Jestem w kolejnym związku z mężczyzną, który rok temu rozstał się ze swoją jedyną prawdziwą miłościa.
Mieszkamy wspólnie od kilku miesięcy, ogólnie nie mogę narzekać, gdyż jest wobec mnie w porządku.
Wiem jednak, że stale wspomina moją poprzedniczkę, do niedawna wyżalał się do mnie, jak to bardzo go skrzywdziła, a od
dłuższego czasu robi to na forach internetowych, gdyż zauważył moją irytację.
Nie rozumiem dlaczego będąc ze mną i jak często twierdzi kochając mnie, maniakalnie wraca do przeszłości, zamiast raz na zawsze
zamknąć ten rozdział za sobą i skupić się na nowym związku.
Ja także mam za sobą nieudany związek i byłam bardzo zakochana, jednak po kilku miesiącach potrafiłam zapomnieć o tamtym
mężczyznie, własnie dzięki temu że poznałam obecnego i dostrzegłąm że jednak istnieją prawdziwi mężczyzni z wartościami i zasadami. Kiedyś rozmawialiśmy na temat zdrady i On twierdził, że gorsza jest zdrada psychiczna niż fizyczna i tak też wyrażał się o poprzednim związku, że tak Go zdradziła. Pytam więc, czy teraz On nie robi tego samego mnie?
Podobne tematy
Wciąż czujesz cień jego poprzedniej miłości?
On pewnie czuje to samo, bo kilka dni temu napisałaś:
(...)Nie powiem, bo jest w porządku wobec mnie, szanuje i często wyznaje miłośc, tylko ja już nie potrafię z siebie wykrzesać tego
ognia, który towarzyszył mi w poprzednim związku. Kilka dni temu mój były odezwał się do mnie poprosił o spotkanie, po czym wyznał że nadal mnie kocha, że nie doceniał tego co stracił i chciałby abyśmy na nowo spróbowali, dali sabie jeszcze szansę.
Mam pytanie do Ciebie (...), czy Ty dałeś drugą szansę tej kobiecie? czy też zamknąłeś ten rozdział raz na zawsze.(...)Czy według Ciebie to, że żyję z innym mężczyzną, ale myślami , wciąż trwam przy poprzednim mężczyżnie jest duchową zdradą?
Rozpoczynanie nowego związku, by zapomnieć o poprzednim, nie jest dobrym pomysłem.
Czy Twój aktualny partner wie, że zastanawiasz się nad powrotem do poprzedniego?
I czy przypadkiem nie szukasz pretekstu, by zakończyć ten związek, ale odpowiedzialność za ten krok przerzucić na partnera?
Wciąż czujesz cień jego poprzedniej miłości?
On pewnie czuje to samo, bo kilka dni temu napisałaś:tea2013 napisał/a:(...)Nie powiem, bo jest w porządku wobec mnie, szanuje i często wyznaje miłośc, tylko ja już nie potrafię z siebie wykrzesać tego
ognia, który towarzyszył mi w poprzednim związku. Kilka dni temu mój były odezwał się do mnie poprosił o spotkanie, po czym wyznał że nadal mnie kocha, że nie doceniał tego co stracił i chciałby abyśmy na nowo spróbowali, dali sabie jeszcze szansę.
Mam pytanie do Ciebie (...), czy Ty dałeś drugą szansę tej kobiecie? czy też zamknąłeś ten rozdział raz na zawsze.(...)Czy według Ciebie to, że żyję z innym mężczyzną, ale myślami , wciąż trwam przy poprzednim mężczyżnie jest duchową zdradą?
Rozpoczynanie nowego związku, by zapomnieć o poprzednim, nie jest dobrym pomysłem.
Czy Twój aktualny partner wie, że zastanawiasz się nad powrotem do poprzedniego?
I czy przypadkiem nie szukasz pretekstu, by zakończyć ten związek, ale odpowiedzialność za ten krok przerzucić na partnera?
Tak dla jasności, to wówczas kiedy pisałam tego poprzedniego posta, byłam już pewna od dłuższego czasu że mój obecny partner
codziennie rozprawia o Niej na tym własnie forum. Poza tym wyznaję zasadę że "nigdy nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki" więc nie ma takiej opcji, abym miała wrócic do poprzedniego partnera. Tak to prawda często myślę o rozstaniu z moim obecnym ale wyłącznie z powodu jego maniakalnego wręcz powracania do tego co było i co przeżył z poprzednią kobietą, o której
zawsze mówił, że była jego jedyną prawdziwą miłościa.
Proponuję zatem szczerą rozmowę twarzą w twarz, zamiast roztrząsania swych wątpliwości (takich samych, oboje twierdzicie, że poprzednia miłość była jedyną, prawdziwą) na forum i czytania wzajemnego swych postów.
No skoro robisz to samo, co i on, to nie masz na co narzekać.