netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Przerwa w związku

24 odpowiedzi7 381 wyświetleńzałożony przez mcnt, 19.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: Przerwa w związku

Witam, piszę żeby się komuś wygadać i co tu ukrywać. Wsparcie i rady mile widziane

Podjęłam decyzję. Po 3 latach robię przerwę w swoim związku. Będzie ona polegała na tym że się nie widujemy(poza tym jednym razem w tygodniu na kilka godzin w związku z tym że razem pracujemy nad projektem. Będę chyba omijać sobotnie wypady z przyjaciółmi bo mamy  w większości wspólnych przyjaciół)
Niełatwo mi było. Musiałam do tej decyzji dojrzeć. Myślałam o tym już od sierpnia ale ciągle miałam tę głupią nadzieję że się coś zmieni. Jednak nie zmieniło... Powód jest taki że on się nie stara. Choć sam twierdzi że jest ok.
Jednak mi nie pasuje to że nie rozmawiamy. A ja tego potrzebuję. Kiedyś potrafiliśmy przegadać cały wieczór a teraz niby za mną się nie da. Fakt że nie jestem łatwa bo mam ADHD, jednak on był tego świadomy. Co innego że nie zagaduje, nie zagaja tematów-ja to czasem robię.  Jest leniwy, twierdzi że jest wiecznie zmęczony i w związku z tym jak jestem u niego to marnuję swój czas bo nigdzie nie wychodziliśmy. Ostatnio mnie zdziwił, bowiem okazało się że nigdy nawet nie czytał na temat mojego zaburzenia, co dla mnie jest szokiem. Jak się jest z drugą osobą to chce się chyba wszystko na jej temat wiedzieć?
Ogólnie dużo gada, mało robi i do tego nie czuję się kochana. Ostatnio jak byłam u niego stwierdził że nie chce mu się wstawać wcześniej i woli pospać bo niby co ma robić. Tego już miałam dość i jestem naprawdę dumna z mojej decyzji :]

Decyzję podjęłam i jej nie zmienię. Jendak fajnie by było poczytać parę komentarzy

2

Odp: Przerwa w związku

tez mysle o takiej przerwie w zwiazku chociaz nie wiem czy to dobre rozwiazanie problemow.Z jednej strony tesknota moze zrobis swoje, jest czas na przemyslenie wszystkiego z drugiej strony ktorejs ze stron moze poprostu odbic poczuje smak wolnosci i zacznie w tym czasie  umawiac sie z kims innym..

3

Odp: Przerwa w związku

Ja jestem całkowita przeciwniczka ,,przerw,, w zwiazku- BO;
Albo ludzie sa na tyle dojrzali ze siadaja i rozmawiaja o problemach , dochodza do kompromisu (czyli rozmowa polega na odczuciach,potrzebach obu stron a nie ze kobieta/facet siada mowi co mu nie pasuje a ta druga połowa ma to zmienic i juz)
Pewne rzezczy trzeba przedyskutowac, na spokojnie i wysłuchac drugiej strony a nie tylko oczekiwac i oczekiwac ...

Piszesz ze on sie nie stara,ze jest nudno  ( a wyzej zaznaczas ze zaczniesz omijac wypady ze znajomymi bo on tam bedzie - czyli cos robicie i jak widac (w weekendy) czyli dosc regularnie.

Moze nie wymagaj tylko od niego a sama cos wymysl smile jakies kino, spacer, moze cos razem ugotujecie ?
Moze wkradła Wam sie rutyna w zwiazek.
A wczesniej nie rozmawialiscie o Twoim zaburzeniu ? przez 3 lata nic? zero? sama mu nic nie mowilas? mysle ze napewno o tym rozmawialiscie. Moze nie była to oficjalna rozmowa w stylu ,,teraz porozmawiamy o,, tylko napewno jakos tak luzno w trakcie zycia razem.

A ze malo robi ? co to znaczy?
Mysle ze jak Ty bys cos zaproponowała to pewnie by sie zgodził. Dlaczego on ma wszystko wymyslac i planowac a Ty nie chcesz wyjsc z inicjatywa?

Ja nie wyobrazam sobie robic jakiejs ,,przerwy,, w zwiazku , i co zatesknimy za soba i co ? bedzie lepiej? facet nagle dzieki temu zrozumie czego ja potrzebuje ? yyy chyba nie. Dobra steskni sie, pojdziemy gdzies ale za pare dni bedzie to samo bo znowu bedziemy razem spedzac czas. hmm
Niektórzy mogliby powiedziec ,,no ale wtedy docenia sie co sie mialo,, ,,teskni sie za tym co bylo,, no okej skoro komus takie cos odpowiada to powodzenia smile Ja wole pracowac nad zwiazkiem a nie zostawiac problemy ,,na jakis czas,,. bo i tak wroca i tak.


Nie mozemy wymagac od partnera czegos czego sami nie jestesmy w stanie mu zapewnic.

4 Ostatnio edytowany przez mcnt (2013-02-20 14:58:58)

Odp: Przerwa w związku

Problem w tym że z reguły to jak już, to ja coś wymyślam. On nie wyjdzie z inicjatywą bo twierdzi że nie jest w stanie. Te wyjścia ze znajomymi ok, coś się dzieje. Tylko co z tego skoro między nami dwojgiem kontakt jest słaby? Żeby jakiś był to ja muszę się przykleić i zagadać.
Próbowałam, rozmawiałam, coś tam organizowałam i nic więc straciłam wszelką nadzieję
Smutno mi się robiło jak widziałam że na widok koleżanek/kolegów się ożywiał (tłumacząc to że rzadko ich widzi) a przy mnie zwykle był zmulony i 'chory' i choćbym na głowie stanęła nic się nie zmieniało



Dodam że nasza sytuacja wygląda tak, że widujemy się w weekendy. W ciągu tygodnia nie ma między nami kontaktu

5

Odp: Przerwa w związku

Ja jestem przeciw wszelkim przerwom. Albo jestescie razem albo nie. Ja byłam z byłym 4 lata cos zaczelo sie psuc. On chciał przerwy ok pozwoliłam... I co? Oddaliliśmy sie od siebie jeszcze bardziej... Dzis juz mija prawie rok od rozstania nie mamy kontaktu juz wogule. Kiedys byl calym moim swiatem dzis jest nikim zmienil sie... poczul wolnosc.... Jezeli kochacie nie pozwalajcie na przerwy jezeli czujecie ze cs sie wypalilo kończcie ten związek i idźcie w swoje strony bez żalu. Ja mam teraz nową miłość i jestem szczęśliwa. I z jednej strony sie ciesze ze on tak zadecydował bo sie zmienil i wiem ze teraz bym z nim cierpiala...

6

Odp: Przerwa w związku

W moim przypadku chyba ta przerwa zadziałała. Jakby nam się kontakty poprawiły. Widzieliśmy się w sobotę na jego urodzinach, które ja zorganizowałam bo wcześniej mu to obiecałam.
Po alkoholowej imprezowej rozmowie wychodzi na to że żadne z nas mimo przerwy nie myśli nawet o spotykaniu się z kimś innym big_smile

Ale pierwsza nie wystawię dłoni na pojednanie, o to to nie

7

Odp: Przerwa w związku

,,Po alkoholowej imprezowej rozmowie ...,,


No to bardzo dojrzała i szczera ta rozmowa po alkoholu musiala byc.
Ja wolałabym na trzezwo porozmawiac smile ale dla kazdego liczy sie cos innego...

Powodzenia zycze i tak smile
A długa ta przerwa w zwiazku była?

8 Ostatnio edytowany przez mcnt (2013-03-01 00:05:55)

Odp: Przerwa w związku

Nie no wcześniej przed alkoholem też była rozmowa pozytywna.

Wstyd się przyznawać, dopiero drugi tydzień idzie. Niby mało, ale dla mnie to jak miesiąc big_smile

9

Odp: Przerwa w związku

Najwazniejsze ze Tobie to wyszło na dobre:)
Choc i tak zpstane pry swoim ze nie popieram takich ,,przerw,, i według mnie te Wasze lepsze relacje beda tylko krotkotrwałe a pozniej jak juz bedzie koniec ,przerwy, to wszystko wroci do normy ALE obym sie myliła bo oczywiscie zycze Ci wszystkiego dobrego smile

pozdrawiam,

10 Ostatnio edytowany przez mcnt (2013-03-04 23:09:10)

Odp: Przerwa w związku

Jeśli wszystko wróci do "normy" to ja odchodzę, choćby nie wiem jak by to mnie bolało. Nie chcę zmarnować sobie życia smile

11

Odp: Przerwa w związku

Mieliśmy przerwę (dwa tygodnie) którą przerwał 8 marca w dzień kobiet. Jak widać źle zrobiłam ustępując skoro znowu tu piszę.

Kilka dni temu napisałam swojemu chłopakowi smsa że nie chcę się z nim spotykać i nie mogę na niego patrzeć bo cała ta sytuacja bardzo mnie boli. Wiem że sposób głupi ale przy jego gadce inaczej się nie dało. Znowu bym uległa i zmiękła jak zawsze
Teraz czas opowiedzieć dlaczego tak się stało. Za dwa miesiące mielibyśmy mieć 3 rocznicę. Jednak nie wiem czy do tego dojdzie. W pewnym momencie nie wytrzymałam. Zawsze coś było nie tak(poza początkiem) a to że się nie maluję a to że się źle ubieram(to był fakt, jednak to zmieniłam)
I najgorsze?.że jestem mało kobieca. Nie chodzi o szpilki i tapetę tylko podobno o styl bycia. Na moje argumenty że podobam się facetom i lubią mnie taką jaką jestem odpowiadał, że ?to dlatego że cię nie znają dobrze?.  Ciągle mi zwraca uwagę. Przy nim czułam się wiecznie spięta, pilnowałam się aby nie zrobić czegoś co nie będzie mu pasowało i sprawi że znowu postawi przede mną tę swoją ścianę emocjonalną. Niby czasem powiedział mi coś miłego, ale to nie starczy. Z czasem zaczęłam się czuć coraz brzydsza. Dowiedziałam się też  niedawno od niego że te jego ciągłe zwracanie uwagi bierze się stąd, że jego mama zawsze jak wychodzę od nich z domu krytykuje moje zachowanie. Mówi że jestem niewychowana, nieuczynna(bo nie zmyję sama z siebie po nim naczyń. Choć zdarzało mi się to zrobić) i do tego mam piskliwy głos i ciągle mam do niego pretensje(!). Powiedział że zwraca mi ciągle uwagę bo to co mu mówi mama ciąży na nim a samo krytykowanie mnie przez niego świadczy o tym że mu zależy. Żeby chociaż jego mama mi to w twarz powiedziała. Nie obraziłabym się. Nie boję się krytyki. Jeśli coś źle zrobię to się nie bronię. Nie lubię tego. Szczególnie że ona była zawsze do mnie miła?. Do tego powiedział że nie jest pewny swoich uczuć bo raz jestem taka, raz taka. Swoje zmienne nastroje zawdzięczam wahaniom hormonalnym które w ostatnich miesiącach opanowałam.(i nie były one wcale aż tak straszne)
Na domiar złego zawsze jak tylko była moja nowa koleżanka na imprezach co sobotnich się na nią gapił i to nie w zwykły sposób w jaki patrzą się faceci na ładne kobiety. Instynkt podpowiadał mi że coś jest nie tak. To bardzo bolało. Zwracałam mu uwagę i nic.  Wgapia się, zagaduje. Twierdził że dlatego że jest bardzo do niego z wyglądu podobna(to fakt) i traktuje ją jak siostrę. Jednak nie patrzy tak się na siostrę. Kilka tygodni temu stwierdzili że muszą pójść razem na wódkę i się uchlać. Na pytanie co ja na to odpowiedziałam że niezbyt. Ten zaś odpowiedział ?no to ciebie nie będzie?
Sytuacja znowu się powtórzyła ostatnio(właśnie dzień przed moim smsem) Byliśmy po niby poważnej rozmowie, poszliśmy na imprezę do klubu bo on dostał zaproszenie od kolegi naszego i stwierdził że się wygadaliśmy więc możemy się z nimi spotkać.
Dziewczyna przypomniała o wódce. Ten że ?oczywiście!  Ale w kameralnym gronie? Ja zażartowałam że bez mojej koleżanki H. nie idę. On to samo ? że skoro tak to nie idziesz??.
I jeszcze sposób w jaki się gapił jak się całowała ze swoim ?prawie chłopakiem?. Zwróciłam mu uwagę, docisnęłam to się przyznał z  uśmiechem i skrępowaniem że ona mu się podoba. Powiedziałam jej o tym że się gapił, zaczęła się śmiać a mój niby chłopak się wkurzył na mnie.
Sama dziewczyna zwracała że mną się nie zajmuje, nawet nie przytula. Po jej namowach nawet dotknąć mnie nie chciał. To upodlające. Po imprezie chciałam wracać na piechotę, byłam zdenerwowana. Ten nie opuszczał mnie na krok i nie chciał żebym jechała sama do domu bo się martwi. Zatrzymał mnie i poczekaliśmy razem na mój autobus. W międzyczasie przytulił mnie czule i powiedział że zniszczyłam częściowo jego uczucie ale on chce je odbudować. Ogólnie rzecz biorąc rozstanie było czułe. Ja jednak już byłam wyprana ze wszelkich dobrych uczuć. Napisałam owego smsa następnego dnia wieczorem. Nie jestem w stanie patrzeć jak on się zachowuje w stosunku do tej dziewczyny i ogólnie na całą tę sytuację. Choćby ze względu na taki dialog:
--?Czemu na nią się tak patrzysz a mnie pomijasz?
--Bo ona jest bardziej kobieco ubrana

Do tego jeszcze te jego ciche komentarze że jak zwykle stawia bo ja nie mam kasy mimo że dobrze wie że mój obeecny rok jest bardzo ciężki i nie jestem w stanie zarabiać pomijając jakieś od czasu do czasu małe prace na boku. Mówiłam mu wyraźnie też że staram się w tym roku o stypendium naukowe i daję z siebie wszystko na uczelni i w następnym będę już miała czas na pracę.
Ja się nie proszę o jego kasę. Równie dobrze mogę żyć bez tych naszych wypadów do pubu i picia wina w domu i innych głupot.


Tadaaa. Czuję się jak gówno. Jak widać całe moje zaangażowanie bycie przy nim w trudnych sytuacjach i wspieranie nic nie znaczy. Dziękuję. Było wiele miłych chwil podczas których potrafił bardzo fajnie się zachować, jednak to nie wszystko... Myślę że podjęłam dobrą decyzję. Jeśli sam wyciągnie rękę i się zmieni to będzie wspaniale. Jeśli nie to mam przechlapane

Miał ktoś podobną sytuację kiedykolwiek? Pytanie to jest skierowane zarówno do kobiet jak i mężczyzn.

12

Odp: Przerwa w związku

Pomijam meritum, bo na to czy związek w którym czujesz się "gnojona" i wiecznie musisz mieć się na baczności jest Twoim wymarzonym, to pewnie sama potrafisz sobie odpowiedzieć, a uczepię się tej "przerwy".

O co u licha chodzi z tymi "przerwami w związku"? Albo się jest w związku, albo się nie jest. Nie można troche kochać, tak jak nie można trochę być w ciąży. Decyzja bycia w związku jest decyzją budowania czegoś wspólnie, więc albo wspólnie ciągniemy ten wózek albo sobie dziękujemy i każde idzie w swoją stronę. Przerwa w związku to takie troche "od dziś chodzę tylko na lewej nodze"....

13

Odp: Przerwa w związku

Ja chyba jestem z innego pokolenia...
Matko i corko...
Nie ma czegos takiego jak przerwa w zwiazku...
Albo jest sie w zwiazku albo nie.

Przerwa jest w teatrze, szkole itd...

Widze dziwne tendencje. Pojawia sie problem lub ciagnie wielomiesiecznie, to zamiast porozmawiac, poszukac rozwiazania ( zostac razem, powalczyc lub rozstac sie ) ludzie wymyslaja przerwy...

I co dalej? Przerwa wywola nagle olsnienie i pozniej bedzie juz tylko cud, miod i orzeszki oraz spijanie rosy z dziubkow?? A problemy rozwieja sie jak poranna mgla??

Kurza stopa, co za podejscie do sprawy...

14

Odp: Przerwa w związku

99% takich przerw(ale nie wszystkie!) kończy się rozpadem związku. Jeśli zastanawiasz się czy kochasz tzn., że coś jest nie tak...

15

Odp: Przerwa w związku

Też uważam, że przerwy w związku to nie najlepszy pomysł, jak zdarzy się raz, może i drugi a to już początek końca.

16 Ostatnio edytowany przez mcnt (2013-04-11 22:03:06)

Odp: Przerwa w związku

Ile razy mam powtarzać że sama tego nie chciałam i bardzo się starałam?
Co innego zrobić przerwę bo ma się drugiej osoby dość a co innego nie wytrzymywać złego traktowania przez drugą osobę pomimo wielu prośb i groźb i wielokrotnym naciskaniu na rozmowę, którą druga strona traktuje niepoważnie.
Jeśli chodzi o traktowanie związku to jestem staroświecka.  Do tego mój problem polega na tym że trudno mi się zakochać a jeszcze trudniej odkochać a jednocześnie nie chcę być popychadłem
Czytajcie a nie odpisujecie z automatu.  Wszystko opisałam w ostatnim poście.

17

Odp: Przerwa w związku
mcnt napisał/a:

co innego nie wytrzymywać złego traktowania przez drugą osobę pomimo wielu prośb i groźb i wielokrotnym naciskaniu na rozmowę, którą druga strona traktuje niepoważnie.

Ale po co "wytrzymywać". Związek oparty na "znoszeniu" i "wytrzymywaniu" poniżeń? To związek ma być, czy próba męczeństwa?

18 Ostatnio edytowany przez mcnt (2013-04-13 23:02:37)

Odp: Przerwa w związku

Proszę nie czepiać się słówek. Nie piszę tutaj aby ktoś mógł się sobie pomądrzyć. Piszę bo liczę na to że ktoś będzie chciał podzielić się swoimi doświadczeniami jeśli miał podobne
Nie byłam w tym związku dla sportu. Uczucia robią swoje

19

Odp: Przerwa w związku

Przepraszam że post pod postem ale jestem w szoku. Właśnie się dowiedziałam od znajomego że mówił mu że podobno jak byłam u niego że chamsko potraktowałam jego matkę jak mizwróciła uwagę, że kibel u nich blokowałam inikt nie mógł z niego skorzystać i ktoś tam się do pracy spóźnił. Co jest nieprawdą.
Po pierwsze siedzę krótko w łazience a po drugie w życiu bym się tak nie zachowała, prędzej bym się rozpłakała
N I E ROZUMIEM! Dlaczego tak się dzieje? Nie ogarniam!

20

Odp: Przerwa w związku

mcnt, prosisz o rady i opinie, to je otrzymujesz. Nie ma sie o co złościć. A jeśli ich nie potrzebujesz, to po co piszesz na forum?

21

Odp: Przerwa w związku

Spoko. Przepraszam. Jestem po prostu rozbita i na dodatek nie pojmuję tego wszystkiego. Dlaczego? sad

22

Odp: Przerwa w związku

Ale co dlaczego? Związałaś się z człowiekiem o określonym poziomie kultury i obyciu. I otrzymujesz zachowania adekwatne to tegoż.

23

Odp: Przerwa w związku

No tak. Co nie zmienia faktu że jestem w szoku. Nagle sie dowiaduje od znajomego ze to ja sie malo starałam a on latał za mną. Tak jakby bycie przy nim w każdej trudnej chwili się nie liczyło. Nie wiem co zrobić. Co ze sobą począć teraz. Wyjść gdzieś? Ale gdzie? Co zrobić żeby nie zwariowałć?! sad

24

Odp: Przerwa w związku

hej dziewczyny mam problem pomożecie?

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026