mam 25 lat, mieszkam we Wrocławiu i wydawałoby się że świat stoi dla mnie otworem...
ale nie mogę znaleźć... dlaczego... ciągle się nad tym zastanawiam... niby faceta można znaleźć wszędzie... nie jestem ani brzydka, ani głupia, jestem przeciętną dziewczyną więc nie rozumiem dlaczego nie mogę nikogo znaleźć... nie jestem typem domatorki, lubię pójść czasami na imprezę do kina, na spacer rower, na miasto ze znajomymi... a właśnie znajomi... każdy kogoś ma... wydaje mi się że dookoła są same pary... a ja wciąż jestem sama...
Podobne tematy
2 2009-05-24 13:03:27 Ostatnio edytowany przez Bliźniaczka22 (2009-05-24 13:05:53)
każdy ma swój czas
wiesz czasem bywa tak, że jak czegos sie bardzo chce to tego sie nie da osiągnąć. Kurczę Wrocek duże miasto... może popróbuj na jakis portalach randkowych albo te szybkie randki? Albo zapisz sie na coś?
Wiem.... albo nie jest Ci facet przeznaczony z twojego miasta tak jak mi
i może jest tam gdzieś dalej? ja swoje szczęscie odnalazłam ponad 500 km ode mnie ![]()
Bliźniaczka, ale miałaś drogę do odnalezienia miłości
:) Szczęscia życzę ![]()
Madziu, domyślam się, że ciężko bez faceta, ale tak jak mówi Bliźniaczka na każdego przyjdzie czas. Miłość na zawołanie niestety nie przychodzi, choć to byłoby fajne rozwiązanie. CZekaj cierpliwie, a póki co korzystaj z wolnego życia... baw się i szalej,a może przypadkiem odnajdziesz wymarzonego księcie...
Powodzenia.
Mam podobne rozterki z tym ze nie szukam faceta:P Wroclaw niby fajne miasto, ale ciezko o poznanie kogos nowego z kim znajomosc nie konczy sie po kilku dniach. Na imprezy chodza znajomi w grupkach, i ciezko poznac kogos nowego. Licze ze chociaz Tobie sie uda:) Powodzenia.
Która wolna dziewczyna zaprasza faceta na kawkę
Bawcie się póki młode
Milosc sama was dopadnie
Tak to jest profesjonalna odpowiedź.
miłość przychodzi kiedy się jej nie szuka
lepiej zdać się na los no i dużo uśmiechać do facetów ![]()
czekam już 3 lata... i dalej nic... zastanawiam się czy kiedyś znajdę kogoś i będę szczęśliwa...
już się wyszalałam i chciałabym mieć kogoś na stałe... próbowałam już chyba wszystkiego... wśród znajomych, na imprezach, na internecie i dalej jestem sama... ![]()
A ja polecam sympatia.pl :-), tam właśnie poznałam moje szczęście :-) też miałam podobny problem, a do tego męża z którym nie byłam już od ponad 1,5 roku, więc się zalogowałam, ale tak bardziej z nudów, no i mam wspaniałego faceta, najukochańszego na świecie :-), po pierwszej randce już nie rozstawaliśmy się, jesteśmy ze sobą od 7 m-cy. Zresztą znam nie jeden taki przypadek, moja koleżanka jest z facetem z sympatii od 3 lat.
Magdo ja uważam,że na wszystko przyjdzie czas.Rozumiem,że to Cię denerwuje,że nie masz nikogo bliskiego przy sobie do kogo mogłabyś się przytulić.No i wyobrażasz sobie,że napewno z Tobą coś nie tak.Ale to tak nie jest.Przerabiałam to na swoim przykładzie.Też kiedyś szukałam tej swojej miłości i co nie przychodziła.Koleżanki zmieniały chłopaków a ja cały czas byłam sama albo trafiały mi się jakieś krótko dystansowe znajomości.Byli i odfruwali sobie.No i w końcu stwierdziłam,że mam dosyć łowów,że niech się dzieje co chce.Bawiłam się ze znajomymi i przestałam myśleć o tym jednym.I wiesz co długo nie musiałam czekac bo miłość przyszła do mnie sama i jestem już z nią 12 lat.Czym wiecej szukasz i skupiasz się na tym,żeby kogoś spotkac to nic nie wychodzi.Miłośc przyjdzie sama zobaczysz!!! Powodzenia
ja od momentu gdy przestałam szukać nie mogę się odgonić... a najgorzej jest w tedy gdy już się kogoś ma... wtedy ustawia się kolejka ;p
Madziu, ja też tak mam. Dokładnie tak samo. Wszyscy znajomi z parterami, a ja...
Mam 23 lata też jestem z Wrocławia, i też sama... I nie wiem, gdzie znaleść tego jedynego... ![]()
Może się na jakiś podbój miłosny razem skumamy?;)
czemu nie
zawsze można wybrać się na jakaś imprezę ![]()
masz pomysł na to jak można poznać jakiś fajnych ludzi we Wrocławiu?
większość ludzi spotyka się na imprezie, piwie w swoim gronie i ciężko jest poznać kogoś z ki można byłoby od czasu do czasu wyjść na piwo ![]()
to moje gg 10273403
Nie jesteście same, dołączam się do was Też sama spędzam każdy wieczór jestem po rozstaniu i smutno i ciężko, nie chce być już sama chce być z kimś, a tu na złość nie ma. Przestałam wierzyć, że kiedyś miłość mnie jeszcze dopadnie
Dziewczyny też mieszkam niedaleko Wrocławia, więc może kiedyś razem wyskoczymy na jakiś podbój ![]()
myślę że jest wielu ludzi takich jak my... po rozstaniach, albo po prostu samych...
znajomi mają swoje połówki... i ciężko zwyczajnie iść z kimś na piwo czy na imprezę... bo jak już idą to w parach, a nikt nie chce czuć się jak piąte koło u wozu...
jak można poznać fajnych ludzi, którzy też są sami, spotkać się z kimś pogadać, pójść na imprezę i nie spędzać kolejnego weekendu w samotności?
napisz na portalu z ogłoszeniami ze masz dwa bilety na film na sobotę...
Bliźniaczka, ale miałaś drogę do odnalezienia miłości
:) Szczęscia życzę
Dziękuję
sami czasem w to uwierzyc nie możemy i wspominamy CUD he he
No pewnie, spotkajcie się i najlepiej idźcie do jakiegos klubu samotnyc serc czy jak tam się nazywają
mi tez sie zdaję, ze najłatwiej poznac kogos z portalu itp tyle tam ogłoszeń ![]()
18 2009-05-27 10:05:21 Ostatnio edytowany przez elviska18 (2009-12-21 17:51:24)
...
a ja bym poleciła jakiś portale randkowe, wbrew pozorom nie są tam sami 'debile'
zdarza się poznać kogoś naprawde miłego.
a kolejną sprawą jest że miłość przychodzi 'nieproszona'
z zaskoczenia ![]()
20 2009-05-28 09:33:26 Ostatnio edytowany przez elviska18 (2009-12-21 17:54:44)
...
Ja na portaalu jestem, i się jak desperatka tam czuję...
badz otwarta na nowe zwiazki i rozgladaj sie w miejscach gdzie nie natrafisz na drani. Znam taka co ma niefart do trafiania ze 100% skutecznoscia na drani... czemu? wszystkich poznaje w tym samym miejscu, na dyskotece. BRAWO
nie mam nic do dyskotek ale partner na stale tam? hmmm w mojej koncepcji - nie!
To gdzie?
sklep, biblioteka, basen he he a co nawet na ulicy, park tylko w dyskotece faceci bywają? nie wierzę...
w sklepie spotykam panów głownie po 60, w bibliotece taka cisza, ze nawet sie boje oddychac, na ulicy zaczepiaja mnie tylko ci faceci, ktorym wiecznie brakuje 90 groszy do piwa, na basenie? hmm w czepku nie wygladam zbyt atrakcyjnie, a w parku widze same zakochane pary i nie sądzę, żeby sie ucieszyli jakbym do nich podeszla i zagadywala! Ale ja jestem jakims szczegolnie klinicznym przypadkiem! Moglabym stanac nago na środku ulicy, a i tak nikt nie zwrociłby na mnie uwagi! A znam dziewczyny, ktore nawet będąc w zakonie by kogos poderwaly!
Magda25, ten numer GG chyba nie działa, albo Ty nie odpisujesz
Dzisiaj mijają dwa lata od cudownego dnia, w którym poznałam mojego obecnego męża. Poznaliśmy się na czacie, na którym byłam zupełnie przez przypadek i bez określonego celu:rozmawialiśmy tą drogą tak naprawdę tylko przez jeden wieczór. Po kilku dniach on do mnie zadzwonił, a po trzech tygodniach spotkaliśmy się. Z upływem czasu spotkań było coraz więcej, a od 9 miesięcy jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Owszem, w Internecie- szczególnie na czacie i podobnych portalach trzeba uważać, z kim się rozmawia, bo nie brakuje tam wariatów i niemoralnych palantów, ale po toku, temacie rozmowy wyczujemy, z kim mamy do czynienia.
chyba masz rację Bliźniaczko22 ! trzeba skończyć z tym użalaniem się nad sobą i wyjść do świata. tyle parków w miastach... nie trzeba nawet iśc na tę durną imprezę i patrzeć jak wszyscy świetnie się bawią. dlatego jak tylko się skończy ta wstrętna pogoda (i sesja!) biorę ulubioną książeczkę i do parku na ławeczkę ruszam:)
Madziu
wiesz.. po tym jak spodobał mi sie pewnien chłopak , który z poczatku był mna zainteresowany, zdobyl mój numer tel i gg i długo pisał a ja myslałam że cos z tego bedzie to mnie olał totalnie..a potem sobie o mnie przypomniał i bylismy ze soba razem bo sie nam udało--> chyba ze 4 msc ze soba chodzilismy :-P (teraz się z tego smieje bo nie wart był grzechu
) to juz myslalam ze swiat sie zawalil jak sie rozstalismy..a ja mialam klapki na oczach i tyle!!!
wszedzie widzialam zakochane pary, zazdroscilam innym ze maja chlopakow i wogole strach myslec co jeszcze myslalam;/ fakt faktem chodizlam na imprezy i bylam tak zdesperowana ze cieszylo mnie to jak ktos mnie podrywal...nawet tacy okropni faceci ktorzy nigdy nie mieliby u mnie szans... no i jeszcze na dodatek mialam duzo wesel zapraszalam chlopakow ktorzy mi sie podobali z mysla ze moze cos z tego wyjdzie (ale nic to nie dawalo:/ ) i ciagle myslalam ze moja mlodosc minie tak nijak..bo mlodsze juz maja chlopakow a ja 18 lat i nic:/ a gdy stwierdzilam ze nic z tego to w koncu sie poddalam i
stwierdzilam ze koniec z tym..nie szukam bo jak sie czegos bardzo chce to sie nie ma..
poza tym bardzo bylam zzyta ze swoja kuzynka i jej dziecmi...ona i jej maz wszedzie mnie ze soba brali: na festyny, wesole miasteczko, pizze, wycieczki i takie tam... calymi dniami przesiadywalam u nich w domu.. i wyobraz sobie ze jej maz mial kolege w pracy nowego..i kiedys tam maz tej kuzynki mial imieniny i ten kolega przyjechal do niego tak na kawe i ja go poznalam tak na czesc czesc...no i sie zaczelo... on coraz czesciej zaczal ich odwiedzac a oni specjalnie mnie tam wolali ze niby cos im sie stalo, ze cos dla mnie maja i takie tam;-P no to szlam
ale niegdy na mysl by mi przyszlo ze ja i on to cos z tego bedzie i pewnego ranka budze sie a tu sms;-) po prostu szczescie totalne i banan od ucha do ucha..i tak sie samo potoczylo:)
i jak juz zaczelismy ze soba byc to on mi powiedzial po jakichs 3 msc ze wtedy gdy mnie pierwszy raz zobaczyl to chcial ode mnie numer albo umowic sie na randke ale jakos mu odwagi braklo:-)
i nie żaluje ze go poznalam bo Kocham Go nad życie!!
także Madziu nie szukaj na siłe!! bo to tylko pogarsza Twoja desperacje a to w niczym Ci nie pomoze tylko może jeszcze zaszkodzic
po prostu stawiaj na to że ON sam Cie znajdzie.. i pamietaj że gdzies tam na Ciebie czeka tak samo jak Ty na niego.. i predzej czy pozniej napewno sie odnajdziecie ![]()
< aha... jeszcze to.. gdy mówiłam siostrze że dlaczego wszyscy mówią że jestem fajna i wogóle ale nikt ze mną jakoś nie kreci mimo tego, to ona zawsze powtarzala: KAZDA POTWORA ZNAJDZIE SWOJEGO AMATORA
> i to chyba prawda....
także głowa do góry Madziu!!
Gosiu1989, mimo, że toja wypowiedź adresowana była do Madzi, to i mnie jakoś tak pozytywnie natchnęła! Może ja poprostu muszę dłużej poczekać na swoje szczęście? Dziękuję
gosiu1989, faktycznie ten Twój post napawa troszkę optymizmem. Ale z drugiej strony to ja sobie właśnie tak czekam i czekam, i czekam a tu nic... i bardzo mi brakuje bliskości i mężczyzny... ile można tak trwać w bezsensie?
Ja też 22 lata i sama do 22 urodzin ciągłe imprezy poznawanie na nich facetów umawianie sie a potem kompletna porażka.Co jeden to gorszy.... 22 urodzin upiłam sie jak nie wiem. Na drugi dzień kac i wyciąganie wniosków. Nie szukam już faceta na imprezach. Ale czuje się taka samotna i brakuje mi bliskości...Masakra:(
Rozumiem co to znaczy dziewczyny czuc się samotnym..i najgorsze jest to czekanie własnie:/
bo w sumie to bliskosci meżczyzny nic innego Nam nie zastapi:( ale znów uzalanie sie nad soba że inne maja a ja nie to tez do niczego dobrego nie doprowadzi..a co gorsze moze jeszcze Was wprowadzic w jakies dołki:((
Głowki do góry dziewczyny!! a ja trzymam za Was kciuki:-***
spragniona miłości
i tak zrób i wiesz co? mam taki pomysł jak juz będziesz na tej ławce z książką i jakiegoś kolesia sobie wypatrzysz np to najłatwiej poderwać go tak
weź z sobą butelkę wody mineralnej
i jak zobaczysz że on np tobą się sie interesuje luka lub coś to rozejrzyj się wokół udając że go nie widzisz zbytnio i próbuj udawać odkręcić wodę
oj nie moge jej odkręcić he he
rozglądasz sie drugi raz
widzisz go idziesz i prosisz go o pomoc
plusy
facet czuje sie jak rycerz
i już masz go na muszce
a odkręcenie wody to zawsze zwyczjna pomoc nic zobowiązującego
i napewno koleś sie tobą zainteresuje
Kobitki wy zamiast sie tak tu smutac i użalać uruchomić głowki i na podbój a nie
nic trudnego albo na you tube sobie pooglądajcie sposoby na podryw czy coś
w końcu 10 latek nie macie duże jesteście a użalają sie dzieci nad sobą...
dzięki za dobrą radę;) kto wie... może skorzystam... tylko, że ja nie jestem taka otwarta na ludzi, żeby taki teatrzyk zagrać, przed obcym człowiekiem i to jeszcze przed takim, na którym chciałabym zrobić dobre wrażenie... trzymajcie kciuki w każdym razie:)
a samotność wcale nie jest zła... będąc długo samemu to i się naprzykrza, ale ogólnie póki co ja wolę być sama. nie narzekam na samotność mam przyjaciół a ktoś bliższy pojawi się nie wiadomo kiedy, nie zamierzam szukać będzie to będzie ![]()
a do tych portali ja jestem nie szukam nikogo nie czuje się jak desperatka, czysta ciekawość;)
e tam
bo trzeba się pozbyć skorupy i wyjść na zewnątrz, tak z czystej ciekawości poobserwujcie jak laski podrywają zajętych już kolesi, widać wiedzą czego chcą i wszystko jedno czy coś zniszczą czy nie idą na żywioł, skończyły się czasy gdy to faceci o nas zabiegali
więc czemu się nie otworzyć i iść na żywioł na wolnego kolesia? skoro szukasz kogoś to co masz do stracenia, a pomyśl jak on ma niby zwrócic na ciebie uwagę jeśli nie tylko ty jesteś samotna oprócz tylu kobiet w tym miescie itp?
moim zdaniem ryzyko na takim etapie sie opłaca
Doobra, to ja po zgrzewkę małych mineralnych lecę, i czekam aż padać przestanie:)
ZACZNIJCIE CHODZIC NA SILOWNIE...
Najlepiej żyć normalnie, tak jak do tej pory i się nie przejmować. Odpowiedni mężczyzna znajdzie się w odpowiednim czasie sam. Ja mojego faceta poznałam bardzo przypadkiem, a że mieszka po drugiej tronie Polski, nie dawałam nam większych nadziei. I okazało się, że racji nie mam, bo jesteśmy ze sobą od dwóch lat i jestem pewna, że to ten jedyny ;] Przeznaczenie i tyle ;]
jak znalezc faceta? juz nie wieze ze kidys go znajde jestem caly czas sama a lata leca (25) co mam robic chce przezyc cos pieknego. potrzebuje zeby ktos mnie pocalowal, przytulil, piescil, co robic bo juz nie wytrzymam, czy czekanie ma jakis sens czy juz do konca zycia bede sama?
każdy przechodzi takie dni kto jest sam, ja bylam 3 lata sama nie licząc krótkiego epizodu....(mniejsza z tym). Ja szczerze powiem nie szukalam mój luby sam sie napatoczył a że oboje mielismy jakieś ciagoty to jesteśmy razem. A tym czasem zajmij się czymś co lubisz jakieś hobby, imprezy z przyjaciółmi. Znajdziesz Go. Na jedną polke przypada 3 facetów:) Czekanie ma sens:)
Aby znaleźć faceta, trzeba m.in. umieć pokazać własną kobiecość. Kobieta musi być zadbana, ale nie wyzywająca; wyprostowana, a nie chowająca głowę w ramiona; czarująca, ale nie natrętna i oczywiście mająca coś do powiedzenia, jednak niekoniecznie rozpływająca się na temat walorów dopiero co poznanego faceta.
Dziewczyny, spokojnie, bez zbędnej desperacji, bo tą desperację widać w Waszych oczach. Bądźcie bardziej pewne siebie, uśmiechnięte, a właściwa osoba u Waszego boku niebawem się znajdzie.
babeczki ostatnio odkryłam nowy portal MyDwoje.pl ponieważ ciekawośc mnie zrzerała zarejestrowałam się, celem tego portalu jest dobranie drugiej polowicy min. za pomocą testów skojarzen, dostałam pierwszą liste ofert hehehehe niewiem czy skorzystam
jakos nie czuje tego.
45 2009-07-23 08:17:01 Ostatnio edytowany przez november (2009-07-23 08:18:57)
hmm.. a ja poznałam wielu facetów przez neta. Fakt, większość to były klapy ale nie traktowałam tego nigdy poważnie. W którymś momencie miałam jakis przesyt tego, bo już mnie nudziły nieudane randki. Na ostatnią poszłam "od niechcenia".
I co? Pokochałam tego faceta. Świadomie i dojrzale, bo ostatni raz kochałam kogoś już kilka lat temu. A teraz niestety stoimy przed "próbą". I jeśli nie uda nam się porozumieć to co, mam sobie powiedzieć, że nie kochałam na prawdę?... Moja rada, nie szukaj. Baw się spotkaniami. Wszystko zawsze wychodzi najbardziej niespodziewanie.
aaaa, polecam fajnego e-booka "Dlaczego faceci kochają zołzy";D uczy dystansu;p
PORADZCIE! TO WAŻNE. jestem sama mam 25 lat i chcialabym miec faceta. Niedaleko mnie mieszka fajny wolny facet i mysle o tym czy do niego przypadkiem nie napisac na nk(oczywiscie z konta fikcyjnego, zeby od razu nie wiedzail kim jestem) tylko najgorsze jest to ze strasznie sie boje jak by sie ktos o tym dowiedzial jak np nie spodobam mu sie a on komus powie, nie chce byc posmiewiskiem calej okolicy. prosze o rade co robic moze to jakas szansa na zdobycie fajnego faceta... bo jak tak dluzej bede czekac to moge byc do konca zycia sama... jak myslicie co robic napisac do niego??? i co??
ja poznaje ludzi na IRCu - i zawsze są sensowni. swego faceta tak poznałam i całe mnóstwo osób z którymi mam cały czas kontakt. nie wierzę w żadne portale randkowe - w tym sensie, że nie wiele jest tam ludzi z którymi chciałabym mieć do czynienia....
scarllet zaczepianie faceta przez konto fikcyjne na nk nie jest dobrym pomysłem. spróbuj znaleźć sie w okolicy jego towarzystwa, popatrzeć gdzie bywa i też te miejsca odwiedzać itp
scarllet, Ewel ma rację. lepiej napisz do niego ze swojego konta ![]()
Nie szukaj nikogo a sam sie znajdzie:)
mam podobny "problem", ale zauwazylam pewna bardzo wazna rzecz. po przeczytaniu wielu komentarzy, ksiązek na ten temat i z własnym doświadczeń (też znajomych) stwierdzilam ze jest jeden aspekt, który sie AUTENTYCZNIE sprawdza. I mowię tu i o szukaniu chłopaka i o szukaniu dziewczyny.
DESPERACJA. wyobrazcie sobie ze zdesperowany facet strasznie chce sie z tobą umowic... i zabiega o ciebie ale jest w nim cos z desperacji. to nie jest zainteresowanie tobą tylko pragnienie zeby ON kogos mial. zeby nie byl juz sam. to samo jest jak kobieta szuka faceta... oni to wyczuwają. kazdy wyczuwa to na kilometr.
najfajniesze uczucie jest wtedy kiedy nas zaskoczy. tak nagle, kiedy sie go nie spodziewamy. kiedy jestesmy zaangazowane w swoje zycie ale nie kreci sie ono wokól facetów. zycie kobiety nie tylko na tym polega zeby BYĆ z mezczyzną. oczywiscie to jest wazne, ale najpierw trzeba sie jakos wewnętrznie uksztaltowac.
mnie zadziwia to jak sie zmieniam z roku na rok, jak zmieniają mi sie gusta, moje "problemy" ze sobą, moje zachowania wobec innych ludzi itd.
dlatego jestem pewna, ze jesli by sobie NAPRAWDĘ odpuścić, nie mowie o zamykaniu sie w domu tylko o swoich myślach!!! przestancie prowadzic lamenty w swoich myslach jakie to jestescie beznadziejne i jaki swiat jest niesprawiedliwy bo wszyscy maja chlopaka a ja nie. po pierwsze nie wszyscy, bo tysiące osób ma te same kłopoty, ale mamy tendencje do tego zeby siebie uważac za pępek swiata i wszystko kreci sie wokol nas. Nasz umysł to maszyna, która ciagle stwarza atmosfere zebysmy walczyli o przetrwanie, zeby przekazac swoje geny itp. Nie ma sie co smiać, to jest udowodnione naukowo. jestemy podporządkowani biologii. ale prawda jest taka, ze gdy ciagle o tym myslimy to staje sie to błędnym, zamknietym kołem i jest nam po prostu ŹLE! dlatego proponuje, zeby rozejrzec sie wokól ludzi, ale naprawde ZOBACZYĆ drugiego czlowieka. mezczyzne, kobiete, dzieci, staruszków. chodzi mi o ludzi.
Oderwac sie od destrukcyjnych myśli bo to one wszystko psują i przedłużają okres samotności. samotność jest po to, zeby dostrzec zarówno siebie, kim jestesmy i tez drugiego czlowieka, ktory też jest sam! tak naprawde on tez moze sie czuc samotny, nawet jesli ma znajomych, czy nawet meza, żone, dzieci...
wiem ze sie rozpisalam, ale moze warto sie zastanowic i wyprobowac taka metode. albo raczej zaczac ŻYĆ a nie zamykac sie w swoich myślach ![]()
a co do tego gdzie szukać.. hmm tu chyba nie ma reguł, ale chodząc jedynie po klubach czy knajpach, gdzie sie chleje na umór albo tanczy zeby prowokowac facetów to nie jest najlepszy pomysl. jesli chodzi tylko o seks to spoko, napewno sie znajda chetni ale to chyba nie o to nam chodzi? (chociaz nie wnikam).
ja proponuje zapisac sie na jakis kurs (jezykowy czy inny), studia, praca (to chyba standard bo wielu sie tak poznaje) wyjazd !!! na wakacje, jakis naprawde fajny wypad, gdzie są tez ludzie ktorych mozna poznac. w swoim miejscie pojsc na rower, na spacer, pobiegać, na siłownie, do teatru, kina, moze jakas wystawa, muzeum, koncert (ale taki bardziej offowy, bo na tych wielkich koncertach jest masa ludzi, mnie to osobiscie przeraza, taki tłum). Generalnie wychodzic, wychodzic, jeszcze raz wychodzic. I wbrew pozorom wcale nie trzeba łazic po imprezach. czego ja juz nie lubie. zbyt wiele czasu chodzilam i poznawalam palantów ktorzy szukali wyuzdanej laski, ktora go zadowoli. niech szukają dalej a znajdą.
a co do tego gdzie szukać.. hmm tu chyba nie ma reguł, ale chodząc jedynie po klubach czy knajpach, gdzie sie chleje na umór albo tanczy zeby prowokowac facetów to nie jest najlepszy pomysl. jesli chodzi tylko o seks to spoko, napewno sie znajda chetni ale to chyba nie o to nam chodzi? (chociaz nie wnikam).
ja proponuje zapisac sie na jakis kurs (jezykowy czy inny), studia, praca (to chyba standard bo wielu sie tak poznaje) wyjazd !!! na wakacje, jakis naprawde fajny wypad, gdzie są tez ludzie ktorych mozna poznac. w swoim miejscie pojsc na rower, na spacer, pobiegać, na siłownie, do teatru, kina, moze jakas wystawa, muzeum, koncert (ale taki bardziej offowy, bo na tych wielkich koncertach jest masa ludzi, mnie to osobiscie przeraza, taki tłum). Generalnie wychodzic, wychodzic, jeszcze raz wychodzic. I wbrew pozorom wcale nie trzeba łazic po imprezach. czego ja juz nie lubie. zbyt wiele czasu chodzilam i poznawalam palantów ktorzy szukali wyuzdanej laski, ktora go zadowoli. niech szukają dalej a znajdą.
Klub to chyba nie jest aż takie najgorsze miejsce ( nie wiem nie byłam
)
Na kursie językowym ciężko kogoś poznać, raczej tam ludzie przychodzą się uczyć po pracy zajęciach a później lecą do domu, trzeba mieć ogromne szczęście żeby kogoś poznać ![]()
Czy na wakacjach można kogoś poznać hmm, raczej jak ktoś jest dzieckiem i jedzie na kolonie te tak
Jeśli ktoś zapisze się do biura matrymonialnego to też organizują takie wyjazdy, osobiście nie znam nikogo kto by pojechał sam na wakacje ![]()
W kinie czy w teatrze to raczej nikogo nie poznasz, siłownia czy club fitness tu szanse są większe bo większa szansa, że będziesz odwiedzać to miejsce częściej. Muzeum wystawa, tu już łatwiej, bo zawsze możesz zagadać kogoś i czasem jakiś rodzynek przyjdzie sam
.
Muminek, skąd Ty jesteś? Miejscami robisz z siebie taką cierpiętnicę a tu proszę, kluby dyskoteki ![]()
miejscami robie cierpietnice, bo czasem jest mi bardzo zle, ze nie mam osoby (chlopaka) ktorego moge kochac i ktory bedzie kochal mnie.
jestem z warszawy i owszem bywalam w klubach. wiem co to znaczy sie tam bawic, ale dla mnie w klubie mozna poznac faceta nawet zajebistego, ale tylko na seks. jesli jestes zainteresowana to owszem, klub jest idealny. ale mi nie o to chodzi. ja nie szukam tego typu relacji.
dla mnie seks jest dopelnieniem zwiazku. a jesli prowokujesz faceta swoim wygladem, tancem to predzej czy pozniej bedzie to zmierzalo do seksu, i pewnie na tym sie zakonczy. moze na kilku razach. wiesz o co mi chodzi?
jesli po prostu tego chcesz, to pewnie, klub to swietne miejsce na taki podryw.
ale moze dlatego ja nie mam chlopaka. bo nie wikłam sie w spotkania z kolesiem, ktory TYLKO do tego zmierza. a zdarzylo mi sie z takimi spotykac. zauwazylam ze niektorzy nie chcia zwiazku, tylko niezobowiązującej relacji. dlatego jestem sama, ale to nie znaczy ze mi z tym dobrze.
widze ze masz dosyc pesymistyczne nastawienie jesli chodzi o to gdzie poznac ludzi. ja poznalam milego pana jak stalam na swiatłam w samochodzie. zagadał mnie z przystanku, bo sie usmiechnelam do niego.. Oczywiscie nie umowilam sie z nim, i nawet nie mam jego nr, ale chodzi mi o to, ze rozmowa moze sie nawiązac WSZĘDZIE.
55 2011-11-19 05:05:38 Ostatnio edytowany przez tomek1522 (2011-11-20 00:55:26)
Witajcie wiem że może to forum jest tylko dla dziewczyn ale cóż tu trafiłem przypadkiem ..
jestem z Wrocławia i też mam problem z nalezieniem partnerki życiowej choć niektórzy mówią że jestem ładny i wysportowany to ja mówię osobiście że jestem przeciętny. każda osoba którą napotykam na swojej drodze mówi to samo że czekać cierpliwie nie szukać nic na siłę i cieszyć się z życia póki można no ale przepraszam ile i jak długo można czekać ? rok ok ale nie dawajcie mi czekać z 20 kolejnych lat.... co do miejsca gdzie spotak się tego jedynego nie ma reguły i to jest przykre gdyż wszędzie jest się w jakimś pędzie i nie ma siły nawet z kimś pogadać bo o czym i o kim? nie znam dziewczyn nie znam nikogo choć chcę poznać... cóż mam 24 lata i już pracuję praca to praca nie ma czasu na filrowanie i poznawanie się a jako kasjer gdzie przewijają się tysiące osób dziennie bardz łatwo się pomylić przy wydawaniu kiedy jest się rozproszonym więc w pracy na pewno nie znajdę tej wymarzonej połówki choć szkoda a jeszcze jedno kiedy mówię dziewczynie że mi się dana osoba podoba to zazwyczaj słyszę podobny tekst - jestem zajęta mam chłopaka czy wszystkie przeciętne dziewczyny mają chłopaka ? tego nie wiem i nie powiedziałem ... wiecie szkoda ze życie musi być czasem tak okrutne że kiedy by się chciało się do kogoś przytulić to nie ma do kogo tylko do pluszowego misia kupionego kiedy byłem małym lub poduszki i spokojnie się wypłakać by wstać jeszcze później na nogi .. wiedzcie też o tym że w moim przypadku nie myślę o sexsie jako o piorytecie tylko bardziej myślę o tym bym mógł jakoś uszczęśliwić drugą osobę swoją osobowością..... pozdrawiam wszstkich i jeszcze jedno na zakończenie powinno być się optymistą w końcu nie jesteśmy sami choć mam wrażenie jakbym to ja jedyny został oszukany przez los i ludzi że do końca życia zostanę sam ....
56 2011-11-19 05:09:21 Ostatnio edytowany przez tomek1522 (2011-11-19 05:18:21)
PORADZCIE! TO WAŻNE. jestem sama mam 25 lat i chcialabym miec faceta. Niedaleko mnie mieszka fajny wolny facet i mysle o tym czy do niego przypadkiem nie napisac na nk(oczywiscie z konta fikcyjnego, zeby od razu nie wiedzail kim jestem) tylko najgorsze jest to ze strasznie sie boje jak by sie ktos o tym dowiedzial jak np nie spodobam mu sie a on komus powie, nie chce byc posmiewiskiem calej okolicy. prosze o rade co robic moze to jakas szansa na zdobycie fajnego faceta... bo jak tak dluzej bede czekac to moge byc do konca zycia sama... jak myslicie co robic napisac do niego??? i co??
myślę żebyś powiedziała mu w prost choć wiem że masz inne podejście do tego niż ja chłopak do Ciebie kiedy widząc podchodzę do ciebie i mówię w prost bez gierek - wiesz co mi się podobasz i tyle . wiem że moze powiedzieć to komuś innemu ale wiedz że uczynisz pierwszy krok i się szybko dowiesz czy naprawdę do siebie pasujecie czy nie to wszystko zależy od ciebei
a co do muminka to się zgodzę kluby nie są najlepszym miejscem do podrywu chyba że chce się zapić lub wyruchać dziewczynę na amen a ja tego nie szukam i powracam jeszcze raz praca ciężko gdyż w pracy musi się pracować a nie rozmawiać i filtrować z dziewczyną reszta bez zmian ...
acha jeszcze jedno ja nie szukam dziewczyny na sex tylko na stałe i wiecie dlaczego ? bo chcę cały czas oddawać krew! krew którą mogę komuś dać odrobinę siebie krew która uratuje kogoś z nieszczęśliwego wypadku która uratuje mu jakieś życie i nie wiem komu dziewczynce chłopcu czy męższczyźnie lub kobiecie....chcę by ona była jak najdłużej dla innych...
Witam wszystkich. Mam ten sam problem tyle, że miaszkam w Sopocie mam córkę 9letnią i niedawno zostawił mnie facet po 5 latach. Chciałabym bardzo wkońcu poznać tego jedynego ale jak? sama wychowuje córkę mam nietypową pracę, która nie jest wśród ludzi no i nie mam znajomych z którymi mogłabym wyjść. Wydaje mi się, ż eto że mam dziecko to też problem aby poznac swoją druga połowe myślałam, że mój ex nią jest ale jednak mimo 34 lat które ma sam nie wie czego chce i szuka wiatru w polu. Szuka pieknej bogatej i idealnej. Ja go nadal kocham, ale nic już z tgeo nie będzie chcem kogoś normalnego nie flirciarza
miłość przychodzi kiedy się jej nie szuka
lepiej zdać się na los no i dużo uśmiechać do facetów
Zgadzam sie w 100 %
Powodzenia ![]()
a ja dzisiaj zagadałem do jednej popatrzyła sie na mnie i przeszła dalej bez słowa...
a ja dzisiaj zagadałem do jednej popatrzyła sie na mnie i przeszła dalej bez słowa...
... mądra dziewczyna ![]()
Nie szukaj ,daj mu się odnalezć ![]()
Witajcie
Ja właśnie rozstałam się z facetem i zastanawiam się - dlaczego trafił mi się taki palant???? Pomóżcie mi również. Gdzie można znaleźć fajnych facetów????
A to zależy jakiego chcesz, bo każdy ma inne pojęcie fajności, ale szczerze to możesz takiego poznać wszędzie, od ulicy po galerie artystyczne/handlowe, inne miejsca kultury lub internet.
A ja wam powiem panie, że poszukiwałem 2 miesiące i na razie daje pass mam dość, niestety chyba w wieku 21 jakoś za późno lub za wcześnie szukać dojrzałej dziewczyny ![]()
Dziś nie ma normalnych facetów. Są sami pijacy, narkomani i macho którzy polują na barbie. Sama nie chcę zostać samotna dlatego tkwię przy palancie przez którego cierpię którąś sobotę z kolei. Normalni chłopacy są już zajęci. Mieszkam 30 km od Wrocławia i wydawało mi się że tam jest pełno chłopaków do wzięcia ale skoro tam nie ma...To nie ma nigdzie.
Dziękuje pani za generalizacje, nie wiedziałem że mam jakąś swoją drugą naturę, to tak samo można powiedzieć że istnieją tylko kobiety, które polują na kase facetów i tylko to się liczy ![]()