Witam was wszystkich! Żeby nie przedłużać przechodzę do sedna sprawy.
Wszystko zaczęło się od stycznia, kiedy brat posmakował na nowo alkoholu i niestety się wciągnął. Wcześniej wysyłaliśmy go na leczenie przymusowe, ale się nie stawił. Potem mama postawiła mu ultimatum, że jeżeli mieszka pod dachem rodziców ma się stosować do zasad panujących w rodzinie, a jak nie to może się wyprowadzać. Wtedy się ogarnął- działo się to jakiś rok temu.
Teraz jest jeszcze gorzej, już wszystko piszę.
Codziennie przychodzi do domu pijany, od tygodnia nie chodzi do pracy, leży w łóżku albo wychodzi pożyczać o kolegów. Sytuacja się komplikuje, ponieważ także tata narobił długu i nie może znaleźć pracy, a mama na tą chwilę jest jedyną żywicielką. Ja mam 18 lat i tak samo szukam pracy, ale także mam szkołę i maturę na której tez muszę się skupić a nie pomogą mi w tym dodatkowe nieobecności w szkole. Mama nie zarabia dużo, ale starczy na pokrycie opłat i kupienie jedzenia. Brat ciągle wyłudza pieniądze, i ciągle mu je mama dawała, a on obiecywał że to ostatnia setka i tak w kółko. Rozmawiałam z rodzicami, ale oni mają to do siebie, że wiedza że źle robią a i tak jeszcze bardziej pomagają mu dostarczając gotówkę. W końcu mama jak i tata zaczęli mu odmawiać i brat teraz szuka kasy u kolegów.
Szukałam poradni psychologa, ale zawsze mówią że brat musi chcieć iść i skończyć z tym. U niego nie widać czegoś takiego-mama mu mówi żeby przestał, ten na nie, tata to samo też na nie, mnie w ogóle nie słucha bo uważa za gówniarę która nic nie wie i nie rozumie min. Jemu nie da się przetłumaczyć do tego pustego łba! Wie że jest ciężko, ale według niego on jest szczęśliwy. Rodzice się zaczynają wyzywać już tak porządnie na ostro przez długi jakie narobił tata, ale to o brata chodzi.
Wcześniej on i mama byli żywicielami i jakoś szło, ale teraz jest masakrycznie.
Błagam, pomóżcie mi z tym. Martwię się o niego. Facet ma 27 lat, niewiele mogę zrobić nie da się mu nic powiedzieć. Może powinnam napisać do jego kolegów żeby też jakoś wpłynęli na niego? A co wy myślicie o tym problemie?