Witam wszystkich akurat mam problem.Wszystko jest świeże i bolesne. Temat rodem z programu Nie do wiary. Wyszłam za mąż za przyjaciela.Przebywał w ZK grzechy młodości .Wzięliśmy ślub w ZK. Uwielbiałam Go zawsze.Dzięki mojej pomocy ,wytrwałości ,zawziętości z czasem miłości .Udało się.Jestem chora na cukrzycę insulinozależną ale mój organizm nie współpracuje z insuliną.Ciężko jest.Na moje papiery mąż wychodził na przerwy potem udało się zawiesić wyrok. Byłam przy nim ,gdy wszyscy o nim zapomnieli.Praktycznie wszystko co miałam szło na adwokatów , wierzyłam że jak wyjdzie wszystko nadrobimy.Niestety nagromadziły się niezapłacone czynsze, doszło do grożby eksmisji.Mąż pożyczył od mojej siostry sporą kwotę,W międzyczasie ktoś podał Go jako świadka w sprawie, Sytuacja patowa aby zarobić na spłatę wyjechał do Uk miał dobrze płatną pracę którą mógł stracić gdyby wyjechał do Polski. Po czasie Sąd wystawił Europejski Nakaz Aresztowania i automatycznie odwieszono wyrok. Tam gdzie wyjechał wszyscy wiedzieli jaka jest sytuacja długi i moja choroba a grożba utraty wzroku wisi w powietrzu.Prawie co dziennie dzwonił , mieszkał z kolegami ,tylko z pracą i zarobkami było nie tak mówił że mu płacą połowę stawki, potem że nie płacą , więc przez pół roku to co wysyłał nie wystarczyło mi na bieżące wydatki.Potem niby pracy nie było,nerwy i od grudnia zero kontaktu. Sporadyczny telefon a to domu dla Nas szukał.Miałam podejrzenia ale bardzo się kochaliśmy, Wierzyłam nawet córka dzwoniła do niego z pytaniem czy Nas porzucił . Zaprzeczył i tłumaczył że zadzwoni jak wyśle pieniądze bo mu głupio.
....tymczasem w marcu dzwoni do mnie mężczyzna który przedstawił sie jako mąż kobiety z którą mieszka mój ...mąż. Powiedział o romansie że do jego dziecka go nie dopuszczają ,bo właśnie dziecko płakało że mama z sypialni wygania jak wujek nocuje.
Pytałam sms-y słałam nic cisza.Ktoś zadzwonił że został aresztowany i przewieziono go do Maghaberry Prison i będzie ekstradycja. Zero informacji od nikogo tylko od kolegi.
Wysyłam ,dowiaduję się nikt wprost nic nie mówi mąż zakazał. Wiem że może dzwonić ale do mnie nie ma ochoty.Miał przy sobie mój laptop z danymi osobistymi ,fotkami itp. Mieliśmy wspólne poczty email i konta na portalach .Od czasu gdy go zamknęli ja pozmieniałam hasła i kazałam informować jak ktoś podejmię próbę logowania, Non stop mam info. Dzwoniłam do Belfasty na policję aby dowiedzieć się o sprawie aresztu, odp. że nie udzielają takich informacji. Dzwoniłam do więzienia tez nie mogą udzielić info bo mąż może sam to zrobić.Konsulat ? i tu siadłam z wrażenia cios że zgięłam sie wpół. Męża aresztowano w wynajętym domku wraz ze swoją kochanką.Od paru miesięcy żyli razem nie kryjąc się ,za rekę po mieście publiczna namietność Policja pozostawiła rzeczy osobiste wiadomo partnerce. Dowiedziałam się juz potem że tydzien po przyjeżdzie miał pracę , zarabiał tak jak inny .Potem pojechał z naszymi znajomymi do ich kumpeli i został na noc potem częściej.Nasi znajomi zagrozili że to mnie zadzwonią to zamiast skończyć romans zaczął ich straszyć.. i mąż kochanki zadzwonił i ujawnił go.
Moje pytanie jak mam zdobyć adres pod którym mieszkali ? Jak zdobyć dane osób które mogłabym powołać na świadków by orzec winę.Nikt mi nie chce pomóc.Każdy wie że mąż mógł powiadomić. Więc skoro tego nie robi Oni też nie powinni. Może macie podobne doświadczenia ? Do aresztowania doszło 4 kwietnia i do tej pory ból pytania bez odpowiedzi ..mam numer tej kobiety.Ale ona to świadomie robiła .Pocieszycielka Co o tym myślicie ? Pomóżcie mi ogarnąć sytuację. Najgorsze że mąż nawet nie zadzwonił, Porzucił po 7 latach...czekam na rady i opinie Dorota