Witam, mam taki problem... Ponieważ byłem dzisiaj u dziewczyny, jesteśmy ze sobą 6 miesięcy, i powiedziała mi że chce przerwy (rozpłakała się, poza tym mi też łzy zaczęły lecieć). No i tak, powiedziała że chce przerwy, chodzimy jeszcze do szkoły i powiedziała, że chce, żebyśmy byli jak koledzy, tzn. że rozmawiamy ze sobą i jak się mijamy, to żeby nie było, że się nie znamy... Bo tak jak chodziliśmy do szkoły, to buziaki na powitanie i gdy się żegnaliśmy, a ona powiedziała, że już tak nie może, że już ją męczy... Nie wiem co robić... Powiedziała mi że mnie kocha, i nie chcę rozstania tylko przerwy. Odpocząć od siebie, ode mnie i chcę pobyć sama. Chcę na razie być ze mną jako kolega-koleżanka. Nie wiem co mam robić. Odpuścić? Dodam tylko, że piszemy codziennie, to na fejsie to przez sms'y. Mamy po 18 lat. Dzisiaj napisała mi też, że nie może się do mnie tak nie odzywać i jak mam jakiś problem, to żebym walił do niej jak w dym, że za dużo ze sobą spędziliśmy czasu, żeby tak O odstawić mnie na bok. Miał ktoś podobny problem? Bardzo proszę o wypowiedzi...
Podobne tematy
Bez powodu tej przerwy nie chce. Daj jej czas żeby wszystko przemyślała. Nie bądź natrętny. Możesz jej powiedzieć że ją kochasz i dasz jej tyle czasu ile potrzebuje.
Nie jestem natrętny, ona sama do mnie pierwsza piszę. A jak nie odpisuje bo śpię np. w dzień to dzwoni i się martwi, czy aby mi nic się nie stało.
Zależy jej. Tylko dlaczego chce przerwy?? Może to afiszowanien się w szkole na przerwach buziakami przestało się jej podobać. Koleżanki z klasy coś głupiego dogadają. Różnie może być.
[...] za dużo ze sobą spędziliśmy czasu, żeby tak O odstawić mnie na bok. Miał ktoś podobny problem? Bardzo proszę o wypowiedzi...
Zbytnia intensywność spotkań nie służy budowaniu relacji. To jest taki przyspieszony wzrost... Zwłaszcza jak macie po naście lat i naukę, może to działać obciążająco, zbyt absorbować. Daj wytchnienie i bardziej zwracaj uwagę na utrwalanie relacji. Wsłuchuj się w sugestie i nie narzucaj swojej obecności.
Osobiście nie wierzę w coś takiego jak "przerwa w związku". Dla mnie taka "przerwa" to łagodny sposób aby wymigać się ze związku. To przedłużanie czegoś nieuniknionego, czyli rozstania.
Przerwa wynika z potrzeby wycofania się aby coś przemyśleć, odpocząć, co jest równoznaczne z tym, że ktoś stracił zainteresowanie, ma wątpliwości, męczy się w związku, może myśli o kimś innym itp. Czasami trudno nam zaakceptować w nas samych, że coś na czym nam zależało nagle z jakiś powodów blaknie - bronimy się przed tym. Naiwnie nam się wydaje, że jak coś przemyślimy, zdystansujemy się to znów wszystko wróci do normy, znów zachce nam się wciąż trwać w związku.
Jednak taka potrzeba w nas zazwyczaj świadczy, że bliżej nam ku zakończeniu czegoś niż odwrotnie. Trudno jest zadecydować o zakończeniu związku jeśli spędziliśmy z kimś dużo czasu, dobrego czasu, nauczyliśmy sie siebie itp. Jednak nie da się budowac związku tylko na przyzwyczajeniu, na poczuciu zobowiązania, na współczuciu wobec drugiej osoby.