Witajcie. Muszę w końcu opowiedzieć komuś swoją historię, bo inaczej zwariuję
.
Jestem Mamą rocznego chłopczyka. Kiedy Mały miał 7 miesięcy Jego Tata mnie zostawił. Okazało się, że powodem jest... moja niby najlepsza Przyjaciółka. Wykorzystała nie najlepsze chwile w naszym życiu. On stwierdził, że się w niej zakochał, a ona zamiast nim potrząsnąć wciągnęła się w tą znajomość i stali się kochankami. Po jakimś czasie mój EX doszedł do wniosku, że prawdziwa miłość to ja, chciał wrócić... zgodziłam się. Minął tydzień, a on dochodzi do wniosku, że nie może przestać o niej myśleć... Odszedł. Minął jakiś czas, a my znów zaczęliśmy się do siebie zbliżać. Jednak ciągle była Ona. On wynajął sobie mieszkanko, chciał żebyśmy zamieszkali tam razem. JA On i nasz Syn. Kiedy powiedziałam mu, że potrzebuję czasu, nagle powiedział, że on już nie chce ze mną być, nie chce wracać żeby nie żałować... Znów powodem była Ona. Zwykła szma***... Teraz razem nie jesteśmy a mimo to między nami jest chemia. Nie umiem sobie z tym wszystkim poradzić... A nie umiem powiedzieć "NIE" ![]()
Podobne tematy
2 2013-02-25 16:32:55 Ostatnio edytowany przez poProstuJanek (2013-02-25 16:33:17)
Że tak technicznie się spytam: Czy on pod względem finansowym zostawił Was również swojemu losowi, czy jest zaangażowany? To wbrew pozorom mówi dużo o tym, czy jest prawie, czy całkowicie skończony.
Facet ma "wielkie serce".Tylko rozumu jakos mniej .
Telenowela!Uciekaj poki jeszcze czas,bedzie bolec ale rada-zapomnij o tym czlowieku!!Swoja droga,masz super przyjaciolke...
Telenowela!Uciekaj poki jeszcze czas,bedzie bolec ale rada-zapomnij o tym czlowieku!!Swoja droga,masz super przyjaciolke...
Zgadzam się. A do tego przyjaciółka: MIODZIO!. Pytałem się o jego zaangażowanie finansowe w obecną (jeszcze?) rodzinę, bo to odpowie na pytanie czy zgłupiał, czy zgłupiał do reszty. Oto symbol odpowiedzialnego mężczyzny początku XXI wieku. Gorzką satysfakcją jest fakt, że tacy najczęściej zostają na koniec sami.
6 2013-02-25 17:47:27 Ostatnio edytowany przez happyangel (2013-02-25 22:26:22)
Pomaga nam i to dużo... Finanse - płaci pieniądze na dziecko. Pomaga również w inny sposób. Muszę palić w piecu, więc każdego dnia rano przynosi mi opał do domu. Codziennie po pracy odwiedza dziecko. Dziewczyna do której odszedł już dla mnie nie istnieje... Wiem, że to to nie jest fajne, ale jestem głodna zemsty na niej ![]()
Wiecie co? Nie potrafię patrzeć w przyszłość... Nie widzę nas osobno ![]()
Co za dzień... znów tu był.. przyniósł opał,wypił kawę i do pracy... a ja zostaję z tymi myślami sama. Niszczy mnie psychicznie, a ja taka głupia jestem, że jeden jego gest i wymiękam ![]()
Co za dzień... znów tu był.. przyniósł opał,wypił kawę i do pracy... a ja zostaję z tymi myślami sama. Niszczy mnie psychicznie, a ja taka głupia jestem, że jeden jego gest i wymiękam
Zniszczysz się sama pozwalając na kontynuowanie takiej sytuacji. Pamiętaj, że on ma w tej chwili - z technicznego punktu widzenia - raj. Może sobie choćby postukać i tu i tu. Nie musi nikogo wybierać, bo ma Was obie. Pokłóci się z suczą - przyjdzie do Ciebie, pokłóci się z Tobą - pójdzie do suczy.
Mieszkasz we wspólnym mieszkaniu, Twoim, jego?
Mieszkam u siebie, On mieszkał z nami, a teraz wynajmuje mieszkanie.
Wiem, że jestem głupia pozwalając na to, ale sposób w jaki mu powierzyłam swoje życie wydaje mi się niemożliwym do powtórzenia w przyszłości z innym facetem. Był dla mnie nie tylko facetem, ale przyjacielem. Przy nim poznałam smak prawdziwej miłości, kiedyś byłam dla niego wszystkim....
10 2013-02-26 12:17:58 Ostatnio edytowany przez poProstuJanek (2013-02-26 12:18:11)
Mieszkam u siebie, On mieszkał z nami, a teraz wynajmuje mieszkanie.
Wiem, że jestem głupia pozwalając na to, ale sposób w jaki mu powierzyłam swoje życie wydaje mi się niemożliwym do powtórzenia w przyszłości z innym facetem. Był dla mnie nie tylko facetem, ale przyjacielem. Przy nim poznałam smak prawdziwej miłości, kiedyś byłam dla niego wszystkim....
Nie wiem w jakim jesteś wieku, ale bądź pewna, że staniesz na nogi i wtedy będziesz dużo pewniejsza siebie i bardziej silna. Teraz to ciężko Ci zobaczyć i wyobrazić, ale tak będzie. W wieku trzydziestu paru lat stanąłem przed sytuacją, że cały mój dobytek mieścił się w bagażniku i na tylnym siedzeniu samochodu. Zostałem całkowicie sam. Wyprowadziłem się do innego miasta do wynajętego mieszkania. Skonfliktowany z rodzicami, etc. Żyć się nie chciało. A tu okazało się, że Bóg przewidział dla mnie inny scenariusz. I żona się znalazła
I dwa małe kochane gnomy przyszły na świat
. Gdyby mi wtedy ktoś powiedział, że życie tak się mi ułoży - nie uwierzyłbym. Wręcz wyśmiałbym mówiącego.
A może on Cię jeszcze kocha? Tak -- zdradził. Ale może mimo zdrady kocha, a tamtą się zauroczył po prostu. No to niech przychodzi, niech pomaga. W czym masz problem? Sama go kochasz i chcesz się go pozbyć? To już lepiej widywać go jak przychodzi... Może mu się w końcu w głowie ułoży kto jest dla niego ważny.
Kłocicie się? Są awantury? Toksyczny związek?
Cieszę się, że przychodzi, lubię jego odwiedziny... Czy mnie kocha, szczerze myślę, że tak. Tamtą może się zauroczył, tylko dlaczego ciągle ważna jest w Jego życiu??? Kiedyś miał o niej złą opinię, a teraz jest częścią jego świata... Powiedział mi, że ja i Nasz Syn zawsze będziemy najważniejsi.