Mąż mój nie mieszka ze mną i moją córką od 2 tyg, bo chlał i skakał do mnie z łapami.Wszyscy mi mówią że będzie dobrze, ale boję się.... , Milenka ma tylko 3 latka ,a baran jak przyjdzie to ją manipuluje,dziad nie wie że to jest najgorsze co można robić, to jeszcze kruszynka. Marzę o tym żeby zniknął i dał nam spokój!
1 2013-03-04 14:37:15 Ostatnio edytowany przez stasik635 (2013-03-04 16:37:28)
Podobne tematy
To dlaczego pozwalasz aby manipulował dzieckiem?
staram się nie pozwalać mu na to siedzę z nimi w pokoju,a le dziad mówi do Milenki że mama tak chce. Ale ja Miśce tłumacze, że teraz jest fajnie można tańczyć, biegać ,skakac, bawic się swobodnie. Milenka teraz dzięki braku gnojka się troszkę wyciszyła i w przedszkolu idziemy na konkurs plastyczny
) a on tak Ją nastawia,bo wie ,że mnie to drażni. Czuje satysfakcje jak ja się denerwuję.
Cudowny tytul:) Taki krotki a tresciwy!
I bardzo dobra decyzja jak na poczatek Pani Mickewicz:) Teraz jedynie zrob wszystko aby dziadowi ograniczyc kontakt z corka. Wystap o rozwod i ograniczenie kontaktow (picie i bicie wystarcza w sadzie). Jesli manipulacja dzieckiem jest wyrazna to postaraj sie o udzial psychologa w sprawie, jego orzeczenie tez przyczyni sie do tego, ze rzeczony dziad bedzie corke raz od wielkiego dzwonu widywal..byc moze nawet pod "nadzorem".
A dobrze bedzie, bochyba nie moze byc juz gorzej niz z dziadem pod jednym dachem bylo:)
On koniecznie chce mi pokazać, że nie dam sobie rady-menda. Ale jak go nie ma to Milenka nie zgrzyta zębami w nocy, śpi spokojniej. to mi daje siłę na kolejny dzień. trudne są dla mnie momenty,gdy kładę się do łóżka,słabo śpię.
Miałam satysfakcje wczoraj jak jego resztę rzeczy zpakowałam i jak odwiedził Miśkę wręczyłam worek :}} menda tak się zdenerwowała ,że nie pożegnał się. Chyba staję się wyrachowana tak jak on.
7 2013-03-04 15:40:47 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-03-04 15:41:03)
On koniecznie chce mi pokazać, że nie dam sobie rady-menda. Ale jak go nie ma to Milenka nie zgrzyta zębami w nocy, śpi spokojniej. to mi daje siłę na kolejny dzień. trudne są dla mnie momenty,gdy kładę się do łóżka,słabo śpię.
To minie, nerwy i nowa sytuacja tak wplywaja na Ciebie. Ale z kazdym dniem bedzie coraz latwiej, lzej i lepiej. A do tego wora dolozylas kij na droge?;) Bo to mi tak do wizerunku Dziada jakos pasuje:))
Zdrowie i szczescie dziecka - bezcenne. A dziadow to jest na tym swiecie bez liku, jeszcze Ci sie jakis wygledniejszy trafi:)
Dzieki 'Mussuka ':))
Chłopy ,to duże dzieci, a najgorsze to jak trzyma się mamusi spódniczki. Mój to taki właśnie dziad!!! ważne tylko piwko i popisywanie się jaka to córunia jest mądra. Niestety nie liczy się z potrzebami Milenki ![]()
Mam nadzieję ,że Misiek zapomni o swoim "tatusiu".....????
Bardzo współczuję takiej osoby w Twoim życiu ![]()
Na szczęście miałaś odwagę, by się go pozbyć, czego bardzo gratuluję ![]()
Zastanów się jednak, jak wpłynie nastawianie dziecka negatywnie do ojca. Dzieci nie rozumieją problemów dorosłych, nie zdają sobie sprawy, że te kłótnie dotyczą niezgodności między rodzicami i różnych innych problemów typu: picia. Dziecko widzi, że relacje są bardzo złe, ale nie rozumie dlaczego i często się zdarza, że wydaje mu się, że to ono jest winne takiemu stanowi rzeczy.
Odseparowanie dziecka od agresywnego ojca: jak najbardziej tak.
Mieszanie małej do problemów w relacji rodziców: zdecydowanie nie.
Ja nie mam meza ale jestem w zwiazku od 5 lat mam 2 i pol roczna corcie i mieszkamy z terrorysta jest mi bardzo ciezko odejsc od niego . Nikt nie zdaje sobie sprawy z tego jaki to jest koszmar byc bita ponizana . Od 3 lat przezywam koszmar dzien w dzien moj facet zneca sie nade mna jak i psychicznie tak i fizycznie kiedys zlamal mi reke zlamal mi nos jak trzymalam corke na rekach i to wszystko przez cpanie . nie umiem poradzic sobie z tym wszystkim nawet nie mialam gdzie uciec nie wiem juz co mam zrobic przez 3 lata balam sie zglosic to na policje ale w listopadzie sie postawilam zglosilam to ale pozniej bylo tylko jeszcze gorzej ja juz nie wiem co mam zrobic jak mu nerwy przechodza to jest wszystko pieknie ladnie jak on to nas nie kocha ale ja niestety nie moge miecwlasnego zdania boje sie o siebie i o moja corcie kiedys nie trafil we mnie a trafil w nia tak bardzo bym chciala uciec ale za bardzo sie chyba boje on twierdzi ze j naleze do niego i nie uda mi sie od niego odejsc naprawde to co tu napisalam to jedna miljonowa tego co sie dzialo dopoki ktostego nie przezyje to nie wie jak to jest a nie zycze nikomu naprawde wstyd juz mi mowic komukolwiek o tym co sie dzieje nie wiem jak mam sobie z tym poradzic jestem za slaba...................... potrzebuje pomocy
Ja nie mam meza ale jestem w zwiazku od 5 lat mam 2 i pol roczna corcie i mieszkamy z terrorysta jest mi bardzo ciezko odejsc od niego . Nikt nie zdaje sobie sprawy z tego jaki to jest koszmar byc bita ponizana . Od 3 lat przezywam koszmar dzien w dzien moj facet zneca sie nade mna jak i psychicznie tak i fizycznie kiedys zlamal mi reke zlamal mi nos jak trzymalam corke na rekach i to wszystko przez cpanie . nie umiem poradzic sobie z tym wszystkim nawet nie mialam gdzie uciec nie wiem juz co mam zrobic przez 3 lata balam sie zglosic to na policje ale w listopadzie sie postawilam zglosilam to ale pozniej bylo tylko jeszcze gorzej ja juz nie wiem co mam zrobic jak mu nerwy przechodza to jest wszystko pieknie ladnie jak on to nas nie kocha ale ja niestety nie moge miecwlasnego zdania boje sie o siebie i o moja corcie kiedys nie trafil we mnie a trafil w nia tak bardzo bym chciala uciec ale za bardzo sie chyba boje on twierdzi ze j naleze do niego i nie uda mi sie od niego odejsc naprawde to co tu napisalam to jedna miljonowa tego co sie dzialo dopoki ktostego nie przezyje to nie wie jak to jest a nie zycze nikomu naprawde wstyd juz mi mowic komukolwiek o tym co sie dzieje nie wiem jak mam sobie z tym poradzic jestem za slaba...................... potrzebuje pomocy
Co Ty serwujesz tą swoją bezradnością swojemu dziecku?
Dom Samotnej Matki - byle jak najdalej od kogoś kto krzywdzi dziecko i Ciebie.
Zrób to dla dziecka.
zohan201o posłuchaj jest taka fundacja dla kobiet AKSON,tam możesz zamieszkać z córcią, tam są psycholodzy, prawnicy oni mi bardzo pomogli...
Dodam jeszcze że są ośrodki interwencji kryzysowej które też pomagają w takich sytuacjach
Najlepiej nic mu nie mow, bo nie wiadomo jak zareaguje.
Spakuj najpotrzebniejsze rzeczy i ucieknij z corka jak go nie bedzie w domu.
Zglos sie do opieki i opowiedz im co sie dzieje, a przyjma Cie z miejsca.
Sprawy mieszkaniowe i materialne zalatwisz urzedowo i na odleglosc, nie musisz sie bac, on juz sie do Ciebie nie dostanie jesli naprawde nie bedziesz tego chciala.
Moja kolezanka tak zrobila i wszystko dobrze poszlo, jesli chcesz napisze Ci dokladnie jak to wyglada.
A wstydzic sie ze zawalczysz o normalne zycie nie powinnas ... raczej wstydz sie jesli nic z tym nie zrobisz.
Pozdrawiam i zycze odwagi ![]()
Zohan, jak sie sprawy maja?
Dlaczego nic nie piszesz? ![]()