Witam wszystkich mam na imię Weronika. Mam 22 lata. Moim głównym problemem jest nerwowość w pracy. Pracuję w restauracji połączonej z pizzerią. Przyznam się szczerze pracuję ze swoim chłopkiem. Ale jak tylko staję za kasą to dostaje takiego stresa, że tworzy się we mnie blokada i wszystko robię bardzo wolno. Zarówno kasuję, jak i wydaję dania. Jestem też strasznie srachliwa. Gdy tak siedziałam sama, to doszłam do wniosku żę boję się wszystkiego. Tylko nie wiem czego najbardziej. Zarówno szefowa jak i mój chłopak mówią że mam wyluzować, ale jak tworzy się we mnie taka blokada, to lipa. A najgorsze że mam szkolenie właśnie na kasie. dlatego nie wiem co robić by pozbyć się tej blokady, bo nie jestem sobą. PROSZĘ O POMOC!!!!
Podobne tematy
Weroniko, najważniejsze to troszkę sobie odpuścić. Nie myśl, że od razu wszystko musisz robić najlepiej. Nie musisz od samego początku robić wszystkiego sprawnie i szybko. Uczysz się dopiero. Z czasem dojdziesz do wprawy i wtedy cała ta nerwowość zniknie. To normalne, że stojąc przy kasie denerwujesz się trochę. To dość odpowiedzialne zajęcie. Zobaczysz, że niedługo zapomnisz o tym problemie
Najważniejsze, że szefowa jest wyrozumiała ![]()
Witam wszystkich mam na imię Weronika. Mam 22 lata. Moim głównym problemem jest nerwowość w pracy.[..]Zarówno szefowa jak i mój chłopak mówią że mam wyluzować, ale jak tworzy się we mnie taka blokada, to lipa. A najgorsze że mam szkolenie właśnie na kasie. dlatego nie wiem co robić by pozbyć się tej blokady, bo nie jestem sobą. PROSZĘ O POMOC!!!!
Niedawno widziałem materiał o tym, że w stresie nasz organizm robi nam lobotomię. Rozwiązanie na poziomie podstawowym(organizmu) polega na uspokojeniu akcji serca przez co po kilku chwilach(minutach) wraca jasność myślenia. Trik polega na tym aby oddychać: wdechy i wydech mają być równej długości (normalnej głębokości) ale równomierne i z klatki pieresiowej. Tylko tyle. Dalsze etapy to praca nad osobowością, więc wymagaja dużo czasu i skupienia. Twój problem jest największy na poziomie organizmu więc ta technika powinna dać szybki, istotny efekt. Może spróbujesz?
Jeśli nie to może jakaś herbatka uspokajająca?
Pozdrawiam.
A może zastanowiąłabys sie nad zmiana pracy? niekażdy stworzony jest do pracy, gdzie jest bezposrednio skonfrontowany z klientami, wiem to po sobie
Cześć mam na imię Wiktoria. Też jestem nie śmiała wobedz innych.
Myślę że po prostu potrzebujesz trochę wyobraźni i fantazji i jak położysz się na uszku to musisz zapomniec o wszystkich problemach i odciąć się na trochę od świata i powyobrażać sobie coś miłego.
Jednym z elementów terapii poznawczo-behawioralnej jest zanegowanie pewnych przekonań. Czego się boisz, że się pomylisz przy naliczaniu, czy przy wydawaniu reszty i ktoś na ciebie na krzyczy?
To co myślisz, że się stanie, to prawdopodobnie twoja wyobraźnia, która podpowiada ci najgorszy scenariusz. A wiesz co się zdarzy naprawdę jeśli się pomylisz? Spowodujesz bankructwo pizzerii? Nie, przecież są różne sposoby robienia korekt księgowych. Zapłacisz z własnej pensji? Dostaniesz upomnienie od szefowej, zwolni cię z pracy? Klient oskarży cię o oszustwo, nie przyjdzie nigdy więcej na pizzę?
Co się zdarzy, jeśli się pomylisz? Przetestuj - najprawdopodobniej nikt nie zauważy twojej pomyłki.
Tylko ten się nie myli, kto nic nie robi.
ja bym zrezygnowała z tej pracy, nie ma co się tak potwornie męczyć