moja corka ma 2,5 roku i ma energii, ze chyba by weszla na mount everest. Skacze po stolach, krzeslach, segmentach, grzejnikach. Non- stop. Przeraza mnie to, bo dla niej im wyzej tym lepiej. Najgorsze jest to ze mam druga corke 1rok i 3 mies i robi dokladnie to samo!
Mama po prostu 2 malpki w domu. Pomocy!
Nie daje im slodyczy ani napoi slodzacych, bo po nich jest jeszcze gorzej.
Uspokajam, prosze i nawet zaczelam stosowac klapsy, ale nic to nie daje. I tak od 3 miesiecy.
Prosze o jakies rady.
Podobne tematy
2 2013-02-05 18:04:18 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-02-05 18:05:46)
mój syn 2 letni jest dokładnie taki sam,zupełne przeciwieństwo swojego brata gdy ten był w jego wieku ![]()
czasami też mam dosyć,ostatnio właśnie upodobał sobie noszenie ze sobą krzesła wszedzie,dlatego wchodzi na meble,okno które potrafi otworzyć,
muszę mieć oczy dookoła głowy żeby czegoś nie wywinął,a teraz jak chory siedzi w domu to jest tragedia
robię wszystko aby się wyżył przez cały dzień,ale i tak czasem to za mało ![]()
Czyli witam w klubie... Moje obie lubia krzesla...
masakra jakas... Nie usiedza ani minuty. Rodzina podejrzewa ADHD. Ale nie sadze. Kiedys ADHD to byl zwykly lobuz, czyz nie? ![]()
Dzieci szukaja sobie rozrywki bo moze zwyczajnie sie nudza. Wyobraznia dziala a zapewne same jeszcze nie umieja sie bawic, nie wiedza jak zajac sobie czas. Pokaz dzieciom rozne mozliwosci zabawy. Klocki, puzzle ( tak tak, moj synek ma 2,5roku, i uklada puzzle). Sprobuj zajac czyms maluchy. Skoro to dziewczynki to niech przebieraja lalki np...
mój puzzle ma gdzieś,najlepiej myłby gary cały dzień ![]()
mój puzzle ma gdzieś,najlepiej myłby gary cały dzień
oby zostalo mu to na przyszlosc ![]()
probowalam puzzle, lalki, klocki, ale tylko wszystko rozwala i szukaja dalej czegos do demolowania. maskra jakas. Lubia bajki i ksiazeczki jak im czytam, ale je rwa na czesci. Bajki gora 5 minut ogladaja i koniec. Dalej demolka. Nie mam pojecia. Na dwor wychodze, tez nic. Nie wiem. Naprawde.
u mnie też demoluje,teraz na urodziny dostał samochód od dziadka,był dobry tylko 5 minut
zaraz połamał
lubi sobie porzucać wszystkim co mu w ręce wpadnie,jeszcze mam taki problem że jest godzina 16.30-17 a on juz pod łazienką stoi bo chce sie kapać
moj syn tez mial czas ze wszystkim rzucal, ale przeszlo mu. Teraz ma okres na ogladanie filmikow na yt gdzie pokazane jest, jak zlozyc auto z czesci, auto zabawke rzecz jasna.
Pierwsze, co przychodzi mi na myśl, to wszelkiego rodzaju zajęcia, które dziecko po prostu fizycznie zmęczą - niech maluszek pojeździ na rowerku, pokopie piłkę, pobiega, pobawi się w berka czy ciuciubabkę. Byłabym ostrożna z używaniem pojęcia ADHD, bo może są to dzieci żywe, które trzeba tylko właściwie zająć i ukierunkować.