Witajcie,
głowię się od kilku dni nad pewną sprawą...poznałam na studiach bardzo fajnego faceta kilka lat starszego ode mnie, na początku miał dziewczynę, jakiś czas temu się rozstali i pewnego razu on do mnie napisał, bardzo dobrze nam się rozmawiało, nawet o prywatnych już sprawach, w żartach zapraszał mnie do siebie na wino,ale nie sądziłam że mówi poważnie,poza tym zaproszenie na wino do mieszkania kojarzy się z jednym... po kilku dniach odezwał się znowu z konkretną propozycją żebyśmy się spotkali, umówiliśmy się, ale on nie zdążył wrócić do miasta i spotkanie przełożyliśmy na kilka dni później, poszliśmy do fajnej knajpki,potem drugiej i nie wiem kiedy czas tak szybko zleciał,super nam się gadało,ale ja musiałam już wracać do domu. na pożegnanie i powitanie był tylko buziak w policzek i nic więcej.mieliśmy kontakt smsowy codziennie.
kilka dni później na zjeździe na uczelni on sie nie pojawił bo musiał dokończyć prace na zaliczenie, okazało sie ze nie mam ostatnich zajęć i zaproponował mi żebym wpadła mu pomóc to szybciej skończy i potem cos porobimy,ucieszyła mnie ta propozycja,pomogłam mu i wytłumaczyłam pare rzeczy i dzięki temu zaliczył przedmiot, zaproponował mi wtedy czy pojde z nim na juwenalia,po czym jak nadszedł umówiony dzień to napisał mi ze się pochorował i słabo sie czuje wiec raczej nie bedzie w stanie sie tam wybrać, no okej, co poradzić...
po tym było kilka dni przerwy w naszych kontaktach, on sie nie odzywał a ja tez nie chciałam być taka nachalna.odezwał sie dziękując mi za pomoc bo dostał bardzo dobra ocenę no i pogadaliśmy trochę,było jak wcześniej,chociaż ja byłam troche zła,ze najpierw chce sie spotykać, jest fajnie a on sie nagle przestaje odzywać. na ostatnim zjezdzie w szkole ja miałam imieniny, pamiętał, założył tez moją ulubioną koszulę bo wiedział ze strasznie mi się podoba, wyskoczyliśmy z grupką kolegów na obiad, cały czas przy mnie był, czułam takie zainteresowanie i troskę,było super,ale znowu minęło kilka dni i sie nie odzywa, ja napisałam coś do niego w temacie szkoly to tylko wymieniliśmy smsy i koniec.
dodam tez ze cały czas prawił mi komplementy,wiedziałam ze lubi mój typ urody,proponował spotkania, mówił ze go pociągam,wiedziałam że nie zależy mu tylko na szybkim seksie i do widzenia, mówił że imponuje mu i generalnie jestem idealna, wszystkie oznaki zainteresowania i co?? ja na początku nie chciałam się za bardzo wkręcać i już marzyć o ślubie i dzieciach,ale naprawdę wydawało mi się że jest dla mnie szyty,we wszystkim się dogadywaliśmy...
co ja mam sądzić o jego zachowaniu i co zrobić, bo bardzo bym chciała żeby działo się coś wiecej?