netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?

15 odpowiedzi6 138 wyświetleńzałożony przez Kasilas, 06.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1 Ostatnio edytowany przez Kasilas (2013-02-06 21:36:33)

Temat: Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?

Witam wszystkich serdecznie

Chciałbym się podzielić a jednocześnie znaleźć wytłumaczenie dlaczego się nie rozumiemy.
Czy to jest wytwór tylko mojej "chorej" wyobraźni, że się żony czepiam. Czy jednak mam prawo o pewne rzeczy spytać u usłyszeć rzeczową odpowiedź a nie narażać się na kłótnie, krzyki, awantury. Jest tu wiele kobiet na forum może któraś mi pomoże.

Otóż

Jesteśmy z żoną już 23 lata w tym 17 po ślubie. Różnie się układało ale od jakiegoś roku wspólnych kłótni jest zbyt wiele. Zaczęło się od tego, że przypadkiem zobaczyłem u żony po powrocie z firmowego spotkania sms-a o takiej treści "uwielbiam Cię, wspaniale mi się z Tobą tańczyło" żeby było śmieszniej wysłała go kobieta. Spytałem więc żony jak było na spotkaniu i czy tańczyliście. Żona na to, że nie. Więc ja jej mówię że przecież widziałem sms-a. Strasznie się wściekła i wpadła w furię. Potem były jeszcze jakieś sms-y od tej dziewczyny i maila. Teraz już ich nie ma bo żona z nią na ten temat rozmawiała i powiedziała jak wygląda sytuacja. Fakt może się czepiam ale czy nie prościej gdyby żona powiedziała, że pewnie tańczyliśmy było fajnie ?? Mi to by wystarczyło i nie szukałbym drugiego dna. Mocno to przeżyłem a najbardziej to, że żona się tak wściekła.
Niepokoi mnie też to że żona od długiego czasu znacznie wcześniej niż te sms-y nie ma potrzeby bycia ze mną. Gdy chciałem obejrzeć z nią film i włączałem telewizor w salonie ona zazwyczaj szła do sypialni na górze. Gdy z kolei przychodziłem do sypialni ona dziwnym trafem oglądała telewizję w salonie. To było dość częste i wiele razy próbowałem z nią na ten temat porozmawiać, że potrzebuję spędzić z nią trochę czasu sam bez dzieci, teściowej itp. na co ona się oburzała komentując, że przecież całą noc śpię z nią. Nie chcę za dużo pisać a jedynie zobrazować sytuację więc podsumuję to wczorajszą awanturą.
W grudniu przed świętami żona dowiedziała się, że jadę z kolegami za granicę w styczniu na narty. I dziwnym trafem ze swojego prywatnego ukrytego konta wykupiła na gruponie hotel w Gdańsku w tym terminie. Nic mi o tym nie mówiła. Oczywiście przez przypadek to odkryłem i niejako wymusiłem na niej potwierdzenie zamówienia pokoju. Wczoraj planowaliśmy przy okazji koncertu w Katowicach w przyszłym tygodniu wypad na Słowację. Zaproponowałem 2 dni pobytu w Besenowej w Hotelu. Ona na to, że to drogo, więc ja jej mówię, że taniej niż ten jej hotel (przełożyła na marzec). Ona na to, że nie płaciła za niego. Ja jej mówię, mże płaciła bo widziałem wyciąg .......... no i się wściekła. Furia, złość wyzywanie mnie od sadystów itp. (zresztą słucham tego ciągle nie przebiera w słowach). Pytam ją więc dlaczego kłamie ?? I znów furia płacz itp. Pomóżcie mi zrozumieć tę sytuację. czy to ja się czepiam bez sensu ?? Czy to jednak Ona jeśli nie ma nic do ukrycia powinna grać ze mną w otwarte karty. Po co to owijanie w "bawełnę", lewe konta itp ??
Reakcja żony na ten hotel była identyczna jak w przypadku wcześniej opisanego sms-a (i kilku innych) z tym, że wiem iż teraz najzwyczajniej mnie kłamała nie wiem jednak po co.

2

Odp: Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?

Skąd wiesz, że ten SMS był od kobiety, a nie od faceta zapisanego w komórce np. jak Ania?

3

Odp: Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?

Kasilas,myślę że sytuacje które opisujesz są co najmniej dziwne.
Coś tu nie jest tak . Nie sadzę ,że to Ty się czepiasz i coś sobie ubzdurałeś.
Jesteście w związku małżeńskim, a Twoja żona nie wiadomo dlaczego tak nagle zaczęła ukrywac różne sprawy przed Tobą.
Nawet to, że tańczyła z kimś to nie jest przecież nic złego ,ale dlaczego kłamie i wpada w furię na wieśc o tym ,że przypadkiem już wiesz .
Chyba,że jesteś strasznie zazdrosny i taniec z kimkolwiek stanowiłby problem dla Ciebie.

Nie chcę wyrokowac,ale Vuk może miec tutaj rację .
Wygląda na to ,że żona zaczyna odsuwac się od Ciebie.

Uważam ,że nadal potrzebna Wam jest szczera rozmowa, właśnie gra w otwarte karty.
Będziesz ją sprawdzał to tylko będzie coraz gorzej .

4

Odp: Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?

Też uważam tą sytuację jako dziwną.
Kiedyś byłam związana z facetem pół roku, też były dziwne telefony, które odbierał w mojej obecności, pewnego razu zobaczyłam na wyświetlaczu, że dzwoni kobieta, potem usłyszałam, że to kolega - z imieniem kobiety?
Potem jeszcze były dziwne nocne i weekendowe wyjazdy.
Pewnego razu postanowiłam to sprawdzić, pożyczyłam auto i zabawiłam się w detektywa, moje podejrzenia okazały się faktem.
Uważam, że nie warto życ w niepewności, mnie to zbyt wiele kosztuje

5

Odp: Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?

Vuk - ma racje .
Moj byly malzonek tez kochanke mial zapisana jako Jurka . Wiec , ludzie , ktorzy nie kochaja , sa perfidni , klamia , a kiedy klamstwo wychodzi na jaw reaguja agresja.
Zona ma cos do ukrycia i dowiedz sie jak najszybciej co.
Spedziliscie dlugie lata razem , wiec szczerosc nalezy Ci sie , wymagaj  rozmowy.

6

Odp: Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?

Ty nie masz chorej wyobraźni a Twoja zona najprawdopodobniej  przeżywa romans.  Celowo i specjalnie napisałam romans (dla mnie to krótkotrwałe zauroczenie które może minąć), bo zależnie od podejścia do życia czasem można wyprowadzić swój zwiazek na prostą, tylko pytanie czego Ty chcesz. Musisz sie dobrze zastanowić i zależnie od tego postepować.

7

Odp: Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?

Dziękuję wszystkim za zabranie głosu. Czytam i nie dowierzam sobie ..... ??
Jak pytam żonę to mówi, że jestem jej jedyny smile a ja jestem tyranem który nie wiadomo czego się dopatruje i czego od niej chce!!
Kilka dni temu dowiedziałem się, że żona wyjeżdża na szkolenie w okolice Warszawy. W związku z tym, że sam jestem col tydzień w Warszawie i wynajmuję tu mieszkanie bo prowadzę w Warszawie interesy zadałem jej pytanie o której rozpoczyna szkolenie. Odpowiedziała, że wcześnie rano. Więc zaproponowałem jej by przyjechała do mnie dzień wcześniej i spędziła ze mną noc a rano pojedzie na szkolenie. Na co żona odpowiedziała, że właśnie i tak miała przyjechać dzień wcześniej bo wieczorem kolega z pracy chciał się jeszcze z nimi spotkać na tzw. "pogaduszki". Szczerze mówiąc zatkało mnie. Co powinienem w tej sytuacji zrobić ?? zażądać by była ze mną (narażając się na kolejne kłótnie że jestem paranoicznie zazdrosny) czy może sobie odpuścić temat ?? Powiem Wam że jestem w kropce żeby nie powiedzieć w "czarnej D***e".
Może ktoś ma jakiś pomysł jak rozwiązać tę sytuację. Ja nigdy bym tak nie postąpił nawet gdybym żonę zdradzał!! Przyjechał bym w ciemno do niej. Ratunku bo zwariuję smile

8

Odp: Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?

napisz żonie że bardzo byś chciał żeby przyjechała do Ciebie bo ją potrzebujesz itp. Wtedy zobaczysz czy unika z Tobą jakiś bliższych kontaktów, jeżeli tak to coś jest nie tak...
Mi też się wydaje że ta "koleżanka" to facet podpisany kobiecym imieniem... Wydaje mi się że spokojną rozmowa przy jakimś miłym nastroju powinna skłonić twoja żonę do otwarcia się i powiedzenia Ci prawdy, jeżeli zacznie się wykręcac i denerwować, np. Gdy zapytasz się jej o twoje obawy przy romantycznej kolacji, to wiadomo że coś jest na rzeczy i masz prawo mieć obawy...

9

Odp: Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?
zagubiona4994 napisał/a:

napisz żonie że bardzo byś chciał żeby przyjechała do Ciebie bo ją potrzebujesz itp. Wtedy zobaczysz czy unika z Tobą jakiś bliższych kontaktów, jeżeli tak to coś jest nie tak...
Mi też się wydaje że ta "koleżanka" to facet podpisany kobiecym imieniem... Wydaje mi się że spokojną rozmowa przy jakimś miłym nastroju powinna skłonić twoja żonę do otwarcia się i powiedzenia Ci prawdy, jeżeli zacznie się wykręcac i denerwować, np. Gdy zapytasz się jej o twoje obawy przy romantycznej kolacji, to wiadomo że coś jest na rzeczy i masz prawo mieć obawy...

Już kilka razy próbowałem .................. tej rozmowy nie da się przeprowadzić w spokojny sposób. Unika mnie na co dzień niestety. Wiele razy jej tłumaczyłem, że dzieci są bardzo ważne ale My musimy znaleźć czas dla siebie. Dla niej to kosmos. Ucieka i twierdzi, że się przyczepiam i szukam problemów.

10

Odp: Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?

przepraszam że tak bezpośrednio... Ale jak ostatnimi czasy wygląda wasze życie łóżkowe? Zmieniło się od kiedy zaczęła tak kręcić.? Unika bliskości z Tobą?

11 Ostatnio edytowany przez Kasilas (2013-02-18 22:08:04)

Odp: Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?
zagubiona4994 napisał/a:

przepraszam że tak bezpośrednio... Ale jak ostatnimi czasy wygląda wasze życie łóżkowe? Zmieniło się od kiedy zaczęła tak kręcić.? Unika bliskości z Tobą?

Szczerze ?? raczej nie chyba częściej się kochamy niż kiedyś. Żeby nie było tak kolorowo to w 99% z mojej inicjatywy.

12

Odp: Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?

a masz jakieś obawy? Jeżeli przed tym szkoleniem nie wpadnie do Ciebie, ją bym na twoim miejscu się zaczęła się obawiać sad ale nie chce sugerować, tylko mówię że ją bym zaczęła się obawiać o to czy mój partner kogoś nie poznał i chciala bym go jakoś sprawdzić.

13

Odp: Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?
zagubiona4994 napisał/a:

a masz jakieś obawy? Jeżeli przed tym szkoleniem nie wpadnie do Ciebie, ją bym na twoim miejscu się zaczęła się obawiać sad ale nie chce sugerować, tylko mówię że ją bym zaczęła się obawiać o to czy mój partner kogoś nie poznał i chciala bym go jakoś sprawdzić.

Więc co proponujesz, doradzasz ?? Jak mam postapić ?

14

Odp: Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?

może sprawdź na początku czy przyjedzie do Ciebie na noc. I może gdybyś te twoje zapytania o ta "koleżankę" okręcił trochę w żart to wtedy by coś powiedziała, czy zdenerwowała by się jak zawsze? sad nie chce niczego sugerować ale ją bym się obawiała, więc próbowała bym przez rozmowę dojść do prawdy, bo obawiało by mnie zachowanie tej drugiej osoby, unikanie mnie itp.

15

Odp: Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?

Cześć Kasilas!
Sądzę, że powinieneś spróbować z innej strony - może zamiast naskakiwać na nią o te smsy czy spotkania, po prostu poproś ją o numer do tego gościa, albo chociaż niech Ci opisze kto to taki, żebyś nie musiał się o nią martwić. Myślę, że podejście spokojne, od strony kochającego męża, którym przecież jesteś, jest o wiele lepsze, bo w końcu troszczysz się o żonę.
Z drugiej strony miej się na baczności, obserwuj dyskretnie jej zachowanie, mimikę twarzy. Może tak naprawdę nie wpada w szał, kiedy kłócicie się o te tajemnicze sprawy a jest smutna, zmartwiona czymś?
Daj znać, jaka jest sytuacja, trzymam kciuki!

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Żona kłamie czy ja nic nie rozumiem ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026