Słuchajcie ! Czytam te posty i jestem w szoku. Słuchajcie... Żony i kochanki ( te naiwne, te z premedytacją to niech zastanowią się,co robią.. )
1) Oni kłamią w żywe oczy, my ich usprawiedliwiamy... połowa z nas poleciałaby na skinienie ich palca teraz,gdyby przyszli ze skruchą
2)Nie mamy godności... ja np byłam namolna, pisałam do niego non stop,a on miał i ma mnie w wulgaryzm,chociaż to on mi wulgaryzm
3) Każda z nas uważa,że ten facet,to ten jedyny,że nigdy się już tak nie zakochamy, nie ma takiego drugiego i choćby nie wiem co,to jeżeli on nas nie chce,to nasze życie jest przegrane.. ok,boli... ale jeżeli każda tak uważa,to może tak nie jest.. Głupie,ale ja jestem pewna,że gdybyście poznały faceta,który mnie zranił, jakby był dla was taki,jaki był dla mnie,to wasze złamane serca by się szybko uleczyły,bo to idealny,najlepszy pod słońcem facet... a pewnie nie jedna z was,myśli jak ja.. Serio są niezastąpienie?
4) i tak i tak będzie nas bolało, będziemy płakały,bo my ich kochamy.. ale nie możemy się tak upokarzać... czemu oni nie cierpią,nie widzą tego co zrobili,czemu oni z jednej laski na drugą skaczą...
A gdybyśmy tak... siłą woli... wzięły się za siebie? Całe użalanie się (słuszne w sumie) skumulowały np na 2 godziny wieczorem. A dzień spróbowały sobie zorganizować, zmienić się... też nie byłyśmy święte.. patrzcie,wyciągnijmy wnioski...
kochanki - koniec tego, jesteśmy frajerkami, co z tego,że oni tych żon nie kochają już sraty taty, tylko my, Kościelny to Kościelny.. Bóg złączył,człowiek ma nie rozłączać. Cywilny - nie rozwiedli się,a są z obiema... a my ślepo wierzymy,że to koniec i on się rozwiedzie,bo ona go nie chce
żony- ej,co z wami? Jak jakaś naiwna bierze się za kolesia,który ma Kościelny - przecież to jest nierozerwalny sakrament,za kolesia,który ma dzieci... wy się takiej boicie? Kopa w tyłek temu facetowi, pokażcie jakie jesteście świetne, od dziś dom na błysk, obias, ciasto upieczone, pasje, sport, wyjścia ze znajomymi... niech błaga na klęczkach.. nie tydzień,nie miesiąc,niech błaga pół roku
Wszystkie wyjemy z bólu, wszystkie uważamy,że oni są idealni i tylko oni,nikt inny. A oni? Srają na nas. Tak ! Nie łagodźmy tego! Jak można być taką świnią i tak ranić ??? Ej ! Tak się nie robi ! Obiecywali Wam,teraz nam... kobiety, nie rańmy też tych żon i nie lećmy na czułe słówka,bo to kłamstwa ! Oni mają żony,nie ważne jakie,mają,wybrali,to mają.
Wszystkie zwijamy się z bólu,ja płaczę codziennnie,budzę się i myślę o nim, na studiach myślę o nim.. a on ? wulgaryzm na mnie. Chamsko. Uczucia nie miną na pstryk.. no ale patrzcie co my piszemy... wszystkie tak samo poranione. Trzeba coś z tym zrobić.