Witam
skłoniłam sie żeby tu napisac bo sama nie wiem co mam myśleć. Są powiedzenia ze dwa razy do rej samej rzeki sie nie wchodzi itp otd ale w moim przypadku to nie jest do konca tak... otoz majac lat 17 zaczelam spotykac sie z chlopakiem (mial 23 lata) . To on mnie zaczepil pracowal z moim ojcem(nadal pracuje) a wiadomo jak to ojciem swoja corke bardzo chwalil wiec ten postanowil do mnie napisac na nk-bo wtedy byla bardziej znana niz obecnie fb:) i od wiadomosci do wiadomosci zaczelismy smsowac . Pisalismy po 100 smsow dziennie non stop po miesiacu sie spotkalismy i tak spotykalismy sie w tajemnicy przed moim ojcem pol roku! dlaczego w tajemnicy? bo moj ojciec zabronil mi sie z nim spotykac:( bylam zakochana ale na utrzymaniu ojca niestety;/ Moj wtedy chlopak zaprosil mnie na wesele na ktore ojciec powiedzial zebym sobie wybila z glowy ze pojde i tak moj mezczyzna sie obrazil... jak zakomunikowalam mu ze nie moge isc z nim na wesele przestal sie odzywac, jak ja do niego pisalam odpisywal na odwal sie . za jakis czas ja przeplakalam swoje on dzwonil dwa trzy razy - ale ja to zignorowalam i tak kontakt urwal sie na dwa lata - zero kontaktu. przez ten czas spotykalam sie z chlopcami jednakze o nim zdarzalo mi sie myslec, Ostatnimi czasy zaprosil mnie na facebooku i za jakis czas ja napisalam do niego co slychac. od tamtej pory od czasu do czasu ze soba piszemy on nalega na spotkanie ja narazie je przeciagam. Mowil ze o mnie myslal ze byl zly o to wesele dlatego sie nie odzywal ale potem mowil ze dzwonil i to ja olalam jego wiec dal sobie spokoj. czasem jak piszemy to mowi ze chcialby sprobowac jeszcze raz ze ja doroslam on tez ma inne priorytety inaczej w glowie poukladane. Z jednej strony chcialabym ale z drugiej.. skoro raz sie nie udalo i to w tak glupi sposob o co mam zal ze sie do mnie nie odzywal wolalabym poznac kogos innego, ale to tez wcale nie jest proste.
teraz jak piszemy on sam mowi ze sie zmienilam, wydoroslalam, fakt bo kiedys to co mnie u niego bawilo zarty , riposty teraz mnie draznia i denerwuja
ale tak to fajnie mi sie z nim rozmawia czesto cale nocki smsujemy... Jak myślicie spróbowac po raz kolejny ??? dziekuje za uwage:)
Podobne tematy
Witam:) Wiesz co, wydaje mi się,że warto spróbować:) Wtedy i Ty byłaś młoda i on w sumie też, po za tym rozstaliście się przez totalną głupotę:) A skoro teraz dobrze Wam się rozmawia, oboje chcecie się spotkać, to dziewczyno ulituj się nad nim i zgódź się wreszcie:) A przekonasz się co będzie dalej:)
Pamiętaj, że liczy się to co jest tu i teraz, a nie to co było kiedyś
![]()
Pozdrawiam ![]()
ja na twoim miejscu bym zaryzykowala.. moze faktycznie sie uda.. Jesli sie z nim nie spotkasz bedziesz dalej rozmyslac jakby to bylo gdybyscie znow byli parą.. A tak to przekonasz sie jaki jest, czy nadal cie kreci
sprobuj nic nie tracisz
ja tak samo jak poprzedniczki, spotkalabym sie z nim. Sama mialam taka sytuacje tylko ze my sie spotkalismy po 5 latach ![]()