netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

poddobieństwo syna do jego biologicznego ojca wywołuje u mnie niecheć.

5 odpowiedzi3 305 wyświetleńzałożony przez KoleczkaOleczka, 27.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » poddobieństwo syna do jego biologicznego ojca wywołuje u mnie niecheć.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: poddobieństwo syna do jego biologicznego ojca wywołuje u mnie niecheć.

Nie wiem czy w dobrym miejscu poruszam ten watek, ale...
Jak w temacie. Problem jest wielki, bynajmniej dla mnie...
Z ojcem mojego synka związek był burzliwy, wywalił mnie z domu jak byłam w ciąży, zdradzał, poniżał, nawet nie odwiedzał w szpitalu jak urodziłam mu dziecko i przez miesiąc mały leżał na intensywnej terapii. W końcu okazało się że ma inne dzieci z wcześniejszych związków, i nie utrzymuje z nimi kontaktów, nie pomaga finansowo, po prostu taka zakłamana gnida... W końcu wywaliłam go z domu, pozbawiłam go praw rodzicielskich, w zasadzie zgodził się na to przed sądem. Wyszłam za mąż, mamy teraz też małą córeczkę, mój mąż przysposobił mojego synka, wychowuje go i kocha oboje dzieci jednakowo. Nigdy nie wyróżnia żadnego z nich. Jednak ja od jakiegoś czasu mam problem, ponieważ mój synek (5lat) jest podobny wizualnie do swojego biologicznego ojca. Chociaż nie zachowuje się jak on, bo go w ogóle nie zna, jego gesty, ruchy, mowa... A ja czasami łapię się na tym że chcę go krytykować za to jaki jest, za podobieństwo. Czasami czuje się jakbym widziała obok byłego... A nie chcę tego człowieka znać. W środku gdzieś czuję jak bardzo (czasami) denerwuje mnie widok własnego dziecka. Nie mogę pozbyć się niechęci i urazy do tego człowieka, a przez to jakiejś dziwnej niechęci do własnego dziecka... Co robić, kocham synka nad życie a czasami mam wrażenie że nie chcę go widzieć. Oczywiście nigdy mu nic takiego nie powiedziałam. Ale walczę ze sobą gdy go przytulam, bo zaraz przed oczami staje mi były. Nie jest tak zawsze, ale zdarza się co jakiś czas. Mój mąż nie wie o niczym, czy powinnam mu powiedzieć jak bardzo prześladuje mnie przeszłość. Wie o wszystkim, ale myśli że już sobie z tym poradziłam, i ja też tak myślałam... Czy to może oznaczać powrót depresji? Przecież mam udane życie i związek...

2

Odp: poddobieństwo syna do jego biologicznego ojca wywołuje u mnie niecheć.

Jedno sprostowanie: Napisałam że mąż nie wie o niczym, miałam na myśli że nie wie o tym co się dzieje teraz, jaki mam problem i myśli. A pozatym wie wszystko, zna każdy szczegół poprzedniego związku. Jednak nie spodziewa się, że coś jeszcze może mnie "prześladować" z tamtych czasów.

3

Odp: poddobieństwo syna do jego biologicznego ojca wywołuje u mnie niecheć.

Prawda jest taka: twój synek jest podobny do twojego byłego drania. Taka jest prawda.

Ale w tym ciałku 5-letnim siedzi zupełnie inna dusza. Inny człowiek. Jeśli już tak bardzo fizycznie go nie znosisz, to chociaż spróbuj mu to inaczej wynagrodzić.

Nic się nie poradzi na to, jakie się ma ciało.

Prawdopodobnie nikt Ci nie pomoże bo musisz sobie z tym sama poradzić. Ty też nie masz wyboru w jakim ciele jesteś.

4

Odp: poddobieństwo syna do jego biologicznego ojca wywołuje u mnie niecheć.

Nigdy w życiu nie skrzywdziłam go ani fizycznie ani psychicznie. Problem tkwi raczej we mnie. Tak bardzo go kocham, ale czasami jedno spojrzenie wystarczy żeby gdzieś we mnie pojawiły się tamte okropne odczucia, wracają wspomnienia, targa mną nienawiść, ale nie do dziecka, tylko ogólnie chociażby do całego świata. Dziecka w życiu bym nie skrzywdziła w żaden sposób, ale jak pozbyć się tych uczuć, emocji, wspomnień... To utrudnia życie, ciągłe poddenerwowanie, smutek, głupie myśli, brak kontaktu ze światem. Wszystko sprowadza się do żalu, cierpienia, wspomnień, przeżyć,  które są gdzieś tam głęboko we mnie, a ja nawet nie miałam pojęcia jak wiele tego tam jeszcze siedzi, i  wystarczy tylko jedno spojrzenie żeby to wszystko wracało...
Jak uwolnić się od tego?? A może ktoś miał podobnie??
Zastanawiam się czy kiedyś przyjdzie dzień że będę patrzała na synka, z uśmiechem, bez żadnego strachu że zaraz wszystko do mnie wróci...

5

Odp: poddobieństwo syna do jego biologicznego ojca wywołuje u mnie niecheć.

Wyglada na to, że nie pozbyłaś się jeszcze wszystkich trudnych emocji po traumatycznych przeżyciach.
Wiesz już ile tego w Tobie siedzi i jak łatwo wydostaje się na powierzchnię. Wystarczy widok Twojego synka, fizycznie podobnego do krzywdziciela.
Psycholog pomoże Ci się z tym uporać. Pomoże wydobyć się tym emocjom o których piszesz, w bezpiecznym miejscu i w bezpieczny sposób.
Poszukaj profesjonalnej pomocy.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » poddobieństwo syna do jego biologicznego ojca wywołuje u mnie niecheć.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026