Witam wszystkich, chciałbym poradzić się w pewnej sprawie a właściwie dwóch:
W ostatnim czasie dużo rozmawiam, piszę itp z jedną dziewczyną, muszę przyznać że bardzo mi się podoba, wrecz bardzo podobała mi sie od pierwszego wejrzenia ale nie o tym teraz.
1. Czytałem o czymś takim jak wpadniecie w ramie przyjaciela? Wydaje mi sie że jestem zbyt miły dla niej, w sensie nie to że zaraz miałbym być jakimś chamem, ale może powinienem coś sie z nia podroczyć itp, a wydaje mi sie że to ona bardziej się ze mną droczy, często nie mówi mi wszystkiego co bym chciał się dowiedzieć. Co to może znaczyć? Ja nie chcę być jej przyjacielem, ja chcę być jej partnerem i tu pytanie czy jeśli będę naprawdę zbyt miły to zacznie mnie traktować jak przyjaciela i gdy ja będę chciał przejść do "konkretów" to ona zaproponuje mi przyjaźń? tego naprawde chciałbym uniknąć.
2. Drugi problem troche inny. Narazie gadamy tylko na fb i w szkole, a żeby coś się zaczęło dziać to chciałbym ją gdzieś zaprosić i tu sie zaczyna problem. Ona jest dość nieśmiała. W szkole zawsze się znajdzie jakiś temat o ostatniach sprawdzianach itp (nasze rozmowy zazwyczaj nie sa długie), na fb to inaczej. Jak już zaproszę ja na jakieś spotkanie to szkoła powinna iść na drugi plan. I tu pytanie jak rozmawiać żeby nie było jakiejś niezrecznej ciszy? Co robić żeby sie rozkręciła? Boje sie sytuacji, że w pewnym momencie powie "Wiesz, ja jednak już bede spadać" czy coś takiego.