mój mąż wyznał mi ,że spotyka się z kobietą ,były to spotkania przy kawie ,dwa lub trzy razy ,twierdzi że ona jest taka radosna,pogodna i przy niej zapomina o problemach jakie mamy ..... Jesteśmy razem 9 lat mamy córeczkę ,kocham go bardzo ,myślałam że pomimo różnych problemów to mamy siebie i zawsze tak będzie.Powiedział że nie spali ze sobą ,ale pomimo tego jestem nie spokojna ,że cały mój świat się wali tak czuje i chyba sobie nie radze .... Będe walczyła.... ,a może to ja jestem winna ,może widziałam tylko swoje problemy .Coś niedobrego zaczyna się w naszym związku,nie chce dopuścić aby mąż się zaangażował emocjonalnie w te ich ''spotkania'' -zakochał się .Co mam zrobić ,jak ratować nasze małżeństwo ????
Podobne tematy
witaj
ja mysle ze Wasz zwiazek wymaga pewnego odswieżenia ...takiego nowego powiewu swiezego powietrza.Mysle ze po 9 latach to juz znacie sie dobrze ,nastapiła jaks rutyna -tylko sprawy codzienne ,zwiazane z domem ,dzieckiem i praca-czas moze zakochać sie na nowo -spojrzeć inaczej na partnera ...dobrze ze on Ci powiedział o tych kawkach -mozesz w pore zareagować bo jak nic to moze doprowadzic do romansu
Faceci są nienormalni.Spotyka się z inną przy której zapomina o problemach rodzinnych i mówi o tym zonie miast próbowac je rozwiazać z własną żoną.Ciekawe czy byłby zadowolony gdybys Ty obrała taka formę relaksu.Zapytaj go o to.
Na pewno nie bylby szczesliwy ![]()
Stefcia masz racje ![]()
Taka obca baba strasznie rozumie takiego biednego zblakanego mezulka, bo to nie ona musi zmagac sie z problemami zycia codziennego, malzenstwa. Zna tylko jego wersje i wczuwa sie w role pocieszycielki.
Sama przez to przeszlam....
Musisz rozmawiac z mezem o wszystkim, stac za nim, a takie pocieszycielki przeganiac na ksiezyc.
Powiedz mu wprost ze Ci sie to niepodoba i Cie rani.
Zeby przestal sie z ia spotykac bo to naprawde krotka droga do romansu...
Trudna sprawa... a może ostatnio mąż nie może odnaleźć szczęscia w domu? Może zbyt zajęta jesteś obowiązkami dnia codziennego i już tak czesto sie nie uśmiechasz jak kiedyś ? Zmień to jeśli tak jest... walcz o Niego !
Ps. pisz jak sobie radzisz =*
Faceci są nienormalni.Spotyka się z inną przy której zapomina o problemach rodzinnych i mówi o tym zonie miast próbowac je rozwiazać z własną żoną.Ciekawe czy byłby zadowolony gdybys Ty obrała taka formę relaksu.Zapytaj go o to.
dobre zgadzam sie:) i mysle ze tak jak mowi niezalezna trzeba odswierzyc zwiazek nadac nowy nurt .Troszke zdrowego egoizmu Ci nie zaszkodzi a moze maz spojrzy na Ciebie inaczej Ty tez napewno potrafisz byc zabawna.Trzymaj sie cieplutko
Dokładnie
Pokaz mu inną siebie. Zaproponuj coś spontanicznego tylko we dwoje, zakochajcie się na nowo, i jak mówią dziewczyny odświeżcie wasz związek. Powiedz mu ze chcesz abyście rozwiązali wszystkie problemy razem, i ty bądź jego pocieszycielką, daj mu się wygadać, bądź radosna i ciesz się życiem
W końcu jest takie piękne... pomimo problemów ![]()
A może córcię podrzućcie dziadkom, a sami wyjedźcie na weekend? Bez planowania, zadręczania się... Coś napewno musisz zrobić, żeby przestało być tak, jak jest codziennie. A może wystarczy zmienić starą, bawełnianą koszulę nocną;)
ha... znam te wytłumaczenia. (nie dotyczy to mnie, mam na myśli kogoś innego, mi bliskiego...) Wiesz co Jagoda? Powiedz mu, że skoro on ma przyjaciółkę, której się zwierza, to skoro to taka świetna osoba, to też byś ją chętnie poznała. Nie możesz pozwolić aby wyszło, że jesteś "tą złą", która się awanturuje, robi problem z "niczego" i nie rozumie jego problemów i nie akceptuje znajomych, bo to go automatycznie odciągnie od Ciebie i przyciągnie do niej (będzie miał kolejny powód do tego, aby z nią przebywać, bo dojdzie mu kolejny "problem" który będzie musiał z nią obgadac) - jednocześnie zrób to, o czym mówią dziewczyny - podrzuć córeczkę dziadkom, urządź jakiś wieczór tylko dla Was... nie musicie przecież wyjeżdzać, nie każdy ma na to środki, ale może jakaś kolacyjka, ładna bielizna, poczarujcie się trochę. Na pewno macie jakąś tzw. "Waszą" piosenkę, posłuchajcie razem muzyki, po prostu bądźcie razem, inaczej niż w trudach i znojach życia codziennego.
skorzystaj z rad dziewczyn, kolacja, wyjazd, nowa koszulka
, dziecko u dziadków, na pewno coś Ci przyjdzie do głowy, coś takiego, co pozwoli na oderwanie się od codzienności, na spojrzenie na wszystko z innej perspektywy, ja też mam czasami wrażenie, że ta codziennośc mnie przytłacza, z jednych problemów wpada się w kolejne, aż w końcu nie wiadomo o co chodzi, ale nie jest dobrze
działaj póki jest czas, to chyba jeszcze dobry moment, aby coś zrobić, pozdrawiam