Witam
Potrzebuje porady. 3 dni temu dziewczyna oznajmiła mi że ze mną zrywa. Po 2 latach związku wytłumaczyła sie stwierdzeniem że nam sie nieuda, że mamy inne charaktery, niepodała konkretnego powodu. I ona i ja niejestesmy ideałami, kłócilismy sie ale nigdy na długo. Te kłótnie trwały góra kilka minut. na tydzien przed rozstaniem planowalismy wyjazd na wakacje, poniewaz po czasie 3 miesiecy w koncu znalazłem prace. było to dokładnie wpiątek. pozniejspotkalismy się w niedziele i także niewidziałem żadnych przesłanek ze może stac sie cos złego. ostatnie nasze normalne spotkanie było w miniony poniedziałek. Przyszedłem do niej po pracy, troche sie posprzeczalismy ale to było głupstwo. dzien rozstania był w piątek. Umówilismy sie na spotkanie, od poniedziałku, niechciała odbierac odemnie telefonów, ale gdy juz rozmawialismy było jakos dziwnie, przez telefon dalej nieczułem ze cosjest nietak, do konca myslałem ze to bedzie normalne spotkanie. kupiłem kwiaty i zadzwoniłem ze za pare minut bede, ona powiedziałe mi ze czeka, gdy podchodziłem pod jej dom, wyszłe mi na przeciw, miała w reku moje rzeczy które jej podarowałem, i tak jak wyzej powiedziała ze nam sie nieuda, ze mniekocha ale niemozemy byc razem. Czy to jest powód do rozstania? Bardzo ją kocham, niewidze poza nią swiata. Chciałbym ąodzyskac ale niewiem jak. próbowałem, przekonywałem przez smsy zeby to przemyslała. czy mam odpuscic zeby to wszystko sobie poukładała? czy dalej mam walczyc?
Proszę pomóżcie mi.
Podobne tematy
Odpuścić. Skończyć się poniżać i nie wysyłać więcej sms-ów ani nie inicjować żadnego kontaktu. Po prostu nie robić z siebie więcej błazna i petenta. Zająć się sobą.
Nie zważać na to co panna mówi ("kocham cię ale nie możemy być razem") tylko co robi (odeszła od ciebie, traktując cię dość obcesowo, jak na 2-letni związek, w którym nie było chorych klimatów). Wiem, jestem cynikiem, ale podejrzewam, że panna ma nowego absztyfikanta a ty jesteś traktowany jako koło zapasowe, stąd ten tekst o kochaniu.
Paradoksem jest, że jeśli będziesz antyszambrował u jej drzwi, to nie masz żadnych szans. A jeśli zapomnisz o pannie, zmienisz siebie i ułożysz sobie życie - pasje, praca, nowa laska, uśmiech na japie, to być może będzie chciała wrócić, albo przynajmniej sprawdzić, czy MOŻE/JEST W STANIE do ciebie wrócić. Ale wtedy, kiedy naprawdę zmienisz siebie, nie będziesz już tym zainteresowany.
Myślę, ze ona ma na oku kogoś innego.
A "kocham Cie, ale nie możemy być razem", to taki tekst bezpieczeństwa, żebyś się nie dowiedział.
Odpuść sobie.
Chcesz być z kobietą, która ot tak zerwała wszystko co was łączyło dwa lata? Hm. Jeśli tak to faktycznie nie odzywaj się, może po pewnym czasie ją zacznie to niepokoić i wróci, ale na moje oko, powinieneś odciąć się od niej i zajmować czymś myśli do czasu kiedy nie zapomnisz o niej. I tyle.
dokladnie,chyba Twoje akcje spadly z powodu kogos innego.nic nie rob,daj jej spokoj,choc to trudne do zrealizowania to jednak najlepsze wyjscie
6 2013-04-14 10:47:48 Ostatnio edytowany przez scooby (2013-04-14 10:48:29)
Odpuść, nie poniżaj się. Ja to robiłem przez ostatnie 2 miesiące i bolało to jeszcze bardziej. Jeżeli będzie chciała to wróci sama. Wiem, że łatwo się mówi "odpuść sobie". Ale musisz, dla łasneo dobra.
Edit@
Jeżeli zdecydujesz inaczej to będzie Twoja decyzja ale czy tak czy siak dojdziesz do wniosku, że nie było warto walczyć.
Dzieki za pomoc. wyszło na to ze mieliscie racje. wyzwała mnie od kretynów i egoistów a sama niewidzi jaka jest. trzeba zyc dalej. mysle ze post moge uznac za skonczony. Pozdrawiam wszystkich.
Ja nie wiem, czy wszystkie dziewczyny takie są. Gdy przychodzi do takich sytuacji, zachowują się jak normalne gówniary? Staraj się, walcz o nią, poniżaj się do granic możliwości, a ona i tak to będzie miała w dupie
Smutna ale prawdziwa prawda.
Juz dzis otrzymałem wystarczające poniżenie od niej. mysle ze tylko o kase jej chodziło a nigdy niemiała do mnie szacunku i to dzisiaj z niej wyszło. najgorzej ze to tak boli, ale najwazniejsze i sie niezałamac. mam rodzine i przyjaciół wiec mam dla kogo zyc i mam od nich wsparcie. i jak widac mam wsparcie takze w was. dziekuje wam za pomoc.
I tak trzymaj... Dom mojej osoby ludzie na tym forum nie mieli już sił. Najbardziej żałuję tego, że mogłem zrobić naprawdę głupią rzecz, a wtedy moja rodzina by za mną płakała ale naszczęście stało się jak się stało i jestem tutaj, z nimi.
Wiem, że to boli, bardzo boli. Mówi się, że faceci nie przeżywają rozstań, a z tego co widzęna tym forum jest zupełnie inaczej. Może są niektórzy, co ich to nie obchodzi ale jak widać z dziewczynami/kobietami jest tak samo.
Starałem sie, adorowałem, spedzałem kazdą wolna chwile z nią a dowiedziałem sie ze nieimponowałem jej, ze juz od pół roku myslała zeby ze mna zerwac. to po co było to wszystko, po co przez te pół roku mnie rozkochiwała w sobie. niebójcie sie nic złego sobie niezrobie,niejest tego warta. mam dla kogo życ ![]()
Seba19 Ad memoriam na przyszlosc:
1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe - z tym bym trochę polemizował jeśli ktoś Nas faktycznie i szczerze wspiera.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj jej. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kina, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w kontakcie z nią (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowa żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj jej jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących związku do chwili, gdy Ona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie ona.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z nią, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. Ona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona. w kryzysowych sytuacjach!
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.
... teraz obranej drogi.
Powodzenia.
Dzieki
Juz obrałem droge. ja odpuszczam. niemozna byc z osobą która nas nieszanuje. banan na twarzy i do przodu ![]()
Juz obrałem droge. ja odpuszczam. niemozna byc z osobą która nas nieszanuje. banan na twarzy i do przodu
Jak to mowia "Twoja to qwa mac a moja to byc i nie mozemy razem zyc"
Chada i PIH "Mow prawde" i do przodu ![]()
A potem PIH "Semper Fidelis"
dotałem od niej smsa przed chwilą zebym sie do niej nieodzywał, a po chwili drugiego w którym sie usprawiedliwiała dlaczego mnie opieprzyła dzis. o co jej chodzi?
dotałem od niej smsa przed chwilą zebym sie do niej nieodzywał, a po chwili drugiego w którym sie usprawiedliwiała dlaczego mnie opieprzyła dzis. o co jej chodzi?
Może jej się nudzi i chce twojej atencji? A może chce wykorzystać pakiet darmowych smsów? A może zdechł jej chomik i zrobiło jej się smutno? Kto wie? Tyle, że ciebie po prostu już nie obchodzi o co jej chodzi. Poniał?
Poniał. ![]()
Poniał.
Nu, mołodiec! ![]()
Seba91 napisał/a:Poniał.
Nu, mołodiec!
Nu pogadati i wsio wpariati ![]()
Da swidania Tawariszcze ![]()
Może zaczęło coś do niej docierać. Wcale bym się nie zdziwiła jakby teraz pisała do Ciebie o byle pierdołę.
23 2013-04-15 21:49:50 Ostatnio edytowany przez scooby (2013-04-15 22:15:36)
LadyAnette ja żałuję bardzo, że nie posłuchałem tych wszystkich rad od bags i od innych forumowiczów, może zaoszczędziłbym sobie tego wszystkiego ![]()
dzis byłem u niej po moje rzeczy. wyjasnilismy sobie wszystko i rozstalismy sie w pokoju. najdziwniejsze byłoto ze niechciała bym tak szybko wychodził od niej. przytuliłem ja ostatni raz i wyszedłem. to juz chyba zamkniety rozdział. jak myslicie?
dzis byłem u niej po moje rzeczy. wyjasnilismy sobie wszystko i rozstalismy sie w pokoju. najdziwniejsze byłoto ze niechciała bym tak szybko wychodził od niej. przytuliłem ja ostatni raz i wyszedłem. to juz chyba zamkniety rozdział. jak myslicie?
Na takie rozterki ja mam stwierdzenie, ze "uciec ale dokad i wrocic ale do czego?"
Nie chciala bys za szybko wybywal od niej, bo zaczela - tak mniemam - odczuwac, co na juz w tej sytuacji traci. Teraz masz czas, by bedac samemu ze soba zastanowic sie nad dalszym sensem istnienia Waszego zwiazku, przemyslec i przeanalizowac wszystkie za i przeciw. Czy byliscie dla siebie faktycznie partnerami, czy byly zapedy dyktatorskie, rzadza wladzy jednego nad drugim?
Bo najwazniejsze jest w tym wszystkim to, by w zwiazku mimo wszystko pozostac soba i nie robic priorytetu z kogos, dla kogo jestesmy tylko opcja. Czasami jedna z wielu.
Bo kochamy partnera za to kim jest a nie kim powinien dla Nas byc. Bo jesli powinien byc "taki i owaki" w Naszym mniemaniu a nie jest, to niestety ale kochamy i idealizujemy jego wyobrazenie, wizje jego osoby w Naszej glowie. A to jest dalekie od pozwolenia partnerowi na bycie soba w zwiazku na dluzsza mete.
scooby teraz to już łyżka po obiedzie, życie toczy się dalej ![]()
strasznie Cięzko i pusto mi jest bez niej. nawet po tych wszystkich słowach które mi powiedziała.
strasznie Cięzko i pusto mi jest bez niej. nawet po tych wszystkich słowach które mi powiedziała.
Przejdzie ci. Teraz dbasz o siebie - sport, siłka, kumple, imprezy, jakieś nowe dziewczyny.
czesc, mam ten sam problem byłem z dziewczyna 4 lata ona ma 19 ja mam 22 jestem w niej zakochany na zaboj wszystko dla niej robilem co tylko chciała a w tamten weekend ze mna zerwała powiedziała mi ze juz nic do mnie nie czuje i juz od roku nic nie czuła przy czym plakała mowiła tez ze sama nie wie czego chce ze potrzebuje czasu ja sie boje ze ja juz straciłem a ja nie chce jej stracic i nie wiem co zrobic jak sie starac zeby ja odzyskac usuneła mnie ze znajomych na fb wogole sie nie odzywa prosze o pomoc jaka kolwiek co mam zrobic zeby do mnie wrociła nie wiem wzbudzic w niej zazdrosc.
czesc, mam ten sam problem byłem z dziewczyna 4 lata ona ma 19 ja mam 22 jestem w niej zakochany na zaboj wszystko dla niej robilem co tylko chciała a w tamten weekend ze mna zerwała powiedziała mi ze juz nic do mnie nie czuje i juz od roku nic nie czuła przy czym plakała mowiła tez ze sama nie wie czego chce ze potrzebuje czasu ja sie boje ze ja juz straciłem a ja nie chce jej stracic i nie wiem co zrobic jak sie starac zeby ja odzyskac usuneła mnie ze znajomych na fb wogole sie nie odzywa prosze o pomoc jaka kolwiek co mam zrobic zeby do mnie wrociła nie wiem wzbudzic w niej zazdrosc.
W tym wątku masz odpowiedź. Po co użytkownicy forum mają pisać Ci to samo co wyżej?
Witam. Drodzy panowie mam problem taki, że po 3 latach związku dziewczyna tydzień temu oznajmiła mi że zrywa ze mną bo to dla nas obojga najlepiej. Ja mam lat 21 ona zaś 18 jak wspomniałem jesteśmy a raczej byliśmy 3 lata. Ostatnie 2tyg przed zerwaniem był no nie powiem żę cudowne częste kłutnie troszkę się od niej oddaliłem bo miałem wiele na głowie ale już było lepiej zaczeło się układać a bynajmniej mi się tak zdawało ona pod koniec tygodnia stwierdziła że to koniec chociaż calutki tydzień było nam cudownie. Po kilku dniach spotkaliśmy się by szczerze porozmawiać i powiedziałęm jej dlaczego tak się zachowywałem itp, powiedziałęm że rozumiem jeśli chce bym odszedł to raptownie inna zmiana nastawienia u niej była, że pod koniec spotkania całusy jak to wcześniej było powiedziałą że się zastanowi nad tym co dalej bo jest szansa powalczyć bynajmniej tak mówiła. Piszę bo mam taki problem i potrzebuję pomocy. Powiedziałęm żę się usunę do tego czasu czyli do czwartku po walentynkach bo taka umowa była, a ona dzwoni do mnie bo brakuje jej naszych rozmów napisała że brakuje jej mnie i to bardzo, zerwałą ze mną ale nikomu o tym nie mówiła a jak powiedziałem jej że mam zamiar pojechać na kilka dni do kolegi to stwierdziła że po co bo wszyscy się dowiedzą, gdy zaczynam temat rozmowy o nas czy coś takiego chociaż nie mówię dołownie jej o co mi chodzi to stwierdza "ale nie jesteśmy razem" mówi że musi przemyśleć a dzwoni i pisze. Wczoraj nie myślałem o niej i wyluzowałem się z przyjaciółmi to zadzwoniła bo chce mi coś ważnego powiedzieć a że ja byłem podpiwszy więc słuchałem i ważnym powodem było to że wruciła z tego Greya najnowszego z koleżanką i czy jestem na mieście bo bym ją odprowadzil itp, no ale zaczeła mówić o przywiązaniu i przyzwyczajeniu i stwierdziła że przyzwyczajona potem że przywiązana, głupi byłem po wciągnełem się w tą rozmowę tego pewnie chciała i w sumie nie wiem na jakiej jestem pozycji teraz, bo zaczełem jej mówić że ją kocham itp. dziś to samo pisze do mnie wieczorem pewnie zadzwoni chociaż powiedziałem jej jasno że dajmy sobie spokojnie przemyśleć. Za każdym razem gdy dzwoni i nwm czy z tęsknoty czy z nudów i wciągam się w jej grę i zawsze potem mam wyżuty chociaż to ona zerwała. Przyjaciel mówi do mnie żebym dał spokój jak kocha to wróci zaś drugi mówi mi żebym w Walentynki się z nią umówił zaprosił do restauracji,kwiatki i że tak ją odzyskam. Mam mętlik w głowie bo szkoda mi tych 3lat. Panowie co dalej?
32 2018-02-10 15:52:39 Ostatnio edytowany przez uleshe (2018-02-10 15:54:33)
LuckyyBandit po co dziewczyna ma z Tobą być w związku jak po zerwaniu ma Cie dalej na każde zawołanie. Do tego sama nie musi nic robić bo zawsze może się wykręcić że nie jesteście już razem.
Ja na twoim miejscu bym postawił sprawę jasno. Zerwałaś to nara. A jak chce być twoją dziewczyną to niech do Ciebie się odezwie w wyznaczony dzień tyle że walentynki to za wcześnie i Ty wtedy może to rozpatrzysz.
Panna najwyraźniej chce sobie z Ciebie zrobić takiego 'przyjaciela' będzie pozwalać Ci siebie tak kochać aż się lepszy nie pojawi albo co gorsza gdy się pojawi to Ci będzie o nim opowiadać . Może wtedy ją wspierając coś do Ciebie dotrze. Jeśli Cie zadowala taka atrapa związku i godzisz się na jej grę po rozstaniu to rób tak jak robisz do tej pory.
Jak ktoś zrywa to musi odczuć boleśnie konsekwencje rozstania np zostać sam ze swoimi myślami w walentynki. Bo inaczej jak ma się nauczyć ?
Przeczytaj najnowszy temat zalozony przez anderstuda. A tak.. młoda dziewczyna, głupoty jej w głowie i tyle.
Spryciara. ![]()
Panowie na te odpowiedzi wasze zauważyłem że macie rację. Powiem że już zerwała raz ze mną kilka miesięcy po swoim wypadku bo tak jej "dobra mamusia kazała" lecz po dwóch dniach wróciła. Dziś napisała mi na fb bo na esy nie chciałem odpisywać, że przemyślała i poukładała sobie wszystko choć nie wyjaśniła mi co i jak. Najgorsze jest to bo jeśli mnie rzuciła i nie chce powrotu to po co to przeciąga lecz ona ma dobry kontakt z moją siostrą i czeka aż się z nią zobaczy, jak się spytałęm o spotkanie wcześniej niż ten czwartek bo już mam pewność że nie chce wracać, to mi napisała "dowiesz się w swoim czasie". Panowie takiego wkur*** mam że szok bo muszę czekać prawie tydzień żeby usłyszeć "nie uda się" czy coś podobnego.
Powiem jeszcze że byłem chłopkiem imprezowym i ona strasznie się wtedy martwiła o mnie itp a gdy zmieniłem się dla niej już w takiego "ułożonego" chłopca bo tego chciała jej aprobata byłą inna bo co chciała to miała. Myślę że przestała się starać jak to napisaliście ona może chce ze mnie zrobić takiego"przyjaciela" i szczeże z każdym dniem jak to jej powiedziałem wczoraj przestaje ją tak kochać jak wcześniej. Panowie czekać do czwartku czy walić prosto z mostu "albo wte albo we wte"?? ![]()