Sama nie wiem jak mam zacząć w ogóle.... Jesteśmy razem od 5 lat, planujemy wziąć slub za rok. I od razu problemy a dokladnie to moja MAMA co chwile jej coś nie pasuje.
PO pierwsze mój narzeczony jej nie pasuje - ciagle mi mowi ze mogłby być wyższy mowi ze marnuje czas tylko przy nim. Że wszyscy sie smieją z nas (znaczy niby moja rodzina). . .
Ona bardzo chce żeby było tak jak jej pasuje, nigdy nie spytała czy jesteśmy szczęśliwi..
Tylko słyszę "ale myslałam ze bedzie inaczej.."
Ale My się kochamy, nie zamierzam z nim się rozstawać przez nią akurat, tylko jeśli jej to tak zawadza że chcemy wziąść ślub i wogule.
Co mam robić?
Cichy ślub?