netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Problem z byłym facetm. ;/ zerwał i nagle sobie przypomniał. Pomocyyy!

12 odpowiedzi7 024 wyświetleniazałożony przez winky00, 03.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Problem z byłym facetm. ;/ zerwał i nagle sobie przypomniał. Pomocyyy!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Problem z byłym facetm. ;/ zerwał i nagle sobie przypomniał. Pomocyyy!

Byliśmy razem 3,5 roku.

Ryczałam każdego dnia, każdej nocy przez kilka miesięcy, schudłam, byłam wrakiem człowieka. Nie miałam siły żyć. Błagałam żeby wrócił, ale przynosiło to odwrotny skutek. Olewał i odrzucał mnie jeszcze bardziej.. Potrzebował mnie tylko do jednego. Nie chciał wrócić, był cholernie stanowczy. Krzyczał "nie wrócę do Ciebie", ale jednocześnie tulił, chciał całować i .....   
bawił się mną, a ja umierałam w bólu. Dawał i odbierał nadzieję. Przytulał, a potem kazał spadać..

opamiętałam się. Zerwałam kontakt. Było ciężko. Co jakiś czas odzywał się, rozwalając mnie na nowo i niszcząc. Bo nadal go kochałam...i myślę, że jeszcze czuję coś do niego. Powiedziałam KONIEC, zero kontaktu, nie chciał żebym była jego kobietą, nie będę nigdy w życiu jego koleżanką. Dosyć poniżania. Zrozumiałam, że zrobiłam wariatkę z siebie. Wywaliłam z fb, poblokowałam, wykasowałam numery. Miałam spokój miesiąc. Zero kontaktu.. Stanęłam na nogi, podniosłam się. I jest mi dobrze.. Wspomnienia wracają, bolą, ale ból przez odrzucenie jaki mi zafundował, paraliżuje powoli wszystkie uczucia do niego.... które pozostały.

Dzisiaj, wiadomość od niego.. po miesiącu milczenia "co u mnie", strasznie zaciekawiony był. Krótka rozmowa, olewcza z mojej strony. I wielki bulwers, że nie interesuje mnie co u niego..

Niech mi ktoś wytłumaczy, zniszczył kilka miesięcy mojego życia.. tak strasznie nie chciał ze mną być, ma to co chciał, nie jest ze mną, to po co się odzywa??? Tyle prosiłam, żeby przestał się kontaktować, że wycierpiałam wiele przez niego, i niech da o sobie zapomnieć. Zignorował. Boję się, że moje zakopywane uczucia wrócą, i znów przeżyję drugi raz to rozstanie, nadal mam go w sercu

2

Odp: Problem z byłym facetm. ;/ zerwał i nagle sobie przypomniał. Pomocyyy!

Zastanawianie się nad przyczynami czyjegoś zachowania oddala od znalezienia przyczyn swego zachowania.
Może lepiej odpowiedz sobie na pytanie, czemu prowadziłaś  z nim rozmowę? Dlaczego, gdy zorientowałaś się z kim rozmawiasz, nie rozłączyłaś połączenia? Na co liczyłaś w trakcie tej rozmowy?

3

Odp: Problem z byłym facetm. ;/ zerwał i nagle sobie przypomniał. Pomocyyy!

Nie wiem, myślałam, że jestem na tyle silna już, żeby pogadać z "byłym" jak z kolegą. Że w niczym mi ta rozmowa nie przeszkodzi, nie zburzy mojego dobrego samopoczucia i nie odbierze chęci do życia, jakie wreszcie mam. Niestety.. tylko gorzej się poczułam. Cóż stało się, boje się, że nadal będzie chciał się odzywać, szukać pretekstu (bo w jego domu jest jeszcze kilka moich rzeczy, poprosiłam, żeby wysłał pocztą, nie zgodził się), a ja nadal czuję coś.

4

Odp: Problem z byłym facetm. ;/ zerwał i nagle sobie przypomniał. Pomocyyy!

Na uczucia wpływu nie masz, ale masz wpływ na swe decyzje. Możesz dalej go kochać a mimo to zdecydować o braku jakiegokolwiek z nim kontaktu. Jego wysiłki w celu pogadania z Tobą będą nieskuteczne, jeśli Ty tego kontaktu nie podejmiesz.

5

Odp: Problem z byłym facetm. ;/ zerwał i nagle sobie przypomniał. Pomocyyy!

Dziękuje za Twoje odpowiedzi. Chyba najlepszym sposobem, będzie urwanie znów kontaktu. Takie koleżeństwo z byłym, wykańcza jeszcze bardziej..

6

Odp: Problem z byłym facetm. ;/ zerwał i nagle sobie przypomniał. Pomocyyy!

Miałam kiedyś bardzo podobną sytuację. Na początku nie mogłam sobie z tym poradzić. Błagałam, lamentowałam (nigdy więcej nie popełnię tego błędu:)). Był bardzo stanowczy. Po pewnym czasie tak jak Ty postanowiłam zupełnie zerwać kontakt, przestałam się odzywać, obiecałam sobie, że nigdy już nie napiszę do niego pierwsza. A on odzywał się, raz na miesiąc pisał. Nie byłam wtedy wyleczona z niego. Przeżywalam każdą wiadomość. Starałam się rozmawiać, myślałam, że może nie wszystko stracone. Rozmowa toczyła się długo miło, a potem pod koniec był chamski, w jaki sposób poniżał mnie, sprawiał przykrość. A ja znowu byłam rozstrzęsiona. Postanowiłam w ogóle nie odpisywać i dlugo go ignorowałam dla własnego zdrowia. Nie był zadowolony. Teraz minęło kilka lat,znalazł kogoś i rzadko pisze, z resztą, teraz jest dla mnie tylko wspomnieniem. Nie baw się w rozmowy z nim, jeśli jest jeszcze za wcześnie. Po co rozdrapywać rany, jeśli to do niczego nie prowadzi?

7

Odp: Problem z byłym facetm. ;/ zerwał i nagle sobie przypomniał. Pomocyyy!

Widzisz u mnie też tak było, niby miło się odzywa, i odzywał... za każdym razem pierwszy po zerwaniu kontaktu, a na koniec rozmowy wnerw, że nie jestem zainteresowana jego życiem, i że brak słów co do mnie i wiele więcej przykrych słów. Poniżał mnie.

Tłumaczę to tak, że pewnie oczekuję, w skowronkach odbiorę telefon, że raczył mnie nim zaszczycić, a potem zaleję się łzami, i będę nadal błagać o powrót, I mówić jaki to jest cudowny i jedyny, i czy ma ochotę wrócić. Ego sobie przypomniało o sobie...nie ma kto, płaszczyć i poniżać się przed nim.

Nie będę odpisywać. Odbierać. Ktoś kiedyś fajnie powiedział.. "skoro ostentacyjnie zlewał cię, poniżał, i odrzucał kiedy go błagałaś, to pozostało mu tylko ostentacyjnie błagać cię o powrót i przylecieć na kolanach, jeśli nie zrobi tego, nie jest wart, i wszystkie gierki z koleżeństwem z jego strony nie wchodzą w grę". Tylko szkoda, że tak ciężko to zastosować sad

8

Odp: Problem z byłym facetm. ;/ zerwał i nagle sobie przypomniał. Pomocyyy!
winky00 napisał/a:

Tłumaczę to tak, że pewnie oczekuję, w skowronkach odbiorę telefon, że raczył mnie nim zaszczycić, a potem zaleję się łzami, i będę nadal błagać o powrót, I mówić jaki to jest cudowny i jedyny, i czy ma ochotę wrócić. Ego sobie przypomniało o sobie...nie ma kto, płaszczyć i poniżać się przed nim.

Nie będę odpisywać. Odbierać. Ktoś kiedyś fajnie powiedział.. "skoro ostentacyjnie zlewał cię, poniżał, i odrzucał kiedy go błagałaś, to pozostało mu tylko ostentacyjnie błagać cię o powrót i przylecieć na kolanach, jeśli nie zrobi tego, nie jest wart, i wszystkie gierki z koleżeństwem z jego strony nie wchodzą w grę". Tylko szkoda, że tak ciężko to zastosować :(

I tyle w temacie.
Wiem, że ciężko, ale spróbuj, warto.
Możesz nawet odebrać i po prostu powiedzieć, że nie jesteś zainteresowana, ziewnij przeciągle oznajmiając, że nudzi Cię jego beznamiętna gadanina i powiedz, że zaraz wychodzisz z kumplem do kina, więc sorry Winnetou, ale się spieszysz. Powiedz "miłego dnia, mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku, paaa :D" i ostentacyjnie się rozłącz.
Niech sobie analizuje, co to miało oznaczać.
Jak zacznie pisać i się ślinić, że "jak to, co to", to będziesz wiedziała, że zaczynasz wygrywać. Zobaczysz, jaką satysfakcję poczujesz.
Absolutnie nie interesuj się więcej tym facetem, on i tak zdepcze Cię z ziemią prędzej czy później ponownie.

9

Odp: Problem z byłym facetm. ;/ zerwał i nagle sobie przypomniał. Pomocyyy!

Widze, ze duzo facetow tak postepuje hmm jak sie za nimi lata i poniza to sa chamsy i stanowczy, co jest po prostu przykre i juz duzo o nich mowi hmm

urwij kontakt, a jak przypadkiem bedziesz z nim rozmawiac to usmiechaj sie i nie dawaj po sobie poznac, ze cos do niego czujesz.. bo z tego zwiazku i tak nic dobrego raczej nie bedzie

10

Odp: Problem z byłym facetm. ;/ zerwał i nagle sobie przypomniał. Pomocyyy!

tak nie ma co jeśli po miesiącu braku kontaktu było Ci lepiej to pomyśl jak dobrze może być np po kilku . Daj sobie tą szanse:)ja dałam i nie żałuję. Miałam identyczną historie. Też zerwał ja błagałam, płakałam masakra poniżałam się przez miesiąc. Traktował mnie tragicznie. Mówił, że nie kocha mnie,nie chcę być ze mną i to co było między nami nie ma nic wspólnego z miłością. a i jeszcze że żałuję każdego dnia ze mną. W końcu coś we mnie pękło, aż sama się dziwie jak to się stało, że znosiłam tyle a nagle mój próg wytrzymałości został przekroczony i chociaż nadal czułam bardzo intensywne uczucie do niego to zerwałam kontakt. I wtedy on zaczął pisać. " hej co u Ciebie" kiedyś w nocy napisał czy śpię. Nigdy mu nie odpisałam. Pisał przez 2 miesiące mniej więcej co tydzień dwa co u mnie. W końcu przestał. i dobrze , bo przynajmniej teraz spotykam się z kimś kto mnie traktuję dobrze i ja też jestem spokojna. ale również zastanawiałam się bardzo po co takie typy piszą. Moim zdaniem dla podbudowania ego, bo im pada poczucie wyższości nad nami kiedy nagle ich olewamy. Jak to tak byłyśmy z nimi a nagle umiemy całkowicie się odsunąć. Nie mogą tego znieść i piszą. Tak myślę. Chociąz takich jak mój były ludzi to ja chyba nie pojme nigdy:P

11

Odp: Problem z byłym facetm. ;/ zerwał i nagle sobie przypomniał. Pomocyyy!

Nie wiem czy dobrze zrobiłam. Miotam się. Odezwał się znów, i nie wytrzymałam emocje wzięły górę. Napisałam, że nie chcę nigdy więcej rozmawiać z człowiekiem, który mnie tak poniżył i potraktował, że już nigdy nie będziemy nawet znajomymi. Że cholernie przez niego wycierpiałam, i że dla mnie człowiek, który nie daję szansy drugiemu człowiekowi nie istnieję. I generalnie, że nigdy mu nie wybaczę tego, że poniżałam się błagając go o powrót, a on mnie tak chamsko odrzucał..

Stwierdziłam, że jak zacznę w rozmowie pokazywać, że u mnie wszystko ok, i że układam życie i jest mi dobrze, to odezwie się znowu, albo będzie chciał się spotkać. I złamie mnie w końcu. Chciałam żeby był świadomy tego co zrobił, jak mnie potraktował. I jak to boli, i jakie to niesie konsekwencje, że tak się traktuje chamsko drugą osobą. Nie chciałam udawać, że jest super, bo przecież zrównał mnie z błotem, i zabawiał się mną tyle miesięcy, a teraz będzie sobie bezkarnie pisał co 2,3 tyg "co u mnie". Niech nie tyka "terenu" który porzucił. Przecież tak bardzo nie chciał ze mną już być, więc ma co chciał. Tylko czy dobrze zrobiłam robiąc taki najazd na niego??? stwierdził, że piszę jakieś głupoty, więc chyba uważa mnie już za jakąś wariatkę smile

Bo takiego rodzaju wiadomości, tylko trochę "łagodniejsze" wysłałam mu już 2 razy wcześniej, i nie odzywał się przez chwilę, a potem znów pisał jakby nigdy nic się nie stało (jakby czekał na moment, kiedy ta moja złość, gniew miną)

12

Odp: Problem z byłym facetm. ;/ zerwał i nagle sobie przypomniał. Pomocyyy!
winky00 napisał/a:

Nie wiem czy dobrze zrobiłam. Miotam się. Odezwał się znów, i nie wytrzymałam emocje wzięły górę. Napisałam, że nie chcę nigdy więcej rozmawiać z człowiekiem, który mnie tak poniżył i potraktował, że już nigdy nie będziemy nawet znajomymi. Że cholernie przez niego wycierpiałam, i że dla mnie człowiek, który nie daję szansy drugiemu człowiekowi nie istnieję. I generalnie, że nigdy mu nie wybaczę tego, że poniżałam się błagając go o powrót, a on mnie tak chamsko odrzucał..

Stwierdziłam, że jak zacznę w rozmowie pokazywać, że u mnie wszystko ok, i że układam życie i jest mi dobrze, to odezwie się znowu, albo będzie chciał się spotkać. I złamie mnie w końcu. Chciałam żeby był świadomy tego co zrobił, jak mnie potraktował. I jak to boli, i jakie to niesie konsekwencje, że tak się traktuje chamsko drugą osobą. Nie chciałam udawać, że jest super, bo przecież zrównał mnie z błotem, i zabawiał się mną tyle miesięcy, a teraz będzie sobie bezkarnie pisał co 2,3 tyg "co u mnie". Niech nie tyka "terenu" który porzucił. Przecież tak bardzo nie chciał ze mną już być, więc ma co chciał. Tylko czy dobrze zrobiłam robiąc taki najazd na niego??? stwierdził, że piszę jakieś głupoty, więc chyba uważa mnie już za jakąś wariatkę smile

Bo takiego rodzaju wiadomości, tylko trochę "łagodniejsze" wysłałam mu już 2 razy wcześniej, i nie odzywał się przez chwilę, a potem znów pisał jakby nigdy nic się nie stało (jakby czekał na moment, kiedy ta moja złość, gniew miną)

mam to samo, tyle że mi jeszcze odwagi nie starczyło na to żeby mu pojechać....zresztą zawsze starałam się łagodnie wszystko tłumaczyć, a on i tak odczytywał to jako atak, a co dopiero jak powiedziałabym mu to co mam na myśli w ostrzejszy sposób- hehe ciekawe....
powoli odczuwam, że mam dość jego pisania....zapraszania mnie na jakieś spotkania...rozmowy itp.
niestety ode mnie obojętność płynie...

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Problem z byłym facetm. ;/ zerwał i nagle sobie przypomniał. Pomocyyy!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026