Witam wszystkie Panie. Przejdę od razu do rzezy bo nerwica mnie pochłonie.
Przed godziną zrobiłam test bo mi się okres spóźnił i BUM - dwie kreski....
nie jestem zrozpaczona, nieszczęśliwa ani załamana tylko przestraszona. Dlaczego. Bo nieświadoma ciąży piłam alkohol...
Nie duże ilości - jedno, dwa piwa ale jestem teraz przerażona... Wiecie. Maj, imprezy, alkohol lał się strumieniami. Ja i tak odmawiałam bo mi nie smakował (wódka) ale piwo czy lampkę wina to owszem.
Czy któraś z was w pierwszych tygodniach ciąży, kiedy jeszcze nie wiedziała o niej też coś piła?
I czy to wpłynęło na rozwój dziecka?
Błagam o odpowiedź...