Chciałabym opisać wam pewną sprawe i poznać wasze zdanie, nie wiem co o tym myśleć. Zaczne od tego że nie pracuję. Jestem z facetem od 4 lat, nieraz dochodziło między nami do kłótni z różnych powodów. Wczoraj nastąpił chyba przełom. Wrócił z pracy po piwie, jak mu zaczęłam mówić że wkurza mnie to ponieważ codziennie po pracy wypija piwo z kumplem a ja na niego czekam w domu a on musi z tym kumplem zawsze najpierw postać z pół godz. to mi powiedział : za twoje nie pije, powiedziałam mu ze skoro tak to ja też będe sobie wychodziła. Zapytałam ile wypił bo napewno nie jedno to mi powiedział że nie będzie mi się tłumaczył. Ja powiedziałam ze mam tego dość, że nie musimy być razem a on na to że nie musimy i już cie nie będe utrzymywał a ja że ok poradzę sobie bez ciebie. Powiem tylko tyle że on sam kupował mi jedzenie i inne rzeczy, nawet nie musiałam mu mówić, poprostu mi kupował a teraz nagle taki tekst że nie będzie mnie utrzymywał. Więc postanowiłam dziś wogóle go nie wpuścić jak przyjdzie ( nie mieszkamuy razem ) nie chce z nim gadać. Do tej pory było tak że on pracował a ja gotowałam i prałam jego rzeczy też, miał wszystko podstwaione pod nos a teraz to się skończy skoro takim chamem jest. Co o tym myślicie? Jak byście zachowały się na moim miejscu?
Podobne tematy
Ja myślę, że to bardzo dobry pomysł, bo pora, żebyś wreszcie nauczyła się żyć samodzielnie. ![]()
3 2013-03-01 18:41:39 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-03-02 01:18:44)
JA TEZ MYSLE ZE NAJWYZSZY CZAS ZEBYS ZACZELA SAMA NA SIEBIE ZARABIAC!
TY MU 4 LATA USŁUGIWAŁAS?
NO DZIEWCZYNO PROSZE CIE TO JEST ZWIAZEK CZY JAKAS ,,UTRZYMANKA,, JESTES ALBO SŁUZACA?
JA ROZUMIEM PEWIEN CZAS NIE MIEC PRACY (ALE JEJ SZUKAC) I WTEDY NAS PARTNER UTRZYMUJE, POMOGA NAM NO ALE 4 LATA TO TROCHE PRZESADA
NAWET JAK KROCEJ TO Z TEGO CO NAPISALAS NIE SZUKALAS PRACY.
JA TO BYM W DOMU TYLE CZASU W GLOWE DOSTALA, LUBIE GOTOWAC DLA SWOJEGO FACETA, DBAM O DOM NO ALE SORRYY...
NA PODPASKI I WACIKI CHCE SAMA ZAROBIC
WIEC BIERZ SIE DO ROBOTY
ZADBAJ O SIEBIE .
Wypowiadając się na naszym forum wyłącz, proszę, funkcję Caps Lock, bowiem zgodnie z zasadami netykiety słowa pisane dużymi literami oznaczają krzyk. Z góry dziękuję i pozdrawiam. Mod. Olinka
Powinnaś iść do pracy, po prostu dla faceta nie jest ciekawa kobieta która tylko siedzi w domu, proste.
Czas zajac sie soba,swoim rozwojem autorko.
Zadbac o siebie ,zarobic pieniadze i nie byc zalezna od męzczyzny,który jeszcze nie ma szacunku dla Ciebie
Ja bym szału dostała siedzac w domu i czekajac na faceta,ktory ewidentnie ma problem z alkoholem.
Skoro codziennie piwo musi wypic....
I jeszcze ta typowa odpowiedz : za twoje nie pije.
Pewnie ,ze nie- za swoje ,zarobione.Jednak tu nie chodzi za czyje pije ,ale ,ze codziennie.I nie interesuja go Twoje uczucia w zwiazku z tym.
Postaw granice i badz niezalezna.
Nie masz dzieci -- weź się do pracy. Musisz pracować, być piękna i niezależna. Jak przyjdą dzieci, to sobie w domu posiedzisz.
Autorko on miał podstawione pod nos, ale i Ty korzystałaś z jego utrzymywania Cię. Ja szczerze mówiąc nie rozumiem tego. Koniecznie musisz być niezależna, zarabiać sama na siebie. Nie masz gromadki dzieci, byś musiała być w domu i wychowywać je.
"...poprostu mi kupował a teraz nagle taki tekst że nie będzie mnie utrzymywał..."- wybacz, że to powiem, ale z jakiej racji ma Cię utrzymywać?
Alexia, bardzo źle robiłaś, że siedziałaś w domu, zamiast pracować choćby dla siebie samej, dla lepszego samopoczucia. Miałabyś pieniądze, choćby na swoje potrzeby. Wtedy on nie mógłby mówić, że Cię utrzymuje, a Ty czułabyś się o wiele lepiej. Niezależność, choćby częściowa jest bardzo ważna. Kobieta (jak i mężczyzna) mająca swoje zainteresowania, pasje, rozwijająca się zawodowo jest o wiele atrakcyjniejsza w oczach mężczyzny. On nie miałby ochoty stać z kumplem, gdyby w domu czekała na niego pewna siebie, wiedząca czego chce i będąca niezależną od niego dziewczyna. To wszystko z prostego powodu... nie czułby, że jesteś od niego zależna i że świetnie poradzisz sobie bez niego, wtedy miałby motywację aby bardziej się starać.