Islam w Polsce - czy to możliwe? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Islam w Polsce - czy to możliwe?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

Temat: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Może najpierw nawiążę do tego, jak sprawa Muzułmanów wygląda w Belgii:
- Muzułmanie stanowią około 7% populacji Belgii i aż 25% mieszkańców Brukseli.
- Pracuje tylko co 8. z nich.
- Pomimo, że 60% Belgów to chrześcijanie, usunięto z kalendarza słowa "Boże Narodzenie" i "Wielkanoc"
- Muzułmanie chcą zastąpić prawo Belgii, prawem szariatu (cytat z Euroislam: "Po zwycięstwie w niedawnych wyborach lokalnych dwóch muzułmańskich kandydatów zapowiada wprowadzenie w Belgii islamskiego państwa z szariatem jako prawem.(...) ir Jeddig L?Houcine i Redouane Ahrough z Partii Islam z łatwością zdobyli miejsca w dwóch głównych dystryktach Brukseli ? Molenbeek i Anderlecht. Ich zdaniem islam jest kompatybilny z belgijskim prawem. ?Jako muzułmanie wybrani na ten urząd odwołujemy się do Koranu. Uważamy, że islam jest religią uniwersalną. Nasza obecność w radzie daje nam możliwość wyrażania własnego zdania?, oświadczył Ahrough na konferencji prasowej.

Ich zdaniem islam ?umożliwił powstanie europejskiej cywilizacji?, a ich religia przyjmuje obecnie postać konserwatywno-libertariańskiej ideologii. W swych ulotkach zapowiadają jednak zastosowanie głównych przykazań szariatu w swoich dzielnicach, takich jak wprowadzenie żywności halal, uznanie przez państwo muzułmańskich świąt oraz zniesienie zakazu publicznego noszenia hidżabu." (źródło: Euroislam)

- Dziś połowa dzieci rodzących się w Belgii to dzieci Muzułmanów.
- Uważa się, że w takim tempie Belgia do 2030 roku będzie krajem muzułmańskim.


A co uważacie, jeśli chodzi o Polskę? Ja tego nie widzę: mamy za małe zasiłki dla bezrobotnych ALE z kolei Unia Europejska jest w Brukseli.
Czy obawiacie się ekspansji Islamistów na inne kraje Europy?
Jak to wygląda w innych krajach europejskich?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Muzułmanie stanowią około 7% populacji Belgii i aż 25% mieszkańców Brukseli.
- Pracuje tylko co 8. z nich.

Z ciekawości - w tej statystyce są wliczone dzieci czy tylko pełnoletni?

- Pomimo, że 60% Belgów to chrześcijanie, usunięto z kalendarza słowa "Boże Narodzenie" i "Wielkanoc"

A usunięto tak konkretnie dlaczego - ze względu na muzułmanów czy rozdział religii od państwa? Wiadomo, czy ktoś sobie założył, że jak usunięto to pewnie przez muzułmanów? To, że 60% chrześcijan, to jeszcze o niczym nie świadczy, nie każdy chrześcijanin jest za silnymi związkami między religią a państwem, szczególnie, że - co widać na przykładzie naszego kraju - przywódcy religijni bardzo często tych związków nadużywają.

Mówiąc szczerze trochę się obawiam napływu muzułmanów. Jakkolwiek świetnie się czuję w multikulturalnych społeczeństwach, to nie rozumiem, dlaczego państwa trzymają darmozjadów, którzy ani nie studiują, ani nie pracują i w ogóle kompletnie od siebie nie wnoszą. Tak samo jak nie rozumiem tolerowania arogancji niektórych wspólnot religijnych ŁĄCZNIE Z KATOLICKĄ. Jestem za stanowczą sekularyzacją państwa.

Na wypadek gdyby ktoś chciał napisać o Francji - Francja płaci za swoją politykę kolonialną, tak samo jak Niemcy za swoje silne związki z Turcją. Nikt Francuzom nie kazał wtryniać się z kopytami do Afryki, ale skoro już zaczęli no to Arabowie postanowili to wykorzystać i mówiąc szczerze trochę im się nie dziwię. "Wy mogliście do nas, to my do was."

3

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Nie wiem, czy dorosłych czy dzieci- tylko zacytowałam.
Co do drugiej części, to znaczy tych słów Wielkanoc i BN już cytuję:

""Boże Narodzenie", "Wielkanoc", "Wszystkich Świętych", a nawet "karnawał" - to słowa, których używania zakazano w belgijskich szkołach. Terminy te mają zniknąć z oficjalnych kalendarzy, bo... kojarzą się z chrześcijaństwem i mogą ranić wrażliwość wyznawców innych religii." (rmf24)

i dalej:
"Jeszcze kilkadziesiąt lat temu Belgia była krajem stricte katolickim. Dziś coraz bardziej dystansuje się od kwestii związanych z tą religią. W Brukseli zrezygnowano w ostatnie Boże Narodzenie z miejskiej choinki, aby nie ranić wrażliwości muzułmanów, którzy stanowią jedną czwartą mieszkańców belgijskiej stolicy." (rmf24)

4

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Cóż, na głupotę nie ma rady.

5

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

To, na co pozwoliła sobie Belgia jest nie do pojęcia - jak dla mnie.
To znaczy to co Vian napisałaś: PRZESZŁOŚĆ. Kolonie. Pozwolę sobie zacytować znowu:

"?- W niektórych krajach integracja nieźle się udaje. Na przykład w Austrii, gdzie państwo uznało oficjalnie islam jako religię w 1979 r., finansuje nauczanie religii muzułmańskiej w szkołach publicznych, a także jej nauczycieli, choć wyznacza ich związek wyznaniowy. Z powodzeniem muzułmanie integrują się w Norwegii. Pielgrzymują do Mekki z norweską flagą, choć na niej jest krzyż. Przekonanie, że integracja nigdzie się nie udaje, że muzułmanie zawsze stwarzają problemy, bierze się z mediów, bo media z reguły pokazują negatywne strony życia. Weźmy przykład z angielskiego Birmingham. Tam w czasie pierwszego posiłku po dniu postu w miesiącu ramadan jest bardzo trudno o taksówkę, bo taksówkarzami są przede wszystkim muzułmanie. W mediach zwykle nie wyjaśnia się, że najpierw to miejscowi nie chcieli być taksówkarzami, więc rynkową niszę opanowali przyjezdni. Ci muzułmanie, a właściwie ich przodkowie, nie przybyli tam z własnej inicjatywy, by np. zislamizować Europę. 30-40 lat temu byli sprowadzani na podstawie umów międzypaństwowych jako tania siła robocza potrzebna w centrach przemysłowych. Do Niemiec przywożono Turków, do Anglii mieszkańców Pakistanu, Indii i Bangladeszu. Francja i Holandia sprowadzała robotników ze swoich kolonii.? (Gazeta)

6

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Belgia chyba w krajach arabskich nie miała kolonii, ale to co król Leopold zrobił w Afryce równikowej to... no chyba tylko z konkwistą hiszpańską można porównać. Czarni byli traktowani gorzej niż zwierzęta, gorzej niż niewolnicy w Stanach, gorzej nawet niż więźniowie w sowieckich łagrach. Za każdy sprzeciw byli okaleczani - obcinano ręce, nogi, krojono na kawałki, torturowano i zabijano. Zamordowano kilka milionów osób. Dla mnie facet był gorszy od Hitlera, bo Hitler miał chociaż jakąś ideę - chorą ideę, ale ideę - a Leopold miał WOLNE Kongo (bo tak to się nazywało) na własność i chciał zwyczajnie w możliwie najkrótszym czasie jak najwięcej zarobić zanim mu to ktoś zabierze.

Z Belgią czy Francją miałam dość krótkie przygody, ale spędziłam w Niemczech w sumie sporo czasu i jakkolwiek do szału mnie doprowadzają bezczelni Turcy, którzy tylko ssą socjalne pieniądze na całe stada dzieci i ani im się śni konkretnie przykładać do rozwoju państwa, w którym mieszkają, ale poznałam np. Syryjczyka, który jest lekarzem, pracuje normalnie, płaci podatki i chociaż był wierzącym muzułmaninem ani mu się śniło islamizować kogokolwiek. W Polsce też poznałam Tunezyjczyka z pochodzenia, ale mieszkającego we Francji - prawnika: inteligentny, dobrze zarabia, chwalił sobie kraj w którym mieszkał i bardzo źle się wyrażał o arabach, którzy przyjeżdżali do Francji zakładać gangi.

Nie rozumiem, dlaczego państwa nie mogłyby konkretniej skupić się na imigrantach na zasadzie "nie pracujesz, nie studiujesz, nic nie wnosisz od siebie - won". I zastosować je tak generalnie do wszystkich - arabów, murzynów, Polaków, Wietnamczyków etc etc. No i mieszkasz w naszym kraju, musisz się dostosować, basta. Bez wyjątków, bez negocjacji.

Nota bene Polacy w Niemczech też mają swoje za uszami, szczególnie ci mieszkający przy granicy. Meldują się w Niemczech, udają, że mieszkają tam, ssą socjal jak tylko mogą, a faktycznie mieszkają w Polsce, bo tu za ten niemiecki socjal na całą rodzinę można żyć jak pączek w maśle.

7

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Ja podobnie uważam, jeśli chodzi o politykę wobec niepracujących i nie chcących nic od siebie państwu dawać, obcokrajowców. I również nie rozumiem, dlaczego kolejne państwa godzą się utrzymywać obcy motłoch.

8

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Tylko wyrzuty sumienia i kompleksy narodowe mi przychodzą do głowy ^^'

9

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Żeby się tak u nas kierowano wyrzutami sumienia wobec rodaków to byłoby dobrze big_smile

Jeśli zaś chodzi o islam w Polsce, poczytałam trochę na ten temat i tak:

?Polska nie jest atrakcyjnym krajem dla muzułmańskich imigrantów. Muzułmanie w Polsce, razem z przybyłymi w ostatnich latach, to zaledwie 0,06-0,08 proc. ludności. Mniej niż jedna 0,1 proc. - mówi Agata Skowron-Nalborczyk.
Wojciech Tymowski: W Warszawie buduje się meczet. Napisaliśmy o tym w "Gazecie Stołecznej", zaraz potem informacje podały telewizje w swoich najważniejszych serwisach informacyjnych. Portale eksponowały wiadomość na czołowych miejscach. Rozgrzały się fora internetowe.? (Gazeta)

?Agata Skowron-Nalborczyk*: Nic dziwnego. To niecodzienna wiadomość, gdyż dzisiejsza Polska generalnie nie jest wieloetniczna czy wielokulturowa. W Polsce do tej pory były tylko trzy meczety: na Podlasiu w Kruszynianach i Bohonikach sprzed 100 i 200 lat oraz w Gdańsku, oddany do użytku w 1990 r. W Warszawie jest jedynie sala modlitw przy ul. Wiertniczej w zaadoptowanej willi. Tam jest miejsce dla 100-200 osób, od dawna jest za ciasno.

Ilu muzułmanów mieszka w Warszawie?

- Około 10 tys. Dokładnie nie wiadomo, bo o wyznanie formalnie nikt u nas nie pyta, także w czasie spisu ludności. Szacunki dla całego kraju są bardzo różne, dane wahają się między 15 a 30 tys.? (Gazeta)

?Kim są muzułmanie w Polsce?

- To bardzo niejednorodna społeczność. Pierwsza grupa to Tatarzy żyjący w Polsce od wieków. Głównie oni należą do zrzeszającego ok. 5 tys. członków Muzułmańskiego Związku Religijnego istniejącego od 1925 r. Właśnie jedna z gmin tego związku prowadzi salę modlitw na Wiertniczej. Ostatnio Turcy założyli w Warszawie własną gminę muzułmańską, ale też w ramach MZR.

10

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Ja akurat o muzułmanach w Norwegii coś niecoś wiem, bo od kilku lat regularnie jeżdżę do tego kraju i powiem szczerze, że w 90% to tam jest w zasadzie g***o, a nie asymilacja  z muzułmanami. O ile zdarzają się wyjątki, to w zasadzie muzułmanie norwescy to ludność z Pakistanu, uchodźcy z Afryki itp. Trzymają się w swoich grupkach, nie integrują się specjalnie, młodzież trochę z racji, że chodzą do tych samych szkół, co Norwegowie, ale widać dystans. Poza tym najczęściej nie pracują, żyją z zasiłków i tylko płodzą więcej dzieci. Do niedawna Norwegia była krajem, gdzie wychodząc z domu ludzie w ogóle nie zamykali drzwi na klucz, podobnie samochodów, bo nie było komu ukraść albo zniszczyć. Odkąd zjawili się muzułmanie dziwnym trafem już nie można być tak spokojnym o swój dobytek. Już nie wspominając jaki syf wokół siebie robią. To co się dzieje we Francji i w Niemczech dla mnie też jest coraz bardziej niepokojące, a Belgia to już jest w ogóle jakiś obłęd, zwłaszcza z tym kalendarzem i nieużywaniem katolickich nazw świąt żeby kogoś nie urazić. Skoro to jest kraj o tradycji katolickiej, to jakie mają być nazwy? Chińskie? Np. w Norwegii są jeszcze tak mocno zakorzenione obyczaje staroskandynawskie (czasami mam wrażenie, że bardziej niż chrześcijaństwo), że Boże Narodzenie nazywa się tam Jul - czyli tak jak nazywali święto przesilenia zimowego za czasów wikingów. I co? Może też mają się wyzbyć mającej ponad tysiąc lat tradycji żeby nie obrażać jakże wrażliwych muzułmanów. Dla mnie takie liberalne podejście do nich to jest proszenie się o kłopoty i islamizację Europy, bo ja jakoś nie wierzę, że oni w razie czego będą dla europejczyków tacy mili i tolerancyjni. To jest zbyt odmienna i zbyt rygorystyczna obyczajowo kultura.

11

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Teraz temat na czasie przez wydarzenia z ostatnich dni, specjalnie szukałam czy jest coś na ten temat.
Zamach terrorystyczny jaki miał miejsce w Londynie idealnie pokazuje na co stać muzułmanów. Zabili przypadkowego żołnierza tylko dlatego, że dla nich żołnierz - to ktoś kto próbuje wprowadzić demokrację w ich krajach. Zanim oni przystosują się do życia w normalnym kraju, to ten kraj stanie się już islamski.

Polska jest zagrożona tak samo, bo jest granicą Unii - kto się przedostanie do Polski, to dalej już z górki. Turków jest coraz więcej, mieszkam w południowej części Polski, to tych Turków jest coraz więcej, gołym okiem widać jak ich przybywa... a będzie coraz gorzej, bo przecież rząd Polski idąc ślepo za UE nie zrobi nic w tym kierunku, aby zaostrzyć prawa muzułmanów w Polsce...

12

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Uważam, że odrobina Islamu przydałaby się w Polsce. Z ich jasnymi, twardymi zasadami i brakiem przyzwolenia na oportunistyczne kompromisy. Popatrzyłbym sobie jak nasze demo-liberały wchodzą w paradę imigrantom z Maghrebu albo Rogu Afryki.

13

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Moim zdaniem oni nie powinni dostawać obywatelstwa.
Niestety, może nie wszyscy są tacy, ale to zbyt duże niebezpieczeństwo.
Oni nie mogą mieć prawa głosować i się wtryniać wszędzie.
Znam tych ludzi z życia codziennego i naprawdę. Oni mają się za lepszych od nas, bo są wierni.
Taka religia, i te ich prawa określają człowieka i to społeczeństwo do głębi, taka religia jest niebezpieczna.
Mam wrażenie, że oni z innych krajów chcą robić coś na swoją modłę.
Powiedziałam im raz w twarz w dyskusji, że jak im się nie podoba ta kultura i chcą swoich praw i wszystkiego swojego to niech spadają do swojego państwa i tam siedzą, bo się ich słuchać nie da.
Ależ afera była.

14

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?
NinaLafairy napisał/a:

Powiedziałam im raz w twarz w dyskusji, że jak im się nie podoba ta kultura i chcą swoich praw i wszystkiego swojego to niech spadają do swojego państwa i tam siedzą, bo się ich słuchać nie da.
Ależ afera była.

A komu to tak wygarnęłaś i w jakich okolicznościach?

15

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Oczywiście, że oni chcą wprowadzić na naszych terenach swoją kulturę, swoje zasady i swoją religię. Bo przecież my jesteśmy grzeszni i nas trzeba nawracać!

16 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-26 11:51:44)

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?
Vian napisał/a:

Mówiąc szczerze trochę się obawiam napływu muzułmanów. Jakkolwiek świetnie się czuję w multikulturalnych społeczeństwach, to nie rozumiem, dlaczego państwa trzymają darmozjadów, którzy ani nie studiują, ani nie pracują i w ogóle kompletnie od siebie nie wnoszą.

Bo władzy zawsze potrzeby jest (potencjalny) wspólny wróg. Muzułmanie doskonale się na takiego wroga nadają. Nikt dzisiaj nie uwierzy w zagrożenie przez Żydów lub Cyganów.

Nemezys napisał/a:

Zabili przypadkowego żołnierza tylko dlatego, że dla nich żołnierz - to ktoś kto próbuje wprowadzić demokrację w ich krajach.

Jeżeli taką demokrację jak w Iraku, czy Libii, to wcale im się nie dziwię.

NinaLafairy napisał/a:

Moim zdaniem oni nie powinni dostawać obywatelstwa.
Niestety, może nie wszyscy są tacy, ale to zbyt duże niebezpieczeństwo.
Oni nie mogą mieć prawa głosować i się wtryniać wszędzie.
Znam tych ludzi z życia codziennego i naprawdę. Oni mają się za lepszych od nas, bo są wierni.
Taka religia, i te ich prawa określają człowieka i to społeczeństwo do głębi, taka religia jest niebezpieczna.
Mam wrażenie, że oni z innych krajów chcą robić coś na swoją modłę.
Powiedziałam im raz w twarz w dyskusji, że jak im się nie podoba ta kultura i chcą swoich praw i wszystkiego swojego to niech spadają do swojego państwa i tam siedzą, bo się ich słuchać nie da.
Ależ afera była.

Ciekawe zachowanie osoby, która uważa, że nie mam prawa czuć obrzydzenia (a najlepiej  uśmiechać sztucznie) na widok całującej się namiętnie pary mężczyzn sad big_smile.
Z tego co wiem: ludzie, którzy w coś wierzą zawsze są lepsi od tych którzy nie wierzą w nic sad. Zdaje się, że takie same zdanie ma każdy psycholog big_smile.
Religie i ich przykazania powstały kiedyś, aby społeczeństwa mogły funkcjonować. Możemy nie zgadzać się całością dekalogu, ale każdy inteligentny człowiek wie, że jego przesłanie służy dobru człowieka. Podobnie jest u muzułmanów.
Szanuję każdą religię. To, co dla Ciebie jest szczytem liberalnej demokracji, dla muzułmanów jest szczytem rozpasanej dekadencji i mają w tym nieco racji sad.
Nie dziwię się, że taką "demokracją" gardzą sad.
Poza tym nie oceniajmy wszystkich muzułmanów w oparciu o tych, którzy migrują do Europy. Ludzie migrują, gdy nie mają niczego (często także wykształcenia). Dlatego nie uważam, by obecna w UE grupa była reprezentatywna dla całej społeczności muzułmanów.
Popatrzmy na Polaków, którzy zbudowali podstawy do niemieckiego dowcipu: Jedź do Polski, twoje auto już tam jest. Podejrzewam, że część muzułmanów, z którymi mamy do czynienia w EU jest podobnego sortu sad.
Wszędzie straszy się nas świętą wojną. Nigdzie jednak nie przypomina się, że skrystalizowanie tego pojęcia nastąpiło w świecie muzułmańskim, wskutek mordów i grabieży dokonanych przez rycerzy wypraw krzyżowych.
Myślę, że większość wykształconych muzułmanów nie jest tak skora do mordów, jak ich niewykształceni przedstawiciele w EU.

Zgadzam się, że UE (utrzymywana także z naszych podatków) nie powinna finansować mnożenia się ludzi, nie wnoszących dla całego systemu niczego. Moim zdaniem powinno to jednak dotyczyć WSZYSTKICH żyjących na koszt społeczeństwa.

Przykłady ograniczania praw większości na korzyść praw mniejszości mające miejsce w Belgii uważam, za dowód głupoty tzw. poprawności politycznej.

W "muzułmanizację" samej Polski jakoś nie wierzę.

17

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

No, no Yogi. Szkoda tylko, że nie powiedziałam niczego takiego.
Nie powiedziałam, że nie masz prawa czuć obrzydzenia. Powiedziałam, że nie masz prawa żądać by Twoje obrzydzenie (które jest Twoim problemem) zmuszało innych do nie robienia lub robienia czegoś.
Nie powiedziałam też nic o uśmiechu. Nikt tak nie powiedział. Mówiliśmy o obojętności.

Nie wiem skąd bierzesz te bzdury, że ludzie którzy w coś wierzą są lepsi od tych, którzy nie wierzą.
Niema ludzi, którzy w nic nie wierzą. Tobie chodzi zdaje się o wiarę w sensie religii? Moja koleżanka psycholog właśnie wyśmiała Twoją teorie i powiedziała, że mało który się z tym zgodzi.
Ludzie wierzą w różne rzeczy, od całkiem nielogicznych jak Bóg do przesadnie przyziemnych i materialnych jak pieniądze. Ale zawsze w coś wierzą.
O dziwo większość ludzi dobrych których znam , to ludzie którzy nie wyznają żadnej religii.
Ja nie oceniam jacy są Muzułmanie  , którzy siedzą w swoim państwie, i tak naprawdę to ich sprawa jacy są. Ja oceniam tych i tylko tych, którzy żyją nie u siebie, a chcą wprowadzać swoje zasady.
Ja rozumiem, że im się nie podoba demokracja, albo to jak kobiety są półnagie w Londynie, a faceci chodzą z piwem. Ale wtedy fora ze dwora i do swojego cudownego kraju, gdzie takich rzeczy niema. A nie zakładają 'policje' która gania ludzi i tyłek zawraca. 
Nie wiem czy znasz lepiej tą religię, ale to bzdura , że jest to 'religia pokoju' tak mówić można sobie jak się chce mydlić oczy. Ciebie też mają za gorszej kategorii osobę, nie martw się. Nawet jeśli jesteś katolikiem.
Mój kolega raz powiedział przemiłej koleżance w pracy muzułmance , że kiedyś był z dziewczyną muzułmanką, a ta przemiła koleżanka w szał wpadła i darła się  wniebogłosy, że on kłamie i kobieta wierna nigdy by się nie spotykała z żadnym innowiercą obrzydłym.
A wykształcona była, uprzejma nauczycielka w szkole dla dzieci.

18

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Tak, tak w Polsce jest tak mało problemów... zapraszajmy islamistów;]

19

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?
NinaLafairy napisał/a:

No, no Yogi. Szkoda tylko, że nie powiedziałam niczego takiego.
Nie powiedziałam, że nie masz prawa czuć obrzydzenia. Powiedziałam, że nie masz prawa żądać by Twoje obrzydzenie (które jest Twoim problemem) zmuszało innych do nie robienia lub robienia czegoś.
Nie powiedziałam też nic o uśmiechu. Nikt tak nie powiedział. Mówiliśmy o obojętności.

Twierdziłaś, że mam powstrzymać odruch wymiotny na widok mężczyzn całujących się namiętnie w mojej obecności i nie mam nawet prawa zwrócić im uwagi, że dla mnie i większości ludzi jest to bardzo nieprzyjemny widok.

NinaLafairy napisał/a:

Nie wiem skąd bierzesz te bzdury, że ludzie którzy w coś wierzą są lepsi od tych, którzy nie wierzą.
Niema ludzi, którzy w nic nie wierzą.

Są.
Są bardzo nieszczęśliwi, bo człowiek przestaje wierzyć w cokolwiek w najgłębszej depresji. Ciekawe, że tego nigdy nie zauważyłaś.

NinaLafairy napisał/a:

Tobie chodzi zdaje się o wiarę w sensie religii?

Także. Wiara, że w sytuacji krytycznej możemy liczyć na "boską" pomoc pozwala nam łatwiej się z tą sytuacją zmierzyć.

NinaLafairy napisał/a:

Moja koleżanka psycholog właśnie wyśmiała Twoją teorie i powiedziała, że mało który się z tym zgodzi.

Z tym, że człowiek w najgłębszej depresji nie wierzy już w nic?
Czy z tym, że dzięki wiary w siły nadprzyrodzone część ludzi daje sobie radę w bardzo trudnych sytuacjach?

NinaLafairy napisał/a:

Ludzie wierzą w różne rzeczy, od całkiem nielogicznych jak Bóg do przesadnie przyziemnych i materialnych jak pieniądze. Ale zawsze w coś wierzą.

Widziałem (na własne oczy) ludzi, którzy nie wierzą już w nic.
A osobiście wolałbym, aby wierzyli w boga niż w pieniądze (choć dla niektórych, to właśnie pieniądze są bogiem big_smile sad)

NinaLafairy napisał/a:

O dziwo większość ludzi dobrych których znam , to ludzie którzy nie wyznają żadnej religii.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Trochę zaskakuje mnie, że wśród swoich znajomych nie masz żadnej osoby, którą obrzydza namiętny pocałunek osób tej samej płci, wszystkich znanych Ci homoseksualistów brzydzą heteroseksualne czułości, a większość dobrych ludzi w Twoim otoczeniu to ateiści. Wg mnie trąci to jakąś anomalią.

Oczywiście nie sugeruję, że ateista musi być zły i niegodny big_smile. Uważam jednak, że większość ludzi została wychowana w jakiejś wierze i prawdziwych ateistów wcale nie jest tak wielu. Ja również nie chodzę do kościoła, ale nie oznacza to, że uważam siebie za ateistę.

NinaLafairy napisał/a:

Ja nie oceniam jacy są Muzułmanie  , którzy siedzą w swoim państwie, i tak naprawdę to ich sprawa jacy są. Ja oceniam tych i tylko tych, którzy żyją nie u siebie, a chcą wprowadzać swoje zasady.

Pragnąłbym zauważyć, że Ty jesteś w tamtym kraju takim samym gościem jak krytykowani przez Ciebie muzułmanie.

NinaLafairy napisał/a:

Ja rozumiem, że im się nie podoba demokracja, albo to jak kobiety są półnagie w Londynie, a faceci chodzą z piwem. Ale wtedy fora ze dwora i do swojego cudownego kraju, gdzie takich rzeczy niema. A nie zakładają 'policje' która gania ludzi i tyłek zawraca.

No fakt, jak się komuś nie podoba facet spod budki z piwem, to powinien natychmiast opuścić taki kraj. Nie ma to jak tolerancja big_smile.
O co chodzi z tą 'policją' ?

NinaLafairy napisał/a:

Nie wiem czy znasz lepiej tą religię

Nie twierdzę, że znam ją lepiej.

NinaLafairy napisał/a:

ale to bzdura , że jest to 'religia pokoju' tak mówić można sobie jak się chce mydlić oczy.

Może nie znam tej religii nazbyt dobrze, ale wiem, że dzieli się ona na wiele nurtów. Ten agresywny wcale nie jest tak ważny, jak to sugerują nam media.
Inna sprawa, że Palestyńczyk, któremu Izrael zburzył dom, odebrał gospodarstwo i podczas odwetowego bombardowania zabił kogoś z rodziny, łatwiej ulega wpływom tego agresywnego nurtu. Po tym jak "demokracja" zniszczyła gospodarkę, szkolnictwo i bezpieczeństwo Iraku, wielu jego mieszkańców również skłania się ku agresji.
W czasie II w.św. tacy dokonujący aktów terrorystycznych wobec okupanta Polacy, nazywali się partyzantami, a ich działania nie miały wiele wspólnego z jakąkolwiek religią. Dzisiaj jesteśmy z nich dumni.
W tamtych rejonach wszystkie bojówki związane są z jakimś nurtem religijnym. To nie religia wywołuje nienawiść, to poniżeni przez okupanta ludzie szukają w agresywnych nurtach religijnych pomocy w walce o wolność.

NinaLafairy napisał/a:

Ciebie też mają za gorszej kategorii osobę, nie martw się.

Nie wątpię.

NinaLafairy napisał/a:

Mój kolega raz powiedział przemiłej koleżance w pracy muzułmance , że kiedyś był z dziewczyną muzułmanką, a ta przemiła koleżanka w szał wpadła i darła się  wniebogłosy, że on kłamie i kobieta wierna nigdy by się nie spotykała z żadnym innowiercą obrzydłym.
A wykształcona była, uprzejma nauczycielka w szkole dla dzieci.

Ti smile, a tej muzułmanki również nie brzydzi namiętny pocałunek osób tej samej płci? Bo jakoś nie mogę w to uwierzyć big_smile.
Przecież to także osoba z Twojego otoczenia.

20 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-05-27 15:54:14)

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Yogi, moim zdaniem gubisz się w tym co najpierw sam napisałeś.
Nie, ta Pani nie jest osobą z mojego otoczenia. Nie znam jej osobiście i nie poznam. Kolega już tam dawno nie pracuje. Być może brzydzi, być może nie. Nie wiem i się nie dowiem.

Co do psychologa. Najpierw piszesz:  'ludzie, którzy w coś wierzą zawsze są lepsi od tych którzy nie wierzą w nic . Zdaje się, że takie same zdanie ma każdy psycholog'  , a jak powiedziałam, że mało który się zgodzi to Ty odpowiadasz
"Z tym, że człowiek w najgłębszej depresji nie wierzy już w nic?
Czy z tym, że dzięki wiary w siły nadprzyrodzone część ludzi daje sobie radę w bardzo trudnych sytuacjach?''
Ale przecież Ty nie to napisałeś. Napisałeś 'lepsi' a nie 'lepiej dający sobie radę'
Jak powiem teraz 'jestem lepsza od Ciebie Yogi' to jak to zrozumiesz?  Że lepiej daję sobie radę, czy , że jestem lepszym człowiekiem?

Nie mam takiej osoby wśród znajomych ani współpracowników. Nie powiedziałam , że wszystkich znanych mi homoseksualistów brzydzą czułości ludzi hetero. Nigdzie tak nie powiedziałam i dobrze o tym wiesz. Napisałam, że są tacy ludzie, a nawet tacy co ich brzydzą kobiety (geje) albo mężczyźni (lesbijki).
I tak większość dobrych ludzi jakich znam to ateiści. Może dlatego, że nie wyobrażają sobie, że jakiś twór stworzył ich i wszystko w koło nich dla nich. Może po prostu mają więcej pokory.

Kiedy mówię o ateistach, mówię o ludziach którzy nie wierzą w duchy, jakichkolwiek bogów, w to, że wszechświat jest przemyślaną przez kogoś konstrukcją, a po śmierci dla nich nic nie ma. Nie ma czegoś takiego jak los zapisany w gwiazdach ani przeznaczenie.

Pisanie o tym  , że ja jestem gościem w kraju takim samym jak oni jest bezsensu w kontekście tego co powiedziałam. No powiedzmy, że jestem gościem mimo, że posiadam obywatelstwo. Jednak ja o tym wiem. Żyje tu w zgodzie z kulturą tego kraju i integruje się, a nie dążę do stworzenia państwa w państwie i wprowadzenia zasady wyjętych z Polski, czy Rosji.
Ja nie włażę do nikogo w zabłoconych buciorach.

A no muzułmanie postanowili policje 'moralną' sobie zorganizować. Czepiać się o stroje kobiet na ulicy i zabierać facetom piwo,. Nie słyszałeś o tym, że żądali kilku miejsc tylko dla siebie ze swoim prawem?
Zapoznaj się z tą religią, a później sam zdecyduj czy ludzie demonizują. Faszyzm w ustach faszystów też ładnie brzmi.

Dziwi mnie i śmieszy nieco, że tam gdzie nikt Ci nie zagraża (całujący się geje) nie wykazujesz się wielką tolerancją, ale tam gdzie zagrożona jest wolność i kultura to już bardzo tolerancyjny się stajesz.

21

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Ja mam wrażenie Yogi, że ty tego na własne oczy nie widziałeś, co muzułmanie potrafią wyprawiać.
Ja jak jadę np. do Egiptu to nie wtryniam się w ich obyczaje, szanuję je. Takiego samego poszanowania mam prawo wymagać od nich na terenie Europy, która muzułmańska nie jest. Ja nie twierdzę, że wszyscy mają taką roszczeniową postawę, ale niestety spora większość tak właśnie funkcjonuje. Ja bym nie chciała żyć w kraju, gdzie się nie mogę spokojnie odezwać, chodzić ubrana jak chcę i wierzyć w co chcę, a mam wrażenie, że wpuszczanie wyznawców islamu jest właśnie dążeniem do tego, że się nie będę mogła czuć bezpiecznie i "u siebie", a przejście niektórymi ulicami (to już się dzieje we Francji na przykład) jest delikatnie mówiąc ryzykowne.
Mój brat był wielkim obrońcą ludzi innego wyznania, murzynów, arabów itd. Kawał był z niego pacyfisty, idealisty, człowieka o pozytywnym nastawieniu do ludzi. Jak wyjechał do pracy do Francji, to po miesiącu zadzwonił i stwierdził, że by do nich strzelał.
Ja uważam, że jak chcą tu żyć, to niech sobie wierzą, w co chcą, ale mają się przystosować do panujących praw, jak nie, to wynocha.
Niektórzy pewnie nie wiedzą, ale mamy swoich rdzennych, polskich muzułmanów - polskich tatarów (Białystok i okolice). Mają swoje chyba 2 albo 3 meczety, jest ich mało. Czy ktoś w ogóle słyszał żeby się czegokolwiek domagali, mieli jakiś problem z ludźmi?
Ja byłam, widziałam i jak dla mnie nie różnią się specjalnie od przeciętnego Polaka-katolika.

22

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?
WitchQueen napisał/a:

Niektórzy pewnie nie wiedzą, ale mamy swoich rdzennych, polskich muzułmanów - polskich tatarów (Białystok i okolice). Mają swoje chyba 2 albo 3 meczety, jest ich mało. Czy ktoś w ogóle słyszał żeby się czegokolwiek domagali, mieli jakiś problem z ludźmi?
Ja byłam, widziałam i jak dla mnie nie różnią się specjalnie od przeciętnego Polaka-katolika.

Tylko, że oni są u nas od kilku wieków smile

23

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?
WitchQueen napisał/a:

Ja akurat o muzułmanach w Norwegii coś niecoś wiem, bo od kilku lat regularnie jeżdżę do tego kraju i powiem szczerze, że w 90% to tam jest w zasadzie g***o, a nie asymilacja  z muzułmanami. O ile zdarzają się wyjątki, to w zasadzie muzułmanie norwescy to ludność z Pakistanu, uchodźcy z Afryki itp. Trzymają się w swoich grupkach, nie integrują się specjalnie, młodzież trochę z racji, że chodzą do tych samych szkół, co Norwegowie, ale widać dystans. Poza tym najczęściej nie pracują, żyją z zasiłków i tylko płodzą więcej dzieci. Do niedawna Norwegia była krajem, gdzie wychodząc z domu ludzie w ogóle nie zamykali drzwi na klucz, podobnie samochodów, bo nie było komu ukraść albo zniszczyć. Odkąd zjawili się muzułmanie dziwnym trafem już nie można być tak spokojnym o swój dobytek. Już nie wspominając jaki syf wokół siebie robią. To co się dzieje we Francji i w Niemczech dla mnie też jest coraz bardziej niepokojące, a Belgia to już jest w ogóle jakiś obłęd, zwłaszcza z tym kalendarzem i nieużywaniem katolickich nazw świąt żeby kogoś nie urazić. Skoro to jest kraj o tradycji katolickiej, to jakie mają być nazwy? Chińskie? Np. w Norwegii są jeszcze tak mocno zakorzenione obyczaje staroskandynawskie (czasami mam wrażenie, że bardziej niż chrześcijaństwo), że Boże Narodzenie nazywa się tam Jul - czyli tak jak nazywali święto przesilenia zimowego za czasów wikingów. I co? Może też mają się wyzbyć mającej ponad tysiąc lat tradycji żeby nie obrażać jakże wrażliwych muzułmanów. Dla mnie takie liberalne podejście do nich to jest proszenie się o kłopoty i islamizację Europy, bo ja jakoś nie wierzę, że oni w razie czego będą dla europejczyków tacy mili i tolerancyjni. To jest zbyt odmienna i zbyt rygorystyczna obyczajowo kultura.

Dokładnie tak to również wygląda w Niemczech.Co prawda mieszkam tu dopiero od roku i paru miesięcy ale wyraźnie widać właśnie brak nawet chęci kontaktu z innymi, brak integracji, to ludzie którzy żyją tylko dla siebie w swoich grupach i wszyscy są dla siebie jak rodzina. Nie daj boże "nacisnąć na odcisk" jednemu to znajdzie się 50 którzy to widzieli i wszyscy twierdzą to samo.Nie jestem rasistką, nie przeszkadzają mi Ci ludzie ale wg mnie to całkiem inna kultura, tradycje i oni po prostu nie pasują do życia w kulturze europejskiej. Jeszcze może wspomnę o tym "płodzeniu dzieci", leżałam akurat z taką młodą muzułmanką na sali w szpitalu.Biedna młoda dziewczyna w ciąży skakali wkoło niej jak w cyrku, masowali nogi, plecki itd a ta dziewczyna ciągle płakała bo pomimo tej "wspaniałej" opieki oni równocześnie krzyczeli na nią, że witaminy ma jeść, że dziecko ma być zdrowe itd i wtedy uświadomiłam sobie, że im chodzi tylko o dziecko a ona ma je po prostu urodzić...to straszne ale taką właśnie mają kulturę...swoją kulturę bo co do kultury osobistej to można też dużo opowiadać a w Niemczech czują się jak władcy świata!!!!

24

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

luc - no i przez te kilka wieków udowodnili, że jednak wystarczy chcieć i można żyć w zgodzie i poszanowaniu innych kultur. Muzułmanie, którzy teraz wyjeżdżają do Europy tego najwidoczniej nie potrafią.

maja87 - ja mam sporo rodziny w Niemczech i oni strasznie na Turków narzekają. Moja ciocia się musiała przeprowadzić, bo nie mogła znieść ciągłych awantur wszczynanych przez nich w jej bloku. Podobno zaczyna być tak, że niemieckie dzieci bywają w klasach szykanowane przez dzieci tureckie, bo tych drugich bywa już zwyczajnie więcej. Mam wrażenie, że to pokolenie, które urodziło się już w Niemczech czasami wcale nie mówi lepiej po niemiecku niż Ci, co przyjechali tam z Turcji. Oni nie chcą się asymilować, mają to głęboko w tyłkach.
Ja tylko jestem ciekawa co się jeszcze musi wydarzyć, żeby ktoś się wreszcie puknął w głowę i stwierdził, że tak dalej być nie może i trzeba się ich pozbyć.

25

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

MÓJ ZNAJOMY CHRZEŚCIJANIN MUSIAŁ WYPROWADZIĆ SIE Ż CAŁA RODZINĄ DO INEGO KRAJU GDYŻ W JEGO DOMINUJĄCA RELIGIA BYŁ ISLAM ON CHRZESCIJANIN NIUE MIAŁ ŻADNYCH PRAW W TYM KRAJU NIE MOGL ISC DO SZKOLY PRACY ITP....

26

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?
loxodroma1 napisał/a:

MÓJ ZNAJOMY CHRZEŚCIJANIN MUSIAŁ WYPROWADZIĆ SIE Ż CAŁA RODZINĄ DO INEGO KRAJU GDYŻ W JEGO DOMINUJĄCA RELIGIA BYŁ ISLAM ON CHRZESCIJANIN NIUE MIAŁ ŻADNYCH PRAW W TYM KRAJU NIE MOGL ISC DO SZKOLY PRACY ITP....

A gdzie to było? (pisz proszę z małych liter).

27

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Islam też opanuje Polskę, ale mam wrażenie, że poddamy się jako ostatni. Na razie jest silna pozycja KK, narodowcy, społeczeństwo z wartościami i ksenofobią, a poza tym zwykła bieda. Jak wygrają w Europie Zachodniej to przyjdą do nas. Zresztą nie uważam samego islamu za coś złego. Tam mogą mówić ludzie z laickiej Europy, ale Polska z KK i państwem prawie wyznaniowym nie ma się czego bać, bo wiele się nie zmieni wink

28

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Dla Was-facetów może niewiele.

29

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?
Catwoman napisał/a:

Dla Was-facetów może niewiele.

A Wy uciekniecie do normalnych facetów na Zachód... Zapomniałem! Przecież tam islam i szariat już będą sad W takim razie na Wschód! Ratunek znajdziecie w Rosji i odrodzonym Imperium z Ukrainą Wschodnią i Białorusią smile

P. S. Putin jako jedyny przywódca państwa na Świecie odmówił założenia jarmułki także z muzułmanami też sobie poradzi.

30

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

marioosh666 może znajdziemy schronienie w Twoim haremie wink

31

Odp: Islam w Polsce - czy to możliwe?

Nie, ale mi szariat w Polsce nie przeszkadza, bo to lepsze i bardziej uczciwe niż obecny zabór watykański. Przynajmniej wszystko jest jasne, a teraz mamy teoretycznie państwo świeckie i neutralne światopoglądowo, a praktycznie prawie wyznaniowe. Naprawdę nie widzę zagrożenia w ekspansji islamu w Europie. Jak będzie trzeba to przyjmę ich religię wink A KK wreszcie będzie miał prawdziwe ataki na kościół, których się tak domaga.

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Islam w Polsce - czy to możliwe?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024