu. A i jeszcze jedna rzecz, że mam problem z okazywaniem uczuć. W tym związku to chłopak był tą wylewną stroną, on mówił o swoich uczuciach potrzebach. Mi to przychodziło z bardzo wielkim trudem. Zawsze musiał ze mnie wszystko wyciągać.

No ja już sama nie wiem jak radzić sobie ze złymi emocjami. Liczenie do 10 nie pomaga. Uprawianie sportu i wyładowywanie się w ten sposób też nie.
Chciała bym bardziej żebyście się odniosły do mojego zachowania niż związku. Bo rozpad naszego związku oczwiśćie nie zależał tylko odemnie. Mi w partnerze też przeszkadzało troche rzeczy. Może się jeszcze zejdziemy,a może nie. Nie zakładam co będzię. Tylko boje się że jak rzeczywiście nie popracuje nad sobą, to cięzko mi będzie żyć, czy budować coś nowego nawet z kimś innym.
A widzę też,  że czasem podobnie zachowuje się w stsunku do znajomych czy rodziny, ale tu się łatwiej odciąć. Bo gdy się czymś zirytuje, rozgniewam, to moge się nie oddzwywać dzień dwa i wkońcu mi przechodzi, a mieszkając razme tak się nie da.

Proszę o jakąś poradę co mogę zrobić ? Jak pracować nad sobą ? Przeszła mi przez mysl wizyta u psychologa, myślicie że to dobry pomysł ? Choć na razie uważam to za ostateczność.
Może jest to napsane troche chaotycznie, ale chętnie odpowiem na pytania jeśli to coś pomoże smile

2

Odp: Złość w związku.

No ale Ty Z KAŻDYM tak masz czy z nim tak mialaś? Jak tylko z nim to może zwyczajnie dlatego, że już go nie kochałaś, nie chciałaś z nim być, a mieszkaliście razem, więc ciągle wspólna przestrzeń, ale już brak wyrozumiałości wobec siebie. Tak to jest, że jak zakochanie mija, to opadają klapki z oczu i to co wcześniej nie przeszkadzało teraz zaczyna drażnić jak cholera.

3

Odp: Złość w związku.

Hmm ciężko powiedzieć czy za każdym razem tak mam. Bo to był mój jedyny taki poważny związek. Ale widzę że podobnie reaguje w stosunku do znajomych lub rodziny, tylko wtedy jakoś ławtwiej mi się odciąć i stłumić zle emocje.
Czy go nie kochałam, wydaje mi się za nadal do niego coś czuje. Fakt że od jakiegoś czasu czułam frustracje, że nic się nie zmienia, że nasz związek nie idzie dalej, nie przechodzi na wyższy poziom.

4

Odp: Złość w związku.

Tamiza, opcji może być całe mnóstwo - może nie umiesz się relaksować, źle sypiasz, za dużo pracujesz, może to kwestia fizjologiczna (coś w rodzaju braku magnezu), może za bardzo skupiasz się na problemach, w efekcie brak Ci cierpliwości do różnych drobiazgów, może coś pochłania większość Twojej energii w rodzaju perfekcjonizm, może może może...

5

Odp: Złość w związku.

Skoro tłumisz emocje, to po nagromadzeniu odpowiedniej ich ilości wystarczy byle błahostka, byś zamieniła się w ziejący ogniem Wezuwiusz.

6

Odp: Złość w związku.

Zgadza sie nagromadzone emocje z czasem sie kumuluja i eksploduja przy najmniejszym powodzie, konflikty trzeba rozwiazywac na bierzaco, inaczej bedzie tylko gorzej

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Złość w związku.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026