Jestem w 7 mcu ciąży i mam 3letniego syna. Moja ciąża jest zagrożona przedwczesnym porodem, biorę Fenoterol. Mój mąż dzisiaj postanowił po prostu przyjechać i wziąć syna do siebie, 300 km stąd. Bo jak twierdzi "ma takie same prawa". Ja nie wiem co mam robić, jestem roztrzęsiona. Boję się, że dostanę skurczy i że będę tu miała z nim wojnę. Pomóżcie, co robić?
Podobne tematy
Rozumiem, iż z Twoim mężem jesteście w separacji itp ?
Ma takie prawo, wziąć syna do siebie, moze chce Cię odciążyć i zaopiekować się synkiem, aby Tobie było lżej i żebyś donosiła dzieciątko do końca ?
Staraj się nie denerwować i pozwól mężowi zaopiekować się synem, będzie Ci lżej. Dziecko w takim wieku potrzebuje uwagi i sprawności rodzica/opiekuna..
p.s, następnym razem, rozwiń bardziej temat, ponieważ z Twojego posta trzeba się długo domyślać...
jesli sądownie nie ma ograniczonych praw rodzicielskich to ma prawo zabrać synka do siebie ale musi wszystko z Tobą ustalić,mim wszystko to ty sprawujesz nad nim opiekę i siła nie ma On prawa Ci go odebrać.
Ja Ciebie rozumiem i wiem że rozłąka z dzieckiem jest stresująca ale popatrz na to z innej strony,mąż może rzeczywiście chce Cię odciążyć z pewnych obowiązków,
a czy to drugie dziecko też jest jego?
Tak, drugie też jest jego. Ja przepraszam, pisałam chaotycznie, ale jestem załamana...
Nie mamy rozwodu. Pozew składam po porodzie, bo sprawa będzie się toczyć 300 km od mojego miejsca zamieszkania. Nie jestem w stanie na razie dojeżdżać (ostatnie miejsce wspólnego zamieszkania). Wiecie.. ja nie mam nic przeciwko ich kontaktom, Boże broń. Zaproponowałam mu nocleg i wszystko- może spędzić czas z nim tutaj. Ja nie puszczę dziecka 300 km stąd z nim. On jest nieodpowiedzialny! On zostawiał go samego w kąpieli (wtedy jeszcze dwulatka)- w wannie! On go zabierał na spotkania z kochanką kiedy ja szukałam pracy! On się gapił w telewizor a dziecko róbta co chceta.. Ja mu za grosz nie ufam i bym się denerwowała... Niech syn podrośnie trochę, nie ma problemu. A teraz wiem, że zaraz by płakał że chce do mamy.
no tak to skoro jest taki nieodpowiedzialny zostawiając dziecko samo w wannie to ja bała bym sie tym bardziej teraz kiedy jest ciut starszy i bardziej ruchliwy.powiem tak zabronić widywac mu się z dzieckiem nie możesz,ale on nie ma prawa zabrać dziecka bez twojej zgody.pogadaj z nim może jakoś da się załagodzić sytuacje i zgodzi się zostać na ten czas przy was.a nie masz przy sobie nikogo innego kto mógł by Ci pomóc??rodziny,przyjaciół,teściów?
Mój tato i brat. Oni moim wsparciem :> Staram się dogadać, ale ciężko... zobaczymy. Dom jest mojego ojca i tato powiedział że jak przyjedzie to on go weźmie na rozmowę.
nie martw się wszystko się ułoży :0 napewno.a tymczasem zapraszam Cię na wątek przebieg ciąży od 1-9 m-ca tam znajdziesz wsparcie w nas kobietkach,które czesto mają podobne problemy zdrowotne,a i może Ty będziesz mogła w jakiś sposób doradzić innym kobietkom ![]()