netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

rozstanie i... jak pomóc dzieciom przez nie przejść?

2 odpowiedzi1 712 wyświetleńzałożony przez Anica5, 28.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » rozstanie i... jak pomóc dzieciom przez nie przejść?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: rozstanie i... jak pomóc dzieciom przez nie przejść?

Witajcie,
jestem mężatką od 10 lat, mam dwóch cudownych synów (10 i 6 lat). Po tych 10 latach razem mój mąż zaproponował mi separację, żeby sprawdzić, czy nie umiemy bez siebie żyć. Wyrządziliśmy sobie nawzajem dużo złego, ale zawsze go kochałam. Wczoraj się dowiedziałam, że się nie umiemy dogadać i on widzi takie wyjście z sytuacji.
Jakoś ani się zająknął o swoich synach, bo On nie daje rady, On nie ma siły, On mi nie ufa. ON.
Ma rację, że mi nie ufa, bo po 7 latach życia z pijącym i samouwielbiającym się facetem poddałam się i... (jak w kiepskiej telenoweli) obok pojawił się ktoś, kto potrafił mówić i patrzeć na mnie tak, jakbym była królewną. Flirtowałam z nim, nie przespaliśmy się ze sobą, bo zabrakło mi odwagi. Mąż się o wszystkim dowiedział i... się zaczęło. Najpierw picie i awantury całymi nocami, potem dostałam w twarz i słuchałam: "Ja na to nie zasłużyłem", JA. A gdzie byłam ja przez te 7 lat? Płakałam w kącie, gdy mój mąż pił i było mu dobrze, że zakompleksiona żona wypłakiwała się w poduszkę.
Dziś jesteśmy po trzech latach próbowania, czy nam się uda. Wiele rzeczy się poprawiło, ale...co z tego. Dowiedziałam się, że on popija częściej, bo ja jestem zła i przestałam się starać.
Może faktycznie separacja jest wyjściem z sytuacji, bo ja dłużej nie dam sobie wmawiać, że się nie staram.

I teraz to, co najbardziej boli. Ani słowa o tym, że dzieci będą cierpiały, bo go kochają. NIC.
Mam żal do siebie, bo chciałam, żeby dzieci miały fajniejsze dzieciństwo niż ja (mój ojciec też pił, zdradzał mamę, byli w separacji i wrócili do siebie po paru latach).Nie udało mi się ich uchronić przed cierpieniem.

kocham Go, chcę z Nim być, ale... nie zrezygnuję z siebie. Dzieci i ja mamy być najważniejsi, nie piwo i wóda.

2 Ostatnio edytowany przez Drzazga (2013-05-28 10:15:48)

Odp: rozstanie i... jak pomóc dzieciom przez nie przejść?
Anica5 napisał/a:

Witajcie,
jestem mężatką od 10 lat, mam dwóch cudownych synów (10 i 6 lat). Po tych 10 latach razem mój mąż zaproponował mi separację, żeby sprawdzić, czy nie umiemy bez siebie żyć. .......

Jakoś ani się zająknął o swoich synach, bo On nie daje rady, On nie ma siły, On mi nie ufa. ON.
.......
I teraz to, co najbardziej boli. Ani słowa o tym, że dzieci będą cierpiały, bo go kochają. NIC.
Mam żal do siebie, bo chciałam, żeby dzieci miały fajniejsze dzieciństwo niż ja (mój ojciec też pił, zdradzał mamę, byli w separacji i wrócili do siebie po paru latach).Nie udało mi się ich uchronić przed cierpieniem.

kocham Go, chcę z Nim być, ale... nie zrezygnuję z siebie. Dzieci i ja mamy być najważniejsi, nie piwo i wóda.

- nie zasłaniaj się dziećmi.
Dopóki Ty i mąż nie ułożycie ze sobą relacji, to dzieci teraz również cierpią.
Chce separacji, nie rozwodu.
Czyli forma soft.
Chce być może dowiedzieć jak się zachowasz, będąc wolna czy znowu polecisz w ramiona pocieszyciela itd.
BTW - teraz piszesz o cierpieniu dzieci z powodu separacji żadanej przez męża, oskarżasz go że nie mysli o dzieciach.
Myślałasz o dzieciach, o tym jaką krzywdę im wyrządzasz oddając się w ramionach kochanka, odsuwając Twoje uczucia poza rodzinę ?

Mąż  nie jest świętoszkiem, ale nic nie usprawiedliwia decyzji o oszustwie czyli zdradzie.
Twoja zdrada jeszcze bardziej skomplikowała Waszą sytuację - on ma powodu do zwątpienia, psychicznych odlotów a być może nadużywa tego powodu usprawiedliwiając siebie kiedy zagląda do kieliszka, atakując Ciebie.

Obydwoje czujecie się pokrzywdzeni w tym związku, oskarżając się nawzajem i usprawiedliwiając skutki swoich działań wpływem drugiego.
Dopóki te  błędne koło nie zostanie przerwane, będziecie tkwili w marazmie.

Poszukajcie terapeuty. Dobrego.
Nie pierwszego z brzegu który, być może jeszcze bardziej pogłębi przepaść między Wami.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » rozstanie i... jak pomóc dzieciom przez nie przejść?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026