Hej!
Mój facet ma około 183/184 cm, ja 157. Co myslicie o takiej róznicy wzrostu?
Podobne tematy
Ja mam 180, żona 160 -- w czym problem? Nie rozumiem? Na stojąco się kochać to mało komfortowe, ale innych problemów nie zauważyłem.
Hej!
Mój facet ma około 183/184 cm, ja 157. Co myslicie o takiej róznicy wzrostu?
Normalna sprawa, odwrotnie byłoby gorzej ![]()
Czym Ty się martwisz?
Ja bym chciała takiego mężczyznę , zwłaszcza gdy sama należę do wysokich dziewczyn.
Ciesz się , że nie jest odwrotnie , choć miłość nie wybiera. Pamiętaj ![]()
Dokładnie tak jak pisze morte81
dobrze że to on jest wyższy
a tak całkiem poważnie mówiąc to przecież nie wzrost jest najważniejszy tylko to co czujesz ![]()
No ale głupio wygląda:wysoki facet i taki maluch.
No ale głupio wygląda:wysoki facet i taki maluch.
A bzidulla jak zwykle marudzi
.
Ty lepiej pomyśl, co przeżywa para, gdzie facet ma 204cm, a dziewczyna jest niższa od Ciebie
.
Oprócz kłopotów z wysokością zlewozmywaka i umywalki cała reszta to u nich radość
.
przynajmniej możesz bez problemu zakładać szpilki;) wydaje Ci się pewnie że jest dużo od niego niższa a tak naprawdę różnicie się o głowę. to fajnie wygląda. szczególnie że teraz jest bardzo mało wysokich facetów...
Bo rację mam. Komicznie wygladają takie pary.
Bo rację mam. Komicznie wygladają takie pary.
Nawet jeśli miałabyś rację - co z tego, jeśli są szczęśliwe?
Moim zdaniem takie pary wyglądają uroczo.
Mój brat ma 193cm a jego dziewczyna gdzieś około 165. Do tego jest bardzo drobniutka. Ale jej zazdroszczę bo nosi ją non stop na rękach ![]()
Moja dawna koleżanka wręcz gustowała w wysokich facetach. No i ma męża 195cm a sama ma 170cm. Jej przeszczęśliwa bo uwielbia wysokie szpilki.
No ale głupio wygląda:wysoki facet i taki maluch.
Nie nie -- to nie jest żyrafa i misiu, ale kobieta i mężczyzna, czyli wysoki facet i seksi baba. Nie wygląda to głupio.
Komicznie to wygląda kawał , wysokiej baby i facet od niej niższy.Nawet tego samego wzrostu.
Panowie powiedzcie naszej koleżance, że małe kobiety są śliczne i ze budza w was rozczulenie i chęc opieki.
14 2013-02-15 19:15:37 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-02-15 19:17:01)
Mój mąż ma 190 cm wzrostu a ja 160 cm i jakoś nie jest to jakimś problemem. Nie większym niż to, że mój mąż myje zęby pół godziny.
Brzydulla, Ty przy Twoim wzroście, chyba zresztą takim samym jak mój, zapewne jesteś maluchem, i wyglądałabyś komicznie, przy wysokim facecie, ja przy moim wzroście jestem normalną niewysoką i nie niską kobietą. To zapewne dlatego, że nie przyciskają mnie do ziemi kompleksy.
Mój mąż ma 190 cm wzrostu a ja 160 cm i jakoś nie jest to jakimś problemem. Nie większym niż to, że mój mąż myje zęby pół godziny.
Brzydulla, Ty przy Twoim wzroście, chyba zresztą takim samym jak mój, zapewne jesteś maluchem, i wyglądałabyś komicznie, przy wysokim facecie, ja przy moim wzroście jestem normalną niewysoką i nie niską kobietą. To zapewne dlatego, że nie przyciskają mnie do ziemi kompleksy.
A może po prostu brakuje Ci obiektywizmu.
punka_90: wygoogluj sobie: Hayden Panettiere i Wladimir Klitschko
to dopiero różnica wzrostu!
poza tym, u mnie jest niemal identycznie jak u ciebie: ja niecałe 160, on 185. i jest super ![]()
A od kiedy to skrajny pesymizm ma coś wspólnego z byciem obiektywnym?
To akurat nie ma nic wspólnego z pesymizmem. Bardziej samokrytycyzm. 