Czy takich jak ja jest więcej? Niby o meteopatii każdy słyszał, niby powszechnie wiadomo, że jak jest niższe ciśnienie atmosferyczne, to każdy się gorzej czuje, ale jednak kiedy mnie boli głowa i jest mi słabo tak, że moge tylko leżeć plackiem i zdychać, to wszyscy zdziwieni i oskarżaja, że przesadzam. A jeszcze te zmiany pogody non stop...
Rano jak wychodziła - piękna pogoda. Po południu leje i pochmurno, wieczorem - znów ładnie. I jak ja mam się dobrze czuć
? Cały dzień mnie ćmiła głowa... Też tak macie na zmiany pogody?
Podobne tematy
Skad ja to znam
Jestem jak chodzacy barometr,zawsze wiem kiedy bedzie padac, jestem jak ten baca z tej starej reklamy, co go w krzyzu lupalo, kiedy deszcz mial padac i turysci go pytali czy bedzie ladna pogoda
Plecy mnie zawsze bola i spac sie chce, nie dozycia jestem zupelnie.
ja mam to samo, i do tego dochodzi jeszcze alergia i astma. Najbardziej boli mnie głowa, czy bolą was miejsca w których macie większe blizny? Lub miejsca po złamaniach itd?
Jak jest zmiana pogody to często czuję, jak mnie pobolewa w miejscu, gdzie miałam nogę złamaną kilka lat temu i moja torebka stawowa w tej samej nodze, która przy złamaniu była przy okazji uszkodzona. Czasem jak jest brzydka pogoda to pobolewa mnie głowa, ale nie ma reguły.
hehe, ja też tak mam, a do tego nie mogę spać, mimo że jestem choplernie śpiąca i boli mnie noga, które była złamana kiedyś :-/
A mnie od wczoraj bolala glowa,do ok 16-tej.
Obled.
Kiedy wieja wiatry,jest hustawka cisnien-ja umieram a pracowac trzeba.
warunki pogodowe, przede wszystkim ciśnienie mogą wplywać na samopoczucie. na mnie niskie ciśnienie wpływa nużącą i usypiająco. rzadko mam bóle ale po prostu jestem cholernie senna i kawa tu nie pomaga
Ja też jestem meteopatką. Zawsze tak samo się dziwię czemu taka senna jestem, aż ktoś mnie w końcu oświeci, że jest niskie ciśnienie. Nie rozumiem dlaczego to na niektórych działa, a na niektórych nie...
Mnie zawsze rwą nogi jak ma się pogoda zmienić. Strasznie niefajne uczucie :-/
Ja zmiany pogody ''prorokuje'' po bolącym lewym nadgarstku i prawym stawie skokowym. W to lato myślałam że zwariuje bo pogoda dała mi odczuć moje stare kontuzje. A no i wykrywam jesień i wiosnę na przysłowiowy kilometr. Bo jak idzie któraś z tych pór roku to przez bite dwa czasem trzy tygodnie nie mogę spać, normalnie bezsenność do kwadratu. Czy ktoś z Was ma też tak na zmiany pór roku?? Bo lekarka mi mówi że wielu ludzi tak ma, ale coś tych ''wielu'' znaleźć nie mogę.
No ja akurat nigdy nie mam problemu ze snem, ale często mam bóle reumatyczne w łydkach na zmianę pogody, no i kiepski humor oczywiście na przełomie pór roku.