netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zaufanie, miłość, przeszłość

7 odpowiedzi3 098 wyświetleńzałożony przez Chlopak550, 01.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zaufanie, miłość, przeszłość

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Zaufanie, miłość, przeszłość

Witam wszystkich użytkowników tego forum i proszę o pomoc z moim problemem.

Zacznę może od samego początku bo to na prawdę skomplikowana sprawa. mam 20 lat. Od roku jestem z moją dziewczyną, nasz związek zaczął się w momencie w ktorym najmniej sie tego spodziewalem, tuz przed moim wyjazdem do Holandii do pracy. Poznałem się z nią W styczniu 2012 roku przez koleżanke i miałem tylko iść z nią na Studniówkę, ale juz po pierwszym spotkaniu czulem ze jest to niesmowita dziewczyna, która jest warta wszelkich starań. Po studniówce widziałem się z nią kilka razy, raz ją zaprosiłem na mój mecz, potem kilka razy przypadkiem w autobusie i sklepach, a potem zaprosiłem ja do kina. Nie wiedziałem w niej dziewczyny u której mam szanse poniewaz od jej przyjaciolki, ktora jest rowniez moja dobra kolezanka dowiedzialem sie ze po maturach wyjechac do Lublina na studia, a w wakacje Do Anglii do pracy, wiec przebolalem sprawe i zabilem w sobie nadzieje, zylem wlasnym zyciem, chodzilem na imprezy, raz nawet zdarzylo mi sie calowac na jednej, ale nie wierzylem ze moge z nia byc i była dla mnie bardzo dobra kolezanka, ktorej nie chcialem zranic i miec z nią dobre relacje. W trakcie powrotu z kina Złapałem ją za reke i od tamtego momentu wszystko sie zmienilo, poczulem ze mogę byc dla niej kims wiecej ale musialem wyjechac na 3 miesiace do pracy, mimo to probowalem i na tydzien przed wyjazdem na koncoworocznej imprezie jej klasy na ktore mnie zaprosila i po czesci sie wprosilem, cos nas polaczylo i nasze usta sie zetknely raz a potem kolejny i juz się nie rozlaczyly. Od tamtego dnia zostalismy parą. zobaczylem sie z nia jeszcze raz przed wyjazdem i potem juz tylko tesknilem z Vlaardingen za nią. Nie bylo dnia zebym o niej nie myslal i odliczalem dni do przyjazdu bo nie moglem sie go doczekac. Codziennie czekala na mnie do pozna gdy pracowalem na druga zmiane, ale nawet dla tylko kilkunatsu minut spotkania z nia bieglem w nocy, przez puste miasto. Planowe zalozenie bylo takie ze wroce po 3 miesiacach ale jednak zrowie sprawilo mi niespodzianke i wrocilem po 1.5 miesiaca. A potem mialem kilka miesiecy najpiekniejszych w zyicu. Nie wiem czy kiedykolwiek bede rowniez szczesliwy jak wtedy. Ale po 8 miesiacach naszego zwiazku zaczelo sie cos psuc. Pojawily sie dwie sytuacje z przeszlosci ktore bardzo wstrzasnely nami. Pierwsza była taka że powiedziałem swojej dziewczynie rzecz ktorą zrobilem gdy bylem pijany w wakacje, ale juz w polsce, było to na pewnym ognisku, spilem sie strasznie wtedy i powiedzialem do jakiejs dziewczyny z ktora wygralem zaklad ze ,,buzi sie nalezy" i pokazalem na policzek palcem, jednak gdy po chwili te slowa do mnie dotarly i zrozumialem co powiedzialem natychmiast poszedlem do domu. Tam sytuacje przebolalem przez kilka dni i puściłem w zapomnienie. Gdy powiedzialem o tym mojej dziewczynie prawie pol roku pozniej zareagowała bardzo emocjonalnie i zle, poznalem ją z drugiej strony tej gorszej, przez kilka dobrych tygodni nie moglem dojsc z nia do porozumienia, ale gdy juz mi sie to udalo to potem nie bylo tak jak wczesniej. Widzialem w jej oczach zal, ze jest na mnie zamknieta, ale to bylo tak od poczatku. Potem zaczynalo sie wszystko powoli prostowac i pojawila sie druga sytuacja, a mianowicie uwazala ze nie powiedzialem jej celowo z ktorą dziewczyna calowalem sie po raz pierwszy, a ja zrobilem to zupelnie przypadkiem nie swiadomie, powiedzialem imie tej dziewczyny, ale skojarzyla ją zupelnie z kims innym. Musialem potem zrobic jej rachunek wszystkich moich imprez i tego co na nich robilem, nawet wraz z tym co myslalem. Bylo blisko a rozstalibysmy sie o przeszlosc. Odkad jestem z nią nie zradzilem jej, nie oklamuje, staram się o nią dbac najlepiej jak potrafie i szalenie martwie się o to zeby jej nic sie nie stalo. Kocham ją niesamowicie mocno i nie wyobrazam sobie zycia bez niej. Ale ona nadal przezywa tamte dwie sytuacje i nie daje sobie z nimi rady. Nie wiem jak jej pomoc a z calego serca staram się to zrobic. Rozmowy, upewnienia, wyznania ze jest jedyną najwazniejsza dla mnie osobą nie pomagają w zaden sposob.
Proszę bardzo o pomoc bo nie wiem co mam z tym zrobic i jak sprawic że przestała Cierpiec. Darze ją prawdziwym szczerym bezinteresownym uczuciem, chce dla niej jak najlepiej, i zrobie na prawde wiele zeby było miedzy nami dobrze, a wiem ze tak moze byc. Potrafie jej dac szczescie tylko nie wiem jak jej pomoc. Prosze o pomoc i o jak najwieksza ilosc pomyslow jak pomoc mojej kochanej Justynie.

2

Odp: Zaufanie, miłość, przeszłość

Nie rozumiem po co opowiadasz swojej dziewczynie (i to na dodatek ze szczegółami) o tym co było wcześniej.. powoduje to chorą sytuację i jak sam zauważyłeś nie pomaga Wam w waszym związku.

Nie opowiadaj nigdy o innych dziewczynach a będziesz miał Ty i Twoja dziewczyna spokój. W ten sposób pomożesz i sobie i jej. To co było to przeszłość - po co do tego wracać?

3

Odp: Zaufanie, miłość, przeszłość

Powiedziałem to ponieważ tego wymagała. Chciała wiedzieć o mnie wszystko, tak żeby nidgy nie dowiedziec sie czegos co by moglo ja zabolec. Wcale tego nie chcialem mówic, bo dla mnie to jest nie potrzebne, ale nie chcialem tez jej stracic, a do tego by doszlo gdybym ją oklamal lub przemilczal ta sprawe.

4

Odp: Zaufanie, miłość, przeszłość

Chora sytuacja, nie rozumiem  po co wracać do czegoś co było kiedyś... Albo jest się z kimś i rozpoczyna się wszystko od zera 'tak zwany nowy rozdział' albo nie być ze sobą, bo po co mieć pretensję o przeszłość, która jest bez znaczenia w danym momencie. Opowiadanie sobie szczegółów tylko zaostrza sprawę.
Nie będę Cie pocieszać, bo zapewne nie będzie tak jak na początku, jeśli dziewczyna wbiła sobie do głowy coś czego nie chce wybić. I choć byś podał jej serce na tacy, zawsze będzie 'coś'.

5

Odp: Zaufanie, miłość, przeszłość
Chlopak550 napisał/a:

Powiedziałem to ponieważ tego wymagała. Chciała wiedzieć o mnie wszystko, tak żeby nidgy nie dowiedziec sie czegos co by moglo ja zabolec.

Byłeś z nią szczery, ok rozumiem to.
Będziesz niestety za swoją szczerość płacił brakiem jej zaufania, fochami i wypominaniem..sama będzie teraz się porównywała do Twoich byłych, zadręczała szczegółami i traktowała Ciebie jakbyś ją co najmniej zdradził.. jest to niesprawiedliwe względem Ciebie, bo ponosisz karę za coś co się wydarzyło zanim ją poznałeś..

Moja rada: przestań wracać do przeszłości, mówić o tym co było. Porozmawiaj z dziewczyną i wytłumacz, że wracanie do przeszłości jest dla Ciebie mało przyjemne i dręczące - liczy się to co tu i teraz i przez to wypominanie sama psuje to co między wami jest najpiękniejsze.

Moim zdaniem dziewczyna jest niedojrzała i po prostu nie radzi sobie z czymś, o co sama Cię poprosiła.

Na przyszłość - na pytania o byłe dziewczyny mów krótko: to już przeszłość i liczysz się tylko Ty.
To wystarczy.

6

Odp: Zaufanie, miłość, przeszłość

Zgodnie z zasadą 'co było, a nie jest - nie pisze się w rejestr' opowiadanie o przeszłości nie jest niczym złym, ale brak dystansu do przeszłości jest już czymś złym... Także jeśli ktoś w związku takiego dystansu nie ma, to po prostu o przeszłości szczegółowo się nie mówi.
Słowo się rzekło, już wszystko wie, nie ma odwrotu, wiec teraz musisz się o nią starać i udowadniać, że 'zmądrzałeś' i zasługujesz na zaufanie, bo myślę, że jeśli tak ją to uraziło i jest zazdrosna, to kocha...

7

Odp: Zaufanie, miłość, przeszłość

Dziękuję bardzo wszystkim za wypowiedzi, troszkę zmieniło to moje spojrzenie na pewne sprawy, wiem juz co robic. Dziękuje bardzo za pomoc smile

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zaufanie, miłość, przeszłość

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026