Witajcie!
Na wstępie napisze, że mój chłopak ma 21 lat a ja 19, wcześniej długo sie kumplowaliśmy aż w koncu zostaliśmy parą(chodzimy ze sobą dopiero miesiąc, moze troszke dłużej), bardzo pasuje mi to jaki jest z charakteru, swietnie sie dogadujemy. Wczesniej nie byłam gotowa na związek, on powiedział że bardzo mu na mnie zalezy, podoba mu sie to jaka jestem i poczeka.tak też sie stało. miedzy nami nie ma zadnych konfliktów, zawsze o wszystkim rozmawiamy ponieważ ja lubie jasne i klarowne sytuacje. Jest wrecz idealnie, gdyby nie to co dzieje sie na naszych spotkaniach, u mnie w domu. Spotykamy sie też na uczelni ale na bardzo krótko i zazwyczaj raz w tygodniu, czesciej w weekend, kiedy własnie przyjezdza do mnie do domu. Jest on raczej spokojnych chłopakiem, na poczatku w stosunku do mnie był nieśmiały(no chyba jak wiekszosć ludzi), teraz natomiast to sie zmieniło. nasze spotkanie u mnie wyglada mniej wiecej tak że on przyjezdza, wspolnie ogladamy jakies filmy, robimy coś na komputerze, pomaga mi w nauce czasami. ale po pewnym czasie zaczynamy sie całować, przytulać. Tak było od kilku spotkań, bardzo mi sie to podoba, z każdym spotkaniem zauważyłam jednak że idziemy "krok dalej". Jeżeli chodzi o seks, dużo na ten temat rozmawialiśmy,(ja tego nigdy nie robiłam, on z tego co wiem też nie), mnie sie jakoś z tym nie spieszy i tak też mu powiedziałam, on stwierdził że nie ma co nalegać i kiedy bede czuła sie gotowa to poprostu sie to stanie, wszystko w swoim czasie. Jednak wczoraj w trakcie tych "pieszczot" on powiedział żebym sciagneła biustonosz...że uwielbia sprawiać mi przyjemnosc ale bardzo chciałby zobaczyc moje piersi. Ja powiedziałam że przyjdzie taki moment kiedy je zobaczy, że jeśli nie mam na cos ochoty to po prostu tego nie zrobie. Widziałam, że chyba lekko był tym podirytowany ale stwierdził "dobrze, rozumiem". Czy ja rzeczywiscie powinnam sie rozebrac? Tylko to jest w pewnym sensie też próba czy sobie nagle odpusci czy poczeka, naprawde go kocham ale nie potrafie zrobić czegos na siłe. Jestesmy ze soba dopiero miesiac i jest to dla mnie stanowczo za krótko na takiego typu rzeczy! Rozumiem, że faceci dzielą sie na tych którym zalezy na sexie i tych którzy o tym nie mowia, ale wczorajsza sytuacja stała sie dla mnie niezreczna, jak mysliscie czy moze powinnam na jakis czas zmienic miejsce naszych spotkań na publiczne? Czy ja go wczoraj sprowokowałam?
1 2013-04-21 12:49:36 Ostatnio edytowany przez aga18871 (2013-04-21 12:50:12)
Podobne tematy
Hej. ![]()
Myślę, że w przedostatnim zdaniu sama sobie odpowiedziałaś.
Widzisz, że ciągłe spotkania w domu Wam nie służą. Chłopak z każdym kolejnym spotkaniem posuwa się coraz dalej i dalej. Tobie to nie odpowiada.
Moim zdaniem sama sobie dobrze poradziłaś: trzeba wziąć go na dystans. Spotykanie się poza domem może być świetnym pomysłem, zwłaszcza, że już jest wiosna, co daje wiele możliwości spędzania czasu na świeżym powietrzu.
Nie daj mu się.
Szanuj swoje własne przekonania i nie rezygnuj z nich dla chłopaka. Kobieta nie powinna ulegać mężczyźnie zwłaszcza w tej kwestii.
Powodzenia. ![]()
Hej.
Myślę, że w przedostatnim zdaniu sama sobie odpowiedziałaś.
Widzisz, że ciągłe spotkania w domu Wam nie służą. Chłopak z każdym kolejnym spotkaniem posuwa się coraz dalej i dalej. Tobie to nie odpowiada.
Moim zdaniem sama sobie dobrze poradziłaś: trzeba wziąć go na dystans. Spotykanie się poza domem może być świetnym pomysłem, zwłaszcza, że już jest wiosna, co daje wiele możliwości spędzania czasu na świeżym powietrzu.
Nie daj mu się.
Szanuj swoje własne przekonania i nie rezygnuj z nich dla chłopaka. Kobieta nie powinna ulegać mężczyźnie zwłaszcza w tej kwestii.
Powodzenia.
Dziękuje za rade, ale co bedzie jeśli weźmie mnie za jakąs "cnotke" i sobie najzwyczajniej w świecie odpusci to wszystko? Wiem do czego są zdolni faceci...Jest to moj pierwszy taki bardzo poważny związek i nie chce go stracić.
Hej Aga!
Do niczego się nie zmuszaj - to normalne, że każda kobieta ma "swój czas" - inne zaczynają odczuwać potrzeby zbliżeń bardzo wcześnie, inne są mniej odważne i podchodzą do tego bardzo ostrożnie. Masz swoje powody, dla których chcesz poczekać z pokazaniem swojej kobiecości - po prostu potrzebujesz więcej czasu na oswojenie się z tym, na zbudowanie zaufania do niego jako do mężczyzny.
Odradzam, abyś robiła coś wbrew sobie tylko dlatego, że boisz się jego odrzucenia. Jeśli facetowi zależy na Tobie to poczeka aż poczujesz odpowiedni moment ![]()
Też myślę, że to świetny pomysł, by zacząć spędzać więcej czasu poza domem - wsiądźcie na rower, zróbcie piknik nad jeziorem, pograjcie w badmintona na trawie... Jest wiele opcji pozwalających Wam się do siebie zbliżyć emocjonalnie.
Pamiętaj też, że on jest młodym facetem i ma swoje potrzeby, dlatego też pewnie chciał spróbować szczęścia i spojrzeć na biust swojej dziewczyny
to normalna sprawa, możliwe że nie chciał inicjować niczego więcej i szanuje Twoją cnotę, a jedynie sprawdzał granicę, do której pozwolisz mu dojść w pieszczotach... Teraz już ją zna, więc powinien cierpliwie czekać na Twój krok.
Po pierwsze - rozmawiać, a nie unikać, czy też wprowadzać jakieś zmiany. Popieram tutaj Lidkę - sprawdza, na jak wiele jesteś obecnie gotowa. Zresztą - trzeba mówić o swoich potrzebach, czy oczekiwaniach, a nie czaić się
Osobiście czułbym się skołowany, zdezorientowany, gdyby dziewczyna nagle zmieniła formułę spotkań, ot tak, bez wyjaśnień. Miałbym wrażenie, że coś jest nie tak i zgłębiał problem. Tak więc - wytłumacz na spokojnie, że jak będziesz gotowa i będziesz tego chciała, to sama zdejmiesz stanik i zaprosisz do pieszczot
Nie gań, tylko filuternie odsuń w czasie następny krok, tak, żeby pobudzić dalej jego zainteresowanie, by czekał z niecierpliwością, a nie czuł się jak niegrzeczny chłopczyk ![]()
Po pierwsze - rozmawiać, a nie unikać, czy też wprowadzać jakieś zmiany. Popieram tutaj Lidkę - sprawdza, na jak wiele jesteś obecnie gotowa. Zresztą - trzeba mówić o swoich potrzebach, czy oczekiwaniach, a nie czaić się
Osobiście czułbym się skołowany, zdezorientowany, gdyby dziewczyna nagle zmieniła formułę spotkań, ot tak, bez wyjaśnień. Miałbym wrażenie, że coś jest nie tak i zgłębiał problem. Tak więc - wytłumacz na spokojnie, że jak będziesz gotowa i będziesz tego chciała, to sama zdejmiesz stanik i zaprosisz do pieszczot
Nie gań, tylko filuternie odsuń w czasie następny krok, tak, żeby pobudzić dalej jego zainteresowanie, by czekał z niecierpliwością, a nie czuł się jak niegrzeczny chłopczyk
A powiedz mi w jaki sposob rozpocząc taka rozmowe? my bardzo dużo gadamy ale napewno nie moge tak po prostu zaczac rozmawiac o tym. Od wczoraj sie nie odzywa do mnie, myśle ze on uważa to co zrobił wczoraj za głupie, ja tez zachowałam sie jak gowniarz bo sama mu na kolanach usiadłam i jednoczesnie moze sprowokowałam do tego... Czy powinnam teraz napisac do niego i jakos przeprosic za ta wczorajsza sytuacje?
Z własnego doświadczenia powiem Ci autorko tak. Czekaj, jeśli chłop kocha to poczeka, w tym powiedzeniu jest sama prawda. Ważne, żebyś nie przegięła w drugą stronę. Związek im dłużej trwa tym ciężej unikać intymności, to jest oczywiste. Związek kobiety i mężczyzny to również seks i tego nie da się tak przeskoczyć. Jesteście razem raptem miesiąc, więc naprawdę z seksem można poczekać, z pieszczotami również. Ja ze swoją kobietą zrobiłem to po 2 latach dopiero, po 2 latach po raz pierwszy ujrzałem jej piersi, a po kolejnym roku dopiero doszło do pełnego zbliżenia.
Od siebie dodam jeszcze to co sama zauważyłaś. Spotkania sam na sam w domu naprawdę nie służą związkowi. Rodzice mojej byłej byli na tyle liberalni, że pozwalali, abyśmy nawet spali razem. Autentycznie pozwalali, aby ich 17 letnia wtedy córka spała ze mną w jednym łóżku i uprawiała seks. Po wszystkim stwierdzam, że o ile w momencie kiedy to się działo było fajnie... ot namiastka małżeństwa, kiedy budziłem się obok ukochanej i widziałem ją nagą, rozczochraną - cud miód. Ale czy to dobrze wpływało na nasz związek... ciężko powiedzieć, ale coś na pewno jest na rzeczy.
Jak tu wszyscy zauważyli - rozmowa. Jeśli chłopak jest dojrzały emocjonalnie i naprawdę Cię kocha to rozmowa rozwieje wszelkie wątpliwości i dojdziecie do konsensusu.
Na takie tematy trzeba nauczyć się rozmawiać
Powiedz mu, że chciałabyś porozmawiać o tym, co się wczoraj wydarzyło, bo chyba oboje się czujecie z tym troszkę niezręcznie i tyle
Ty powiesz swoje, on swoje. W związku nie ma miejsca na nieśmiałość i tematy tabu.
A co Ciebie właściwie powstrzymuje?
elfiona napisał/a:Hej.
Myślę, że w przedostatnim zdaniu sama sobie odpowiedziałaś.
Widzisz, że ciągłe spotkania w domu Wam nie służą. Chłopak z każdym kolejnym spotkaniem posuwa się coraz dalej i dalej. Tobie to nie odpowiada.
Moim zdaniem sama sobie dobrze poradziłaś: trzeba wziąć go na dystans. Spotykanie się poza domem może być świetnym pomysłem, zwłaszcza, że już jest wiosna, co daje wiele możliwości spędzania czasu na świeżym powietrzu.
Nie daj mu się.
Szanuj swoje własne przekonania i nie rezygnuj z nich dla chłopaka. Kobieta nie powinna ulegać mężczyźnie zwłaszcza w tej kwestii.
Powodzenia.
Dziękuje za rade, ale co bedzie jeśli weźmie mnie za jakąs "cnotke" i sobie najzwyczajniej w świecie odpusci to wszystko? Wiem do czego są zdolni faceci...Jest to moj pierwszy taki bardzo poważny związek i nie chce go stracić.
OK, to złam swoje zasady dla chłopaka... have fun.
Przecież to samobój. Tak, jakbyś się dla niego poświęcała. A nie o to w relacjach damsko-męskich chodzi. On powinien Cię uwodzić, masz być zawsze trochę niedostępna, tajemnicza, nie możesz być jak ten chleb, co leży na stole, by sobie mógł zawsze wziąć i ukroić... Ma się starać! Bo się znudzi, zostawi i tak to się przeważnie kończy... Oczywiście, wypowiedź dotyczy całego kontekstu - a więc nie mówię o małżeństwie, tylko o stosunkowo świeżej damsko-męskiej relacji. ![]()
11 2013-04-22 16:49:56 Ostatnio edytowany przez aga18871 (2013-04-22 16:50:37)
A co Ciebie właściwie powstrzymuje?
A powstrzymuje mnie to że NIE jestem łatwa dziewczyną, znam swoją wartość! i dla mnie miesiąc bycia z facetem to zbyt wczesnie aby sie przed nim rozbierac.
No to szczera rozmowa na ten temat + spotykanie się poza domem jest najlepszym wyjściem. Do czasu, aż będziesz gotowa.
A z ciekawości zapytam: czy on jest prawiczkiem?
Pozdrawiam ![]()
No to szczera rozmowa na ten temat + spotykanie się poza domem jest najlepszym wyjściem. Do czasu, aż będziesz gotowa.
A z ciekawości zapytam: czy on jest prawiczkiem?
Pozdrawiam
Tak, chłopak jest prawiczkiem
a czy to coś zmienia?
Nie, taka moja zwykła ciekawość ![]()
Już parę dni minęło... jak stoicie? Spotykacie się poza domem?
Pozdrawiam!