Mam prawie 30 lat i jestem dalej panna..Cale zycie mialam ciezkie i nie wiem jak zaczac od nowa..Dziecinstwo mialam bardzo okropne..Moj ojciec pil,malo pracowal i ciagle w domu klotnie byly i bieda..Nigdy nie mielismy pieniedzy i zawsze pozyczki w bankach..Zawsze przez to bylam zamknieta w sobie i mam niska samoocene..Chodzilam do liceum ogolnoksztalcacego i tam nie zdobylam zadnego zawodu..Rodzice mnie wyslali,bo aby najtaniej..Prze problemy w domu nikt mi nigdy nie doradzil..Nie bylo pieniedzy na studia..Mama chciala mnie wyslac na studia zaoczne,zebym dojezdzala z domu,ale sytuacja byla okropna i nie chcialam zostac w domu..Wyjechalam za granice,nie mielismy zadnych kuzynow ani wujkow zeby mi ktos pomogl..Za granica znalazlam nisko platna prace,ale jakos zylam..Po jakims czasie zaczelo byc trudno..Mialam chlopaka i wszystko sie rozpadlo przez innego,z ktorym tez nie wyszlo..W koncu wpadlam w depresja i lekarz przepisal mi leki psychotropowe..Sama mieszkalam w okropnych warunkach..Bylam zagubiona i przypadkowo poznalam chlopaka..Pisalismy duzo i mowil ze chce sie ze mna ozenic..Ja wierzylam..On mial wyznanie wiare islam..Nie rozumialam w cos ie wpakowalam z muzulmaninem..Jakz zaszlam w ciaze to raz sie ze mna spotkal i potem zostawil mnie..Nie powiedzial nikomu ze swojej rodziny i przestal sie odzywac..Mieszkalam wtedy w 1 malym pokoju i bylam bezrobotna,poza tym bralam leki psychotropowe i balam sie,ze moze byc cos nie tak z dzieckiem..Nie mialam zadnej rodziny tam,a Polsce tez nie mialam jak i finansowo tez..Moja rodzina oprocz mamy nie chaila mi pomoc..Powiedzieli,ze z racji wiary on moze mnie zabic i ich..Zaluje teraz,ale czuje ze nie mialam wsparcia..Teraz nie mam nikogo i smutno mi..
W przeszlosci stracilam prace tez,moja kierowniaczka dreczyla mnie psychicznie i wlasnie po tym zaczelam brac leki antydepresyjne..
Szkoda mi dziecka,ale nie poradzilabym sobie sama bez pieniedzy..Nie bylam soba do konca..
Teraz wrocilam do domu i nie mam pracy ani znajomych..Probowalam sie ustawic,ale nie wyszlo..
Nie wiem jak isc do przodu..Zaluje mojej decyzji codziennie i faktu,ze zaangazowalam sie z chlopakiem,ktory chcial mnie tylko wykorzystac dla wizy. Po tym jak mu powiedzialam powiedzial,ze zabilam i wszystko zlozyl na mnie..Zostawil mnie,a potem tylko napisal znowu zebym mu pomogla z wiza..
1 2013-05-04 14:54:28 Ostatnio edytowany przez lovely77 (2013-05-04 14:56:17)
Podobne tematy