Świadkowie Jehowy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Świadkowie Jehowy

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 192 ]

1

Temat: Świadkowie Jehowy

Czym się charakteryzuje tzw. kocia wiara? Ciągle chodza po domach wyznawcy tej wiary i nigdy ich nie wpuszczam do domu,ale chciałabym wiedzieć w sumie czym sie różni ich wyznanie od naszego? Czy są wśród Was osoby wyznające tę wiarę?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Świadkowie Jehowy

Wydaje mi się, że nazywanie Świadków Jehowy "kocią wiarą" może być dla nich uwłaczające. Chciałabyś, żeby Ciebie ktoś nazywał KAToliczką? Czym się różnią od nas (czyli katolików, jak się domyślam?)? Przede wszystkim Jezus jest dla nich prorokiem - a dla nas Mesjaszem, Zbawicielem. My nazywamy Boga, podobnie jak Żydzi, Jahwe (z hebrajskiego zapisu pozbawionego samogłosek JHWH), oni Jehowa. Oni są sektą, my jesteśmy religią. Nie uznają urodzin ani nie imprezują. Twierdzą, że w niebie znajdzie się tylko 44 tysiące wybranych - a my wiemy, że to liczba symboliczna (w Biblii jest wiele takich liczb, a ta szczególna oznacza tak naprawdę, że tych ludzi będzie bardzo dużo - bo dla Żyda żyjącego w pierwszym wieku te 44 tysiące było niewyobrażalnie wielkie). Weź raz ich pismo, Strażnicę - zobacyzsz w niej (oprócz kiczowatej grafiki) parę rzeczy, które Cię poruszą lub zbulwersują. Tylko nidgy nie bierz żadnego pisma, kiedy zapukają do Twoich drzwi, bo wrócą z amiesiąc, żeby pogadać o tym, co przeczytałaś. A jeżeli Twoja wiara nie ma teoretycznej podbudówki, to leżysz. Przekonają Cię bez trudu. I jeszcze jedno - ich założyciel miał wizję, ukazywały mu się anioły i opoiwadaŁy różne bajki. Tyle tylko, że był alkoholikiem znęcaj`acym się nad rodziną...

3

Odp: Świadkowie Jehowy

Widze, że Emilia choc jest moderatorem wie bardzo mało o Świdakach Jehowy. Chciałaś przedstawiciela tej RELIGI to proszę zadaj pytania. Mam nadzieje, że rozmowa bedzie się odbywać w milej atmosferze, nie będę sie z niklim kłucić ani nie chce wysluchiwac obelg o mnie i mojej religii, chcialabym zeby  to była odważna rozmowa pozbawiona wulagryzmów, i odpowiednia dla kobiet. Zdaje sobie sprawę ze każdy przed swoim monitorem jest bradziej odważny niż przed drziami jak podchodzą do niego Swiadkowie Jegowy.

4

Odp: Świadkowie Jehowy
plumpla napisał/a:

Widze, że Emilia choc jest moderatorem wie bardzo mało o Świdakach Jehowy. Chciałaś przedstawiciela tej RELIGI to proszę zadaj pytania. Mam nadzieje, że rozmowa bedzie się odbywać w milej atmosferze, nie będę sie z niklim kłucić ani nie chce wysluchiwac obelg o mnie i mojej religii, chcialabym zeby  to była odważna rozmowa pozbawiona wulagryzmów, i odpowiednia dla kobiet. Zdaje sobie sprawę ze każdy przed swoim monitorem jest bradziej odważny niż przed drziami jak podchodzą do niego Swiadkowie Jegowy.

Świadkowie Jechowy to baaaardzo dziwna religia.
Byli kiedyś u mnie, i są bardzo mili pozytywnie oczywiście. Dziewczyna miała na oko 19 lat, chłopak 17.
Pytałem kim są oni coś powiedzieli, i przeczytali fragment z Biblii o miłości - spytali co o tym myślę.
Powiedziałem że to prawda oni na to że ludzie coś powinni właśnie w ten sposób się kochać itp. I zachęcili mnie do czytania Biblii.
Mogę spekulować że ich religia jest bardzo mocno związana z Biblią.

5

Odp: Świadkowie Jehowy

Nic nie mam do wyznawców, ale czasem ich nachalność wzbudza we mnie irytację. Rozumiem, że ktoś ma prawo zaczepić mnie na ulicy, ale kiedy grzecznie odmawiam  to chyba w złym tonie jest iść za mną, mimo że sobie tego nie życzę. Wiem, że nie wszyscy są tacy, no ale nigdy nie spotkałam się, żeby ktoś innego wyznania był nachalny.
Kiedyś wpuściłam do domu pewną panią, która zaczęła mi mówić o Biblii i o 'złych interpretacjach', że przestawiając kropki czy przecinki bla bla bla.... przecież Biblia była pisana bez znaków interpunkcyjnych... no nieważne. W każdym razie jestem nieco zrażona.

Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

6

Odp: Świadkowie Jehowy

Ja tak samo, ale wszę dzie znajdzie się fanatyk, Bardzo razi mnie ze non stop ktoś z nich puka do moich drzwi mimo iż nigdy nie wdaję się w dyskusje.

7

Odp: Świadkowie Jehowy

I na to jest rozwiananie, skoro nie życzycie sobie, żeby ktoś was odwiedzął najzwyczajniej na świecie to powiedzcie, nie można oczekiwac od Świdków, że nia zapukają jeszcze raz, jak tylko grzecznie powiesz dziekuje, a ktos kiedys zapytal o cos wiecej niz od razu na wstępie dziekuję? ktos spróbował zrozumieć dlaczego Świdakowie Jehowy innych odwiedzają?

szczurunia - nie odmawiam  to chyba w złym tonie jest iść za mną, mimo że sobie teg..... pierwszy raz powiem ci ze slysze cos takiego, ze ktos za toba idzie, jak im odmawiasz---?troszke to dziwne i msieszne, bo raczej mamy być uprzejmi, i nie być nachali- wsadzac nowe w drzwi jak ktos nie chce-:) ale pierwszy raz slysze ze ktos cie sledzi:)

8

Odp: Świadkowie Jehowy

plumpla, ja jestem wierna swojej wierze i nie mam zamiaru z kims takim wdawać się w dyskusje, nie raz mówiłam że nie zyczę sobie takich odwiedzin, ale nieststy na chama pchają się do domu;/

9

Odp: Świadkowie Jehowy
plumpla napisał/a:

ktos spróbował zrozumieć dlaczego Świdakowie Jehowy innych odwiedzają?

Posłużę się pewnym przykładem:
Jeżeli mam ładny, nowy dywan to nie będę zabierała czasu akwizytorom próbującym mi sprzedać kolejny - jeden mam, jest świetny, dziękuję. Przecież nie będę oglądać ich folderu przez 30 min, nie mam takiej potrzeby.
I ze Świadkami Jehowy odczuwam dokładnie to samo, nie mam potrzeby zgłębiania się w ich wiarę, ponieważ jest mi dobrze z własną. Nie jestem nawet zainteresowana tym, na czym opiera się ta religia, grunt, żebym wiedziała, na czym opiera się moja wink

Dalajlama przyrównał kiedyś wybór religii do jedzenia w restauracji: Jeśli pójdziesz z przyjaciółmi na kolację to zamówienie różnych dań wcale nie zepsuje Wam wieczoru smile I z wyznaniem jest dla mnie dokładnie tak samo.
Jedyne, z czym nie mogę się zgodzić to irracjonalny z medycznego punktu widzenia stosunek do przetaczania krwi. Niezależnie od tego, jaką ktoś by dopisał do tego ideologię zaczerpniętą z Biblii, Koranu, Tory czy Kubusia Puchatka, jestem na NIE. Oczywiście, dorosły człowiek ma prawo robić, co tylko zapragnie także ze swoim ciałem, ale nie powinien decydować w kwestii swoich dzieci.
Jeżeli coś przekręciłam w kwestii Twojej wiary, śmiało mnie skoryguj.

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

10 Ostatnio edytowany przez yvette (2009-09-02 21:56:30)

Odp: Świadkowie Jehowy

Tak odwiedzają wg zasady "idź i nauczaj" ale nie każdy sobie tego życzy, przez takie "nagabywanie" narusza przestrzeń osobistą innych ludzi

11

Odp: Świadkowie Jehowy

Hmm wiec skoro chcesz:-) porównanie do akwizytora Świadków Jehowy, jak dla mnie jest troszkę dziwne, ale to ty sobie to tak tłumaczysz, akwizytorowi za to płaca, nam nie.
Zgadzam się, co do słów, że ludzie, różnych Religi mogą się ze sobą bez problemu dogadać, jedząc wspólnie posiłki, spotykając się w pracy, w autobusie czy gdziekolwiek indziej, przecież nie jesteśmy wrogami, różnimy się tylko religią jaką, każdy z ans wyznaje.

Jeśli chodzi o krew, to powiem ci, że ten temat dla każdego Świadka Jehowy, jest dziwny, jeśli chodzi o częstotliwość pytań do nas. Więc tak Świadkowie Jehowy uważają, że krew jest święta, swoje słowa opierają na Biblii, nie powiem ci dokładnie gdzie, bo jestem w pracy a tutaj Biblii ze sobą nie mam. Opieramy to na wersecie biblijnym, w którym jest napisane, że krew jest święta, i przeznaczona wyłącznie, dla Boga, dlatego nie spożywamy krwi- kaszanki, ani nie podajemy jej w żadnych zabiegach leczniczych. Zadałaś pytanie, które naprawdę często się przewija, i które za każdym razem mnie osobiście dziwi, rodzice są odpowiedzialni za dziecko prawda? Skoro je wychowują , karmią i ubierają, darzą je miłością, to chcą dla nich jak najlepiej, dla nas rozwiązanie jest takie krew- Nie przetaczamy, jest wiele przypadków w medycynie, że krew została źle dobrana, że nie wykryto choroby wenerycznej, która została przez krew przeniesiona itp. itd. W obecnych czasach kiedy medycyna jest tak rozwinięta, zrezygnowanie z przetaczania krwi nie jest już problemem (choć nie zawsze), często lekarze chcą przetaczać, tak w razie czego, wcale ta krew nie jest potrzebna. Poza tym jak pisałam jest bardzo dużo urządzeń i lekarstw, które bezproblemowo zastępują krew, Np. urządzenie, które przenosi krew z twojego ciała, do innego urządzenia, które ją tam oczyszcza, flirtuje i powrotem w nienaruszonym stanie trafia ona do organizmu, lekarstwa, które rozrzedzają krew, wiec jak tracisz jej bardzo dużo to więcej tak naprawdę tracisz wody niż krwi, bo jest ona rozrzedzona, a poza tym mamy takich profesjonalnych lekarzy, i cały zespół medyczny, że tak naprawdę nie ma przypadku, w którym jest jasno napisane, żeby kogoś wyleczyć niezbędna jest tylko i wyłącznie krew, żadne środki zastępcze, czy aparaty nie będą tak działać jak krew. Nie ma takiego przypadku, i to wiele lekarzy potwierdziło. Jeśli chodzi o dzieci, powiedz mi czy ludzie uważają( ty i inni), że my swoich dzieci nie kochamy? Przecież to nasze dzieci, nasze maleństwa, instynkt macierzyńskim, mamy tak samo wyćwiczony jak inne kobiety, chcemy dla naszych dzieci jak najlepiej, kochamy je, idziemy na różne ustępstwa, chcemy je przed wieloma rzeczami uchronić, wiec popatrz skoro dla nas bardzo ważna zasadą jest unikanie krwi to, dlaczego mamy pozwalać na przetoczeni krwi naszemu dziecku skoro chcemy dla niego jak najlepiej? Kwestia krwi jest dla nas tak ważna jak dla was dziesięć przykazań. Można to porównać z przytkaniem nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, wiec skoro do tego się stosujemy to, dlaczego mamy ominąć kwestie krwi, która jest łatwiejsza do stosowania, niż Np. cudzołóstwo? Przecież na pewno jest łatwiej komuś kogoś zdradzić, zapłonąć do kogoś pożądaniem, niż przetoczyć krew. Kwestia krwi, jest dla świadków naprawdę ważna, i nie znaczy to, że chcemy umierać ITP.
Chciałabym żebyś zrozumiała to nie, dlatego że jestem Świadkiem Jehowy i w to wierze, ale dlatego że jestem zwykłym człowiekiem jak ty, i uważam, że takie zachowanie jest całkiem hmm normalne i logiczne.

Mam nadzieję też, że w żaden sposób cię nie uraziłam, ani nikogo, kto czytał moją wypowiedz w razie, co z góry przepraszam;-)


Serdecznie Pozdrawiam

12

Odp: Świadkowie Jehowy
Biedroneczka napisał/a:

Tak odwiedzają wg zasady "idź i nauczaj" ale nie każdy sobie tego rzyczy, przez takie "nagabywanie" naruszają przestrzeń osobistą innych ludzi

możlwie jeśli biorąc pod uwagę kogoś nachalność, ale weż pod uwagę to z innej strony, gdyby coś było dla ciebie bardzo ważne, tak ważne że musisz to komus innemu powiedziec, to czy byś nie szła i nie mówiła, a jak by ci ludzie brzydko, szorstko odmawiali nie było by ci przykro bo to dla ciebie bardzo bardzo ważna rzecz? Tak samo jest u nas to co mówimy dla nas dużo znaczy i jest dla nas ważne i poprostu sami z siebie chcemy sie tym dzielić z innymi, a jeśli chodiz o to czy ktos jest nachalny, to już za to nie odpwiadam, bo jak ja rozmawiam z innymi to jak ktos mówi dziekuje to dziekuje, ale nie znaczy że już go nie odwiedze, nie odwiedze jak jasno i grzecznie mi powiem " wie pani dziekuję bardzzo, naprawdę nie interesująm nie tematy, z którymi do mnie Państwo przychodzicie, proszę żeby ominącmo je mieszkanie czy coś takiego", ale pamiętaj zawsze warto kogoś wysłuchać niż  z góry, czasem nawet automatycznie dziekować.

13 Ostatnio edytowany przez Biedroneczka (2009-09-02 12:19:13)

Odp: Świadkowie Jehowy

Ale są ludzie wierni swojej wierze i nie mają zamiaru wysłuchiwać bzdur...(bez obrazy), w które nie wierzą.

14

Odp: Świadkowie Jehowy

Nie widzę nic złego w prowadzeniu rozmowy. Czasem zastanawiam się, z jakiego powodu ludziom tak ciężko rozmawiać o ich wierze;D Dla mnie to jest po prostu pasjonujące- choć jestem do krwi ate. czy chodzi o jakiś strach by przypadkiem ktoś nie zaszczepił wątpliwości? Moje drogie, religia jest właśnie po to, by ją kontestować. Z świadkami Jehowy rozmawiałam wielokrotnie i -nieskromnie mówiąc- potrafiłam im wyrwać argumenty. Ehh kocham taką polemikę:)

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

15

Odp: Świadkowie Jehowy

plumpla, nie ma dla mnie znaczenia, z którego wersetu w jakiej książce (z góry przepraszam wyznawców religii, których podstawą jest Biblia, Tora, Koran) pochodzi ideologia nie przetaczania krwi. Osobiście nigdy nie pozwoliłabym, żeby religia, a nie lekarz decydowała o moim sposobie leczenia.
Rzecz jasna, dorośli ludzie mogą decydować sami i mieć tysiąc powodów ku temu, szanuję. Ale w moim życiu czegoś takiego nie będzie. Jako dziecko miałam przetaczaną krew, uratowało mi to życie. Nie wiem, czy dziś są sposoby, by zastąpić przetaczanie innym zabiegiem medycznym, bo nie jestem lekarzem i nie znam się na tym, ale dwadzieścia parę lat temu nie było innej możliwości. I nie wiem, czy mogłabym dyskutować tu dzisiaj, gdyby moi rodzice w dobrej wierze nie wyrazili zgody.

Nie polemizuję z niczyją miłością do dziecka, ponieważ nie mam najmniejszego prawa, aby to kwestionować. Ba, jestem zdania, że nie wyrażenie zgody na niezbędny dziecku zabieg (zakładając, że nie ma już innej opcji bądź takowe zawiodły) nie musi mieć nic wspólnego z uczuciem do malucha. Aczkolwiek sądzę, że w pewnych sytuacjach - zagrożenia życia, zdrowia - powinno się odłożyć na półkę wszystkie możliwe religijne księgi i nie ryzykować swoim dzieckiem.

To świetne, że tak głęboko wierzysz. Podziwiam ludzi wierzących niezależnie od ich wyznania. Jeśli to, co wyznajesz jest dla Ciebie na tyle ważne, że chcesz się tym podzielić - rozumiem.
Dla mnie wiara nie jest kwestią dowodów i tematem sporów nad obecnością przecinków czy średników w tłumaczeniu Biblii. Jeżeli powiem człowiekowi "Wierzę Ci na słowo" to nie żądam dowodów. I na litość boską, wiarę mam po to, by była dla mnie siłą, motywacją - jeśli tak się dzieje to świetnie, spełniła swoją rolę i nie szukam dalej.
Ze swoim wyznaniem nie wychodzę do ludzi, choć jest dla mnie równie ważne, bo wierzę, że jeżeli będą szukali tego, czego ich wiara im nie daje, zwrócą się do mnie sami. Szanuję, że mogą być szczęśliwi w katolicyzmie/islamie/itd i nie chcę siać zamętu mówiąc im, że to, na czym zbudowali system moralny swój i swoich dzieci nie jest prawdziwe, bo ktoś wyciął/dodał jedną/dwie ewangelie...

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

16

Odp: Świadkowie Jehowy

Dla mnie jest to stek bzdur.Przyznam,że dziś rzadziej spotykam się z takim nagabywaniem niż kiedyś.W moim mieście wybudowano dom świadków Jehowy i jeżeli ktoś ma ochotę to po prostu tam idzie....natomiast drażni mnie ogromnie wystawanie starszych pań na dworcach z rozłożonymi pismami typu Strażnica czy Przebudźcie się.Stoją "biedne sieroty" i opowiadają o końcu świata.Korzystniej by było gdyby pomogły swoim dzieciom i zajęły się wnukami.

17

Odp: Świadkowie Jehowy

Beatriz, torchę tolerancji smile jak ciebie nie zaczepiają to niech sobie stoją, co ci przeszkadza smile

Plumpla, to świadkowie jechowy to wegetarianie?

Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

18

Odp: Świadkowie Jehowy

Nie nie wegetarianie, tzn wiesz jak ktos tam chce to moze byc wegetarianinem ja tam preferuje dobre miesko:) jeśli chodzi o to że te Panie stoją biedne na dzworcu, to uwierz robia to z wlasnej nie przymuszonej woli, jak ci to nie pasuje to nie patrz, nie podchodz itp. a jesli chodzi o kwestie krwi to widzisz, każdy ma swoj punkt widzenia, ja jako swiadek wiele razy juz przekonalam się ze ludzi, którzy o krok od śmierci byli i nie zgodzili sie na przetoczenie krwi teraz zyja, moze to skrajny przypadek, ale opowiem moim znajomi mieli kilka miesiecy temu wypadek, zdezyli sie z duza predkościa z motorem, facet z motoru nie chodzi, a motor kupil 5 dni przed wypadkiem, mopi znajomi wszyscy trafili do szpitala, jednem pekla sledziona (wysypisko organizmu) wyobrazacie sobie co w nim sie działo? caly syf ze sledziony mu sie wylal na organizm, chloapk mial 19 lat! i co fuksem mu sie udalo bo mial druga malenko niewykrztalcona sledzione to jeden przypadek na 1000, a jego brat niestetym byl nieprzytomny, mial zaniki odechu, zero kontatku, lekarze mowili, ze zeby pobudzic organizm do dzialania trzeba podac mu wiecej krwi, ale oni sie nie zgadzali(jego rodzice) wiec lekarze zastosowali srodki krwio zastepcze, i chlopak zyje, kiedys slyszalam o akcji ze jednemu podano krew drugiemu nie i nie byl to swiadek jehowy i ten co dostal krew juz nie zyje, a ten co nie dostał zyje i jest pelen sil, moze to skrajne przyapdki, ale z zycia wziete, wiec dlaczego w to nie wiwerzyc? ostatnio czytalam, artykuł w mojej miejscowej gazecie gdzie lekarze mowili wlasnie o leczeniu bez podawania krwi i okreslili ze jest ono tansze i bezpieczniejsze, niz z podaniem krwi, bo tej krwi jest coraz mniej, ludzie coraz mnie chetnie krew ci oddają. I wlasnie miedzy innymi powstaly srodki krwiozastępcze, wiec czemu z nich nie skorzystac?

19 Ostatnio edytowany przez yvette (2009-09-04 13:55:53)

Odp: Świadkowie Jehowy

O ludzie!...jak tu być tolerancyjną.

Dziewczyny, przemyślcie swoje posty przed dodaniem, bo temat jest bardzo delikatny i nie chciałabym, żeby dochodziło do ranienia czyichś uczuć religijnych.
Pozdrawiam
Yvette

20

Odp: Świadkowie Jehowy
plumpla napisał/a:

Nie nie wegetarianie, tzn wiesz jak ktos tam chce to moze byc wegetarianinem ja tam preferuje dobre miesko:)

Plumpla - masz pecha bo jesteś tutaj tylko ty ze swoją wiarą , a możliwe że nie sama ,ale nikt inny sie nie przyznaje .
Ja chciałam tylko odnieść się do sprawy mięsa. Przecież w mięsie jest dużo krwi , nikt jej nie odciąga , nawet po ugotowaniu widać np. w rosole że plywają szumowiny , czyli resztki krwi . A wasza wiara krwi nie uznaje . Moim zdaniem nie powinniście jeść mięsa .
Kiedyś , rozmawiałam ze świadkami na ten temat , niesety zwiali bo nie wiedzieli co powiedzieć ,a przyznali rację co do krwi w mięsie. Pytałam ich również dlaczego tej krwi nie jedzą ; odp. bo krew  to dusza człowieka '', a od ciebie dowiaduje się co innego . Raz mój tato poprosił świadków o pomoc przy pracach polowych , zawarli układ że jak ich wysłucha to oni pomogą , wiesz że nie dotrzymali słowa , nagadali się jak cholera ,zmarnowali cenny czas mojego ojca , a na końcu powiedzieli że sie śpieszą .
Sami dbacie o złą reputację , my sobie nie wymyslamy tego co tutaj piszą też inni.

21

Odp: Świadkowie Jehowy

Teamt religii lepiej zostawić w spokoju, po co się kłócić i  tak wierzymy w jednego Boga .

Nic nie zadowoli tych, których niewiele też nie zadowala.

22 Ostatnio edytowany przez masala (2009-09-11 22:46:57)

Odp: Świadkowie Jehowy
Roxana napisał/a:

Teamt religii lepiej zostawić w spokoju, po co się kłócić i  tak wierzymy w jednego Boga .

Ja nie wierzę w żadnego.
Budda to nie to samo co Allach.

23

Odp: Świadkowie Jehowy

Jezus będąc na ziemi szedł do ludzi , ludzi którzy wierzyli juz w jakiś bogów . Mówił im że jest tylko jeden Bóg i jeden sposób wielbienia go...... wszystkie inne potępił.
dowiedz się czy Twój Bóg to ten o którym mówił Jezus, i czy wielbisz go w sposób podobający się stwórcy?
Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w biblii PIŚMIE ŚWIĘTYM.

24

Odp: Świadkowie Jehowy

No właśnie, trochę tu wygodnictwa, w kwestii tego jedzenia. Tutaj cały elaborat na temat przetaczania krwi, a tutaj  mięsko jest dobre, więc olać krew.

Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

25

Odp: Świadkowie Jehowy
masala napisał/a:
Roxana napisał/a:

Teamt religii lepiej zostawić w spokoju, po co się kłócić i  tak wierzymy w jednego Boga .

Ja nie wierzę w żadnego.
Budda to nie to samo co Allach.

Ja tu pisze o tych którzy wierzą w Boga .

Nic nie zadowoli tych, których niewiele też nie zadowala.

26

Odp: Świadkowie Jehowy
Roxana napisał/a:
masala napisał/a:
Roxana napisał/a:

Teamt religii lepiej zostawić w spokoju, po co się kłócić i  tak wierzymy w jednego Boga .

Ja nie wierzę w żadnego.
Budda to nie to samo co Allach.

Ja tu pisze o tych którzy wierzą w Boga .

A ja piszę o tym, że nie ma jednego boga i podyskutowac warto bo od tego jest forum.

27

Odp: Świadkowie Jehowy

Podobnie, jak Szczuruni i Biedroneczce przeszkadza mi nachalność Świadków Jehowy. Naprawdę zaczepiają na ulicy nierzadko spieszących się ludzi i czasami wręcz nie chcą słyszeć, że nie ma się czasu rozmawiać, tylko kontynuują swoje wywody. Jeśli chodzi o natręctwo przy drzwiach mieszkania, to jeżeli ktoś jest kulturalnym i uprzejmym człowiekiem, to będzie miał duży problem z pożegnaniem tych państwa.
Ci ludzie mają swoją wiarę - ok, nie wtrącam się w to, ale niech dadzą spokój innym ludziom i nie namawiają ciągle do własnej wiary.

28

Odp: Świadkowie Jehowy
Celia napisał/a:

Ci ludzie mają swoją wiarę - ok, nie wtrącam się w to, ale niech dadzą spokój innym ludziom i nie namawiają ciągle do własnej wiary.

Oni to muszą robić. Poczytaj sobie.

Praktyka odwiedzania po domach ma swe uzasadnienie biblijne: sam Chrystus wysyłał pierwszych uczniów, kazał im zachodzić do domów i tam nauczać (Mt 10, I 1-14). Potrzebę prowadzenia tej formy działalności wyjaśniają również w wymiarze czysto praktycznym: "Chociaż do rozprzestrzeniania nowiny o Królestwie Świadkowie Jehowy korzystają czasem z usług radia i telewizji, zdają sobie sprawę, że osobiste rozmowy z ludźmi w ich domach są o wiele skuteczniejsze, gdyż umożliwiają odpowiadanie na pytania domowników oraz wyszukiwanie osób godnych przedstawienia im orędzia biblijnego". Z kolei konieczność ciągłego ponawiania odwiedzin domów ludzi nie należących do organizacji znajduje wytłumaczenie w zmieniających się okolicznościach życiowych: "Nikomu nie wmuszają swego orędzia. Wiedzą jednak, że ludzie się przeprowadzają oraz że zmieniają się ich warunki życiowe. Dzisiaj ktoś może nie mieć czasu ich wysłuchać, a innym razem uczyni to z przyjemnością. Jednego członka rodziny może to nie interesować, a drugich tak. Sami ludzie się zmieniają; pod wpływem poważnych trudności życiowych mogą zdać sobie sprawę ze swych potrzeb duchowych"

Ze strony: http://www.psychomanipulacja.pl/art/glo … o-domu.htm

29

Odp: Świadkowie Jehowy
masala napisał/a:
Roxana napisał/a:
masala napisał/a:

Ja nie wierzę w żadnego.
Budda to nie to samo co Allach.

Ja tu pisze o tych którzy wierzą w Boga .

A ja piszę o tym, że nie ma jednego boga i podyskutowac warto bo od tego jest forum.

Skąd ty wiesz ,że nie ma tylko jednego Boga , skoro w niego nie wierzysz . Dyskutować będziemy na ten temat jak założysz nowy wątek , bo ten dotyczy świadków J.

Nic nie zadowoli tych, których niewiele też nie zadowala.

30 Ostatnio edytowany przez november (2009-09-04 19:07:19)

Odp: Świadkowie Jehowy
Roxana napisał/a:

Teamt religii lepiej zostawić w spokoju, po co się kłócić i  tak wierzymy w jednego Boga .

Nie prawda. To nie jest jeden bóg.  Każdy jest inny, lubi inne "rzeczy". Dlaczego ryty sa inne? wszystko jest inne, całe religi i kult. "Baranki" nie potrafią się porozumieć. Ale skoro sądzisz, że Twój jest za razem Jahwe, Allahem, Shivą czy może - będąc w naszym kręgu- Perunem? To zacznij go różnie nazywać. Każdy mówiąc o tym, że bóg jest jeden, zawsze mimowolnie podkreśla "swojego";D Bóg to ludzki wynalazek.

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

31

Odp: Świadkowie Jehowy
ewula napisał/a:

Jezus będąc na ziemi szedł do ludzi , ludzi którzy wierzyli juz w jakiś bogów . Mówił im że jest tylko jeden Bóg i jeden sposób wielbienia go...... wszystkie inne potępił.
dowiedz się czy Twój Bóg to ten o którym mówił Jezus, i czy wielbisz go w sposób podobający się stwórcy?
Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w biblii PIŚMIE ŚWIĘTYM.

zgadzam sie z tym.  I uważam że każda wiara powinna być szanowana , ja jestem buddystką i interesuje się innymi (moja wiara pozwala mieć 2)

32

Odp: Świadkowie Jehowy
november napisał/a:
Roxana napisał/a:

Teamt religii lepiej zostawić w spokoju, po co się kłócić i  tak wierzymy w jednego Boga .

Nie prawda. To nie jest jeden bóg.  Każdy jest inny, lubi inne "rzeczy". Dlaczego ryty sa inne? wszystko jest inne, całe religi i kult. "Baranki" nie potrafią się porozumieć. Ale skoro sądzisz, że Twój jest za razem Jahwe, Allahem, Shivą czy może - będąc w naszym kręgu- Perunem? To zacznij go różnie nazywać. Każdy mówiąc o tym, że bóg jest jeden, zawsze mimowolnie podkreśla "swojego";D Bóg to ludzki wynalazek.

november- aleś ty uparta , ja jestem przekonana ,że jest jeden Bóg i koniec , tak jak ktos jest przekonany tylko do allaha , ja jestem do swojego Boga przekonana , dla mnie nie ma innego i już . Ty tak uważasz bo nie wirzysz w Boga ,a ja wcale nie mam nic do ciebie to twój wybór . Szanuję cię jak każdego innego czlowieka .

Nic nie zadowoli tych, których niewiele też nie zadowala.

33

Odp: Świadkowie Jehowy

Ja chciałam tylko odnieść się do sprawy mięsa. Przecież w mięsie jest dużo krwi , nikt jej nie odciąga , nawet po ugotowaniu widać np. w rosole że plywają szumowiny , czyli resztki krwi . A wasza wiara krwi nie uznaje . Moim zdaniem nie powinniście jeść mięsa .
Masz racje, jeśli chodzi o takie logiczne rozumowanie, ale wez pod uwagę ze nie wyzbedziesz sie wsyztkiego, nie oznacza to ze jak mamy kupic mieso z krwia to kupujemy i jemy, bo raz można, nie, chodzi tu o nie jedzenie krwic i potraw, które są przesączone krwią, jak np kaszanka choc biała jem, bo wiem ze sąsiadka przygotowuje tak ze moczy mieso bardzo długo i dużo raze zeby wyzbyc sie jak najwiekszej ilosci krwi, a jesli chodzi o rosół hmm:) bardzo lubie, a jem tylko na weselach bo niestety nikt u mnie w domu nie gotuje obiadów, szybki tryb zycia, bark czasu, ale biorac pod uwage krople krwi w 5 litrach wody to wybacz ale nie odczuwasz tego, do tego trzeba miec zdrowe podejscie, to tak jak do maki, nie bede jadła chleba bo jest z maki, ale juz sos z zaprawka zjem tak? Chodz o to ze kazde mieso, które ja w domu np przygotowuje jest starannie umyte, i wymoczone, jak robimy np potrawy z miesa innego niz kurczak czy indyk, gdzie jest wiecej krwi, to bardziejn skrópulatnie to sie płucze, a w kurcaku, chyba za duzo krwi nie znajdziesz, a jak znajdziesz to odkrajasz albo czyscisz. jEŚLI CHODZI O sytuacje z twoim tata, to wybacz ale nie moge odpowiadac, za zachowanie wszytskich Swiadków Jehowy, tych ktroych znam, z ktorymi sie przyjaznie i mam kontakt, wiem ze nie robią, tak ale jak juz z całego forum wiadac, są rózni ludzie, i nie nad wszystkim zapanujesz. Mogła bym równie dobrze powiedzieć wybacz, że taki przykład ale że wszyscy z religi rzymsko-katolickiej to cudzołożnicy, bo śpicie razem przed slubem, i co a jak ty byś nie robiła tego przed ślubnem nie bylo by ci przykro? nie wolno generalizować, ja nie bede odpowiadac za czujes sumienie, to ta osoba z tego sie kiedys bedzie tłumaczyć nie ja, inna sytuacja jest jak widziałam ze ktos jawnie grzeszy i zle postepuje i nie zwrocilam mu na to uwagi ,wtedy to tez moja wina, ale jak ktos robi rózne rzeczy w zaciszu domowym to dlaczego ja mam za to ponosic konsekwencje i  z miłej rozmowy jaka byla na tym forum robiła sie przepychanka i kłótnia? poruszyłam ten watek, bo ja osobiscie uwielbiam fora bo moge sie tu dowiedziec ciekawych rzecyz np. A6W, dobre kremy, cwiczenia, diety itp. a jak zobaczyłam watewk o śwuadkach jehowy to sie zainteresowałam i go odswieżyłam, bardzo długo nikt go nie ruszał. Tylko nie wiem cały czas dlaczego wy nas KOCIĄ WIARĄ nazywacie, jak my nic wspólnego z kotami nie mamy, kiedys słysząłam sformułowanie ze zmienia sie u nas w religi punkt widzenia na niektore sprawy- racja tak bo tylko krowa bo wiekszej analizie nie zmienia zdania i u nas i w relgii rzymsko katolickeij zachodza zmainym nowe popatrzenie na inne sprawy a u was nowe swieta itp.Jeśli chodzi o temat krwi, to nie podam wam przykładu, gdzie ktoś przezył a mu podali krew bo go naprawde nei znam, ludzie, ktorymi sie kontaktuje to głownie Świadkowie Jehowy, a znajomki ze szkoły i pracy, wybacz ale o takich rzeczach z nimi nie rozmawiam. A jak ktos przyjął krew i był Świadkiem Jehowy to juz tylko kwestia jego sumienia i jego wyboru. To on bedzie się z tego tłumaczył.

Zgadzam się jest jeden Bóg choc róznie w róznych religiach nazywany!:)

34

Odp: Świadkowie Jehowy

kazdy ma swoja racje.

ja ostatnio szlam taka wsciekla bo akurat prawko oblalam i podeszly jakies tam dwie mile dziewczyny w moim gdzies wieku i mi mowia o rasizmie itd zebym wziela darmowa ksiazeczke,wzielam,podziekowalam,w domu sie okazalo i to dopiero jak kolezanka przyszla ze to ksiazeczka od jahowych smile) jakbym wiedziala to bym ladnie podziekowala i nie wziala... :]

Kobieta najsłabsza jest gdy kocha,najsilniejsza gdy jest kochana...

35

Odp: Świadkowie Jehowy

a i prosze was dzieczyny nauczcie sie jednego ŚWIADKOWIE JEHOWY TO NIE JEST SEKTA, TYLKO RELIGIA JAK KTOS NIE MOZE W to uwierzyc niech przecyztas obie w wikipedi znaczenie slowa sekta i religia jest duza róznica!!, i proszę was nie cytujcie mi tutaj jakis wycinków z innch for lub gazet, to ma byc nasza rozmowa oparta na waszych przemysleniach a nie przemysleniach innych ludzi ---> a w szczególności gdzie storna ta zaczyna sie na www. sekty_siwata.....itp prosze was dziewczyny, jestescie inteligetne, jestem sama na tym forum wezcie pod uwage ze amcie przewage, to ma byc mila rozmowa a nie taka kto tu ma racje

Blondynka napisał/a:

kazdy ma swoja racje.

ja ostatnio szlam taka wsciekla bo akurat prawko oblalam i podeszly jakies tam dwie mile dziewczyny w moim gdzies wieku i mi mowia o rasizmie itd zebym wziela darmowa ksiazeczke,wzielam,podziekowalam,w domu sie okazalo i to dopiero jak kolezanka przyszla ze to ksiazeczka od jahowych smile) jakbym wiedziala to bym ladnie podziekowala i nie wziala... :]

a przecyztałas choc fragment z tej ksiązeczki?

36 Ostatnio edytowany przez filifionka (2009-09-05 09:49:45)

Odp: Świadkowie Jehowy

nie oni śmieszą. Są okrutnie nachalni. Jak by nie rozumieli co się mówi. Do mnie przyłazili co miesiąc za każdym razem odmawialiśmy. Mówi się "nie" a oni przez bramę "ale może jednak". Ja mówię dziękuję a oni"może gazetkę", "nie" a oni "ale  tym roku ma być koniec świata" no i co?? koniec świata jest dla każdego człowieka indywidualny w momencie śmierci. Ja nie znam za dobrze Jehowyh z ich wyznaniami ale z tym co wiem jestem wystarczająco zrażona:)

Kocham cie tak Jak moje przestworza
Pokochał wiatr A jednak o morzu
Nie wiem czy miłość to też czy zew.

37

Odp: Świadkowie Jehowy

Buddyzm to nie religia....tylko raczej system filozoficzny..
nie istnieje w niej idea bytu wszechmogącego.- to tak w ramach sprostowania.

Wszyscy wierzym w tego samego Boga...i to niejednokrotnie powtarzał papież katolicki....jak i niejednokrotnie powtarza to KORAN.


Trzy największe religie świata: judaizm. islam czy chrzescijanizm mają czesc wspolna: Stary Testament. Dlatego od ST sie zaczela...dla chrzescijan doszedl Jezus by nauczac ludzi i spisac to na podstawie NT...a dla muzumanow doszedl Mahomet, by tez "uzupelnic"...a nie odrzucic wire ST i NT:)

38

Odp: Świadkowie Jehowy

Plumpa...oczywiscie ze przeczytalam,jak jeszcze nie widziaalm ze ta ksiazeczka "obudzcie sie" to ksiazeczka od swiadkow Jehowych.no wiec tak jak ja pzreczytalam to nie wiedzialam za bardzo o co chodzi bo caly czas byly fragmenty biblii i rady jak zyc.no i dopieros zostalam usiadomiona jak kolezanka przyszla smile

Kobieta najsłabsza jest gdy kocha,najsilniejsza gdy jest kochana...

39

Odp: Świadkowie Jehowy

Ja miałam kiedyś bliską koleżankę, która była świadkiem Jehowy. Nigdy mnie nie "nawracała", ale czasem rozmawiałyśmy sobie o jej wierze i najbardziej było mi jej szkoda jak mówiła, że nie obchodzi urodzin czy, świąt Bożego Narodzenia. Natomiast najbardziej dziwnie mi się zrobiło jak powiedziała, że wybrali jej męża i musi wyjść za mąż. Po tym fakcie kontakt nasz się niestety urwał sad

Bez kochania się umiera, tak samo jak z kochania.

40

Odp: Świadkowie Jehowy

Plumpla, proszę o używanie opcji "edytuj" dostępnej w prawym dolnym rogu każdego napisanego przez Ciebie posta. Możesz edytować swoje wypowiedzi, zmieniać ich treść, dodawać nowe wnioski. Dzięki temu w przyszłości zaoszczędzisz pracy naszej redakcji, a forum będzie utrzymane w porządku i zgodnie z regulaminem/Noelle87

"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś." Paulo Coelho
Odp: Świadkowie Jehowy

Miałam do czynienia z wieloma świadkami i dziele ich na dwie grupy-sympatyczni i niesympatyczni.
Najpierw o sympatycznych smile
Mój kolega , całą jego rodzina to świadkowie. Ale jest on tzw. czarną owcą (ma już dwoje dzieci bez ślubu), chodzi na imprezy, je "kaszankę", był kilka razy w kościele...nie pali przy rodzicach mimo ze ma już 35 lat...
Jego sistra-zawsze było mi szkoda tej dziewczyny, była wychowywana pod kloszem, nie mogła ość np. na pożegnanie zimy, zakończenie roku szkolnego, szkolna dyskotekę. Ubierała się w rzeczy mamy....i w końcu się zbuntowała, uciekła z domu, zaszła w ciąże, wzięła ślub, wyprowadziła od rodziców i naprawdę odżyła!!!

Teraz o niesympatycznych...
Pracowałam z 7 osobami z tej sekty-tak dla mnie to sekta- byli dwulicowy, chamscy, kłamali, kradli, donosili (nawet na siebie nawzajem).... żenada!
Pisze o moich obserwacjach.

Mam dla Ciebie nocy letniej sen...

42

Odp: Świadkowie Jehowy

A czemu tak właściwie oni nie obchodzą urodzin, Świąt Bożego Narodzenia itd? Uznają to w jakiś sposób za grzech?

KOLOROWA JAK DIABLI, osobiście uważam że nie powinniśmy oceniać całej ich religii jako sekty na podstawie paru rodzin. Pamiętaj że np, w chrześcijaństwie też zdarzają się "nawiedzeni". Znam wiele chrześcijańskich rodzin, fanatyków religijnych którzy powinni być odseparowani od społeczeństwa wg mnie, ale czy to świadczy że wszyscy są tacy?

Osobiście nie znam nikogo kto by wyznawał tą wiarę. Więc może słabo orientuję się w temacie. A ludzi chodzących po mieszkaniach, czy zaczepiających na ulicy przechodniów aby ich "nawrócić" i postraszyć końcem świata uważam po prostu za fanatyków i lepiej się od nich trzymać z daleka. A tak nawiązując do tego, czy oni to muszą robić? To jakiś obowiązek czy może jakaś grupa nadgorliwych w ten sposób działa?

Odp: Świadkowie Jehowy

Dianaa myślę ze jest to moja osobista sprawa jak ja ich oceniam.
Uważam, że to sekta-w tym przekonaniu utwierdził mnie dodatkowo kolega-świadek- który sam tak mówi o swojej "rodzinie". Poza tym przez nazwanie ich sektą, nie mówię że są gorsi od katolików, mariawitów czy innych.
Po kolejne czy napisałam ze wszyscy są tacy-należy czytać ze zrozumieniem-podzieliłam na sympatycznych i niesympatycznych. Napisałam o kilku osobach spośród kilku tysięcy wyznawców.

Mam dla Ciebie nocy letniej sen...

44

Odp: Świadkowie Jehowy

Dla mnie ŚJ to sekta - koniec i kropka. Ogólnie ostatnio nie pokazują się na horyzoncie (nie wiem, chodzą gdzieś po centrum, czy co?), więc nie mam z nimi kontaktu. Na szczęście rozmawiałem z kilkoma w internecie, czy to na forach, czy poprzez komunikatory (momentami było gorąco). Doszedłem do wniosku, że są nieszkodliwi, tylko nie można ich zaczepiać - wtedy mamy spokój. Gorzej, jeśli przychodzą do nas, ale wtedy sprawa też jest do załatwienia. Wystarczy im grzecznie powiedzieć, że nie życzymy sobie i powinno być ok. Jeśli pozwolimy im przychodzić... Cóż, można powiedzieć, że dzięki temu będziemy zaopatrzeni w dużo materiałów religijnych(?). Nie urządzają krucjat, nie zabijają w imię wiary, nie palą flag obcych państw, nie robią zamachów - po prostu chodzą i mówią, co może trochę denerwować, ale ogólnie większej szkody nie robi.

Historia magistra vitae est. Make love and war!
Śmierć jednego człowieka to radość, śmierć miliona to święto!

45 Ostatnio edytowany przez paula1988 (2009-09-11 08:53:09)

Odp: Świadkowie Jehowy

Ja słyszalam ze sekta nie sa i to mozliwe, nie wiem, mi tam oni kompletnie nie przeszkadzaja, jak przyjada mowie grzecznie dziekuje i tyle nie mam zadnych probvlemow z nachodzeniem czy innymi rzeczami, zawsze sa mili, i jak mowie ze nie chce to zycza milego dnia. skoro chca i musza to robic- chdzic po innych to niech to robia.

46

Odp: Świadkowie Jehowy
filifionka napisał/a:

nie oni śmieszą. Są okrutnie nachalni. Jak by nie rozumieli co się mówi. Do mnie przyłazili co miesiąc za każdym razem odmawialiśmy. Mówi się "nie" a oni przez bramę "ale może jednak". Ja mówię dziękuję a oni"może gazetkę", "nie" a oni "ale  tym roku ma być koniec świata" no i co?? koniec świata jest dla każdego człowieka indywidualny w momencie śmierci. Ja nie znam za dobrze Jehowyh z ich wyznaniami ale z tym co wiem jestem wystarczająco zrażona:)

Niemożliwie, żeby Świadkowie Jehowy wypowiedzieli takie słowa? w tym roku będzie koniec świata? bo jak z ewangelii Mateusza wynika, i ze słów Jezusa nikt nie zna dnia ani godziny.

47

Odp: Świadkowie Jehowy
Blondynka napisał/a:

Plumpa...oczywiscie ze przeczytalam,jak jeszcze nie widziaalm ze ta ksiazeczka "obudzcie sie" to ksiazeczka od swiadkow Jehowych.no wiec tak jak ja pzreczytalam to nie wiedzialam za bardzo o co chodzi bo caly czas byly fragmenty biblii i rady jak zyc.no i dopieros zostalam usiadomiona jak kolezanka przyszla smile

i powiedziałaś bardzo ważna rzecz, jak żyć i były cytaty z biblii, co oznacza, przynajmniej dla mnie, że wszystko co tam było napisane jest zgodne z Pismem Świętym. A jeśli chodzi o to co powiedziałaś ze jest tam napisane jak żyć to na logikę rzecz biorąc, która z nas nie sięgała do encyklopedii, rożnych poradników, for internetowych itp. żeby znaleźć odpowiedz na swoje pytania? a wiele z nas zapomina o Biblii, księdze, która została spisana pod natchnieniem Boga, i która zawiera wszystkie odpowiedzi na nasze pytania.,


gyrus ?najbardziej było mi jej szkoda jak mówiła, że nie obchodzi urodzin czy, świąt Bożego Narodzenia. Natomiast najbardziej dziwnie mi się zrobiło jak powiedziała, że wybrali jej męża i musi wyjść za mąż.? zapewniam cię, że jak byłam mała tez było mi przykro ze nie dostawałam prezentów na urodziny jak inne dzieci, ale powiem ci ze rodzice mi to potem inaczej wynagradzali, nie było dnia, żeby nie było czegoś dodatkowego, niektóre dzieci prezenty dostają tylko na urodziny i to są rzeczy i zabawki, a ja je dostawałam bez okazji, było przykro jak inne dzieci dostawały, ale z czasem się do tego przyzwyczaiłam nie brakowało mi tego, miałam koleżanki, które to akceptowały i choć chciały mi zrobić prezent robiły go np. dwa tygodnie później po moich urodzinach, a jeśli chodzi o fakt wyboru męża wybacz nie możliwie, przynajmniej u mnie nie ma czegoś takiego żeby ktoś mi wybrał męża to ja z nim będę żyć i mam go kochać, nikt nie może mi narzucić wyboru, poza tym co jest w biblii, bezy pobierać się tylko w Panu, a w Panu znaczy, żeby najlepiej była to osoba podobnych wierzeń jak ty, żeby potem nie było problemów, typu święta, urodziny itp. Nasza religia to nie islam, tu nikt nie wybiera ci męża, żony.

Kolorowa jak Diabli
Miałam do czynienia z wieloma świadkami i dziele ich na dwie grupy-sympatyczni i niesympatyczni.
Najpierw o sympatycznych 
Mój kolega , całą jego rodzina to świadkowie. Ale jest on tzw. czarną owcą (ma już dwoje dzieci bez ślubu), chodzi na imprezy, je "kaszankę", był kilka razy w kościele...nie pali przy rodzicach mimo ze ma już 35 lat...
Jego sistra-zawsze było mi szkoda tej dziewczyny, była wychowywana pod kloszem, nie mogła ość np. na pożegnanie zimy, zakończenie roku szkolnego, szkolna dyskotekę. Ubierała się w rzeczy mamy....i w końcu się zbuntowała, uciekła z domu, zaszła w ciąże, wzięła ślub, wyprowadziła od rodziców i naprawdę odżyła!!!

Teraz o niesympatycznych...
Pracowałam z 7 osobami z tej sekty-tak dla mnie to sekta- byli dwulicowy, chamscy, kłamali, kradli, donosili (nawet na siebie nawzajem).... żenada!
Pisze o moich obserwacjach.


to co piszesz mnie szokuje, rodzice nie pozwolili iść jej na zakończenie roku szkolnego, na szkolną dyskotekę?, ja w podstawówce i zawsze we wszystkich klasach byłam na zakończeniu roku, a w podstawówce byłam na balach przebierańców nie nosiłam rzeczy mamy, to troszkę dziwne, wybacz, ale ja nosze swoje, rzeczy kupione sklepach i rzeczy modne bo tak lubię się ubierać jeśli chodzi o to czy dobrze na tym wyszła, ze uciekła z domu i zaszła w ciążę (z tego co piszesz przed ślubem) to jak dla mnie to nie jest dobry przykład, a jeśli chodzi ojej brata to brak komentarza, on nie mógł być Świadkiem Jehowy, mógł być Dzieckiem Świadków Jehowy, a to jest różnica, taka osoba, nie jest pewna, która Drinę wybrała, czy chce iść jak jego rodzice, czy iść własnymi ścieżkami

\Jeśli chodzi o prace, to uczono mnie ze w kontaktach z innymi mamy przejawiać miłość, a to co piszesz o nich całkiem pokazuje cos innego, nie powiem ci dlaczego tak się zachowywali, bo ich nie znam, a jesteś pewna ze to byli prawdziwi świadkowie Jehowy, tzn. byli po chrzcie i nie byli wykluczeni>?
na resztę opwoiedzi później bo jestem w pracy i mam mało czasu.

Sekta a kościół katolicki

Kościół katolicki

Genezę współczesnego znaczenia pojęcia sekta Kościół katolicki wywodzi od nauk apostoła Pawła, który używał greckiego terminu ??????? (szkoła, partia, kierunek), jego zdaniem kto przyłączał się do jakiegokolwiek ???????, odłączał się od Ciała Chrystusowego (Kościoła).[14]

Zdaniem apologetów Kościoła Katolickiego, powstałe na bazie chrześcijaństwa sekty, charakteryzują się następującymi cechami[15] :
odrzucanie ekumenicznego dialogu
uzupełnianie Biblii o różne dodatkowe objawienia lub też interpretacja całości Biblii na podstawie jakiejś jej części
redukowanie możliwości zbawienia wyłącznie do członków danej sekty
brak ciągłości w historii chrześcijaństwa
odrzucanie wiary w Trójcę Świętą i Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela
orientacja eschatologiczna znamionująca prawie wszystkie sekty

Krytycy Kościoła Rzymskiego zarzucają mu[potrzebne źródło], przytaczając ich zdaniem kontrowersyjne i niejasne zapisy Katechizmu Kościoła Katolickiego, działania charakterystyczne dla sekt:
nadawanie nadzwyczajnych tytułów i uprawnień niektórym członkom Kościoła; duże kontrowersje wzbudzają wśród krytyków niektóre tytuły używane w stosunku do papieży, jak np. Vicarius Christi (Zastępca Chrystusa)
uprzywilejowanie niektórych członków Kościoła do specjalnych czynności dokonywanych pomiędzy Bogiem a wiernymi
uznawanie, iż interpretacji Pisma Świętego mogą dokonywać tylko ludzie Kościoła (tzw. Urząd Nauczycielski Kościoła), papież i biskupi
uznawanie, zgodnie z nadanym Kościołowi przez Ducha Świętego charyzmatem nieomylności, nieomylności nauczycieli (pasterzy) kościoła w sprawie wszystkich treści nauki katolickiej i moralności
Zdaniem krytyków Kościoła Katolickiego[potrzebne źródło], powyższe zasady funkcjonowania Kościoła Rzymskiego całkowicie uzależniają jego członków od pośrednictwa tych kapłanów, którzy zgodnie z zapisami Katechizmu Kościoła Katolickiego zostali wybrani do pewnych czynności i pośredniczą w wykonaniu tych czynności pomiędzy Kościołem a wszystkimi wiernymi oraz zmuszają ich do podporządkowania się papieżowi w sprawach wiary.
to zaczerpnełam z wikipedi, mam nadzieje ze dla was jest to encyklopdeia, ktora jest zgodna  z prawda, nie brałam nic z naszych ksiązek.


Moderatora przepraszam za błedy, mam nadzieję ze nie bedziecie miec ze mna za duzo problemów:)

48

Odp: Świadkowie Jehowy
Ensifer napisał/a:

Dla mnie ŚJ to sekta - koniec i kropka. Ogólnie ostatnio nie pokazują się na horyzoncie (nie wiem, chodzą gdzieś po centrum, czy co?), więc nie mam z nimi kontaktu. Na szczęście rozmawiałem z kilkoma w internecie, czy to na forach, czy poprzez komunikatory (momentami było gorąco). Doszedłem do wniosku, że są nieszkodliwi, tylko nie można ich zaczepiać - wtedy mamy spokój. Gorzej, jeśli przychodzą do nas, ale wtedy sprawa też jest do załatwienia. Wystarczy im grzecznie powiedzieć, że nie życzymy sobie i powinno być ok. Jeśli pozwolimy im przychodzić... Cóż, można powiedzieć, że dzięki temu będziemy zaopatrzeni w dużo materiałów religijnych(?). Nie urządzają krucjat, nie zabijają w imię wiary, nie palą flag obcych państw, nie robią zamachów - po prostu chodzą i mówią, co może trochę denerwować, ale ogólnie większej szkody nie robi.

Nie rozumiem co cię cały czas upiera w twierdzeniu że Świadkowie Jehowy to sekta! nie pojmuje kompletnie twojego rozumowania. Możesz to poprzeć jakimiś argumentami? z resztą twojego postu się wpełni zgadzam.








Świadkowie Jehowy nie obchodzą Świąt Bożego narodzenia, bo wg nich jest to sprzeczne z Biblią, a dlaczego:
-otóż są tylko dwa przypadki opisanych urodzin w Biblii i oby dwa przypadki źle się kończą, ale to rozwinę później jak będę w domu,
- nie obchodzą Świąt Bożego Narodzenia, bo uważają ze niemożliwie jest ze Jezus urodził się w grudniu, dlatego ze relacja biblijna dotyczącą narodzin Jezusa Chrystusa opisuje również ze, kiedy on się narodził pasterze nocowali z owcami na polu, co jest nie możliwe w grudniu, bo na zimę owce praktycznie nie były wyprowadzane z hodowli, a tym bardziej nie mogliby oni z nimi nocować
- wigilia- w czasie, kiedy wy obchodzicie wigilie my obchodzimy Pamiątkę Śmierci Jezusa Chrystusa, i to jest jedyne święto, które zostało zalecone w biblii do obchodzenia,
jeśli chodzi też o Boże Narodzenie, to Jezus nie jest Bogiem, Bóg nie miał początku ani końca nie będzie miał Jezus jest Synem bożym wiec powinno to mieć raczej nazwę Syna Bożego Narodzenie, a poza tym odbywa się ono dokładnie w czasie, kiedy wg kalendarza pogańskiego obchodzone są dni boga słońca i to jest dla nas kolejna podstawa do ich nie obchodzenia.
Diana bardzo mi miło, że uważasz podobnie jak ja nie można oceniać wszystkich po znajomości kilku osób. Świadków Jehowy jest w Polsce około 125.000,00 tysięcy wiec nie można oceniać wszystkich po zachowaniu kilku.

Chodzenie i rozmawianie z ludźmi to obowiązek nałożony przez Jezusa apostołom, mieli oni chodzi i głosić i chrzci ludzi w imię ojca, syna i ducha świętego. I dlatego świadkowie Jehowy chodzą po domach, żeby innym głosić ,przekazać informację zawarte w Biblii.


Kolorowa jak Diabli napisałaś ze on cię utwierdził, bo tak mówił o swojej rodzinie? wybacz ale Świadkowie Jehowy nigdy by swojej Religi nie nazwali sektą, bo sektą nie jesteśmy. i dlatego dziwią mnie podane przez ciebie przykłady? tylko takie negatywne przynajmniej w moim mniemaniu znajdujesz a nie znasz nikogo kto jest Świadkiem Jehowy i Np. prowadzi się czyście, jest lojalnym, wiernym i kompetentnym pracownikiem, trzyma się zasad i przykazań w Biblii, nie robi cos na przekór innym osobom, nie nazywa swojej Religi sekta, nie je kaszanki i nie pali papierosów?

49

Odp: Świadkowie Jehowy

Plumpla, po raz kolejny upominamy, abyś używała opcji "EDYTUJ" w prawym dolnym rogu swojej wypowiedzi. Proszę, dokonaj edycji swoich postów.
Pozdrawiam
Yvette

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

50

Odp: Świadkowie Jehowy

Dlaczego sekta? Chodzą i głoszą jakieś cuda na kiju, rozdając przy tym śmieszne pisemka, które nic do życia nie wnoszą. W dodatku są bardzo młodą grupą religijną, a mają niezły tupet i uważają, że tylko oni są cacy (wybrańcy, te rzeczy). Potrafią zrobić ludziom wodę z mózgu, co mnie strasznie wkurza, czytałem o przypadkach stosowania psychomanipulacji - ciężko jest przestać być ŚJ. Dlatego właśnie sekta (zresztą kk to od biedy też sekta).

Historia magistra vitae est. Make love and war!
Śmierć jednego człowieka to radość, śmierć miliona to święto!

51

Odp: Świadkowie Jehowy

Ensifer niedługo każdą religię podłączysz pod sektę.

52

Odp: Świadkowie Jehowy

Czemu nie, każda religia to zło (no, może z małymi wyjątkami).

Historia magistra vitae est. Make love and war!
Śmierć jednego człowieka to radość, śmierć miliona to święto!

53

Odp: Świadkowie Jehowy

Żadna religia sama w sobie nie jest zła, źli mogą być wyznawcy. Chociaż np. agresywnego i złego buddysty jeszcze nie spotkałam.

Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

54

Odp: Świadkowie Jehowy

Generalnie zawsze zastanawiało mnie jak ŚJ tłumaczą sobie fakt że ich nauki obowiązują dopiero od początku XIX w co było w takim bądź razie wcześniej czy Bóg opuścił ludzkość przez XIX w?
Nigdzie nie było prawdy a wszystkie kościoły, wszyscy ludzie, pierwsi chrześcijanie Biskupi, pobłądziły i ten błąd trwał XIX wieków.
Co oczywiście jest nieprawdopodobne...

Kościół jako taki ma i musi mieć swoją ciągłość, ponieważ ani człowiek, ani żadne ludzka organizacja go nie utworzyła lecz Bóg.
Co obiecał np. tu
" Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą" (Mat. 16, 18).

Więc czy wraz ze śmiercią Piotra kościół umarł ?

Poza tym powiedział

"Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody... A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mat. 28, 19, 20);

Wszystkie dni poza XIX wiekami  ?

i tu
" Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze - Ducha Prawdy" (Jan 14, 16, 17),

Co to znaczy zawsze? Czy może z przerwami albo czy Kościół mógł żyć w ukryciu przez XIX wieków ?

Albo czyż sam Chrystus nie wyróżniał osób ze swojego otoczenia np. Piotra szczególnie

"Paś baranki moje, paś owce moje" (Jan 21, 15-17).  "
"Ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci" (Łuk. 22, 32).

Czy wyższy cytat o " Ty jesteś Piotr [czyli Skała]..."

Kim jest więc Piotr ?

Albo do uczniów, a nie do tłumów.
?Komu grzechy odpuścicie, będą odpuszczone, komu zatrzymacie, będą zatrzymane" (.1 20. 23)

Czy to powiedzenie było ważne tylko za Życia Chrystusa ? Czy już jest nie aktualne ? Nie wszyscy są powołani do tej czynności ale tylko uczniowie.

Inna sprawa
Czyż nas wszystkich Chrystus nie Kocha tak samo ?
"...Nie ma Żyda, ani Greka; nie ma niewolnika ani wolnego; nie ma mężczyzny i niewiasty; albowiem wszyscy wy jednym jesteście w Chrystusie Jezusie. (Gal.3:28). "

Nie ma podziału, co do zbawienia na klasy ludzi ( Niebiańska i Ziemska ) wszyscy są powołani do zbawienia

Jan. 6:47-58
Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, kto wierzy we mnie, ma żywot wieczny.
Ja jestem chlebem żywota.
Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i poumierali;
Tu natomiast jest chleb, który zstępuje z nieba, aby nie umarł ten, kto go spożywa.
Ja jestem chlebem żywym, który z nieba zstąpił; jeśli kto spożywać będzie ten chleb, żyć będzie na wieki; a chleb, który Ja dam, to ciało moje, które Ja oddam za żywot świata.
Wtedy sprzeczali się Żydzi między sobą, mówiąc: Jakże Ten może dać nam swoje ciało do jedzenia?
Na to rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jeśli nie będziecie jedli ciała Syna Człowieczego i pili krwi jego, nie będziecie mieli żywota w sobie.
Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, ten ma żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
Albowiem ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem.
Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, we mnie mieszka, a Ja w nim.
Jak mię posłał Ojciec, który żyje, a Ja przez Ojca żyję, tak i ten, kto mnie spożywa, żyć będzie przeze mnie.
Taki jest chleb, który z nieba zstąpił, nie taki, jaki jedli ojcowie i poumierali; kto spożywa ten chleb, żyć będzie na wieki."

oraz ...

(J 14:1-3)
(Jezus powiedział) Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem.


"Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie;"
i nie powiedzą: Oto tu jest albo: Tam. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest.
Do uczniów zaś rzekł: Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie.
Powiedzą wam: Oto tam lub: Oto tu. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi."

A o miejscu i czasie Jezus powiedział Łotra na Krzyżu ok 2000 lat temu
"Dziś ze Mną będziesz w raju" (Łk 23:43) 

W jaki raju ? Na pewno nie ziemskim. Czyli raju nie będzie na ziemi bo już jest.

Albo kto ma, lub miał przez XX wieków  na ziemi taka władzę..

Mk 16, 17-20

"Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie?."

Wg mnie. przynajmniej ludzie prawdziwej wiary.. np Egzorcyści, czy Święci Kościoła - dla nich te słowo się wypełniło.
Nie słyszałem aby ŚJ towarzyszyły te znaki ? Ale może nie o wszystkim wiem, oświećcie mnie.
Każdy którego Kościół nazywa Świętym , nie jest Święty wg. nas ludzi, ale Święty w Bogu, tzn odbija się w nim Świętość Boga nie dla jego zasług, ale by się wypełniła "Wola Boża", a w czasie życia i po śmierci Bóg potwierdza cudem każdego z nich. Wszystkie dokumenty o cudach są dostępne dla każdego(Badania, analizy lekarskie itp) Każdy może je weryfikować,  w oczach nauki jest to Cud, czyli cos co nie ma prawa zaistnieć , a jednak....

Myślę że w każdym, dowolnym momencie ludzkiej historii słowa Pisma świętego są zawsze aktualne. Więc nie może być takich przerw w trwaniu kościoła, do kogo bowiem w dowolnym momencie historii odnosiły by się te słowa

"Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie !(Mt 10,7)

Tak myślę.

55

Odp: Świadkowie Jehowy

Uważacie że ŚJ są sektą a katolicyzm nie jest? Proponuje Wam przeczytać definicje sekty. I niech każdy się zastanowi w jakiej wierze się znajduje bo jakby nie patrzeć katolicyzm też można uznać za sektę.

A co do obrażania tej religii (ŚJ), większość wypowiada się Katolików przynajmniej tak mi się wydaje. Obrażacie ich wiarę i bez podstawnie oceniacie ich religie.  Że niby jakieś wizje itp . Bez obrazy ale to co papiestwo wyczyniało paręset lat temu, założenie burdeli, święta inkwizycja. A wizje u Katolików są na porządku dziennym ;]

I nie jestem ani Katoliczką ani ŚJ.
Pozdrawiam.

Posty [ 1 do 55 z 192 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Świadkowie Jehowy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018