netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

poród naturalny czy CC ?

68 odpowiedzi13 742 wyświetleniazałożony przez MietowaCzekolada, 06.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » poród naturalny czy CC ?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 69 ]

1

Temat: poród naturalny czy CC ?

Ja rodzilam naturalnie i nie żałuję, wśród moich znajomych coraz częściej pojawia się opinia, że cesarka jest o niebo lepsza. A wy jakie macie na ten temat zdanie. ? Jak rodzilyscie i jakie wspomnienia. ?

2

Odp: poród naturalny czy CC ?

3 razy rodziłam naturalnie i choć wcale lekko nie było, bo bez znieczulenia itd, to cieszę się, że się udało naturalnie. Sam poród jest trudny i bolesny, często długi, ale mimo to nie chciałabym cesarki, bo:
ból przychodzi potem co uniemożliwia karmienie, łazienkę itd, a dzieckiem trzeba się zająć samej sad
to jest poważna operacja, w której przecina się powłoki brzuszne, co powodje zrosty i dyskomfort w późniejszym życiu. Zostaje brzydka blizna, dziecko rodzi się "z zaskoczenia" i trzeba z niego wypompować wody łodowe, które przy naturalnym porodzie same się wypompowują kiedy maleństwo przeciska się przez kanał rodny.
A w końcu cesarka jest na życzenie mamy, tudzież lekarza, a nie naturalnym procesem zainicjowanym przez gotowe do drogi dziecko.
Jak dla mnie nie zgodziłabym się na cesarkę bez wyraźnych wskazań medycznych.
Czasem mus to mus i nie ma co sobie wyrzucać, że rodziło się przez cc, a nie naturalnie. Czasem nie ma się na to wpływu i tzreeba się z tym pogodzić. Jednak cc na życzenie uważam za szczyt głupoty smile

3

Odp: poród naturalny czy CC ?
jadvinia napisał/a:

3 razy rodziłam naturalnie i choć wcale lekko nie było, bo bez znieczulenia itd, to cieszę się, że się udało naturalnie. Sam poród jest trudny i bolesny, często długi, ale mimo to nie chciałabym cesarki, bo:
ból przychodzi potem co uniemożliwia karmienie, łazienkę itd, a dzieckiem trzeba się zająć samej sad
to jest poważna operacja, w której przecina się powłoki brzuszne, co powodje zrosty i dyskomfort w późniejszym życiu. Zostaje brzydka blizna, dziecko rodzi się "z zaskoczenia" i trzeba z niego wypompować wody łodowe, które przy naturalnym porodzie same się wypompowują kiedy maleństwo przeciska się przez kanał rodny.
A w końcu cesarka jest na życzenie mamy, tudzież lekarza, a nie naturalnym procesem zainicjowanym przez gotowe do drogi dziecko.
Jak dla mnie nie zgodziłabym się na cesarkę bez wyraźnych wskazań medycznych.
Czasem mus to mus i nie ma co sobie wyrzucać, że rodziło się przez cc, a nie naturalnie. Czasem nie ma się na to wpływu i tzreeba się z tym pogodzić. Jednak cc na życzenie uważam za szczyt głupoty smile

popieram i zgadzam się z koleżanka w 100%.mój pierwszy poród to sn teraz jestem w drugiej ciązy i mam nadzieje ze wszystko potoczy się tak ze i tym razem też będę rodzic naturalnie.natura tak nas stworzyla i jestem zdania ze żaden skalpel nie powinien w nią ingerować chyba,ze zajdzie juz taka potrzeba.ale nie z własnej woli.

4

Odp: poród naturalny czy CC ?

Ja jestem absolutnie przeciw cc, no ale cóż. Są kobiety które zrobią wszystko dla własnej wygody. 
Faktem jest, że poród to nie kawka z przyjaciółkami . Poród jest nie lada wysiłkiem dla kobiety, ale także najcudowniejszym przeżyciem. Satysfakcja, że o własnych silach wydałyśmy na świat nowe życie jest niesamowita.
Polecam to uczucie.

5

Odp: poród naturalny czy CC ?

urodziłam 2 razy naturalnie bez znieczulenia i gdybym miała rodzić jeszcze kiedyś urodziła bym tak samo
przezyłam 2 porody i powiem szczerze że bardziej przeraża mnie robienie znieczulenia zewnątrzoponowego,niż sam poród smile
a cesarka - nigdy! tylko ze wskazaniem

6

Odp: poród naturalny czy CC ?

Ja za drugim razem również podjęła bym taką sama decyzję. Bałam się, to fakt, ale mój strach był chyba bardziej spowodowany niepewnością sytuacji niż samym porodem.

7

Odp: poród naturalny czy CC ?

to ja mam inne zdanie.. ja rozumiem kobiety które chcą mieć cesarkę... a to dlatego ze:
może zaczne od tego ze od 2 miesecy leze na patologii z powodu zagrozenia przedwczesnym porodem... bo skrocila się szyjka.. i ja akurat cesarkę będę miała ze wskazan bo dziecko lezy pośladkowo...
ale po 2 miesiącach spędzonych obok porodówki,
przekonana jestem do porodu silami natury tylko wtedy gdy rozpoczyna się on sam tj kobieta przyjezdza ze skurczami i rozwarciem kilka godzin i urodzila...
ale niestety na patologii jest większość kobiet które trafiają po terminie... i jest on wywoływany najpierw przy uzyciu cewnika (nosi się go 1 dobe) potem oxy... jak jedna dawka nie zadziała, to po dobie przerwy podaje się drugą jak i ta nie zadziała to z uwagi na brak postępu robi się cesarkę... czyli wniosek taki ze kobieta 3 dni się nacierpi... bo te cewniki, masaze szyjki i oxy do przyjemnych rzeczy nie naleza bo wiadomo maja spowodować rozwarcie i skurcze, a potem i tak ją potną....

po drugie cesarkę na zyczenie rozumiem u kobiet które straciły już jedno dziecko... albo długo nie mogly zajść w ciaze... wiem ze dla takich kobiet nie liczy się to ile one będą do siebie dochodzily, tylko liczy się to żeby dziecko się urodzilo i zylo i było zdrowe... niestety porod naturalny nie daje nam takiej gwarancji bo więcej jest komplikacji przy porodach naturalnych, ze dziecko będzie niedotlenione, czy tez nie wpasuje się w kanal rodny prawidłowo i będzie trzeba uzywac kleszczy itp... przy cesarkach to ryzyko jest minimalne, bo tak naprawdę to dziecko jest tylko po prostu nie zadowolone ze je tak wyrwano z brzucha mamy... ale to nie zagraza jego zdrowiu...

8

Odp: poród naturalny czy CC ?

Nie krytykuje niczyich poglądów. Każdy ma prawo do własnego zdania, różnimy sie-to fakt.
Staram sie szanować każdego człowieka niezależnie od światopoglądu.
Moim zdaniem ciąża łącznie z porodem powinna być czymś absolutnie naturalnym. Ty uważasz, że cc jest lepsze, a mi nic do tego.

9 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-04-06 22:30:43)

Odp: poród naturalny czy CC ?

mm zgadzam się cesarka na życzenie w szczególnych przypadkach,np moja koleżanka,dziecko jej zmarło w 7 miesiącu ciąży,poród trwał 3 dni jak zanim je urodziła,potem zakażenie organizmu itp
jak zaszła z następnym dzieckiem od razu chciała cesarkę,i mały jej się tak urodził,no nie dziwię się w tym przypadku że sobie zażyczyła tej cesarki
ale dziwię się tym co chcą cesarkę z powodu tego że sie bólu boją - a to juz w/g wskazaniem nie jest

10

Odp: poród naturalny czy CC ?

Też jestem przeciwniczką cc. Urodziłam 2 razy naturalnie. Ale jak to lekarze stwierdzili "jestem stworzona do rodzenia dzieci", bo u mnie to wszystko potoczyło się bardzo szybko smile

Jeśli chodzi o cc, to rozumiem przypadki wyżej opisane. Jeśli poród naturalny jest niewskazany i groziło by to utrata zdrowia lub życia dziecka albo matki... W takich sytuacjach tylko cc. Nie oszukujmy się ale jeśli pierwsze dziecko zmarło podczas naturalnego porodu, to istnieje ryzyko że z drugim może być tak samo...
Lekarz najlepiej powinien wiedzieć kiedy trzeba zrobić cesarkę.

11

Odp: poród naturalny czy CC ?

A ja jestem załamana.... chciałam rodzić naturalnie, dzisiaj byłam u hematologa - powiedziała że z takimi płytkami to lepiej cesarka bo tak będzie bezpieczniej, a w połączeniu z moimi problemami neurologicznymi mogłoby być nie ciekawie. Uważam, że cesarka to pewna forma operacji i nie zgodziłabym się na nią tak sama z siebie dobrowolnie. Mam jeszcze 12 tyg do końca - hematolog powiedziała, że jeśli płytki podskoczą to może...ale żebym się nie nastawiała bo od początku ciąży cały czas spadają i to byłby cud jakby mi się zwiększyły.

12 Ostatnio edytowany przez Szarlot (2013-04-07 03:58:30)

Odp: poród naturalny czy CC ?

A ja uważam, że w XXI wieku każda kobieta powinna mieć prawo do decyzji jak chce urodzić... No ale ja jestem z tych "nowoczesnych" wink

I śmieszą mnie te teorie o wygodzie, o głupocie kobiet, które mają cesarkę na życzenie. Nie przesadzajcie smile Każda kobieta ma swój rozum, zna siebie, swoje możliwości, swoją psychikę i powinna móc zdecydować.
Nawet jeśli ktoś robi to z wygodnictwa (choć jest wiele poważniejszych psychologicznych powodów), to co komu do tego?
Chce mieć przecinane powłoki brzuszne? a niech ma...

Co ciekawe kiedyś na jakimś forum ktoś przytaczał jakieś dane, z których wynikało, że wiele lekarek ginekolożek robi sobie cesarki na życzenie. To czemu to robią, skoro to takie straszne? wink

Nie żyjemy w średniowieczu, żeby każda kobieta "musiała" rodzić w bólach, bo ktoś tak powiedział, że to jest "naturalne".
Znam kobiety dla których poród sn jest traumą i powiedziały, że NIGDY więcej sn, że kolejnym razem tylko cesarka.
I znam takie, które miały tylko cesarki i mówią, że to cudne (i wygodne! wink) - szast, prast, 20 minut i po krzyku, a rana zagoiła im się bardzo szybko i chwalą sobie takie rozwiązanie.
Więc jak widać nie wszystkie kobiety są stworzone do porodów naturalnych, znam takie co są stworzone do cesarek smile

W ogóle dla mnie gloryfikowanie któregokolwiek rodzaju porodu jest nieporozumieniem. Choć wiem, że takie opinie krążą zwłaszcza w małomiasteczkowych środowiskach, że ta to "lepsza" matka, bo urodziła naturalnie, bo "dała radę!", bo "wie, co to TEN ból!" smile Skąd ten patos śmieszny? smile
Ja to chyba jestem z innego świata, bo mnie to nie rusza i śmieszy smile
Poród to poród, byleby dziecko i matka były zdrowe.

Ja będę rodzić za kilka miesięcy. Jest to nasza pierwsza, wyczekana, planowana i wychuchana wraz z Mężem ciąża smile

Na razie nie mam żadnych wskazań do cc - ale szczerze mówiąc chyba chciałabym wink choć z drugiej strony dużo czytam o rodzajach porodów i wiem, że jest i wiele plusów porodu sn - więc pewnie urodzę naturalnie. Nie chce mieć cesarki na życzenie, bo to za dużo komplikowania, musiałabym rodzić w prywatnej klinice (a mam już upatrzony najlepszy w mieście szpital państwowy), albo musiałabym jakoś sobie tę cesarkę załatwiać na siłę, a tego nie chcę robić, więc niech będzie, spróbuję naturalnie.... może akurat okaże się, że jestem do tego stworzona? wink
Ale jakoś mam takie przeczucie, że u mnie to się skończy w trakcie cesarką hmm tak jak u wielu moich koleżanek - zaczynają się bóle, skurcze, kobieta się męczy kilka lub kilkanaście godzin, po czym i tak zapada decyzja o cc.... nie wiem czemu, ale czuję, że to właśnie mnie spotka...

No a jak będzie i jak było to opowiem po porodzie smile

13 Ostatnio edytowany przez Undique (2013-04-07 01:50:37)

Odp: poród naturalny czy CC ?

.

14 Ostatnio edytowany przez Szarlot (2013-04-07 02:03:00)

Odp: poród naturalny czy CC ?
Undique napisał/a:

A i jeszcze jedno - uwaga o wygodzie kobiet decydujących się na cc wydaje mi się dalece niestosowna. Moim zdaniem są to po prostu kobiety świadome i odpowiedzialne.

Dla mnie też uwagi o wygodzie są niestosowne i świadczą o nieumiejętności wczucia się w czyjąś sytuację smile

ALE z drugiej strony myślę, że też nie zawsze z cesarkami jest tak różowo.... Czytam trochę literatury na ten temat i jest też szereg komplikacji, które zdarzają się przy cesarkach - źle gojąca się rana, jakieś zrosty, problemy po znieczuleniu... różne rzeczy...

I dlatego właśnie uważam, że każda kobieta powinna mieć wybór gdzie i jak chce rodzić.

15

Odp: poród naturalny czy CC ?

Undique, szkoda, że skasowałaś swojego posta. Był bardzo cenny i wiele wnosił do tej dyskusji, która na razie jest mocno "jednostronna" wink

16

Odp: poród naturalny czy CC ?

Wiesz, z uwagi na zbyt późną porę wywnioskowałam, że mało osób zdąży go przeczytać i skomentować we właściwy sobie zjadliwy sposób, oczywiście wyłączając Ciebie z tego grona i jeszcze pewnie kilka tolerancyjnych osób, które by się znalazły. Chyba po prostu nie miałabym siły się mimo wszystko denerwować i bronić swoich racji, a i tak pewnie na koniec bym usłyszała coś w stylu ,,nie rodziłaś, nie wiesz jak to jest''. Pozostaję zatem z moją kropką :-) Miłego wieczorku. A w zasadzie dobrej nocki.

17 Ostatnio edytowany przez Szarlot (2013-04-07 02:36:06)

Odp: poród naturalny czy CC ?
Undique napisał/a:

Wiesz, z uwagi na zbyt późną porę wywnioskowałam, że mało osób zdąży go przeczytać i skomentować we właściwy sobie zjadliwy sposób, oczywiście wyłączając Ciebie z tego grona i jeszcze pewnie kilka tolerancyjnych osób, które by się znalazły. Chyba po prostu nie miałabym siły się mimo wszystko denerwować i bronić swoich racji, a i tak pewnie na koniec bym usłyszała coś w stylu ,,nie rodziłaś, nie wiesz jak to jest''. Pozostaję zatem z moją kropką :-) Miłego wieczorku. A w zasadzie dobrej nocki.

Rozumiem smile
Tak to jest, że tego typu tematy generują dużo emocji wink i pewnie zawsze znajdzie się ktoś, kto wyrażając swoje zdanie nie przepuści okazji, żeby - delikatnie nawet - ale jednak skrytykować kogoś za inny pogląd i dowartościować się dzięki temu smile

A co do zdania, które padło wyżej:

MietowaCzekolada napisał/a:

Moim zdaniem ciąża łącznie z porodem powinna być czymś absolutnie naturalnym. Ty uważasz, że cc jest lepsze, a mi nic do tego.

Skoro tak, to czemu nie rodzimy już w domach (choć wiem, niektóre rodzą), albo jak kiedyś nasze pra-pra-babki, które szły w pole, poczuły bóle, urodziły, zawinęły dziecko w co tam miały pod ręką i przynosiły do domu? Przecież to takie naturalne smile

A tak serio, dzisiejsze porody mają w ogóle już mało wspólnego z naturalnością. Co dobrze zobrazowała mm83. Te wszystkie rurki, kroplówki, wywoływanie porodu, podawanie oksytocyny, przecinanie pępowiny. To wszystko jest mało naturalne.

Właśnie apropo pępowiny. Oglądałam ostatnio felieton w jakimś programie śniadaniowym o modzie na porody bez przecinania pępowiny. Tzn. rodzi się dziecko z łożyskiem, które leży sobie obok i wysycha.... I dopiero po kilku dniach kiedy wyschnie, łożysko z pępowiną odpada samo.
Co powiecie na taki rodzaj powrotu do natury? wink

18

Odp: poród naturalny czy CC ?

Szarlot jesteś zwolenniczką cc ok Twoja sprawa. Ale nie podważają opinii innych użytkowników, bo jak zauwazylas każdy wyraża swoje zdanie. Ja nie krytykuje kobiety które decydują się na cc i proszę Cię abyś nie krytykowała mojego zdania i nie wyśmiewała się z niego. Osobiście mówię NIE cesarkom.

19

Odp: poród naturalny czy CC ?

A co jest lepsze dla dziecka?
Bo nowoczesność nowoczesnością - wiadomo wszak, że niesie ze ona sobą różnorodne zagrożenia. Człowiek trochę zagalopowuje się niekiedy z ta wolną wolą...
Na forum odbyła się onegdaj ognista debata o karmieniu bądź nie karmieniu piersią (oczywiście wynikającym z wygody a nie konieczności). Wołania typu wolność i wygoda nade wszystko tracą sens w momencie, gdy alergolog w TV mówi, że (prócz tego, że alergia w dużym stopniu jest skutkiem "nowoczesności" pod postacią zanieczyszczeń) - zapobiega jej karmienie piersią do 6 m-ca życia. ŻYCIE z alergią bywa nieznośne a ona nie mija z wiekiem.
BO czy matka ma prawo stawiać swą wolna wolę i wygodę ponad (ewentualną) przyszła wolną wolę i WYGODĘ dziecka?  Jaki procent ryzyka UPRAWNIA do stawiania jednego ponad drugim? Czy ktoś rozważa ten aspekt?
Więc CO jest lepsze dla dziecka?

20

Odp: poród naturalny czy CC ?

Szarlot. Są kobiety które rodzą w domu z wyboru (ja sie do nich zaliczam) są też kobiety które rodzą w domu, bo nie mają jak dojechać do szpitala lub po prostu juz nie zdążą
Natura naturą, ale pomysł pójścia w pole w 9msc. ciąży wydaje mi sie wysoce abstrakcyjny. Wiem, że tak sie kiedyś rodziło i dziecko czekało na matkę jak skończy prace i dopiero szli do domu, ale takie były czasy. Począwszy od tego, ze to nie higieniczne, a kończąc na tym, że wspolczesna kobieta zachodząca w ciążę uważa ze kilograma cukru podnieść nie może, bo lekarz nie kazał dźwigać te czasy nie powrócą. Spowodował to rozwój cywylizacyjny.

21

Odp: poród naturalny czy CC ?

Mietowa czekolada- hehe kilogram cukru jrst w normie nosic ja przy kazdej ciazy staralam sie wszystko robic zakupy sprzatanie itd do tego moj mlodszy syn chorowal  w tym czasie jego astma sie odezwala potem grypa zolakowa nosilam go na rekach nawet w 7mc ciazy a moja coreczka urodzila sie zdrowa.....i jeszcze doloze przeprowadzke na miesiac przed porodem...jak widac kobiety potrafia wiele przejsc i rodzic naturalnie bez stresu smile

Wracajac do tematu to rodzilam trzy razy naturalnie...pamietam jak przy pierwszym porodzie krzyczalam ze chce cc to polozne sie smialy i mowily tak tak oczywiscie co jeszcze....:)
Ogolnie wspominam te trzy porody bardzo dobrze. Bolalo normalne ale widok dziecka i wziecie malenstwa w ramiona jest uczuciem bezcennym

Dodam jeszcze od siebie ze zauwazylam ze rodzac przez lata ze w moim szpitalu wiele sie zmienilo otoz rodzac 7 lat temu 1 syna to po porodzie przyniesli mi go pod wieczor a urodzilam o 9 rano natomiast 2 syna przyniesli mi po godz do karmienia z kolei corke zaraz po porodzie dali mi ja przytulic potrzymac tak dlugo az mnie zszyja to bylo niesamowite lzy szczescia mialam w oczach......cudo!!

22

Odp: poród naturalny czy CC ?

Dziewczyny to czy wasze dzieci są zdrowe to wyjdzie w przyszłości.. Nie bez powodu lekarze nie kasa dźwigać... Moja mama też jak ze mną była w ciąży i z moimi braćmi również dzwigala pracowała na polu i podobno urodziłam się zdrowa... Tyle ze teraz jak sama chciałam zajść w ciążę okazało się ze zdrowa nie do końca jestem mam wadę macicy, nie wykształcił się jeden jajowód... Narządy te wykształcają się w trakcie ciąży i to w pierwszych miesiącach wtedy kiedy moja mama pracowała najciężej bo przecież ona dobrze się czuła.. Wiec pracowała a ja przez to mam wadę...
Także tak jak pisałam na początku to ze dziecko dostaje 10 pkt przy porodzie to wcale nie oznacza ze jest na pewno zdrowe bo wiele wad i chorób ujawnia się potem

23 Ostatnio edytowany przez Szarlot (2013-04-07 11:00:02)

Odp: poród naturalny czy CC ?
nieznajoma85 napisał/a:

Szarlot jesteś zwolenniczką cc ok Twoja sprawa.

Nie jestem. smile Jestem zwolenniczką prawa do wyboru. W ostatnim poście pisałam także o komplikacjach po cc.

Gdyby można było w Polsce wybierać rodzaj porodu w każdym szpitalu, to dziś myślę, że tak na 60% wybrałabym cesarkę, ale zostaje jeszcze te 40% smile więc wcale nie wypieram z głowy zalet porodu siłami natury, więc proszę mi tu nie wpierać czego jestem zwolenniczką smile
Po prostu głośno myślę i rozważam różne spojrzenia na tę sprawę i do tego zachęcam, bo to wszystko wcale nie jest takie proste jak konstrukcja cepa.
A gdybym była jakąś fanatyczką cc, to bym poszła rodzić do prywatnej kliniki, normalnie legalnie zapłaciła za cc i z głowy. Tak robi wiele kobiet w moim mieście. Ale jednak spróbuję sn, mimo że mam złe przeczucia...

nieznajoma85 napisał/a:

Ja nie krytykuje kobiety które decydują się na cc i proszę Cię abyś nie krytykowała mojego zdania i nie wyśmiewała się z niego. Osobiście mówię NIE cesarkom.

A w którym poście to uczyniłam?
Nigdzie nie wyśmiewałam się z osób, które normalnie rzeczowo pisały dlaczego wolą sn lub cc (to jest właśnie prawo do wyboru, o które wnoszę), tylko napisałam, że śmieszą mnie przytyki o wygodzie i głupocie kobiet poddających się cc na życzenie. To chyba różnica.
Więc jeśli tego nie robiłaś (a spojrzałam wyżej, że nie) to nie wiem czemu mój post odniosłaś do siebie?

Nie chciałam nikogo krytykować ani urazić, jeśli tak to odebrałaś to przepraszam smile

Każda kobieta jest inna, ma swoje lęki, swoje powody i jednak uważam, że powinna mieć prawo.

Co do karmienia piersią.
Znam mnóstwo osób, które karmione były tylko sztucznym mlekiem (w tym ja, bo byłam wcześniakiem i moja Mama nigdy nie miała pokarmu) i są okazami zdrowia smile
Ja osobiście planuje karmić, ale nie potępiam kobiet które nie chcą. Staram się je zrozumieć. Najłatwiej posądzić kogoś o egoizm.
Położna w szkole rodzenia nawet nam mówiła, że jeśli ktoś nie chce to ok, ona powie jak pokarm fachowo domowym sposobem przepalić, żeby nie robić tego po kryjomu, nie wstydzić się i nie zrobić sobie krzywdy.

Ktoś zapytał - a jaki poród jest lepszy i bezpieczniejszy dla dziecka?
No właśnie, czy ktoś potrafi na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć? Bo ja bym nie potrafiła, a czytam na ten temat naprawdę sporo... aż za dużo chyba.
Nawet ginekolodzy, choć oficjalnie lansują teorię, że poród sn jest lepszy (choć wcale nie wszyscy), to jednak jak już się z nimi rozmawia poza gabinetem pół-oficjalnie, to wcale nie są tacy pewni.
Zresztą sama słyszałam o przypadkach, gdzie ginekolożki wpisywały sobie w kartę "wskazania" do cc, bo wolały cc. One chyba wiedzą, co robią wink


mm83 napisał/a:

Dziewczyny to czy wasze dzieci są zdrowe to wyjdzie w przyszłości.. Nie bez powodu lekarze nie kasa dźwigać... Moja mama też jak ze mną była w ciąży i z moimi braćmi również dzwigala pracowała na polu i podobno urodziłam się zdrowa... Tyle ze teraz jak sama chciałam zajść w ciążę okazało się ze zdrowa nie do końca jestem mam wadę macicy, nie wykształcił się jeden jajowód... Narządy te wykształcają się w trakcie ciąży i to w pierwszych miesiącach wtedy kiedy moja mama pracowała najciężej bo przecież ona dobrze się czuła.. Wiec pracowała a ja przez to mam wadę...
Także tak jak pisałam na początku to ze dziecko dostaje 10 pkt przy porodzie to wcale nie oznacza ze jest na pewno zdrowe bo wiele wad i chorób ujawnia się potem

Niestety, ale dokładnie tak jest.
Ja urodziłam się 30 lat temu jako wcześniak po ciąży z poważnymi komplikacjami, zatruciu ciążowym i z szyją owiniętą pępowiną. Ważyłam kilogram (a 30 lat temu medycyna nie była na takim etapie jak dziś) i dostałam chyba z 2 czy 3 punkty apgar. Przeleżałam w inkubatorze 2 miesiące. Nikt nie wiedział co ze mną będzie. I jak już wspomniałam byłam karmiona sztucznym mlekiem.
Czyli generalnie miałam mieć "pierszeństwo" do wszystkich chorób i powikłań....... a jestem okazem zdrowia, odkąd wyszłam z inkubatora 30 lat temu, już nigdy nie byłam więcej w szpitalu na żadnym ani najmniejszym zabiegu (bywałam w szpitalu tylko jakoś gość wink).
A niektórzy moi znajomi młodzi, w moim wieku, co się rodzili "normalnie" i dostali 10 pkt, ciągle na coś chorują, narzekają, coś ich boli.
Więc to naprawdę nigdy nic nie wiadomo.

Tak samo z przebiegiem ciąży.
Moja Mama miała duże komplikacje. I ona i ja miałyśmy spore szanse tego nie przeżyć. Dziś Mama jest zdrowa, silna, w ogóle nie wygląda na swój wiek, świetnie się trzyma. Jedyna "pamiątka" jaka jej została po zatruciu ciążowym to nadciśnienie, więc bierze leki i luz.
Ja z kolei mam ciąże póki co wzorcową, badania w książkowych normach i wszystko odpukać przebiega ok.

Oby nasze dzieci (i my) były zawsze jak najzdrowsze .... i to bez względu na rodzaj porodu wink

24

Odp: poród naturalny czy CC ?
Szarlot napisał/a:

Oby nasze dzieci (i my) były zawsze jak najzdrowsze .... i to bez względu na rodzaj porodu wink

I chyba to jest najważniejsza puenta całej tej dyskusji. smile

25

Odp: poród naturalny czy CC ?

Malinowy-elf masz racje. Niezależnie od "techniki" porodu w tym wszystkim najważniejszy jest dzidziuś. Nie będę tutaj juz pisała o swoich poglądach na ten temat. Odniosę się do pracy podczas ciąży. Powyżej przeczytałam wypowiedz, że dawniej kobiety szły w pole z brzuchem, a wracały z dzieckiem po skończonej pracy. Nie spieram sie - tak było, ale dawno temu. Medycyna byla na znacznie niższym poziomie niż jest teraz i kobiety nie były świadome tego jakie mogą być efekty ich nieodpowiedzialnosci.  W tamtych czasach to nawet nie byla nieodpowiedzialność. To było ogólnie przyjmowane zachowanie. Dopiero gdy duża liczba ciąż kończyła sie poronieniami zaczęto obserwować, że coś jest nie tak.
Nie to, że kobieta w stanie błogosławionym powinna leżeć plackiem 9 miesięcy, ale powiedzmy sobie szczeze , ciężarna w polu zbierająca ziemniaki to chyba lekka przesada, czyż nie?

26

Odp: poród naturalny czy CC ?

oczywiście ze przesada z tymi ziemniakami,kiedyś ktoś się nie przejmował,kobieta szła i robiła-teraz by sobie po prostu na to nie pozwoliła smile
kiedys było inne myślenie,mojej babci w trakcie porodu zmarło dziecko,bo wstydziła sie w karetce przy facetach przeć,dziecko się udusiło

27

Odp: poród naturalny czy CC ?

hmmm... ja odniosę się jedynie do tematu!
jestem niskiego wzrostu, dość mocno przy kości kobietką, mojego synka urodziłam 2 i pół roku temu SN.. jadą c na porodówkę położne wróżyły mi, ze przy mojej budowie na pewno poród będzie ciężki i zakończony cesarką.. a tu niespodzianka.. urodziłam migiem, szybciej niż kobieta, która miała za sobą już 2 porody i wylądowała na sali w tej samej chwili co i ja.. jedyne co było nie tak?? ostatnie usg miałam na końcu 8 miesiaca i nikt nie zauważył, ze moje dziecko nie rośnie, bo ma węzeł prawdziwy na pępowinie..
ale gdybym miała wybierać.. to na pewno SN.. CC tylko z konieczności!

28

Odp: poród naturalny czy CC ?

Ja miałam cięcie cesarskie ( z powodu przedwczesnego porodu) ale źle nie wspominam choc nie ukrywam że ciężkie chwile były.. Dopiero po 8 dobie miałam wyciągnięty szew ale jak już to się stało to praktycznie już nic nie czułam oprócz delikatnego swędzenia tej blizny.
Każdy ocenia to na swój sposob w każdym razie smile

29

Odp: poród naturalny czy CC ?

PO moich trzech porodach lezalam z kobietami ktore rodzily przez cesarke to ledwo sie ruszaly marudzily ze wszystko boli nie mogly karmic dziecka a ja po swoich porodach chodzilam po sali jak przecinak....dlatego miedzy innymi nie chcialabym miec cesarki

30

Odp: poród naturalny czy CC ?

Ja miałam CC bo mój syn pozawijał się pępowiną, ale gdyby nie to zdecydowanie wolalabym rodzic naturalnie! Może i podczas porodu ból jest wiekszy ale kobiety po naturalnym porodzie na drugi dzien sa już w pełni na chodzie a ja po cesarce syna na rece wzielam dopiero w 3 dzien bolał mnie okropnie brzuch jak wstawalam to mialam wrazenie ze szwy zaraz puszcza jakby mnie rozrywalo:( masakra! i taki dyskonfort przy wstawaniu byl bardzo długo, do tej pory jak sięgam wyosko do szawki to czuje ten szew;/

31

Odp: poród naturalny czy CC ?

Myślę, że o tym, czy poród powinien być naturalny, czy przez cesarskie cięcie, powinien zdecydować lekarz w porozumieniu z pacjentką już rodzącą. Nie ma co się nastawiać przed porodem. Kiedyś byłam zwolenniczką tzw. "rodzenia po ludzku" i byłam gotowa podpisywać różne deklaracje, żeby tylko nikt nie wykonał cesarskiego cięcia. Teraz wiem, że to niepoważne i może okazać się krzywdzące. Zarówno dla dziecka, jak i dla kobiety. Jeśli uda się naturalnie, a dodatkowo bez konieczności nacinania krocza - wspaniale; jeśli problemy okołoporodowe wymuszą cesarkę - trudno. Tak miało być.

32

Odp: poród naturalny czy CC ?

Poród sn boli w trakcie i po też, szczególnie jeśli się miało nacięcie. A CC boli po. Ja niedawno urodziłam (2 tygodnie temu). Gdybym miała wybierać drugi raz, to mimo bólu po porodzie przy siadaniu, wstawaniu i chodzeniu, rozejściu się szwów i tak wybrałabym sn. Widziałam jak dziewczyny po CC leżą na sali pooperacyjnej i nie mogą nawet przytulić swojego maleństwa. Ale oczywiście nie jestem przeciwniczką CC. I CC i SN boli. Nie da się urodzić całkowicie bezboleśnie. Jeśli dla dobra dziecka trzeba robić CC - to jestem jak najbardziej za. Dobro dziecka przede wszystkim.

33

Odp: poród naturalny czy CC ?

Edyta88, powiem Ci taka ciekawostkę że po naturalnym porodzie wcale kobieta nie musi być obolała. Przy drugim dziecku krocze miałam rozciagane i tak na prawdę zaraz po porodzie bolała mnie tylko macicy która się kurczyła. Normalnie chodziłam siadałam i wszystko smile Także po porodzie naturalnym  wcale nie musi nic boleć. Wiadomo w trakcie to co innego. Ale moim zdaniem warto się kilka godzin przemeczyc i zaraz wrócić do formy. Więcej napisałam w wątku o powodach.

Też widziałam jak dziewczyny męczyły się po cc. Szkoda mi ich było, ale jak wyjścia nie było, musiały pomęczyć się. Koleżanka która jedno dziecko urodziła naturalnie a troje przez cc stwierdziła że wolałaby wszystkie urodzić naturalnie. Ale u niej innej możliwości nie było bo komplikacje miała

34

Odp: poród naturalny czy CC ?

Nieznajoma85, jeśli nie było się naciętym to rzeczywiście pewnie boli tylko macica. Mnie niestety dość porządnie pocięli i w dodatku pękła mi szyjka, więc trochę musiałam się pomęczyć. Ale i tak nie wybrałabym CC na życzenie.

35

Odp: poród naturalny czy CC ?

Ja miałam cc dwa razy. Nie uważam tego za większy hardcore niż 12 godzinny poród z kleszczami w finale. Jedna znosi sn lepiej, inna gorzej..jedna jest zadowolona z cesarki, inna nie.

Czasami po prostu nie mamy wyboru, a czasami po prostu mamy możliwość kierowania swoimi wyborami. Jeśli jakaś kobieta chce cesarkę na życzenie, to co mnie to obchodzi? Jest dorosła, sama podejmuje decyzje, ale o ich trafności przekona się najwyżej ona sama, więc ja nie mam ani ochoty, ani interesu w tym, by mentorzyć jakiejkolwiek kobiecie w tym temacie. To zwyczajnie nie moja sprawa.

W dodatku to, ze ktoś tam miał poród sn i czuje się z tego powodu lepszy nie wpłynie na moją własną samoocenę i moim zdaniem ani kobiety rodzące sn ani te po cc nie powinny się w ogóle porównywać , bo tu nie ma co porównywać. Ot, jedna chce dowalić drugiej nawet na tym polu. To wszystko.

Rodzaj porodu nie czyni z kobiety matki lepszej, czy gorszej.

36

Odp: poród naturalny czy CC ?

Edyta88 przy pierwszym dziecku tak mnie pocięli. W dodatku p. doktor tak mnie pozszywała że przeszło tydzień nie mogłam na tylek siąść. W końcu poszłam do mojego lekarza żeby mi szwy zdjął (pomimo że były rozpuszczalne), bo powżynały mi się w ciało. Po godzinie od razu ból przeszedł.

McMiodek nie twierdzę że cc jest gorsze. Ja osobiście wolę sn, ale jeśli któraś kobieta wybierze cc to jest jej sprawa. A która będzie lepszą matką to czas zweryfikuje. Bo nie rodzaj porodu o tym decyduje wink

37

Odp: poród naturalny czy CC ?

Cześć dziewczyny ja mam za sobą porody siłami natury i ostatni był przez cc ale chodziło o życie mej kruszynki
Powiem tak że mają one swoje plusy jak i minusy Ja wszystie porody siłami natury miałam szybkie bo po przyjechaniu do szpitala po godzince miałam skarby w swych dłoniach i w tym samym dniu chodziłam sama się dzieckiem zajmowałam i tak szczerze na drugi dzień nie czułam się jakbym urodziła dziecko wogóle Nie mogę powiedzieć tego o cesarce po przyjechaniu zakładają cewnik co nie dośc że bardzo przeszkadza to po wyciągnięciu go dostałam infekcji po drugie najgorszy ból jaki jest w tym wszystkim przed porodem znieczulenie w kręgosłup kładziesz się na boku i wypręzasz jak kot kolana pod samą brodę i ból nie do zniesienia mi się anestezjolog wkuwał 3 razy dopiero za 4 razem mu się udało a później to tylko sam poród przeciecie błony wyciągnięcie naszej kruszynki nie zapomne tego smrodu jak cieli dobrze ze podawali mi tlen bo bym chyba tam pawie puszczała No i wiedziałam że po cesarce mogą byc komplikacje takie że po 3 latch od cc odczuwam ból kręgosłupa od czasu do czasu drętwieje mi ręka i mam często bóle głowy Po porodzie leżysz całą dobę jak kłoda nie możesz się poruszyć dziecko jak przyniesły to pielęgniarki pomogą nakarmic je i zabierają ja moją Agatkę urodziłam 16.15  a nakarmiłam ją około 22.00 bo lezała w inkubatorze lekarz przychodził co chwilę i sprawdzał czy jest już czucie w stopach itd Całą noc zwijałam się z bólu bo ketolan nie pomagał dopiero o 6.00 rano dostałam ketonal dożylnie i ból puścił  rAno przed 10.00 musisz wstac z łóża i isc  wziąc przysznic w głowie sie kołuje nie masz siły tak się czułam jakby ktoś cała siłę moc ze mnie wyssał nie umisz zejśc z łóżka bo  musisz wstać brzuch boli jak cholera nakarmić dziecko I trzeba uważać podczas toalety aby szwy pod napięciem nie popękały Chodziłam jak staruszka tylko laski brakowało mi do podparcia W domu nic dzwignąc nic podnieść bo musisz uwarzać na siebie W nocy trzeba było wstawć do dziecka aby przebrać nakarmić a najgorsze jest to wstawanie i kładzenie się ja musiałm tylko na boku z podkulonymi nogami i  przez 3 tyg nie mogłam wyprostowac nóg jak spałam bo tak mnie bolał brzuch
Tak to prawda że przy cc się nie namęczysz itd ale później dochodzenie do siebie i swej formy jest bardzo ciężkie no i współżyc można wcześniej a nie po 6 tyg   Blizne mam małą ale po cesarce mam fałdkę która nigdy nie zniknie Owszem to jest nasze ciało i my decydujemy ale ja jestem za normalnym porodem  Nie chciała bym  aby zaś mi się wkuwali w kręgosłup na samą myśl aż mi się nie dobrze robi
Także do was należy cała decyzja jak chcesz rodzić Pozdrawiam

38

Odp: poród naturalny czy CC ?

Byliśmy wczoraj z Mężem zwiedzić naszą porodówkę w ramach zajęć ze szkoły rodzenia.
Cesarek tam jak psów - ogrom smile
Położna potwierdziła, że teraz jest u nich boom na cesarki i że stanowią one około 70 procent wszystkich porodów...
Ciekawe czy jak sama tam niedługo trafię, to znajdę się w tych 70-tu czy 30-tu procentach? big_smile już sama nie wiem, co bym wolała smile

39

Odp: poród naturalny czy CC ?

Szarlot, ale ta porodówka to w Polsce?

Ja tam mam nadzieje, na poród sn. Kiedyś, jak jeszcze nawet nie myślałam o ciąży, porodzie itp, to wydawało mi się, że cc to taki super wynalazek i antidotum na uniknięcie bólu porodowego. Od kiedy jestem w ciąży, to dużo czytam na ten temat, rozmawiam z lekarzami i choć wisi nade mną groźba planowego cc, to liczę, że nie będzie to konieczne, bo to ani lepsze dla mnie, ani dla dziecka.  Oczywiście nie odnosze się tu do przypadków, gdzie cc ratuje życie matki albo dziecka, a często obojga. W tych przypadkach faktycznie dzieki Bogu, że można zrobić cc!

40 Ostatnio edytowany przez Szarlot (2013-04-12 10:12:20)

Odp: poród naturalny czy CC ?

Tak, tak, oczywiście to porodówka w Polsce smile - oddział położniczy w jednym z największych szpitali wojewódzkich w moim regionie.

A ja mam ciągle mieszane uczucia.... Tak jak niedawno tu pisałam, że na 60% wolałabym cc, tak teraz po tej wizycie i po rozmowie z położną jestem już fifty fifty..... już mi wszystko jedno.
To mój pierwszy poród, nie mam wskazań żadnych póki co do cc, więc pewnie spróbuję rodzić sn, nie będę kombinować.... a jak to się skończy, to zobaczymy.... Albo będę się cieszyć, jak się okaże, że jestem stworzona do rodzenia, albo.... będę przeklinać ten dzień, w którym się na to zgodziłam (tam gdzie chce rodzić przy porodach sn nie ma możliwości znieczulenia na życzenie smile)

Moja Mama ze mną w ciąży miała zatrucie, jej i moje życie było zagrożone i oczywiście miała cc. I bardzo sobie do dziś to chwali. To znaczy wiadomo, że ona akurat musiała mieć i nie było innego wyjścia, ale mówi, że jakby nie musiała, to i tak by wolała.

Moja Przyjaciółka też niedawno po cc i zadowolona, doszła do siebie tak samo szybko jak wiele dziewczyn po sn a mniej się namęczyła.

A wiadomo są i takie dziewczyny co po cesarce mają traumę...

Także wszelkim uogólnieniom forumowym nie wierzę (że "lepiej tak" albo "lepiej siak"), dopóki sama nie będę po porodzie smile

41

Odp: poród naturalny czy CC ?

Szarlot, no umówmy się, że poród (niezależnie od jego formy) to nie piknik i "lekki i przyjemny" niestety nie jest tu warunkiem koniecznym wink No i racja trudno się wypowiadać z pozycji autorytetu, jak się pierwszy poród ma przed sobą jeszcze wink Choć mnie akurat przekonują wszystkie medyczne argumenty i choć losy moich wskazań/przeciwwskazań jeszcze się ważą, to bardzo nie chciałabym być cięta.

42

Odp: poród naturalny czy CC ?

Jasne, że to nie piknik i nie to jest najważniejsze, tylko dobro dziecka smile dlatego właśnie rodzę w szpitalu, gdzie przy sn nie dają znieczulenia (a mogłabym rodzić w tym gdzie dają), bo tu mają najlepszy sprzęt do ratowania noworodków - stąd moja decyzja, że jakby odpukać coś było nie tak, to moje dziecko będzie w najlepszych rękach, na najlepszym oddziale.

ALE ta moja przyjaciółka co miała cc - rodziła na tym samym oddziale co i ja będę i mówi, że ona ma cudowne wspomnienia z porodówki smile serio smile rana jej się szybko zagoiła, po dwóch dniach już ją tylko swędziała, i że tak to może "rodzić" codziennie smile
A są i kobiety co rodzą naturalnie w dwie godzinki i też mówią, że mogą rodzić codziennie, wiec czasami może to być prawie jak piknik smile
Szkoda tylko, że nie można się na to wcześniej przygotować, bo nigdy przy pierwszy porodzie nie wiemy co nas czeka smile

W każdym razie jeśli urodzę sn, ale będzie to dla mnie trauma lub w czasie porodu będą jakieś komplikacje, coś nie tak ze mną czy z dzieckiem, to na pewno drugi raz przy drugim dziecku pójdę do prywatnej kliniki na cesarkę na życzenie. Co do tego nie ma dwóch zdań smile

43

Odp: poród naturalny czy CC ?

Naturalnie- 2  porody.
Drugi o niebo "lepszy" od pierwszego (bez pęknięć - szyć).Z pierwszym było ciężej ale i tak nigdy bym sobie nie zrobiła cesarki!!

44

Odp: poród naturalny czy CC ?

Szarlot, wiesz, moja mama mówi, że ona woli rodzić niż do detysty iść. A jej kuzynka (a 3 dzieci urodzila) zawsze mówiła, że dziecko urodzić, to mniej męczące niż osiem godzin przepracować wink Więc to faktycznie w dużej mierze kwestia indywidualna. W medycynie często reguły trzeba przystosować do pacjenta, a nie odwrotnie.

45

Odp: poród naturalny czy CC ?
nocnalampka napisał/a:

Szarlot, wiesz, moja mama mówi, że ona woli rodzić niż do detysty iść. A jej kuzynka (a 3 dzieci urodzila) zawsze mówiła, że dziecko urodzić, to mniej męczące niż osiem godzin przepracować wink Więc to faktycznie w dużej mierze kwestia indywidualna. W medycynie często reguły trzeba przystosować do pacjenta, a nie odwrotnie.

dokładnie,wolę rodzić niz chodzić do dentysty big_smile

46

Odp: poród naturalny czy CC ?
MietowaCzekolada napisał/a:

Ja rodzilam naturalnie i nie żałuję, wśród moich znajomych coraz częściej pojawia się opinia, że cesarka jest o niebo lepsza. A wy jakie macie na ten temat zdanie. ? Jak rodzilyscie i jakie wspomnienia. ?

Raz naturalnie, raz z pomocą kleszczy. Pierwszy poród błyskawiczny, prawie bezbolesny, drugiego wolę nie wspominać i żałuję że nie skończyło się CC

47

Odp: poród naturalny czy CC ?
lexi260189 napisał/a:

Raz naturalnie, raz z pomocą kleszczy. Pierwszy poród błyskawiczny, prawie bezbolesny, drugiego wolę nie wspominać i żałuję że nie skończyło się CC

Czyli jak widac nawet to, ze pierwszy porod byl lajtowy, nie gwarantuje, ze kolejny tez taki bedzie...
Czyli generalnie to nic nie wiadomo...

Lampko, chcialabym tak jak Twoja Mama i Ciocia, zwlaszcza, ze nie trawie dentysty hihi

48

Odp: poród naturalny czy CC ?

Powiem tak pierwszy poród trwał 15 min, ogólnie bóle miałam przez 6h, owszem bywały i silne ale generalnie spodziewałam się, że będzie gorzej. Żeby odprężyć się przed porodem wzięłam długą i cieplą kąpiel. Jak dojechałam do szpitala miałam rozwarcie na 8cm. Odczekaliśmy chwilę i już było 10. Bez lewatywy bez znieczulenia 15 min i po wszystkim. Po porodzie doszłam do siebie w tydzień. Żadnych komplikacji. Drugi poród zaczął się od krwotoku, przebudziłam się w nocy z ostrym bólem podbrzusza a całe łóżko zabrudzone, dojechałam do szpitala i dosłownie krew chlusnęła ze mnie jak z kranu - zemdlałam, zawieźli mnie na salę i znów krwotok, byłam ledwo przytomna, czułam tylko jak ból promieniuje na całe ciało. Jak przez mgłę pamiętam krzyki, kolejne omdlenia, problemy z założeniem kroplówki i pobraniem krwi, badania i krzyki lekarzy "jest żle, tniemy" i zaraz odpowiedź "za późno, uśpić ją i kleszcze". Dostałam zastrzyk, zasnęłam. Obudziłam się, pamiętam suchość w ustach i kompletny mętklik w głowie "gdzie jestem". Po dwóch godzinach minęło znieczulenie, myślałam że zacznę krzyczeć z bólu. Dostawałam leki przeciwbólowe i zapalne. Nie mogłam karmić piersią. Okazało się, że dziecko najpierw było wyssane a potem wyciagniete kleszczami. Miałam 25 szwów i zgniecioną cewkę-leżałam 2 tyg w szpitalu z cewnikiem, nie mogłam oddac moczu. Miałam temp ciałą 35 stopni i cisnienie 90/50. Po porodzie dwa kolejne krwotoki. Pękły mi szwy i miałam na żywca zakładane kolejne. Krocze goiło się trzy mc. Nie mogłam siedzieć, tylko leżałam lub stałam. Koszmar. Bliznę mam nadal.

49

Odp: poród naturalny czy CC ?

ja mam termin na wrzesień i zakładam poród sn.. jedyne czego się boję, to tego, że w razie jakby nie szło dobrze, to i tak bedą mnie "zmuszać" do porodu sn. Niestety w wielu szpitalach nadal kładą wielki nacisk na sn i potem dzieci mają porażenia mózgowe, niedotlenienia itp. Tak jak u tego sztangisty, co lekarz zmusił jego żonę, żeby rodziła bliźnięta siłami natury. Szkoda gadać. Gdyby nie głupi ordynator dzisiaj dziecko byłoby zdrowe, a tak? pewnie zostanie warzywkiem. Niestety znam kilka takich przypadków i strasznie się tego boję sad
Moja mama nie chce wspominać swoich 3 porodów sn.. wiem tylko od ciotki, że pierwszy był wyjątkowo męczący. Nie wiem jak będzie to u mnie, ale bardziej przeraża mnie wizja wizyty u dentysty bez znieczulenia smile

50

Odp: poród naturalny czy CC ?
didina napisał/a:

jedyne czego się boję, to tego, że w razie jakby nie szło dobrze, to i tak bedą mnie "zmuszać" do porodu sn. Niestety w wielu szpitalach nadal kładą wielki nacisk na sn i potem dzieci mają porażenia mózgowe, niedotlenienia itp. Tak jak u tego sztangisty, co lekarz zmusił jego żonę, żeby rodziła bliźnięta siłami natury. Szkoda gadać. Gdyby nie głupi ordynator dzisiaj dziecko byłoby zdrowe, a tak? pewnie zostanie warzywkiem. Niestety znam kilka takich przypadków i strasznie się tego boję sad

Dokładnie! Tego też się bardzo boję.
Już tam pal sześć ból, czy poród wielogodzinny - trudno, ale gdyby się coś stało dziecku albo mnie przez to, że ktoś zwlekał niepotrzebnie z cesarką, to nie wiem, zabiłabym... W takim wypadku to już wolę, żeby mnie rana po cesarce bolała potem i ciągnęła sto lat, ale mieć zdrowe dziecko, niż przez czyjąś głupotę rodzić do końca sn., tylko po to, żeby było "naturalnie".
Chrzanie taką "naturę" i taką jak opisywała lexi z próżnociągami, kleszczami i zmiażdżoną cewką...

Dlatego, żeby zminimalizować ryzyko takiego przymusu sn do minimum, wybrałam szpital w którym jest dużo cesarek, w którym w razie czego nie czekają z tym i jeszcze planuję mieć swoją opłaconą położną, która będzie tam poganiać kogo trzeba w razie potrzeby zrobienia cesarki.
I to tyle co mogę zrobić..... reszta wyjdzie w praniu...

Ale generalnie marzę o takim porodzie - sn, pół godziny, bez komplikacji i po dwóch dobach do domu big_smile
Wtedy też stanę się fanką porodów naturalnych jak niektóre dziewczyny i będę pisać na forach, jakie to fajne i że TYLKO sn big_smile

51

Odp: poród naturalny czy CC ?

uwierzcie po tych kleszczach na myśl o porodzie robi mi się słabo, nigdy więcej ! mogłabym mieć trzecie pod warunkiem, że to będzie CC. Moja psychika jest "zjechana". Nie umiałabym opanować strachu i pewnie zrobiłabym niezły cyrk na porodówce.

52

Odp: poród naturalny czy CC ?

Za chwilę na Dwójce u Lisa na żywo ma być dyskusja właśnie o tych namnożonych ostatnio przypadkach porodów na siłę sn przy przeciwwskazaniach i ich skutkach...

53 Ostatnio edytowany przez iwo_na (2013-04-17 14:26:45)

Odp: poród naturalny czy CC ?

Hm, ja rodziłam prawie dwa lata temu ( w szpitalu państwowym)...naturalnie bez żadnego znieczulenia. Poród trwał prawie 12 godzin, myślałam, że nie dam radę, prawie błagałam tam o cesarkę...Dałam radę, bo musiałam...Ale dla mnie było to chyba zbyt traumatyczne przeżycie, bo na chwilę obecną, chociaż minęły już prawie dwa lata od porodu nie chcę, boję się kolejnego takiego rozwiązania. Gdybym teraz  była w ciąży myślę, że "starałabym" się o cc, ze strachu po prostu.

54

Odp: poród naturalny czy CC ?

Sn "na siłę", to jedna strona medalu. A co z cesarkami bez wskazań? Jakie jest Wasze zdanie?

55

Odp: poród naturalny czy CC ?
nocnalampka napisał/a:

Sn "na siłę", to jedna strona medalu. A co z cesarkami bez wskazań? Jakie jest Wasze zdanie?

Prawie cała poprzednia strona jest o tym smile

Ja nie mam nic przeciw cesarkom bez wskazań, jeśli kobieta tak chce to włala... Dziecko się nie męczy i może faktycznie jest mniej "odporne" nie przechodząc przez kanał rodny, ale i nie narażamy go na komplikacje, na niedotlenienie... więc bilans zysków i strat dla dziecka uważam, że się równoważy... A dla matki, cóż - chce mieć cięty brzuch, niech ma, nie widzę przeszkód.
Każda jest dorosła. Powinna sama móc zdecydować.

Jeszcze nigdy nie słyszałam o tym, żeby po cesarce bez wskazań zmarło dziecko albo matka, a przypadków takich jak ostatnio, że po porodach na siłę sn coś się dzieje złego, jest mnóstwo.

Choć uważam, że przy pierwszym porodzie warto jednak odważyć się rodzić sn (przynajmniej spróbować, tylko najlepiej w dobrym zaufanym szpitalu), bo a nóż pójdzie nam gładko... albo chociaż znośnie wink

Przy kolejnych porodach dopiero będę się tak naprawdę zastanawiać, jeśli z pierwszego będę mieć (odpukać) złe wspomnienia...

56

Odp: poród naturalny czy CC ?

mój poród trwał 23 godziny i zakończył się cesarką, jeśli miała bym wybierać wybrała bym cc,ale całe szczęście już mnie to nie czeka.Żałuję,że od razu  nie załatwiłam sobie cc

57

Odp: poród naturalny czy CC ?

Znajoma mojej mamy przed cc miała robiony zastrzyk przeciwbolowy w kręgosłup i źle się wkuli, w nerw i od tamtej pory jest sparalizowana. Tragedia to mało powiedziane

58

Odp: poród naturalny czy CC ?
nocnalampka napisał/a:

Sn "na siłę", to jedna strona medalu. A co z cesarkami bez wskazań? Jakie jest Wasze zdanie?

Jeśli nie ma przeciwskazań zdrowotnych mogą być psychhiczne - strach, brak odporności na ból itp . Jeśli ktoś wie, że nie da rady to uważam że ma prawo do cc na rządanie.

59

Odp: poród naturalny czy CC ?

Moim zdaniem wszystko zależy od organizmu kobiety.
Sama miałam cc ze względów zdrowotnych i... nie wyobrażam sobie porodu naturalnego. Kiedyś miałam ranki i delikatne pęknięcia w okolicach pochwy- ból, jaki wtedy przeżyłam nie może być nawet porównywalny do cc.
Ciachnęli mnie o 9:30, o 10:00 wylądowałam na sali, o 12:00 karmiłam malutką a o 14:00 poszłam pod prysznic. Wieczorem już spokojnie śmigałam z dzieckiem po korytarzu, czułam się świetnie, a uczucie w brzuchu mogę porównać do delikatnych zakwasów- i tyle. Wylizałam się jak przysłowiowy pies wink A bliznę mam tak malutką, że nie wystaje nawet spod bielizny.
Ale z kolei na łóżku obok siedziała kobieta trochę starsza ode mnie, która również miała cc- mnie cięli rano, ją wieczorem, a jak po 2 dniach wychodziłam to ona w dalszym ciągu nie była w stanie ruszyć się dalej niż do toalety, a to i tak w asyście.
Więc naprawdę- co organizm, to odczucie. Osobiście porodu naturalnego bałam się panicznie, byłam zdeterminowana zapłacić za cesarkę, gdyby nie była wskazana. Na samą myśl o kilku godzinach bólu, pęknięciach i szwach w miejscach intymnych robiło i dalej robi mi się słabo...

Także również jestem zdania, że powinna to być indywidualna kwestia każdej kobiety. Bo wiem, jak bardzo można się tego bać. I medycyna jest już teraz na takim poziomie, że nie sądzę, aby cesarka była Bóg wie jakim złem dla dziecka... bo naturalnie, to połowy ciąż i dzieci by nie było, gdyby nie postępy w medycynie i cesarskie cięcia.

60

Odp: poród naturalny czy CC ?

Ja również uważam, że to kwestia indywidualna. Osobiście, mimo wskazań do CC uparłam się, żeby rodzić synka naturalnie. Oczywiście byłam cały czas monitorowana, żeby dziecko było bezpieczne. Nie powiem, żeby poród był prosty, bo synek był spory, ale dałam radę i wszystko poszło w porządku. Później szybko mi się udało stanąć na nogach, mimo nacięcia krocza.

W czasie drugiej ciąży dałam się namówić na cc i to był błąd. Nie jestem zadowolona z przeprowadzenia zabiegu, ale to inna historia. Najważniejszy jest czas dojścia do siebie. Potrzebowałam dużo pomocy przy córce, bo zwyczajnie nie dawałam rady po zabiegu. Drugi raz bym się nie zdecydowała, nawet mając w opozycji bolesny poród naturalny.

61

Odp: poród naturalny czy CC ?

Osobiście boję się cesarki, bo to jednak operacja.

Mam za sobą trzy porody siłami natury, wiadomo że bolące ale z tego co tu czytam to dość lekkie smile Ja zachęcam po rodzenia sn - wiadomo że szybciej się dochodzi do siebie, dziecko nie przeżywa takiego szoku. Natomiast największym przeżyciem dla mnie było to, że czułam rodzące się dziecko, przeciskające się przez kanał rodny i to jest napiękniejsze uczucie jakiego doświadczyłam w życiu i to trzy razy smile

Ważne jest także to, że teraz mamy zupełnie inną opiekę, już nie wszędzie tną krocze, a rodzące mają coraz więcej praw - moje porody z 2006 i 2008 roku były takie sobie pod względem opieki, a już ten z 2011 roku był bajką, takiego porodu życzę każdej kobiecie (wiadomo że boli, ale to jest budujący ból, dający siłę i nadzieję).

62

Odp: poród naturalny czy CC ?

A ja jestem już szczęśliwą mamą, więc mogę teraz napisać co myślę nie tylko teoretycznie, jak kilka miesięcy temu, kiedy byłam w ciąży, ale co myślę z perspektywy bycia po smile
Miałam cesarkę, tak jak chciałam i nie żałuję. Dziecko całe i zdrowe, dostało 10 punktów na 10. Ja zadowolona, wiedziałam co mnie czeka, pozytywnie się nastawiłam, miałam nad wszystkim kontrolę, 5 minut po podaniu znieczulenia zobaczyłam moje Dziecko... 15 minut później już tuliłam je do piersi... A godzinę później karmiłam i kangurowałam smile Cudowne uczucie smile
Potem ze dwa dni czułam ból - jasne, ale dla mnie ważne, że to był już ból PO wszystkim, a nie W TRAKCIE, kiedy nie wiadomo co Cię czeka, co z dzieckiem, czy nie będzie miało różnych powikłań okołoporodowych (np. połamanych kończyn, niedotlenienia, krwiaków, urazów mózgu, itp...).

Dla mnie poród naturalny to jakiś kosmos smile Nigdy nie chciałam rodzić naturalnie, nie chciałam tego przeżywać i kompletnie sobie tego nie wyobrażam - leżeć z rozkraczonymi nogami, kwiczeć, jęczeć, przeć, mieć cięte czy pęknięte krocze... męczyć się kilkanaście albo i więcej godzin i nie wiedzieć jak długo jeszcze... masakra.

Zawsze chciałam mieć cesarkę i cieszę się, że nie musiałam przeżywać porodu sn.

Ale nikogo nie namawiam, bo każdy jest inny i każdy musi sam zdecydować.

A co do kwestii - co lepsze dla matki? i co lepsze dla dziecka?.... W Polsce jest lobby które nakłania i mówi o plusach porodu sn (wiadomo, jednym z powodów jest kasa - poród sn jest dla szpitali tańszy niż przez cc)... A po przeczytaniu mnóstwa publikacji uważam, że nie ma jednej odpowiedzi na pytanie co lepsze... to kwestia indywidualna.
Cenię takich lekarzy (i sama na takiego trafiłam), którzy nie są nawiedzeni i nie lansują ślepo jakiejś jednej narzuconej teorii, ale takich którzy jasno i otwarcie mówią o plusach i minusach zarówno porodu naturalnego jak i o plusach i minusach cesarki.
Przed własnym porodem wypisałam sobie na kartce wszystkie za i przeciw cc oraz za i przeciw porodowi sn.... i wyszło mniej więcej tyle samo po obu stronach smile

Najważniejsza jest według mnie intuicja. Jeśli kobieta uważa, że nie chce rodzić sn bo to ją przeraża, przeżyje traumę, itp. to powinna rodzić przez cc, bo to ona potem będzie musiała np. przechodzić terapię, zmagać się z depresją, a nie ciotki czy koleżanki, które radziły jej "uródź naturalnie, bo tyyyyle kobiet przed Tobą rodziło...".
Bzdura. To że ktoś rodził naturalnie i wspomina to dobrze nie jest dla mnie żadnym argumentem, bo ja znam siebie i wiedziałam, że tak nie chcę.

Było tak jak chciałam i dlatego mogę z uśmiechem na ustach dziś powiedzieć, że pobyt na porodówce i w ogóle w szpitalu wspominam bardzo fajnie, magicznie wręcz...

Jako już szczęśliwa mama życzę wszystkim kobietom dobrych wyborów i lekkich porodów - jakie by nie były wink

63

Odp: poród naturalny czy CC ?
Szarlot napisał/a:

miałam nad wszystkim kontrolę, 5 minut po podaniu znieczulenia zobaczyłam moje Dziecko... 15 minut później już tuliłam je do piersi... A godzinę później karmiłam i kangurowałam smile Cudowne uczucie smile

No to dość szybko przecięli Ci wszystkie warstwy powłok, skoro w 5 minut się z tym uwinęli. Tak się w ogóle da? Nie wydaje mi się, po prostu Ty jesteś nastawiona entuzjastycznie do tej operacji i możliwe, ze masz zniekształcony obraz tego, jak było...
Ale ja nie byłam tak nastawiona, mimo cc i śmiem sądzić, że się mylisz.
Ok 20 minut trwa, zanim przetną Ci wszystkie powłoki, później przebiją pęcherz, wyciągną (odczuwa się to jak zwykłe szarpanie wnętrzności moim zdaniem) dziecko i kolejne 20-40 minut Cię zszywają, bo "na odwal" tego nie mogą zrobić... więc śmiem twierdzić, że przesadzasz tongue
Dobrze, że się cieszysz z przebytego cięcia, najważniejsze jest w tym wszystkim nastawienie w zasadzie...ale moim zdaniem wprowadzasz w lekki błąd, bo cc to nie zabieg u kosmetyczki.

No a co do Twojego obrazu "kwików i jęków z rozkraczonymi nogami"... czasy się zmieniły, ja będąc na porodówce tuż przed cc widziałam kobiety, które skakały na piłce, położne albo mężowie masowały im plecy, można było rodzić na klęczkach, co jest podobno o wiele łatwiesze dla mamy i dziecka... był szereg mozliwości- poród w wodzie, albo możliwość wzięcia kąpieli/prysznicu.. dużo tego było. Można rodzić po ludzku, naprawdę smile

Ja sama bym się nie zdecydowała na cc. Nigdy. Bliznę mam małą, szybko wstałam, miałam dużo pomocy tak czy siak, karmiłam dzieci normalnie piersią. Ale i tak nie smile

64

Odp: poród naturalny czy CC ?
Szarlot napisał/a:

5 minut po podaniu znieczulenia zobaczyłam moje Dziecko... 15 minut później już tuliłam je do piersi;)

Też mi się wydaje to troszkę przesadzone, po cięciu krocza rana jest mała, ma ze 3cm, a szycie trwa nawet 10 minut, co dopiero z raną po cc..

Szarlot napisał/a:

kiedy nie wiadomo co Cię czeka, co z dzieckiem, czy nie będzie miało różnych powikłań okołoporodowych (np. połamanych kończyn, niedotlenienia, krwiaków, urazów mózgu, itp...)

Dokładnie takie same powikłania mogą wynikać z cc. Podczas porodu SN podłączone jest na stałe KTG, które monitoruje czynność macicy i bicie serca dziecka, więc to nie jest tak że się nie wie co z dzieckiem.

Szarlot napisał/a:

leżeć z rozkraczonymi nogami, kwiczeć, jęczeć, przeć, mieć cięte czy pęknięte krocze... męczyć się kilkanaście albo i więcej godzin i nie wiedzieć jak długo jeszcze... masakra.

Bez przesady, poród SN to nie rzeźnia. Obecnie to rzeczywiście fajnie wygląda, z rokraczonymi nogami leży się kilka minut a nie cały poród. Nie każdy kwiczy czy jęczy smile i nie każdy ma cięte czy pęknięte krocze. Kilkanaście godzin (albo i więcej) to są jednostkowe przypadki, zresztą nie wiem czy nadal takie są, bo kobiety rodzą coraz szybciej.

Szarlot napisał/a:

A po przeczytaniu mnóstwa publikacji uważam, że nie ma jednej odpowiedzi na pytanie co lepsze... to kwestia indywidualna.

To niestety nie jest prawdą.

Szarlot napisał/a:

Przed własnym porodem wypisałam sobie na kartce wszystkie za i przeciw cc oraz za i przeciw porodowi sn.... i wyszło mniej więcej tyle samo po obu stronach smile

Nie ze złośliwości, ale z ciekawości - mogę poprosić o tą listę tutaj?

Szarlot napisał/a:

Jako już szczęśliwa mama życzę wszystkim kobietom dobrych wyborów i lekkich porodów - jakie by nie były wink

Zgadzam się w zupełności smile

65 Ostatnio edytowany przez Szarlot (2013-08-18 11:30:32)

Odp: poród naturalny czy CC ?
zagubiona_ napisał/a:
Szarlot napisał/a:

5 minut po podaniu znieczulenia zobaczyłam moje Dziecko... 15 minut później już tuliłam je do piersi

Też mi się wydaje to troszkę przesadzone, po cięciu krocza rana jest mała, ma ze 3cm, a szycie trwa nawet 10 minut, co dopiero z raną po cc..

Uprasza się o czytanie ze zrozumieniem, zanim posądzi się kogoś o przesadzanie smile
Nigdzie nie napisałam, że moja cesarka w sumie trwała 5 czy 15 minut, tylko że po pięciu minutach zobaczyłam Dziecko - tak, zobaczyłam je przez parawan, kiedy tylko lekarka je wyjęła smile Na zegarek nie patrzyłam, ale na pewno było to około 5 minut. Sama byłam w szoku, że to aż tak szybko, myślałam, że dopiero skalpel ostrzą smile Po 15 minutach podali mi Dziecko do przytulenia, a w tym czasie mnie zszywali. Potem je zważyli i zmierzyli i od razu wzięli do mojego Męża. Po zszyciu, kiedy przewieźli mnie na pooperacyjną przynieśli mi Dziecko do pierwszego karmienia. I tak wraz z Mężem we troje leżeliśmy sobie przytuleni...
To najcudowniejsze doświadczenie w moim życiu... I nie czuję, że coś straciłam, bo nie rodziłam naturalnie, naprawdę smile
Fakt, ja cesarkę zawsze chciałam mieć i podeszłam do niej entuzjastycznie i może w tym tkwi źródło sukcesu, ale to chyba fajnie smile

Do reszty wypowiedzi może odniosę się później, bo dziecko mnie nawołuje smile chyba denerwuje się, że zamiast poświęcać uwagę jemu, to Matka na jakimś forum siedzi smile i ma racje smile
Ale w sumie pewnie nie ma sensu. Zagorzałych zwolenników porodu sn i tak nie przekonam i zawsze będę podejrzana, że jakieś banialuki plotę wink Zresztą nie mam żadnej misji, piszę jak ja to przeżyłam i co czułam...

Nie namawiam innych na swoją "wiarę", bo każda kobieta jest inna. Dla jednej cesarka to kara, dla mnie zbawienie wink

Ludzie som różne smile

Dla mnie najważniejsze było to, że najbliższe mi osoby - mój Mąż, Mama, Przyjaciele - w pełni popierały moją decyzję i były przy mnie. Im nie musiałam tych wszystkich rzeczy wyłuszczać, rozumieli mnie i uważali że skoro chcę rodzić tak a nie inaczej, to wiem co robię smile A to wszystko oczywiście po konsultacjach i pod czujnym okiem lekarza, któremu zaufałam (który tak jak pisałam wyżej, nie jest z tych lobbujących, tylko obiektywnych) smile

Posty [ 1 do 65 z 69 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » poród naturalny czy CC ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026